Jest, już o tym rozmawialiśmy.
Wkleję Ci fragment tamtej rozmowy, prowadzonej w tym wątku.
Przepis o nieomylności definitywnego nauczania soborowego:
Kan. 749
§ 2.
Nieomylnością w nauczaniu cieszy się również Kolegium Biskupów, kiedy biskupi wypełniają urząd nauczycielski
zebrani na soborze powszechnym, gdy jako nauczyciele i sędziowie wiary i moralności ogłaszają w sposób definitywny całemu Kościołowi naukę, którą należy wyznawać w sprawach wiary i obyczajów; albo kiedy rozproszeni po świecie, zachowując węzeł wspólnoty między sobą i z następcą Piotra, nauczając razem z tymże Biskupem Rzymskim autentycznie w sprawach wiary i moralności, wyrażają jednomyślność, że coś należy przyjąć jako
definitywnie obowiązujące.
Treść z konstytucji soborowej Gaudium et Spes:
Art. 16: "W głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny i którego głos wzywający go zawsze tam, gdzie potrzeba, do miłowania i czynienia dobra a unikania zła, rozbrzmiewa w sercu nakazem: czyń to, tamtego unikaj. Człowiek bowiem ma w swym sercu wypisane przez Boga prawo, wobec którego posłuszeństwo stanowi o jego godności i według którego będzie sądzony 17 . Sumienie jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa 18 . Przez sumienie dziwnym sposobem staje się wiadome to prawo, które wypełnia się miłowaniem Boga i bliźniego 19 . Przez wierność sumienia chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w poszukiwaniu prawdy i rozwiązywaniu w prawdzie tylu problemów moralnych, które narzucają się tak w życiu jednostek, jak i we współżyciu społecznym."
Przepis o obowiązywaniu nauczania definitywnego: (tak, nauczanie soborowe z Gaudium et Spes jest soborowym nauczaniem definitywnym):
§ 2. Ponadto należy bez zastrzeżeń przyjąć i zachowywać wszystkie i poszczególne prawdy
dotyczące wiary lub moralności, które Nauczycielski Urząd Kościoła ogłasza w sposób definitywny,
to znaczy te, które są wymagane, aby gorliwie strzec i wiernie przekazywać sam depozyt wiary;
s
przeciwia się więc nauczaniu Kościoła katolickiego ten, kto odrzuca twierdzenia, które należy
przyjąć w sposób definitywny.
Przytaczana już wcześniej opinia Kongregacji Nauki Wiary na temat odrzucania soborowego
nauczania definitywnego (m.in. prymatu sumienia):
"Takie prawdy mogą być zdefiniowane w sposób uroczysty przez Biskupa Rzymu, gdy wypowiada się «ex cathedra», l
ub przez Kolegium Biskupów zgromadzone na soborze, [...].(14) Dlatego też każdy wierzący jest zobowiązany przyjąć te prawdy zdecydowanie i ostatecznie, opierając się na wierze w asystencję Ducha Świętego okazywaną Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła oraz na katolickiej doktrynie o nieomylności Urzędu Nauczycielskiego w tych sprawach.(15) Kto by im zaprzeczał, odrzucałby prawdy nauki katolickiej(16) i tym samym nie byłby już w pełnej komunii z Kościołem katolickim.
Czy udało mi się Cię przekonać? Czy masz jakiś przeciwdowód?
Ogólnie już baaardzo dużo tu napisałem, trochę nie chcę już aż tak aktywnie uczestniczyć w forum.
Mam pomysł:
jeśli ktoś miałby do mnie jakieś pytania albo wątpliwości, można pisać na priv. Żeby już tu nie powtarzać, bo tu już wszystko jest.
Dodano po 14 minutach 48 sekundach:
Abstract pisze: ↑2026-07-08, 18:31
@jwz problem w tym, że ty wpisujesz jako koszt takiego działania relatywizację moralną.
O tym też gadaliśmy, relatywizm moralny zakłada nieistnienie obiektywnej prawdy moralnej, a prymat sumienia absolutnie tego nie zakłada. Prymat sumienia poparł Ratzinger, naczelny krytyk relatywizmu moralnego.
Serio, zapraszam na priv, bo tu już wszystko jest.