Figowiec i świątynne kramiki

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Awatar użytkownika
Koan
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 272
Rejestracja: 6 sie 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 11 times
Been thanked: 48 times

Re: Figowiec i świątynne kramiki

Post autor: Koan » 2026-06-02, 09:35

AdamS. pisze: 2024-11-19, 11:26 Dlaczego Jezus, który jest źródłem Miłości wobec człowieka i całego stworzenia, przeklął drzewo figowe? Ktoś tu niedawno mądrze pisał, że symboliczną metaforykę Ewangelii odczytywać można nie tylko w przypowieściach, ale również w pewnych działaniach Jezusa. Zauważmy, że w poniższym fragmencie Ewangelii św. Marka przeklęcie figowego drzewka stanowi pewną klamrę spinającą relację wagi znacznie wyższej - wypędzenie kupców ze świątyni (tutaj początkujący czytelnik Ewangelii może również poczuć dysonans w postawie Jezusa):

"Nazajutrz, gdy wyszli oni z Betanii, uczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niech nikt nigdy nie je owocu z ciebie!» (...) I przyszedł do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły zmieniających pieniądze (...) Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło». (Mk 11,12-20)

Z innych Ewangelii wiemy, że nawet uplótł sobie bicz, aby skuteczniej tych kupców powyrzucać: Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. (J 2,15)

Uczynienie sobie ze spraw duchowych różnych form zarobkowania i włączenie ich w przestrzeń sacrum budzi aż tak gwałtowny sprzeciw Jezusa! Świątynia, która miała wydawać owoce duchowe sercach wszystkich narodów, stała się jak to drzewo figowe, służąc jedynie sama sobie. Czy taką świątynią nie staje się nasza religijność, gdy zamknięta zostaje do roli skansenu i straganu? Gdy podnosi status społeczny, stanowi przyjemny wystrój niedzieli, zaspokaja sumienie, koi lęki przed śmiercią i karą?... Wymieniać można długo, bo świątynne kramiki mają bardzo różną postać. Jakie inne kramiki możemy jeszcze dostrzec w sobie i wokół siebie?
Odpowiedź - klucz jest w słowie „Głód” - identycznie jak „Pragnę” na krzyżu. Tam też dosłownie ktoś to odczytał i podał Mu nasączoną gąbkę…
Nie ma to też nic wspólnego z biczem i świątynią …
Z "martwymi" i "lunatykami" nie dyskutuje ale chętnie porozmawiam z nimi gdy się nawrócą lub przebudzą ...

mareta
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1386
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 195 times
Been thanked: 250 times

Re: Figowiec i świątynne kramiki

Post autor: mareta » 2026-06-02, 13:26

Albin pisze: 2026-06-02, 09:11
I tu pojawia się pytanie: co właściwie zawiniło to biedne drzewo? Czy naprawdę można mieć pretensje do rośliny, że nie dostosowała się do nagłego kryzysu żywnościowego przypadkowych przechodniów?
Czy naprawdę myślisz, że jest to opowieść o drzewie i pustym brzuchu?
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27268
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4175 times
Been thanked: 6289 times
Kontakt:

Re: Figowiec i świątynne kramiki

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-03, 09:49

Kontekst starotestamentowy:

"Wstydzić się powinni, że popełniali obrzydliwość; odrzucili jednak wszelki wstyd i nie potrafią się rumienić. Dlatego upadną wśród tych, którzy padać będą, runą w czasie, gdy ich nawiedzę - mówi Pan.
Chciałem zebrać u nich żniwo - wyrocznia Pana; nie ma winogron w winnicy ani fig na figowcu, i liście zwiędły."
(Jr 8,12-13)

"Położę kres wszystkim jej zabawom, świętom, dniom nowiu, szabatom i wszystkim uroczystym zebraniom.
Zniszczę jej winnice i sady figowe, o których mówiła: Oto zapłata moja, jaką mi dali moi kochankowie. W gąszcz je obrócę i będą się nimi pasły dzikie zwierzęta.
Ukarzę ją za dni Baalów, gdy im paliła kadzidła, a zdobna w swe kolczyki i naszyjniki biegała za swymi kochankami, a o Mnie zapomniała - wyrocznia Pana."
(Oz 2,13-15)


Z NT nasuwa się przypowieść:
"I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł.
Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?
Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem;
i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć."
(Łk 13,6-9)

Gest prorocki, mówiący o Izraelu (ale także o Nowym Izraelu).
Nie uczestniczę teraz w forum, ale czasem nie wytrzymuję ;)

Albin

Re: Figowiec i świątynne kramiki - odpowiedź Andejowi

Post autor: Albin » 2026-06-03, 12:23

Piszesz co następuje: To nie kaprys. Jest w Piśmie wiele przykładów odnoszących się do roślin nieprzynoszących owoców. Takie drzewa, winorośle są bezużyteczne. Każdy sadownik się z tym zgodzi, że drzewo nie przynoszące owoców powinno być usunięte.

Tak, ale tylko sadownik nieuk usunie drzewo, które ośmieliło się nie wydać owoców poza sezonem dojrzewania. Dyskutujesz nie znając ewangelii - Mk 11:13 I widząc z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie. Lecz gdy się do niego zbliżył, nie znalazł nic oprócz liści, bo nie był to czas na figi.

Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27268
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4175 times
Been thanked: 6289 times
Kontakt:

Re: Figowiec i świątynne kramiki

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-03, 12:57

Kolejny, który nie rozumie co to jest proroctwo i czemu służy, oraz jakie są granice interpretacji przypowieści i podobienstw.
Nie uczestniczę teraz w forum, ale czasem nie wytrzymuję ;)

Awatar użytkownika
Koan
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 272
Rejestracja: 6 sie 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 11 times
Been thanked: 48 times

Re: Figowiec i świątynne kramiki - odpowiedź Andejowi

Post autor: Koan » 2026-06-04, 11:54

Albin pisze: 2026-06-03, 12:23 Piszesz co następuje: To nie kaprys. Jest w Piśmie wiele przykładów odnoszących się do roślin nieprzynoszących owoców. Takie drzewa, winorośle są bezużyteczne. Każdy sadownik się z tym zgodzi, że drzewo nie przynoszące owoców powinno być usunięte.

Tak, ale tylko sadownik nieuk usunie drzewo, które ośmieliło się nie wydać owoców poza sezonem dojrzewania. Dyskutujesz nie znając ewangelii - Mk 11:13 I widząc z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie. Lecz gdy się do niego zbliżył, nie znalazł nic oprócz liści, bo nie był to czas na figi.
Jeżeli dobrze się zastanowić to w tej przypowieści są same sprzeczności:
Pan Jezus przeklina drzewo, które nie powinno mieć o tej porze fig a On uważa, że powinno …
Pan Jezus znający przyszłość i przeszłość ludzi, widzący niczym jasnowidz wszystko, czytający czyjeś myśli - WIE, że nie ma na drzewie żadnych owoców ale podchodzi do niego i szuka … Po co czyni tą pozorację ?
Pan Jezus nigdy nikogo nie skrzywdził, nie nienawidził a o zabiciu nawet nie myślał a gdy był krzyżowany nikomu tego nie wypomniał a tu … wyżywa się na biednym, niewinnym drzewku i go zabija …
Już te argumenty powinny Ci uświadomić, że język przypowieści jest jakby zaszyfrowany a przez to niezrozumiały i posługując się ludzką logiką tylko zderzysz się z murem niemożności.
Czy logika Ci nie podpowiada, że chcąc poznać właściwą odpowiedź musisz zgłosić się do Szyfranta …
Jest też inna alternatywa - nie obciążać umysł tak trudnymi rozważaniami i zaufać Bogu i Jego czasami, niezrozumiałymi działaniami … jak dziecko a staniesz się: uwolniony z terroru umysłu, radośniejszy, patrzący na wszystko z miłością i nie będziesz musiał ślęczeć na forum i nad książkami a ten czas poświęcisz: najbliższym, dziewczynie, żonie, dzieciom tym samym przeistoczysz wiarę w czyn …
Są różne drogi życia ale jedna zawsze właściwa …
Pozdrawiam
Z "martwymi" i "lunatykami" nie dyskutuje ale chętnie porozmawiam z nimi gdy się nawrócą lub przebudzą ...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblia, Nowy Testament i Stary Testament”