Stosunki pracy
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 28381
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 5212 times
Stosunki pracy
Jednym z głównych zainteresowań NSK są stosunki pracy. I to one wywołały największy rozgłos. W Encyklice Rerum Novarum pojawiło się pojęcia płacy godziwej. A hasło to było i jest na wskroś polityczne. Rerum Novarum to najbardziej znienawidzona encyklika. Do tego stopnia, że po opanowaniu Polski przez komunistów niszczone wszystkie napotkane egzemplarze. Ubecy przeszukiwali biblioteki kościelne, zakonne i wszelkie inne w poszukiwaniu tej encykliki. Dlatego, że papież Leon XIII upomniał się w niej o prawa robotników. I chłopów. O prawa najniższych warstw. Podkreślił ich podmiotowość. Także o ich byt.
Płaca godziwa, według Leona miał zapewnić rodzinie robotnika, czy chłopa życie na przeciętnym poziomie. Współcześnie można by to nazywać minimum socjalnym. A minimum socjalne nie ogranicza się do jedzenia czy dachu nad głową. Ale ma zapewniać możliwość nauki, rozrywki, wypoczynku. Ale i to za mało, albowiem papież wskazywał, że w ciągu aktywności zawodowej każdy powinien mieć możliwość odłożenie talu pieniędzy, aby uniezależnić się finansowo. Np. aby robotnik rolny mógł dysponować kasą pozwalającą mu na zakup roli, z której mógłby samodzielnie utrzymywać rodzinę. A robotnik, aby był w stanie kupić sobie jakiś rzemieślniczy warsztat pracy.
Zaznaczę jeszcze to, że encyklika zakładała, że tylko jedna osoba w rodzinie będzie pracować zarobkowo. I dochód tej jednak osoby powinien zapewnić by oraz przyszłość całej rodziny. W szczególności wykształcenie dzieci (też na przeciętnym poziomie).
Ciekawostką jest to, że papieża nieco wyprzedził Bismarck ustanawiając system emerytalny. Ale Leon XIII poszedł dalej, bo nie tylko postulował zabezpieczenia na starość, na wypadek choroby czy kalectwa, ale też możliwość usamodzielnienia się finansowego każdego pracownika najemnego.
Jak widać Kościół nigdy nie odciął się od polityki. Polityka jest jedną w ważnych domen Kościoła.
A jak jest teraz? Czy postulaty Leona zostały spełnione? Jeśli spytać jakiegokolwiek pracodawcę, to każdy powie, że tak. Że on godnie płaci. Że sam żyje na niewiele wyższym poziomie, niż jego pracownicy.
A co mówią pracownicy? A to, że im brak. Że nie moga sobie pozwolić. A pracodawcę widzą jako bogacza. I ponad 90 % z zatrudnionych nie widzi nie tylko możliwości usamodzielnienia się, otworzenia własnej firemki, działalności, ale nawet nie widzą perspektyw na wzięcie kredytu na mieszkanie.
Gdzie jest prawda? Jak jest rzeczywistość?
Płaca godziwa, według Leona miał zapewnić rodzinie robotnika, czy chłopa życie na przeciętnym poziomie. Współcześnie można by to nazywać minimum socjalnym. A minimum socjalne nie ogranicza się do jedzenia czy dachu nad głową. Ale ma zapewniać możliwość nauki, rozrywki, wypoczynku. Ale i to za mało, albowiem papież wskazywał, że w ciągu aktywności zawodowej każdy powinien mieć możliwość odłożenie talu pieniędzy, aby uniezależnić się finansowo. Np. aby robotnik rolny mógł dysponować kasą pozwalającą mu na zakup roli, z której mógłby samodzielnie utrzymywać rodzinę. A robotnik, aby był w stanie kupić sobie jakiś rzemieślniczy warsztat pracy.
Zaznaczę jeszcze to, że encyklika zakładała, że tylko jedna osoba w rodzinie będzie pracować zarobkowo. I dochód tej jednak osoby powinien zapewnić by oraz przyszłość całej rodziny. W szczególności wykształcenie dzieci (też na przeciętnym poziomie).
Ciekawostką jest to, że papieża nieco wyprzedził Bismarck ustanawiając system emerytalny. Ale Leon XIII poszedł dalej, bo nie tylko postulował zabezpieczenia na starość, na wypadek choroby czy kalectwa, ale też możliwość usamodzielnienia się finansowego każdego pracownika najemnego.
Jak widać Kościół nigdy nie odciął się od polityki. Polityka jest jedną w ważnych domen Kościoła.
A jak jest teraz? Czy postulaty Leona zostały spełnione? Jeśli spytać jakiegokolwiek pracodawcę, to każdy powie, że tak. Że on godnie płaci. Że sam żyje na niewiele wyższym poziomie, niż jego pracownicy.
A co mówią pracownicy? A to, że im brak. Że nie moga sobie pozwolić. A pracodawcę widzą jako bogacza. I ponad 90 % z zatrudnionych nie widzi nie tylko możliwości usamodzielnienia się, otworzenia własnej firemki, działalności, ale nawet nie widzą perspektyw na wzięcie kredytu na mieszkanie.
Gdzie jest prawda? Jak jest rzeczywistość?
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
- Arek
- Złoty mówca

- Posty: 6595
- Rejestracja: 29 sie 2022
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 619 times
- Been thanked: 693 times
Re: Stosunki pracy
Andej sprawiedliwości na tym świecie nie było i nie będzie, bo jest to niemożliwe. Przyczyny są znane, ale wszystko czego oczekujemy i jest to dobre powinniśmy sami dawać. Tylko tym sposobem świat ujrzy sprawiedliwych i sprawiedliwość.
Zdaje sobie sprawę, że są to trudne do przyjęcia kwestie. Ale jeśli ten brat mój tego nie robi to ja mu powinienem pokazać, że tym żyję. Otoczenie ma być przepełnione naszą silną wiarą, którą żyjemy na co dzień w słowie, czynie, pragnieniu.
Zdaje sobie sprawę, że są to trudne do przyjęcia kwestie. Ale jeśli ten brat mój tego nie robi to ja mu powinienem pokazać, że tym żyję. Otoczenie ma być przepełnione naszą silną wiarą, którą żyjemy na co dzień w słowie, czynie, pragnieniu.
Jezus Chrystus jest moim Królem.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------

---------------------------------------------------
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------
---------------------------------------------------
-
mareta
- Biegły forumowicz

- Posty: 1575
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 200 times
- Been thanked: 274 times
Re: Stosunki pracy
Jak mówi przysłowie; "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". To zależy po której stronie sam się znajdujesz. Mam nieodparte wrażenie, że zawsze króluje nasza polska zawiść. Pracownik zawsze powie, że pracodawca ma więcej dóbr, zapomni jednak o tym, że ma więcej obowiązków i wydatków. Pracodawczyni nie może odpocząć, ani mieć "luzu" nawet kilka dni po urodzeniu dziecka chyba, że ma wyjątkowo uczciwego zastępcę, któremu może powierzyć finanse firmy. Pracownica w tym czasie może spokojnie zajmować się swoim dzieckiem. Pracodawca będzie wyliczał L4, szczególnie z powody choroby dzieci, koszty urlopów, ZUS i to, że pracownik nie chce zostawać po godzinach, nie oczekując dodatkowej zapłaty. Rząd, który zwiększy koszty zatrudnienia, zawsze będzie budził niechęć pracodawców i partia rządząca straci ich głosy.Andej pisze: ↑2026-01-16, 21:19
A jak jest teraz? Czy postulaty Leona zostały spełnione? Jeśli spytać jakiegokolwiek pracodawcę, to każdy powie, że tak. Że on godnie płaci. Że sam żyje na niewiele wyższym poziomie, niż jego pracownicy.
A co mówią pracownicy? A to, że im brak. Że nie moga sobie pozwolić. A pracodawcę widzą jako bogacza. I ponad 90 % z zatrudnionych nie widzi nie tylko możliwości usamodzielnienia się, otworzenia własnej firemki, działalności, ale nawet nie widzą perspektyw na wzięcie kredytu na mieszkanie.
Gdzie jest prawda? Jak jest rzeczywistość?
Każdy teoretycznie przejść na samozatrudnienie, ale niewielu się na to porywa, z oczywistych powodów.
W stosunkach pracownik/ pracodawca pomijam prostą nieuczciwość, kradzież, opóźnianie wypłaty i zatrudnianie na czarno, bo wtedy jest zupełnie "kolorowo".
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
- Andej
- Legendarny komentator

- Posty: 28381
- Rejestracja: 20 lis 2016
- Been thanked: 5212 times
Re: Stosunki pracy
Zatem subiektywne stanowiska stron nie są do pogodzenia.
A co z propozycją Leona XIII?
Samozatrudnienie? Czy by to rozwiązało? Sądzę, że wrócilibyśmy do XIX wieku, czyli czasu, w którym wypowiadał się Leon.
Czy rzeczywiście nie da się tak uregulować stosunków pracy, aby były one zgodne z encykliką?
Moiże i tak, bo zacząłem zastanawiać się jak płaca dla pracownika mającego 2 dzieci. W obecnych realiach. Mieszkanie, po jednym pokoju na osobę (choć c GUS podaje, że u nas średnio 0,64 osoby na izbę) - czynsz, media, raty; wyżywienie, ciuchy, przejazdy, kino, teatr, kawiarnia, urlop. A do tego jeszcze odkładanie na emeryturę. Jak kwota by wyszła, gdyby jeszcze, np. po 20 latach pracy mieć odłożone pieniądze na jakis biznes?
Nijak mi nie wychodzi, jaka płacę należałoby uznać w obecnej Polsce za godziwą? Wg GUS, rodzina 2+2 powinna otrzymywać ok. 4 x 1600 = 6400 zł netto., aby mieć zaspokojone wszystkie niezbędne potrzeby. Czyli, biorą po uwagę 800+, pensja osoby pracującej powinna wynosić 4800 netto. Czy za to rzeczywiście da się wynająć mieszkanie i zaspokajać potrzeby życiowe?
Zapętliłem się. Ne widzę sposobu na realizację postulatu płacy z Rerum Novarum.
Biada mi, biada nam.
A co z propozycją Leona XIII?
Samozatrudnienie? Czy by to rozwiązało? Sądzę, że wrócilibyśmy do XIX wieku, czyli czasu, w którym wypowiadał się Leon.
Czy rzeczywiście nie da się tak uregulować stosunków pracy, aby były one zgodne z encykliką?
Moiże i tak, bo zacząłem zastanawiać się jak płaca dla pracownika mającego 2 dzieci. W obecnych realiach. Mieszkanie, po jednym pokoju na osobę (choć c GUS podaje, że u nas średnio 0,64 osoby na izbę) - czynsz, media, raty; wyżywienie, ciuchy, przejazdy, kino, teatr, kawiarnia, urlop. A do tego jeszcze odkładanie na emeryturę. Jak kwota by wyszła, gdyby jeszcze, np. po 20 latach pracy mieć odłożone pieniądze na jakis biznes?
Nijak mi nie wychodzi, jaka płacę należałoby uznać w obecnej Polsce za godziwą? Wg GUS, rodzina 2+2 powinna otrzymywać ok. 4 x 1600 = 6400 zł netto., aby mieć zaspokojone wszystkie niezbędne potrzeby. Czyli, biorą po uwagę 800+, pensja osoby pracującej powinna wynosić 4800 netto. Czy za to rzeczywiście da się wynająć mieszkanie i zaspokajać potrzeby życiowe?
Zapętliłem się. Ne widzę sposobu na realizację postulatu płacy z Rerum Novarum.
Biada mi, biada nam.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.
-
mareta
- Biegły forumowicz

- Posty: 1575
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 200 times
- Been thanked: 274 times
Re: Stosunki pracy
A wystarczyłoby wprowadzić w życie Dwa Przykazania Miłości.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 4982
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1188 times
- Been thanked: 624 times
Re: Stosunki pracy
Ale jak je wprowadzic, aby byly przyjete i zastosowane? I czy sa i ilu jest chetnych na wprowadzenie tych przykazan?
Juz w narodzie wybranym ze swieca ( albo luczywem czy kagankiem ) ledwo od czasu do czasu mozna takie praawo dostrzec u kogos ... a to trwa jakies trzy i pol tysiaca lat od pierwszych prob spisania przekazu Objawienia sie Boga.
Juz w narodzie wybranym ze swieca ( albo luczywem czy kagankiem ) ledwo od czasu do czasu mozna takie praawo dostrzec u kogos ... a to trwa jakies trzy i pol tysiaca lat od pierwszych prob spisania przekazu Objawienia sie Boga.
- krz30
- Biegły forumowicz

- Posty: 1908
- Rejestracja: 16 wrz 2021
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 301 times
- Been thanked: 474 times
Re: Stosunki pracy
To chyba jakieś nieaktualne dane z GUS.Andej pisze: ↑2026-01-17, 19:12 Nijak mi nie wychodzi, jaka płacę należałoby uznać w obecnej Polsce za godziwą? Wg GUS, rodzina 2+2 powinna otrzymywać ok. 4 x 1600 = 6400 zł netto., aby mieć zaspokojone wszystkie niezbędne potrzeby. Czyli, biorą po uwagę 800+, pensja osoby pracującej powinna wynosić 4800 netto. Czy za to rzeczywiście da się wynająć mieszkanie i zaspokajać potrzeby życiowe?
Trudno mówić zresztą w skali kraju, bo każdy region ma swoją specyfikę. Już nie wspominając o różnicach między miastami a terenami wiejskimi.
Wynajem mIeszkania 60m2 w Krakowie to jakieś 3-3,5 tys. zł miesięcznie. Strzelałbym, że rodzina 2+2 potrzebuje jakieś 10-12 tys.zł netto dochodu, żeby godnie żyć.
-
mareta
- Biegły forumowicz

- Posty: 1575
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 200 times
- Been thanked: 274 times
Re: Stosunki pracy
Można żyć na wysokiej stopie, albo bardziej oszczędnie. Można kupować np warzywa prosto z pola u chłopa, albo w sieci luksusowych sklepów. Podobnie z odzieżą spędzaniem urlopów, itp.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 19863
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 6729 times
- Been thanked: 4041 times
- Kontakt:
Re: Stosunki pracy
4 dni w tygodniu jestem w jakiejś innej firmie, odwiedzam więc ich ok 150 w roku, mam więc przegląd, spędzam zazwyczaj 6 godzin, rozmawiam i z pracodawcami i pracownikami wszystkich szczebli. Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim, więc opisze
Pierwsze pomiary w firmie, nowa, nowoczesna, pełno elektroniki, nowoczesne wyposażenie, pracodawcy zadowoleni, dużo zleceń, wyrażali zdziwienie, że tyle firm plajtuje w ich branży, a oni maja już 3 filie, nawet nie spytali mnie o wycenę pomiarów, więc finansowy sukces muszą mieć.
Po kawie poszedłem na dalsze pomiary na Hali, na której obcokrajowcy z wielu krajów, był Polak, fachowiec, specjalista, programista od CNC. Ustalałem z nim czas narażenia, więc spytałem o czas pracy
- jakie 8 godzin?! dużo dłużej, odpowiedział
Spytałem czy 30 min przerwa śniadaniowa?
- jaka przerwa?
- wychodzisz przecież na śniadanie, kawę itp
- nie
jak nie ? jeszcze nie spotkałem się z takim przypadkiem jak jeżdżę po firmach
- ja też z taką firmą się nie spotkałem - odpowiedział poważnie i smutnie...
tak mnie przytkało, że nie kontynuowałem rozmowy, ale spytałem innych
Wszyscy pracownicy mają identyfikatory elektroniczne, każde wyjście z hali jest odnotowywane (toaleta, stołówka, palarnia, biura) i za ten czas nie mają płacone
Jak wróciłem do góry, do biura pisać papiery, to już szefostwo nie wydawało mi się tak sympatyczne jak przy kawie ...
Jest to jednak odosobniony przypadek, niemniej musiałem się nim podzielić, bo trzyma mnie od kilku dni i "w głowie się nie mieści"
Pierwsze pomiary w firmie, nowa, nowoczesna, pełno elektroniki, nowoczesne wyposażenie, pracodawcy zadowoleni, dużo zleceń, wyrażali zdziwienie, że tyle firm plajtuje w ich branży, a oni maja już 3 filie, nawet nie spytali mnie o wycenę pomiarów, więc finansowy sukces muszą mieć.
Po kawie poszedłem na dalsze pomiary na Hali, na której obcokrajowcy z wielu krajów, był Polak, fachowiec, specjalista, programista od CNC. Ustalałem z nim czas narażenia, więc spytałem o czas pracy
- jakie 8 godzin?! dużo dłużej, odpowiedział
Spytałem czy 30 min przerwa śniadaniowa?
- jaka przerwa?
- wychodzisz przecież na śniadanie, kawę itp
- nie
jak nie ? jeszcze nie spotkałem się z takim przypadkiem jak jeżdżę po firmach
- ja też z taką firmą się nie spotkałem - odpowiedział poważnie i smutnie...
tak mnie przytkało, że nie kontynuowałem rozmowy, ale spytałem innych
Wszyscy pracownicy mają identyfikatory elektroniczne, każde wyjście z hali jest odnotowywane (toaleta, stołówka, palarnia, biura) i za ten czas nie mają płacone
Jak wróciłem do góry, do biura pisać papiery, to już szefostwo nie wydawało mi się tak sympatyczne jak przy kawie ...
Jest to jednak odosobniony przypadek, niemniej musiałem się nim podzielić, bo trzyma mnie od kilku dni i "w głowie się nie mieści"
Ostatnio zmieniony 2026-07-11, 09:36 przez Dezerter, łącznie zmieniany 3 razy.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
- Zuben Ninja
- Aktywny komentator

- Posty: 710
- Rejestracja: 18 wrz 2020
- Wyznanie: Katolicyzm
- Been thanked: 71 times
Re: Stosunki pracy
Ja trafiałem na prywaciarzy, którzy w ramach umowy o pracę na pełny etat formalnie mieli napisane, że mam pracować tylko te standardowe 40 godzin w tygodniu a w rzeczywistości wymagali sporych nadgodzin czyli w sumie miałem pracować w przedziale 50 - 72 godzin tygodniowo. Rekordzista wymagał 12 h x 6 dni i tylko niedziele wolne czyli prawie żadnego czasu na życie prywatne tylko całkowite poświęcenie dla firmy. Podziękowałem takim pracodawcom i więcej mnie nie widzieli.
Ostatnio zmieniony 2026-07-11, 15:39 przez Zuben Ninja, łącznie zmieniany 3 razy.
"Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny" - św. Antoni Pustelnik
-
mareta
- Biegły forumowicz

- Posty: 1575
- Rejestracja: 16 gru 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 200 times
- Been thanked: 274 times
Re: Stosunki pracy
Mieliśmy ekstremalnie wysokie temperatury. Temp w halach produkcyjnych była tak wysoka, że elektronika siadała, a czujniki przestawały działać. Klimatyzacja była.....w biurze, żeby dokumentom nie było za gorąco, na hali przecież byłby to za duży koszt. Nawet wiatraki sufitowe odkręcono, bo za duże obciążenie sufitu. Czy któryś z pracowników musi umrzeć z upału, że by coś się zmieniło?
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”