Co sądzicie o Locie, bratanku Abrahama?
Mam na myśli przede wszystkim dwie sytuacje z jego życia.
Wg Rdz 13, 5-11 gdy doszło do kłótni między pasterzami Abrama i Lota, Abram zaproponował Lotowi, żeby się rozdzielili i żeby Lot pierwszy wybrał, w którą stronę pójdzie. Lot wybrał dla siebie i swoich stad najlepszy region... Czy nie uważacie, że zachował się samolubnie, może nawet zuchwale? Zwłaszcza patrząc na ówczesną rolę i pozycję Abrama i jego - tak to nazwijmy - "kontakty" z Bogiem? Czy nie wykorzystał dla własnych korzyści pokory i ugodowości Abrama?
Druga sytuacja, to jakie decyzje podejmował Lot. Razem z Abramem opuścili miasto Ur w Chaldei i udali się mieszkać w namiotach do ziemi, którą Bóg obiecał potomkom Abrama (później Abrahama). Jakiś czas po rozdzieleniu się z Abramem Lot 1) rozbija namioty w okolicach Sodomy (Rdz 13,12), która słynęła z niemoralności i 2) jeszcze później czytamy o Locie w Rdz 18, że wraz z rodziną już nie mieszkał w namiotach, tylko w mieście. I to w samej Sodomie...
Czym się kierował Lot? Materializm? Tęsknota za wygodnym życiem, które pozostawił, wyruszając z Abramem z Ur?
Co sądzicie?
Lot - przykład pozytywny czy przestroga?
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 28015
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 5151 times
Re: Lot - przykład pozytywny czy przestroga?
Pierwsza kwestia kojarzy mi się z dowcipem:
Siedzi dwóch gości, a przed nimi na stole dwa kotlety: większy i mniejszy.
Pierwszy wskazuje na półmisek i mówi: Częstuj się pierwszy.
Ten sięga i bierze ten większy kawałek.
Drugi patrzy na niego oburzony i mówi z wyrzutem:– No wiesz! Wybrałeś większy!
Na to ten pierwszy odpowiada ze spokojem:– A ty byś który wziął?
– No jasne, że ten mniejszy!
– No to o co się denerwujesz? Przecież go właśnie masz!
Nie widzę żadnego uzasadnienia dla wyboru gorszego terenu. Jak też wyboru życia. Najważniejsze to, że zachował prawość. Tylko to się liczy.
Siedzi dwóch gości, a przed nimi na stole dwa kotlety: większy i mniejszy.
Pierwszy wskazuje na półmisek i mówi: Częstuj się pierwszy.
Ten sięga i bierze ten większy kawałek.
Drugi patrzy na niego oburzony i mówi z wyrzutem:– No wiesz! Wybrałeś większy!
Na to ten pierwszy odpowiada ze spokojem:– A ty byś który wziął?
– No jasne, że ten mniejszy!
– No to o co się denerwujesz? Przecież go właśnie masz!
Nie widzę żadnego uzasadnienia dla wyboru gorszego terenu. Jak też wyboru życia. Najważniejsze to, że zachował prawość. Tylko to się liczy.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
Re: Lot - przykład pozytywny czy przestroga?
A no właśnie. W swoim liście apostoł Piotr nazwał Lota "prawym". A w zasadzie to nie tyle opinia Piotra, co samego Boga, skoro był to list natchniony, część Biblii.
Mi natomiast jedno uzasadnienie dla wyboru "mniejszego kotleta" przychodzi do głowy i nawiązałem do tego we wstępnym poście - czy osoba "prawa" z szacunku do roli Abrahama nie wybrałaby tego gorszego kawałka ziemi (który i tak był spoko)? Czy osoba "prawa" mogłaby wykorzystać czyjś przejaw pokory dla własnych korzyści? Bo tak to może wyglądać w tym wypadku.
Mi natomiast jedno uzasadnienie dla wyboru "mniejszego kotleta" przychodzi do głowy i nawiązałem do tego we wstępnym poście - czy osoba "prawa" z szacunku do roli Abrahama nie wybrałaby tego gorszego kawałka ziemi (który i tak był spoko)? Czy osoba "prawa" mogłaby wykorzystać czyjś przejaw pokory dla własnych korzyści? Bo tak to może wyglądać w tym wypadku.
- zefciu
- Gawędziarz

- Posty: 488
- Rejestracja: 26 mar 2026
- Ostrzeżenia: 2
- Lokalizacja: Kiekrz
- Wyznanie: Ateista
- Has thanked: 53 times
- Been thanked: 46 times
Re: Lot - przykład pozytywny czy przestroga?
Kolejny wątek pokazujący, co się dzieje, jak się czyta teksty bez wglądu na ich gatunek literacki i cel powstania. Mamy klasyczny mit etnogeniczny. Izraelici żyjący po sąsiedzku z Ammonitami i Moabitami postrzegają ich tereny jako lepsze geograficznie, a ich samych jako moralnie gorszych. Z drugiej strony — ludy te posługują się podobną do nich mową, a więc są z nimi spokrewnione. Więc piszą mit o dwóch braciach, z których jeden wybiera lepszą ziemię, a jednocześnie w wyniku grzechu kazirodztwa płodzi dwa narody.
I taki jest sens tego mitu — wyjaśnienie pochdzenia Ammonitów i Moabitów. Próba analizy tego tekstu w świetle moralnych cech bohaterów musi prowadzić do absurdu.
I taki jest sens tego mitu — wyjaśnienie pochdzenia Ammonitów i Moabitów. Próba analizy tego tekstu w świetle moralnych cech bohaterów musi prowadzić do absurdu.
- Praktyk
- Zasłużony komentator

- Posty: 2122
- Rejestracja: 28 lis 2017
- Has thanked: 452 times
- Been thanked: 490 times
Re: Lot - przykład pozytywny czy przestroga?
Gorszą ziemię łatwiej wziąć mając wiarę, że Bóg i tak wyhoduje z niej wystarczająco pożywienia. Abram jak wiemy miał bardzo silną wiarę. Nie bazującą na fizycznej kalkulacji, aż do sceny z Izaakiem. Może Lot na tym etapie życia nie miał jeszcze takiej wiary, może nigdy nie miał, co nie znaczy, że nie był prawy gdy Bóg go wyprowadzał z Sodomy. Mogło być też tak, że coś tu jest niedopowiedziane, może Abram powiedział mu "wybierz lepsze dla siebie". Ostatecznie istotne jest w obrazie to co zrobił Abram. To ma przemawiać w tym wypadku do nas.
Panie patrz na moje serce razem ze mną, patrz na prawdę o mnie razem ze mną.
-
mareta
- Super gaduła

- Posty: 1386
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 195 times
- Been thanked: 250 times
Re: Lot - przykład pozytywny czy przestroga?
Sądzę, że każdy wybrałby lepszy ( w swoim mniemaniu) "kawałek tortu". Czym się kierował? Pewnie wszystkimi tymi rzeczami po trochu.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
