Odpowiedź wydaje się prosta - Jezus. Jednak kiedy zagłębimy się bardziej w Nowy Testament, to okaże się że sprawa nie jest taka oczywista, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Przypomnijmy sobie, że zgodnie z dogmatem który zapadł na Soborze Chalcedońskim (451 r.) mamy co następuje:
Jezus jest prawdziwym Bogiem (ma naturę boską), oraz jest prawdziwym człowiekiem (ma naturę ludzką). Te dwie natury są „bez zmieszania”, „bez zmiany”, „bez podziału”, „bez rozdzielenia”.
Ktoś się może spytać, czy to boska natura wisiała na krzyżu? - nie w sensie fizycznym. Natura człowieka to jego wewnętrzne cechy, sposób bycia, skłonności, np. dobroć, impulsywność, racjonalność, więc pytanie jest bez sensu.
Czy osoba będąca Bogiem wisiała na krzyżu?” - według chrześcijaństwa tak.
Czy poniosła śmierć? - oczywiście.
Tutaj rodzi się pytanie - dlaczego? Bo logicznie to sam Bóg złożył samego siebie w ofierze.
Kto zawisnął na krzyżu?
-
Albin
Kto zawisnął na krzyżu?
Ostatnio zmieniony 2026-06-01, 19:56 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mareta
- Super gaduła

- Posty: 1386
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 195 times
- Been thanked: 250 times
Re: Kto zawisnął na krzyżu?
Witaj. Zapewne bardzo się spieszyłeś, albo masz dysortografię, jednak pisz Bóg zawsze z dużej litery, tak na przyszłość.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
- AdamS.
- Elitarny komentator

- Posty: 3788
- Rejestracja: 4 lis 2021
- Lokalizacja: Górskie pustkowia
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 1455 times
- Been thanked: 1743 times
Re: Kto zawisnął na krzyżu?
Patrząc na to po ludzku, masz rację - trudno zrozumieć, że Bóg (jakkolwiek Go rozumiemy) mógłby być fizycznie ukrzyżowany i ponieść śmierć. Ale tu właśnie stajemy przed największa Tajemnicą, jaką jest wcielenie. Możemy je rozumieć jako wejście ducha do ciała (wyobrażenie bardzo fizyczne), ale możemy też próbować wyjść poza własne doświadczenia ze świata fizycznego i podążać w stronę zgłębiania ludzkiej tożsamości.
Kim jest człowiek? Czy jest zwierzęciem zasiedlonym przez ducha? A może zmaterializowanym duchem? Tu grzęźniemy w spekulacjach, które najlepiej zawiesić na czas naszych dociekań, bo są bezowocne. Jedno jest dla mnie pewne - człowiek nie jest ani duchem, ani zwierzęciem. Doświadczamy jednak zarówno rzeczywistości duchowej, jak i fizycznej. Kierujemy się światem wartości duchowych, które uznajemy za nieśmiertelne - a jednocześnie bombardowani jesteśmy ze wszystkich stron zagrożeniami egzystencjalnymi, płynącymi z przemijającego świata zjawisk.
Wróćmy więc do Twego pytania, które jest bardzo ciekawe, jeśli tylko je oderwiemy od myślenia spekulatywnego. Zawisa na krzyżu człowiek z jego egzystencjalnym doświadczeniem, z całym tragizmem bezwzględności materii i ludzkiego okrucieństwa. Gdzie jest zatem Bóg? Bo jeśli uznalibyśmy, że jest na zewnątrz człowieka i jednocześnie każe swemu Synowi przechodzić przez to niewyobrażalne ogołocenie, to musiałby być sadystą. Tymczasem nasz Kościół wierzy, że Bóg obecny jest w fizycznym ciele Chrystusa - On więc nie tyle "skazuje Syna", co sam siebie ofiaruje na śmierć.
Ale czy Bóg może umrzeć? Tu wchodzimy w kolejny paradoks. Bo jeśli mielibyśmy greckie wyobrażenie boga (celowo z małej litery), to zachowalibyśmy odrębność świata ludzkiego i boskiego. Ale przez kolejne karty Pisma Świętego, a później przez duchowe doświadczenia mistyków, Bóg objawia się nam coraz bardziej jako Ten, który JEST w NAS. Parafrazując, przechodzi ze starotestamentalnego "Jestem Który Jestem" w objawienie NT: JESTEM, KTÓRY JESTEŚ. Czy to znaczy, że jesteśmy Bogami? Oczywiście nie (choć takie określenie raz było użyte nawet w ST - i zacytowane przez Jezusa, tylko w odpowiednim rozumieniu tych słów).
Trochę bliżej pozwala nam to zrozumieć Mistrz Eckhart, który dopatrywał się Boga w najgłębszych pokładach ludzkiej duszy. Bóg rzadko przychodzi do nas przez świat zjawisk, który pozostawia jako swoisty teatr z rekwizytami. Prawdziwa sztuka, która się w tym teatrze rozgrywa, jest W NAS i jest MIĘDZY NAMI - czyli w naszym DUCHOWYM przeżywaniu rzeczywistości i w RELACJACH między nami. W tej właśnie przestrzeni działa Bóg. A ponieważ obecny jest w naszym przeżywaniu świata, w tym też sensie jest z nami krzyżowany. W tym też sensie umiera, gdy to my stajemy się sprawcami ukrzyżowania.
Ostatnio zmieniony 2026-06-01, 15:48 przez AdamS., łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 27268
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4175 times
- Been thanked: 6289 times
- Kontakt:
Re: Kto zawisnął na krzyżu?
Zawisła Osoba, a nie "natura" taka czy inna.
Nie uczestniczę teraz w forum, ale czasem nie wytrzymuję 
-
Albin
Re: Kto zawisnął na krzyżu? Odpowiedż Marecie
Czcigodna Super Gaduło,
Nie jestem pewien, czy w tym przypadku zarzut dysortografii można odnieść akurat do mojej osoby, ponieważ rozmówców jest dwoje.
Chciałbym również poinformować, że ukończyłem szkołę podstawową i zdążyłem zapoznać się z podstawowymi zasadami polskiej ortografii. Są one w tej kwestii dość jednoznaczne: jeżeli mamy do czynienia z rzeczownikami nieokreślonymi, takimi jak „bóg”, „człowiek” czy „pies”, zapisujemy je małą literą. Sytuacja zmienia się w przypadku nazw własnych, czyli rzeczowników określonych, takich jak „Moloch”, „Baal”, „Jahwe”, „Jurek” czy „Azor”. Wówczas poprawny jest zapis wielką literą.
Stąd też użycie małej litery w odniesieniu do rzeczownika pospolitego nie wynika z nieznajomości ortografii, lecz właśnie z jej znajomości.”.
Pozdrawiam
Nie jestem pewien, czy w tym przypadku zarzut dysortografii można odnieść akurat do mojej osoby, ponieważ rozmówców jest dwoje.
Chciałbym również poinformować, że ukończyłem szkołę podstawową i zdążyłem zapoznać się z podstawowymi zasadami polskiej ortografii. Są one w tej kwestii dość jednoznaczne: jeżeli mamy do czynienia z rzeczownikami nieokreślonymi, takimi jak „bóg”, „człowiek” czy „pies”, zapisujemy je małą literą. Sytuacja zmienia się w przypadku nazw własnych, czyli rzeczowników określonych, takich jak „Moloch”, „Baal”, „Jahwe”, „Jurek” czy „Azor”. Wówczas poprawny jest zapis wielką literą.
Stąd też użycie małej litery w odniesieniu do rzeczownika pospolitego nie wynika z nieznajomości ortografii, lecz właśnie z jej znajomości.”.
Pozdrawiam
- pacyfik
- Gaduła

- Posty: 837
- Rejestracja: 23 lut 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Lokalizacja: Berea
- Has thanked: 136 times
- Been thanked: 125 times
Re: Kto zawisnął na krzyżu?
@Albin
Gdy jest to ten właściwy Bóg ludzie piszą z wielkiej litery.
Gdy jest to coś lub ktoś co nie może zostać uznane za właściwego Boga to ludzie piszą z małej litery.
Grecy to był pomysłowy ludzie. Albo PISALI WSZYSTKO WIELKĄ LITERĄ albo pisali wszystko małymi literami.
I problemu wielkiej litery na początku nie było.
Ale w dzisiejszym języku polskim dla słowa Bóg (w domyśle ten chrześcijański) oficjalne gremia językowe domagają się raczej wielkiej litery.
Dodano po 1 minucie 36 sekundach:
https://www.kul.pl/zasady-pisowni-slown ... _3460.html
Dodano po 3 minutach 25 sekundach:
Choć jak to teraz czytam to samo pojedyncze słowo "bóg" nie jest tu wymienione a co więcej jedno zdanie sugeruje że istnieje możliwość pisowni małą literą
Gdy jest to ten właściwy Bóg ludzie piszą z wielkiej litery.
Gdy jest to coś lub ktoś co nie może zostać uznane za właściwego Boga to ludzie piszą z małej litery.
Grecy to był pomysłowy ludzie. Albo PISALI WSZYSTKO WIELKĄ LITERĄ albo pisali wszystko małymi literami.
I problemu wielkiej litery na początku nie było.
Ale w dzisiejszym języku polskim dla słowa Bóg (w domyśle ten chrześcijański) oficjalne gremia językowe domagają się raczej wielkiej litery.
Dodano po 1 minucie 36 sekundach:
https://www.kul.pl/zasady-pisowni-slown ... _3460.html
Dodano po 3 minutach 25 sekundach:
Choć jak to teraz czytam to samo pojedyncze słowo "bóg" nie jest tu wymienione a co więcej jedno zdanie sugeruje że istnieje możliwość pisowni małą literą
Peryfrazy Boga pisze się wariantywnie dużą lub małą literą, np.: Ojciec Niebieski / ojciec niebieski, Słowo Wcielone / słowo wcielone, Trzy Osoby Boskie / trzy osoby boskie. Powyższa zasada stosuje się również do peryfrastycznych określeń Matki Boskiej, np.: Gwiazda Zaranna / gwiazda zaranna, Pocieszycielka Strapionych / pocieszycielka strapionych, Królowa Anielska / królowa anielska. Dodatkowe określenia identyfikujące, zwykle związane z konkretnym wizerunkiem, piszemy dużą literą, np. Matka Boska Nieustającej Pomocy, Matka Boska Śnieżna.
Zaimki odnoszące się do Boga również można zapisywać dużą lub małą literą, np. On / on, Jego / jego, Twój / twój. Zaimki zwrotne się / siebie piszemy małą literą.
Poszukiwacz perły ◆ Berejczyk
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.