Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.
-
Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 28381
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 5212 times
Post
autor: Andej » 2026-06-19, 14:54
mareta pisze: ↑2026-06-19, 14:21 Sądzę, że jest niemożliwe. Czy dziecko po takiej informacji mogłoby być szczęśliwe? Z pewnością nie, a przecież w Niebie nie będzie osób smutnych ani nieszczęśliwych.
Twierdzisz, że "dziecko po takiej informacji " nie może trafić do nieba? A niby dlaczego?
Dodano po 1 minucie 8 sekundach:
Deista pisze: ↑2026-06-19, 14:43 Myslisz że przez wieczność będziesz zaznawać orgazmu heroinowego czy ejakulacyjnego czy innego związanego z patrzeniem na Boga który wam sie nie pokaże, bo niby jako co miałby sie pokazać?
Nie pisz nic, jak jesteś na haju. Zaczekaj, aż dojdziesz do siebie.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
-
pacyfik
- Super gaduła

- Posty: 1106
- Rejestracja: 23 lut 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Lokalizacja: Berea
- Has thanked: 202 times
- Been thanked: 195 times
Post
autor: pacyfik » 2026-06-19, 14:56
Myślę, że Twój post @Deista celnie choć do bólu kontrowersyjnie pokazuje najtrudniejsze wątpliwości co do piekła.
Gdybym miał bronić klasycznej teologii piekła to powiedziałbym, że fakt że dziecko pyta o mamę sugeruje że to była dobra kobieta. A zatem była tym "anonimowym chrześcijaninem". Więc nie mogłaby trafić do piekła.
Z drugiej strony czy gwałciciel na chwilę przed śmiercią nawrócony uniknie kary? Nie sądzę. Sam fakt słownego "nawrócenia" nie zmienia nic. Ewentualnie może być pierwszym krokiem.
Prawdziwe nawrócenie wiąże się z naprawieniem krzywdy jakie się wyrządziło.
Klasyczne "Wiara bez uczynków martwa jest".
Jestem pewien, że tego rodzaju rozmowa według mojej wiary, według mojego zrozumienia Biblii, nie jest możliwa.
Ostatnio zmieniony 2026-06-19, 15:45 przez
pacyfik, łącznie zmieniany 2 razy.
Poszukiwacz perły ◆ Berejczyk
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.
-
Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 27791
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4283 times
- Been thanked: 6335 times
-
Kontakt:
Post
autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-19, 15:11
Deista pisze: ↑2026-06-19, 14:43
Myslisz że przez wieczność będziesz zaznawać orgazmu heroinowego czy ejakulacyjnego czy innego związanego z patrzeniem na Boga który wam sie nie pokaże, bo niby jako co miałby sie pokazać? Jako hipopotam przepiękny czy nosorożec ostronosy czy może jako ludzka postać typu te upośledzone dzieci z różnymi zespołami? Zejdzcie na ziemi ludzi ebo to na prawde nie jest smieszne co tu wygadujecie o tej potwornej miłośći którą tak będziecie kontemplować i obdarowywać sie nią na wzajem. Zejdzcie z tych chorych waszych urojń na ziemie.
No cóż, tekst ujawnia dysfunkcje i deficyty autora... Bo do wiedzy o Jego adwersarzach niczego nie wnosi.
pozdrawiam
Marek
-
Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 27791
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4283 times
- Been thanked: 6335 times
-
Kontakt:
Post
autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-19, 15:26
I do tego masz halucynacje odnośnie tego, co inni napisali... coraz gorzej to wygląda...
pozdrawiam
Marek
-
mareta
- Biegły forumowicz

- Posty: 1575
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 200 times
- Been thanked: 274 times
Post
autor: mareta » 2026-06-19, 16:20
Andej pisze: ↑2026-06-19, 14:56
mareta pisze: ↑2026-06-19, 14:21 Sądzę, że jest niemożliwe. Czy dziecko po takiej informacji mogłoby być szczęśliwe? Z pewnością nie, a przecież w Niebie nie będzie osób smutnych ani nieszczęśliwych.
Twierdzisz, że "dziecko po takiej informacji " nie może trafić do nieba? A niby dlaczego?
Nic podobnego. Zakładam, że dziecko spotkało Jezusa i rozmawia z Nim będąc już w Niebie. Chyba, że odchodząc z tego świata dziecko miało widzenie Jezusa- jak w opowiadaniu "Marcelino, chleb i wino". W każdym razie rozmawiając z Nim jest szczęśliwe- a to już Niebo.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
-
Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 27791
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4283 times
- Been thanked: 6335 times
-
Kontakt:
Post
autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-19, 16:31
To, czy ktoś "pójdzie do Nieba" (czyli zdecyduje się na przebywanie z Nieskończenie Świętm i DObrym Bogiem - zależy tylko i wyłącznie od jego decyzji w chwili Sądu.
pozdrawiam
Marek
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 8943
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 713 times
- Been thanked: 1336 times
Post
autor: Albertus » 2026-06-20, 13:45
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-06-19, 16:31
To, czy ktoś "pójdzie do Nieba" (czyli zdecyduje się na przebywanie z Nieskończenie Świętm i DObrym Bogiem - zależy tylko i wyłącznie od jego decyzji w chwili Sądu.
Zależy od tego czy ktoś nawróci się szczerze przed śmiercią.
Jakaś decyzja podejmowana rzekomo po śmierci( gdyby ktoś tak rozumiał to co piszesz) to złudne nadzieje.
-
Zuben Ninja
- Aktywny komentator

- Posty: 710
- Rejestracja: 18 wrz 2020
- Wyznanie: Katolicyzm
- Been thanked: 71 times
Post
autor: Zuben Ninja » 2026-06-20, 16:11
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-06-19, 16:31
To, czy ktoś "pójdzie do Nieba" (czyli zdecyduje się na przebywanie z Nieskończenie Świętm i DObrym Bogiem - zależy tylko i wyłącznie od jego decyzji w chwili Sądu.
Masz zniekształcony obraz Sądu Szczegółowego. W chwili Sądu Szczegółowego nie podejmiemy sobie już żadnej decyzji gdzie chcemy sobie trafić.
Prawda jest taka, że dopóki nie umrzemy to do końca nie wiemy na czym stoimy. Sąd Jezusa może nas mocno zdziwić - tutaj na Ziemi ludzie już za życia planują, że na pewno dostaną się do Nieba a w rzeczywistości pośmiertnej może się okazać, że ich grzechy były znacznie bardziej poważne niż im się wydawało i w konsekwencji ich sytuacja będzie opłakana. Nie należy dzielić skóry na żywym niedźwiedziu.
Ostatnio zmieniony 2026-06-20, 16:16 przez
Zuben Ninja, łącznie zmieniany 1 raz.
"Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny" - św. Antoni Pustelnik
-
Marek_Piotrowski
- Legendarny komentator

- Posty: 27791
- Rejestracja: 1 cze 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 4283 times
- Been thanked: 6335 times
-
Kontakt:
Post
autor: Marek_Piotrowski » 2026-06-20, 20:11
Albertus pisze: ↑2026-06-20, 13:45
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-06-19, 16:31
To, czy ktoś "pójdzie do Nieba" (czyli zdecyduje się na przebywanie z Nieskończenie Świętm i DObrym Bogiem - zależy tylko i wyłącznie od jego decyzji w chwili Sądu.
Zależy od tego czy ktoś nawróci się szczerze przed śmiercią.
Jakaś decyzja podejmowana rzekomo po śmierci( gdyby ktoś tak rozumiał to co piszesz) to złudne nadzieje.
w CHWILI śmierci. Wczytaj to wreszcie.
Dodano po 3 minutach 1 sekundzie:
Zuben Ninja pisze: ↑2026-06-20, 16:11
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-06-19, 16:31
To, czy ktoś "pójdzie do Nieba" (czyli zdecyduje się na przebywanie z Nieskończenie Świętm i DObrym Bogiem - zależy tylko i wyłącznie od jego decyzji w chwili Sądu.
W chwili Sądu Szczegółowego nie podejmiemy sobie już żadnej decyzji gdzie chcemy sobie trafić.
To jest pierwszy moment, kiedy człowiek jest wolny i w pełni świadomy.
Ale to prawda, że jesli całe życie robić żle, nie podejmie decyzji, by pójść do Nieba. Usiłowałem Wam to już wytłumaczyć kilkukrotnie, ale niestety jesteście "zacięci" na pewnych wyobrażeniach (to prawda, pochodzących ze złego kaznodziejstwa).
Prawda jest taka, że dopóki nie umrzemy to do końca nie wiemy na czym stoimy. Sąd Jezusa może nas mocno zdziwić - tutaj na Ziemi ludzie już za życia planują, że na pewno dostaną się do Nieba a w rzeczywistości pośmiertnej może się okazać, że ich grzechy były znacznie bardziej poważne niż im się wydawało i w konsekwencji ich sytuacja będzie opłakana.
To prawda. Niestety, bez związku z omawianą kwestią.
pozdrawiam
Marek
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 8943
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 713 times
- Been thanked: 1336 times
Post
autor: Albertus » 2026-06-20, 21:11
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-06-20, 20:14
Albertus pisze: ↑2026-06-20, 13:45
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-06-19, 16:31
To, czy ktoś "pójdzie do Nieba" (czyli zdecyduje się na przebywanie z Nieskończenie Świętm i DObrym Bogiem - zależy tylko i wyłącznie od jego decyzji w chwili Sądu.
Zależy od tego czy ktoś nawróci się szczerze przed śmiercią.
Jakaś decyzja podejmowana rzekomo po śmierci( gdyby ktoś tak rozumiał to co piszesz) to złudne nadzieje.
w CHWILI śmierci. Wczytaj to wreszcie.
Napisałeś że w chwili Sądu.
A Katechizm KK mówi:
1021 Śmierć kończy życie człowieka jako czas otwarty na przyjęcie lub odrzucenie łaski Bożej ukazanej w Chrystusie 563 . Nowy Testament mówi o sądzie przede wszystkim w perspektywie ostatecznego spotkania z Chrystusem w Jego drugim przyjściu, ale także wielokrotnie potwierdza, że zaraz po śmierci każdego nastąpi zapłata stosownie do jego czynów i wiary. Przypowieść o ubogim Łazarzu 564 i słowa Chrystusa wypowiedziane na krzyżu do dobrego łotra 565 , a także inne teksty Nowego Testamentu 566 mówią o ostatecznym przeznaczeniu duszy 567 , które może być odmienne dla różnych ludzi.
1022 Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje
zaraz po śmierci wieczną zapłatę
na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie 568 , albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba 569 , albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki 570
-
Zuben Ninja
- Aktywny komentator

- Posty: 710
- Rejestracja: 18 wrz 2020
- Wyznanie: Katolicyzm
- Been thanked: 71 times
Post
autor: Zuben Ninja » 2026-06-20, 21:34
W czasie Sądu Szczegółowego to nie my zdecydujemy gdzie chcemy sobie trafić - będziemy całkowicie zdani na łaskę lub niełaskę Jezusa. To do Niego będzie należała ostateczna decyzja wyroku na podstawie naszego ziemskiego życia.
Ostatnio zmieniony 2026-06-20, 21:39 przez
Zuben Ninja, łącznie zmieniany 1 raz.
"Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny" - św. Antoni Pustelnik
-
Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 28381
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 5212 times
Post
autor: Andej » 2026-06-20, 22:33
Poniekąd masz rację. Jednak zasadniczą decyzję podejmuje człowiek w momencie śmierci. Wybiera kierunek, czy do Boga, czy przeciw Bogu. Czy miłość do Boga, czy nienawiść. To jest zasadnicze kryterium.
Bóg nie skaże na wieczne potępienie tego, kto Go kocha. A tego, kto go nienawidzi pozwoli wybrać potępienie.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.