Uczestnictwo w Bożej Naturze

Czyli rozmowy o naturze Boga i Objawienie Jego w Osobie Ojca, Jezusa Chrystusa, rozmowy także na temat Ducha Świętego, Jego działanie, prowadzenie Kościoła przez Niego, itp.
Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21818
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2952 times
Been thanked: 3281 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: sądzony » 2026-06-25, 07:37

Stanko pisze: 2026-06-24, 14:21
sądzony pisze: 2026-06-24, 13:02 To kwestia perspektywy. Zachód skupi się na utracie łaski, wschód na zachowanym Obrazie Boga.
A grzech nie ma nic do tego ?
Do czego?

Dodano po 35 minutach 35 sekundach:
Moim zdaniem nie do końca "trafnie" mówicie o uczestnictwie.

Nieco analogicznie jest ze zbawieniem. Ojciec przez Syna w Duchu zbawił (w sensie odkupił) każdego człowieka. Ale czy każdy jest zbawiony? Nie, bo zbawienie to droga.

Podobnie jest z uczestnictwem.
„Chociaż jest prawdą, że Bóg przebywa w duszy, trzymując swą obecnością jej byt naturalny, nie zawsze jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę, a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski”. św. Jan od Krzyża

W wolnym tłumaczeniu, każdy człowiek ma w sobie obraz i podobieństwo. Jednakże nie każdy przyjmuje łaskę (jak powie św. Tomasz) i wchodzi w proces uczestnictwa, lub (nie w sensie alternatywy, a sposobu opisu tej samej rzeczywistości) nie każdy z nią współpracuje i wchodzi w proces przebóstwienia, jak powiedzą ojcowie wschodu.

Ostatecznie Andej ma racje, że uczestnictwo (przebóstwienie) otwarte jest na każdego człowieka, bo, choć nie leży w naszej naturze to jest naszym powołaniem. Nie jest to jednak stan 0/1, a (moim zdaniem) niekończący się proces.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 28381
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 5212 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: Andej » 2026-06-25, 11:08

sądzony pisze: 2026-06-25, 08:12 Podobnie jest z uczestnictwem.
„Chociaż jest prawdą, że Bóg przebywa w duszy, trzymując swą obecnością jej byt naturalny, nie zawsze jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę, a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski”. św. Jan od Krzyża
Mam zaszczyt polemizować z Janem. Otóż, kochany Janie, wytłumacz mi, czy nie jest prawdą, że Bóg kocha wszystkich? Tych w łasce uświęcającej, jak też tych w grzechu?
Czy łaska Boża nie jest jak deszcz, który pada na wszystkich, ale niektórzy wystawiają się na ten deszcz łaski, a inni uciekają przed nim?
Czy po to, aby być w łasce uświęcającej, nie trzeba najpierw otrzymać, choćby najmniejszego promyczka łaski?
Sądzony, może Ty, mając tak dobre relacje z Janem, będziesz pośrednikiem w tym dialogu?
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
krz30
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1908
Rejestracja: 16 wrz 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 301 times
Been thanked: 474 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: krz30 » 2026-06-25, 11:41

Czym innym są łaski uczynkowe, a czym innym łaska uświęcająca, która włącza nas w życie Boże.

Pan Jezus mówi, że bez Niego nic nie możemy uczynić. Potrzebujemy Jego łaski, aby zrobić cokolwiek w kierunku zbawienia. I ktoś żyjący w grzechu śmiertelnym może jej doznać. Nie jest to równoznaczne z życiem w łasce uświęcającej.

I zgadzam się z sądzonym, że życie w łasce to proces. Ale sam moment przejściowy z grzechu śmiertelnego do łaski uświęcającej jest zero-jedynkowy.

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21818
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2952 times
Been thanked: 3281 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: sądzony » 2026-06-25, 12:32

Andej pisze: 2026-06-25, 11:08
sądzony pisze: 2026-06-25, 08:12 Podobnie jest z uczestnictwem.
„Chociaż jest prawdą, że Bóg przebywa w duszy, trzymując swą obecnością jej byt naturalny, nie zawsze jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę, a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski”. św. Jan od Krzyża
Mam zaszczyt polemizować z Janem. Otóż, kochany Janie, wytłumacz mi, czy nie jest prawdą, że Bóg kocha wszystkich? Tych w łasce uświęcającej, jak też tych w grzechu?
Czy łaska Boża nie jest jak deszcz, który pada na wszystkich, ale niektórzy wystawiają się na ten deszcz łaski, a inni uciekają przed nim?
Czy po to, aby być w łasce uświęcającej, nie trzeba najpierw otrzymać, choćby najmniejszego promyczka łaski?
Sądzony, może Ty, mając tak dobre relacje z Janem, będziesz pośrednikiem w tym dialogu?
Jan, pomimo wykształcenia teologicznego i przemożnego wpływu św. Tomasza w zaskakujący sposób integrował wschód z zachodem. Jest mistykiem docenianym nawet prze prawosławnych. Jan żył w XVI wieku. Operował scholastyką i tomizmem, choć bezsprzecznie interioryzował apofatykę.

Na zachodzie łaska jest raczej darem. Jest czymś co otrzymaliśmy. Na wschodzie bardziej samym procesem przyjmowania, relacją.
Myślę, że kłopot nie leży ani w Janie, ani w Tomaszu, a w naszych sposobach pojmowania (nawet słowo "pojąć" kojarzy mi się z ująć, pojmać, zniewolić).
Andej pisze: 2026-06-25, 11:08 Otóż, kochany Janie, wytłumacz mi, czy nie jest prawdą, że Bóg kocha wszystkich? Tych w łasce uświęcającej, jak też tych w grzechu?
Zgadza się. Co nie oznacza jednak, że z każdym ma żywą, budującą się ku prawdzie relację.
Czy łaska Boża nie jest jak deszcz, który pada na wszystkich, ale niektórzy wystawiają się na ten deszcz łaski, a inni uciekają przed nim?
To bardziej wschodnie, prawosławne podejście. Ja się z tym zgadzam.

Czy po to, aby być w łasce uświęcającej, nie trzeba najpierw otrzymać, choćby najmniejszego promyczka łaski?
Zgadza się. W katolicyzmie to chyba łaska uprzedzająca.

Dodano po 3 minutach 54 sekundach:
krz30 pisze: 2026-06-25, 11:41 Ale sam moment przejściowy z grzechu śmiertelnego do łaski uświęcającej jest zero-jedynkowy.
Rozumiem, że masz na myśli sakrament(y).
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
krz30
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1908
Rejestracja: 16 wrz 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 301 times
Been thanked: 474 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: krz30 » 2026-06-25, 13:27

Mialem na myśli to, że nie można być trochę w grzechu śmiertelnym, a trochę w łasce uświęcającej. Można być na początku drogi życia w łasce i wtedy wchodzimy w proces. Ale nie ma stanu pośredniego między grzechem a łaską, patrząc od strony wewnętrznej. Tu nie ma procesu. Jest albo Boże życie w nas, choćby i człowiek był bardzo zraniony, albo go nie ma.

Innymi słowy, pomijając „jakość” tego życia w łasce, samo jego istnienie jest zero jedynkowe.

Notabene, po czym można poznać to uczestnictwo w Bożej naturze, życie w łasce?

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21818
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2952 times
Been thanked: 3281 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: sądzony » 2026-06-25, 15:35

krz30 pisze: 2026-06-25, 13:27 Mialem na myśli to, że nie można być trochę w grzechu śmiertelnym, a trochę w łasce uświęcającej. Można być na początku drogi życia w łasce i wtedy wchodzimy w proces. Ale nie ma stanu pośredniego między grzechem a łaską, patrząc od strony wewnętrznej. Tu nie ma procesu. Jest albo Boże życie w nas, choćby i człowiek był bardzo zraniony, albo go nie ma.

Innymi słowy, pomijając „jakość” tego życia w łasce, samo jego istnienie jest zero jedynkowe.
Myślę, że tak. Z perspektywy wieczności, w "tu i teraz", nie mogę uczestniczyć w Bożej naturze i jednocześnie grzeszyć. Grzech jest przeciwieństwem relacji z Bogiem, przyjmowania Jego Miłości i miłowanie Go Jego Miłością.

Czy nie ma procesu ... moim zdaniem jest. Zewnętrznie modlitwa, post, czytanie Pisma, uczestnictwo we wspólnocie, wypełnianie powołania, relacje są procesem. Wewnętrznie natomiast łaska, Boża Miłość, doświadczenie Bożej obecności, Eucharystia (spożywanie Ciała i Krwi) jest procesem przemiany człowieka w Boga. Spożywając Chrystusa On trawi nas i "stwarza" ponownie na swój obraz i podobieństwo.

Gdy zakończył się proces adopcyjny nie oznacza to, że bycie w rodzinie nie wymaga procesu usynawiania.
Notabene, po czym można poznać to uczestnictwo w Bożej naturze, życie w łasce?
Nie wiem. Mogę sobie powymyślać jak ja to widzę, ale to tylko przypuszczenia. To wie Bóg.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Stanko
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1911
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 49 times
Been thanked: 211 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: Stanko » 2026-06-25, 16:29

sądzony pisze: 2026-06-25, 08:12
Stanko pisze: 2026-06-24, 14:21
sądzony pisze: 2026-06-24, 13:02 To kwestia perspektywy. Zachód skupi się na utracie łaski, wschód na zachowanym Obrazie Boga.
A grzech nie ma nic do tego ?
Do czego?
Jakoś skojarzyło się mi, że skoro Zachód w pewnym rozdziale teologii skupia się na utracie łaski (w czym pojawia się rola grzechu), to jak on, grzech, paralelnie, wciska się w temat zachowania obrazu Boga?

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21818
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2952 times
Been thanked: 3281 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: sądzony » 2026-06-25, 22:53

Stanko pisze: 2026-06-25, 16:29
sądzony pisze: 2026-06-25, 08:12
Stanko pisze: 2026-06-24, 14:21
sądzony pisze: 2026-06-24, 13:02 To kwestia perspektywy. Zachód skupi się na utracie łaski, wschód na zachowanym Obrazie Boga.
A grzech nie ma nic do tego ?
Do czego?
Jakoś skojarzyło się mi, że skoro Zachód w pewnym rozdziale teologii skupia się na utracie łaski (w czym pojawia się rola grzechu), to jak on, grzech, paralelnie, wciska się w temat zachowania obrazu Boga?
Grzech zniekształcił obraz Boga, ale go nie zniszczył.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
emef
Bywalec
Bywalec
Posty: 130
Rejestracja: 3 cze 2026
Has thanked: 20 times
Been thanked: 37 times

Re: Uczestnictwo w Bożej Naturze

Post autor: emef » 2026-06-30, 17:57

Święty Piotr rzucił kiedyś zdanie, które do dziś powinno elektryzować każdego chrześcijanina:
staliście się „uczestnikami Boskiej natury”, brzmi to jak duchowa odmiana opowieści o superbohaterach.
Dostajemy obietnicę, że w nasze śmiertelne, ograniczone i często pogubione życie zostaje wszczepione coś absolutnego, coś boskiego
Problem polega na tym, że bardzo łatwo tę obietnicę sprowadzić do poziomu kościelnej poezji.
Myślimy o „uczestnictwie w Boskiej naturze” jak o dalekiej nagrodzie po śmierci albo stanie dla wybranych mistyków, którzy całe dnie spędzają na lewitacji .
Tymczasem chrześcijaństwo nie jest religią ucieczki od materii jest religią Wcielenia.
Co to oznacza w praktyce?
Jeśli mam w sobie „boskie geny”, to nie staję się aniołem, staję się bardziej człowiekiem. Boska natura Boga to miłość, wolność, twórczość i przebaczenie.
Uczestniczyć w niej, to wnosić te elementy w najbardziej prozaiczne momenty dnia.
Wszczepienie Boskiej natury widać wtedy, gdy zamiast sprawiedliwego odwetu na toksycznym człowieku wybierasz milczenie.
Widać je, gdy w świecie permanentnego narzekania potrafisz zachwycić się pięknem poranka, naśladując Boga, który „widział, że wszystko, co uczynił, było dobre”.
To także zgoda na własną słabość z wiedzą, że Ktoś większy trzyma nas za rękę
Nie jesteśmy tylko biologicznymi maszynami zaprogramowanymi na przetrwanie.
Nosimy w sobie pierwiastek nieskończoności.
Największym dramatem współczesnego człowieka nie jest to, że grzeszy, ale to, jak bardzo zapomina, jak wielka jest jego godność.
Czasem warto spojrzeć w lustro i zamiast kolejnych zmarszczek czy oznak zmęczenia, zobaczyć w sobie dom dla Boga.
I zacząć żyć na miarę tego adresu.
MĄDROŚĆ, to umiejętność słuchania innych, pomimo posiadania odmiennego zdania.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Trójca Święta”