Bardziej chyba od wiedzy potrzebna jest modlitwa, wyciszenie i zawierzenie Jezusowi na każdy kolejny dzień. Modlitwę Ci mogę obiecać - o resztę już musisz sam się postarać.
Czyściec na ziemi
- AdamS.
- Elitarny komentator

- Posty: 3870
- Rejestracja: 4 lis 2021
- Lokalizacja: Górskie pustkowia
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 1496 times
- Been thanked: 1791 times
Re: Czyściec na ziemi
- Praktyk
- Zasłużony komentator

- Posty: 2145
- Rejestracja: 28 lis 2017
- Has thanked: 456 times
- Been thanked: 496 times
Re: Czyściec na ziemi
Jedyny pisze: ↑2026-07-04, 19:54 Cześć wszystkim.
Mam pytanie. Czy czyściec to stan ducha? Bo ja całe życie wierzyłem, że to specjalne miejsce. Całe moje życie to był brak wiary. I mnóstwo używek. Aż zacząłem wierzyć, że odkąd dobrowolnie oddałem się kiedyś samemu Lucyferowi to jestem przez niego cały czas opętany i wszystko co widzę, czuję i słyszę jest pokazywane mi przez niego. Albo, że jestem na Ziemi i to jest czyściec mój, ale tylko mój. Wszystko jest iluzją, ludzie są jak filmy, nie żyją, a ich widzę. POMÓŻCIE MI, PROSZĘ!
Przeżyłem też kiedyś taki incydent, który miał w efekcie podważenie realności wszystkiego dookoła.
To też była substancja zaliczana do halucynogenów. Rozumiem więc trochę z czym się mierzysz.
Jeśli poważnie obawiasz się, że to co widzisz nie istnieje, lub jest iluzją tworzoną dla ciebie przez szatana, to musisz znaleźć w swoim wnętrzu coś co jest dla ciebie niepodważalną prawdą i na tym odbudowywać poczucie rzeczywistości.
Może ci pomyśleć taka sekwencja myśli.
1)
Obawiasz się Lucyfera. Więc wierzysz szczerze w Boga.
Bóg stworzył szatana. Jest jego władcą tak samo jak wszystkiego innego.
Nawet jeśli jesteś w iluzji stworzonej dla ciebie przez Lucyfera, to Bóg jest w pełni tego świadomy, widzi Cię.
Jeśli coś robisz, to Bóg to widzi.
Jeśli prosisz go o ratunek, to widzi.
Nie ważne jak bardzo wpadł byś w sidła szatana, to zawsze jest powrót przez Jezusa do Boga. Nawet z takiej makabrycznej iluzji, której się obawiasz.
Bo nie ma istnienia, którego Bóg nie byłby świadom i by nie obserwował. Bóg jest nieskończenie blisko ciebie. Jest w twoim wnętrzu.
Nie możesz być więźniem szatana w takim sensie jak Ci się wydaje.
Ale szatan może ci podpowiadać, że tak jest. Bo to doskonały atak na twoją wolność i próba odcięcia Cię od Boga.
Sama ta myśl sącząca się w twojej głowie, w twoim sercu, ma źródło w szatanie.
2)
Jeśli to wszystko wokół ciebie byłoby tylko iluzją, to tylko ty byś istniał.
Jeśli byłaby to iluzja lucyfera, to istniał by oprócz ciebie przynajmniej on, a jeśli on to i Bóg. Tu można wrócić do punktu 1 powyżej.
Jeśli tylko ty byś istniał to byłbyś źródłem tej iluzji. Jej twórcą, byłaby tylko dla ciebie.
Byłbyś jej wszechwładcą...
Przetestuj to.
Spróbuj swoją wolą, swoim słowem, rozkazać drzewu, żeby się przeniosło.
Nie uda się.
Bo władcą i twórcą tego dookoła ciebie nie jesteś ty. Jest Bóg.
3)
Odnośnie czyśćca.
Moim zdaniem, obserwując np. jak umierała moja Babcia. Czyściec może zacząć się dla człowieka na ziemi, kończy się myślę gdzieś na granicy umierania, gdy już człowieka tu nie ma, a jeszcze nie przeszedł na drugą stronę. Gdy moja babcia była już blisko dnia spotkania z Bogiem, Bóg dał jej okazję do wycierpienia w pewnych dziwnych sytuacjach swojej "małej chłosty", jak mówi Pismo> Przed spotkaniem z nim. Któregoś dnia zadała takie dziwne pytanie w takiej sytuacji "czy ja jestem tu za karę? ". Moja babcia była mądrą i religijną osobą. Nie chcę opisywać dokładnie co to za sytuacja.
Całe twoje życie nie jest czyśćcem. Ale niesiesz cierpienia i ciężary, które są wynikiem twojego życia i życia twoich przodków.
I masz czas tu i teraz, pod presją tego ciężaru zrobić to co zrobił Jezus. Poddać się Bogu do końca i zobaczyć gdzie cię zaprowadzi.
Czy wyprowadzi cię z twojej iluzji, czy wyleczy twoje wnętrze i życie.
Mi to zrobił.
I istnieję tak jak ty
Panie patrz na moje serce razem ze mną, patrz na prawdę o mnie razem ze mną.
Re: Czyściec na ziemi
Dzięki Wam za słowa otuchy.
Jednak nie posiadam nic w pamięci, wszystko zatraciłem. Bo próbowałem się zabić przez przedawkowanie MDMA, ale ktoś mnie chyba oszukał Gdy weszło, to wyskoczyłem z II piętra i się nie zabiłem, chociaż uderzyłem głową o trawnik od strony pleców. Ale to było nisko, mogło tak być, a cały czas się modliłem i ćpałem. Słabo albo wcale pamiętam poprzednie rzeczy, dzięki, cześć.
Jednak nie posiadam nic w pamięci, wszystko zatraciłem. Bo próbowałem się zabić przez przedawkowanie MDMA, ale ktoś mnie chyba oszukał Gdy weszło, to wyskoczyłem z II piętra i się nie zabiłem, chociaż uderzyłem głową o trawnik od strony pleców. Ale to było nisko, mogło tak być, a cały czas się modliłem i ćpałem. Słabo albo wcale pamiętam poprzednie rzeczy, dzięki, cześć.
Ostatnio zmieniony 2026-07-06, 19:27 przez Dezerter, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: Czyściec na ziemi
Uważam:
Czyściec na ziemi to nie miejsce z mrocznych opowieści, ale stan ducha, którego wielu z nas doświadcza w codziennym życiu.
To ten moment, kiedy nagromadzone błędy, trudne emocje lub bolesne doświadczenia zmuszają nas do zatrzymania się i stawienia czoła własnym słabościom.
Taki ziemski czyściec bywa niezwykle bolesny, ponieważ wymaga od nas całkowitej szczerości wobec samych siebie i odrzucenia życiowych masek. Przypomina on ogień, który zamiast niszczyć, powoli wypala to, co w nas zepsute, egoistyczne i fałszywe.
Choć przechodzenie przez ten proces wiąże się z cierpieniem, poczuciem zagubienia i samotności, ma on głęboki sens, ponieważ prowadzi do wewnętrznego oczyszczenia.
Ostatecznie staje się on szansą na drugie życie – pozwala nam porzucić stary ciężar, uczy pokory i otwiera serce na prawdziwą miłość oraz empatię wobec innych ludzi.
Czyściec na ziemi to nie miejsce z mrocznych opowieści, ale stan ducha, którego wielu z nas doświadcza w codziennym życiu.
To ten moment, kiedy nagromadzone błędy, trudne emocje lub bolesne doświadczenia zmuszają nas do zatrzymania się i stawienia czoła własnym słabościom.
Taki ziemski czyściec bywa niezwykle bolesny, ponieważ wymaga od nas całkowitej szczerości wobec samych siebie i odrzucenia życiowych masek. Przypomina on ogień, który zamiast niszczyć, powoli wypala to, co w nas zepsute, egoistyczne i fałszywe.
Choć przechodzenie przez ten proces wiąże się z cierpieniem, poczuciem zagubienia i samotności, ma on głęboki sens, ponieważ prowadzi do wewnętrznego oczyszczenia.
Ostatecznie staje się on szansą na drugie życie – pozwala nam porzucić stary ciężar, uczy pokory i otwiera serce na prawdziwą miłość oraz empatię wobec innych ludzi.
MĄDROŚĆ, to umiejętność słuchania innych, pomimo posiadania odmiennego zdania.
- Quinque
- Super gaduła

- Posty: 1397
- Rejestracja: 29 gru 2017
- Lokalizacja: Obywatel Meksyku
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 21 times
- Been thanked: 121 times
Re: Czyściec na ziemi
Bardzo merytoryczny komentarz. Możesz przedstawić jeden dowód na to że istnieją wizję typu "widzę nieżyjących ludzi i z nimi rozmawiam"?
„Jest dość jasności, aby oświecić wybranych, i dość ciemności, aby ich upokorzyć. Jest dosyć ciemności, aby zamroczyć potępionych, a dosyć jasności, aby ich potępić i odjąć im wszelką wymówkę
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 19863
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 6729 times
- Been thanked: 4041 times
- Kontakt:
Re: Czyściec na ziemi
Czyściec na Ziemi może być ale oczywiście w przenośni. A na poważnie i teologicznie to polecam w tym wątku
viewtopic.php?f=78&t=9938
viewtopic.php?f=78&t=9938
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
- sądzony
- Legendarny komentator

- Posty: 21818
- Rejestracja: 20 lut 2020
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 2952 times
- Been thanked: 3281 times
Re: Czyściec na ziemi
1. Tak samo jak ty możesz przedstawić dowód na to, że człowiek po dragach nie może zobaczyć krasnala i z nim rozmawiać oraz, że jego sąd o tym czy to jest prawda czy iluzja pozostaje w pełni zachowany.
2. Nie chodzi tu o martwotę w sensie żywych trupów jak w amerykańskim filmie, a fakt, że mimo, iż chodzę, oddycham, jem, śpię, widzę, wykomuję pewne czynności, wewnętrznie pozostaję bez życia.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20
- Quinque
- Super gaduła

- Posty: 1397
- Rejestracja: 29 gru 2017
- Lokalizacja: Obywatel Meksyku
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 21 times
- Been thanked: 121 times
Re: Czyściec na ziemi
https://www.zamnesia.pl/blog-szesc-rodz ... alucynacji
Owszem może i można widzieć kształt zwierząt, czy przedmiotów. Ale nie istnieją halucynacje typu widzenie duchów i rozmowa z nimi
Owszem może i można widzieć kształt zwierząt, czy przedmiotów. Ale nie istnieją halucynacje typu widzenie duchów i rozmowa z nimi
„Jest dość jasności, aby oświecić wybranych, i dość ciemności, aby ich upokorzyć. Jest dosyć ciemności, aby zamroczyć potępionych, a dosyć jasności, aby ich potępić i odjąć im wszelką wymówkę
- sądzony
- Legendarny komentator

- Posty: 21818
- Rejestracja: 20 lut 2020
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Has thanked: 2952 times
- Been thanked: 3281 times
Re: Czyściec na ziemi
1. Czy ja mówiłem coś o duchach?
2. Skoro sąd rozeznania czy to czego doświadczam jest zaburzony lub w skrajnych wypadkach całkowicie wyłączony to dlaczego człowiek, który doświadcza halucynacji nie może wierzyć, że widzi duchy, zjawy? Zresztą bez psychodelików bywa, że ludzie widzą duchy na jawie nie wspominając już o fazie przejściowej pomiędzy śnieniem, a czuwaniem.
3. Wysyłasz link do bloga?
4. Troszkę wrzuciłem w siebie psychodelików i nie tylko, doświadczałem również efektów odstawiennych alkoholu i nie tylko, również moja choroba nie omieszkała przynieść mi pewnych doświadczeń okołopsychotycznych także mam pewne, znikome doświadczenie.
5. Z mojej wiedzy halucynacje nie mają ograniczeń. Zresztą nie wiem dlaczego miałyby mieć.
2. Skoro sąd rozeznania czy to czego doświadczam jest zaburzony lub w skrajnych wypadkach całkowicie wyłączony to dlaczego człowiek, który doświadcza halucynacji nie może wierzyć, że widzi duchy, zjawy? Zresztą bez psychodelików bywa, że ludzie widzą duchy na jawie nie wspominając już o fazie przejściowej pomiędzy śnieniem, a czuwaniem.
3. Wysyłasz link do bloga?
4. Troszkę wrzuciłem w siebie psychodelików i nie tylko, doświadczałem również efektów odstawiennych alkoholu i nie tylko, również moja choroba nie omieszkała przynieść mi pewnych doświadczeń okołopsychotycznych także mam pewne, znikome doświadczenie.
5. Z mojej wiedzy halucynacje nie mają ograniczeń. Zresztą nie wiem dlaczego miałyby mieć.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

