Prośby o modlitwę.
-
Stanko
- Zasłużony komentator

- Posty: 2065
- Rejestracja: 25 paź 2025
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 52 times
- Been thanked: 222 times
- Stefan
- Bywalec

- Posty: 120
- Rejestracja: 13 cze 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Been thanked: 25 times
Re: Prośby o modlitwę.
Mam wrażenie, że nikt — nawet administrator — nie odczytał właściwie przesłania mojego posta. Nie chodziło mi o krytykę samej modlitwy ani o podważanie czyjejkolwiek wiary. Chciałem zwrócić uwagę na coś zupełnie innego.
Sensem mojego wpisu w formie satyry było to, że modlitwy wynikające z lenistwa, wygodnictwa albo egoistycznych pobudek, takich jak chęć zaszkodzenia drugiemu człowiekowi czy przerzucenia na Boga obowiązków, które sami powinniśmy wziąć na siebie, nie mają większego sensu. Trudno oczekiwać, że Bóg będzie wyręczał nas w tym, co leży w naszej odpowiedzialności lub będzie spełniał prośby, które są sprzeczne z dobrem innych ludzi.
Dlatego na końcu wyraźnie podkreśliłem, że zamiast modlić się o to, aby Najwyższy wykonał za nas pracę, której sami nie chcemy podjąć, lepiej po prostu zabrać się do działania. Modlitwa może być źródłem siły, mądrości i wytrwałości, ale nie powinna zastępować własnego wysiłku ani służyć usprawiedliwianiu bierności.
Moim zamiarem było zwrócenie uwagi na odpowiedzialność człowieka za własne czyny. Wiara i modlitwa nie zwalniają nas z obowiązku działania. Wręcz przeciwnie — powinny motywować do czynienia dobra, podejmowania wysiłku i brania odpowiedzialności za swoje decyzje, zamiast oczekiwać, że wszystkie problemy rozwiążą się same. Jest mi przykro, że nie dotarliście do sedna poruszanego przeze mnie problemu.
Sensem mojego wpisu w formie satyry było to, że modlitwy wynikające z lenistwa, wygodnictwa albo egoistycznych pobudek, takich jak chęć zaszkodzenia drugiemu człowiekowi czy przerzucenia na Boga obowiązków, które sami powinniśmy wziąć na siebie, nie mają większego sensu. Trudno oczekiwać, że Bóg będzie wyręczał nas w tym, co leży w naszej odpowiedzialności lub będzie spełniał prośby, które są sprzeczne z dobrem innych ludzi.
Dlatego na końcu wyraźnie podkreśliłem, że zamiast modlić się o to, aby Najwyższy wykonał za nas pracę, której sami nie chcemy podjąć, lepiej po prostu zabrać się do działania. Modlitwa może być źródłem siły, mądrości i wytrwałości, ale nie powinna zastępować własnego wysiłku ani służyć usprawiedliwianiu bierności.
Moim zamiarem było zwrócenie uwagi na odpowiedzialność człowieka za własne czyny. Wiara i modlitwa nie zwalniają nas z obowiązku działania. Wręcz przeciwnie — powinny motywować do czynienia dobra, podejmowania wysiłku i brania odpowiedzialności za swoje decyzje, zamiast oczekiwać, że wszystkie problemy rozwiążą się same. Jest mi przykro, że nie dotarliście do sedna poruszanego przeze mnie problemu.
Ostatnio zmieniony 2026-08-01, 07:45 przez Stefan, łącznie zmieniany 3 razy.
- Stefan
- Bywalec

- Posty: 120
- Rejestracja: 13 cze 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Been thanked: 25 times
Re: Prośby o modlitwę.
W Biblii również możemy spotkać satyry, ale nikt ich nie banuje. W Izajaszu 14:4–21 znajduje się pieśń szydercza (satyra) skierowana przeciwko królowi Babilonu. Prorok opisuje jego upadek po okresie pychy i ucisku.
Kluczowy fragment brzmi (Iz 14:12): „Jakże spadłeś z nieba, Jaśniejący, synu jutrzenki...” (w niektórych przekładach). Hebrajskie określenie to helel ben szachar, dosłownie „jaśniejący, syn jutrzenki”. Jest to obraz zaczerpnięty z gwiazdy porannej (Wenus), która pojawia się jasno na niebie, lecz szybko znika wraz ze wschodem słońca. W kontekście oznacza to upadek dumnego władcy. Chrześcijanie źle ją zrozumienieją i wprowadzili pojęcie Lucyfera.
Słowo „Lucyfer” nie występuje w hebrajskim tekście. Pochodzi z łacińskiego tłumaczenia Biblii, Wulgaty, gdzie tłumacz oddał helel jako lucifer („niosący światło”, „gwiazda poranna”). W starożytnej łacinie nie było to imię diabła, lecz zwykłe określenie gwiazdy porannej.
Dopiero późniejsza tradycja chrześcijańska zaczęła traktować „Lucyfera” jako imię Szatana przed jego upadkiem.
1 Krl 18:20–40 - Eliasz szydzi z proroków Baala: „Wołajcie głośniej! Może jest zamyślony, albo zajęty, albo w podróży, albo śpi i trzeba go obudzić.”
W hebrajskim jeden z użytych zwrotów może nawet sugerować, że Baal „jest w toalecie”, co czyni tę kpinę jeszcze bardziej dosadną.
Kluczowy fragment brzmi (Iz 14:12): „Jakże spadłeś z nieba, Jaśniejący, synu jutrzenki...” (w niektórych przekładach). Hebrajskie określenie to helel ben szachar, dosłownie „jaśniejący, syn jutrzenki”. Jest to obraz zaczerpnięty z gwiazdy porannej (Wenus), która pojawia się jasno na niebie, lecz szybko znika wraz ze wschodem słońca. W kontekście oznacza to upadek dumnego władcy. Chrześcijanie źle ją zrozumienieją i wprowadzili pojęcie Lucyfera.
Słowo „Lucyfer” nie występuje w hebrajskim tekście. Pochodzi z łacińskiego tłumaczenia Biblii, Wulgaty, gdzie tłumacz oddał helel jako lucifer („niosący światło”, „gwiazda poranna”). W starożytnej łacinie nie było to imię diabła, lecz zwykłe określenie gwiazdy porannej.
Dopiero późniejsza tradycja chrześcijańska zaczęła traktować „Lucyfera” jako imię Szatana przed jego upadkiem.
1 Krl 18:20–40 - Eliasz szydzi z proroków Baala: „Wołajcie głośniej! Może jest zamyślony, albo zajęty, albo w podróży, albo śpi i trzeba go obudzić.”
W hebrajskim jeden z użytych zwrotów może nawet sugerować, że Baal „jest w toalecie”, co czyni tę kpinę jeszcze bardziej dosadną.
Ostatnio zmieniony 2026-08-01, 12:33 przez Stefan, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 9036
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 718 times
- Been thanked: 1348 times
- abi
- Złoty mówca

- Posty: 8581
- Rejestracja: 3 mar 2021
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 1266 times
- Been thanked: 2137 times
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 9036
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 718 times
- Been thanked: 1348 times
Re: Prośby o modlitwę.
Nie.
Dałem tylko do zrozumienia że tu nie jest miejsce na dyskusje tylko na prośby o modlitwę.
Ale jak najbardziej jestem gotów modlić się za Stefana jeśli tylko wyrazi taka chęć.
A nawet jeśli nie wyrazi to i tak wspomnę o nim Panu na modlitwie.
- abi
- Złoty mówca

- Posty: 8581
- Rejestracja: 3 mar 2021
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 1266 times
- Been thanked: 2137 times
Re: Prośby o modlitwę.
o mnie właściwie też by można
żeby zdrowie pozwoliło pół etatu na emeryturze
u nas z forsą średnio
żeby zdrowie pozwoliło pół etatu na emeryturze
u nas z forsą średnio
דַּיֵּנוּ
ignoruj mnie a., jako i ja ciebie
ignoruj mnie a., jako i ja ciebie
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 9036
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 718 times
- Been thanked: 1348 times
Re: Prośby o modlitwę.
Nich Pan da ci zdrowie, pomyślność i światło na twoje życie.Amen! Pomodliłem się za ciebie. Na razie krótko.
- Stefan
- Bywalec

- Posty: 120
- Rejestracja: 13 cze 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Chrześcijanin
- Been thanked: 25 times
Re: Prośby o modlitwę.
Cały problem sprowadza się do jednej zasadniczej kwestii. Odnoszę wrażenie, że uważacie, iż każda modlitwa dotycząca spraw, które w rzeczywistości powinny być efektem naszego własnego wysiłku, jest z natury właściwa i skuteczna. W mojej ocenie takie podejście ociera się o religijny fanatyzm, ponieważ przypisuje modlitwie rolę zastępowania osobistej odpowiedzialności i działania.
Ja patrzę na tę sprawę zupełnie inaczej. Uważam, że modlitwa nie powinna służyć jako sposób na usprawiedliwianie lenistwa, zaniedbań czy braku zaangażowania. Jeżeli ktoś prosi Boga o rozwiązanie problemów, które sam mógłby rozwiązać dzięki pracy, wytrwałości i odpowiedzialności, to wypacza sens modlitwy. Taka postawa nie jest przejawem autentycznej wiary, lecz próbą przerzucenia na Boga obowiązków, które należą do człowieka.
Dlatego uważam, że modlitwa mająca rekompensować własne zaniedbania wynikające z lenistwa nie tylko nie wnosi wartości duchowej, ale może być wręcz odebrana jako brak szacunku wobec Boga. W moim przekonaniu jest to nadużycie modlitwy, ponieważ traktuje ją jako narzędzie do unikania odpowiedzialności, zamiast jako wyraz wiary, pokory oraz prośbę o mądrość, siłę i wytrwałość w wypełnianiu własnych obowiązków.
Nie twierdzę przy tym, że człowiek nie powinien modlić się o pomoc. Wręcz przeciwnie – modlitwa ma głęboki sens, gdy jest prośbą o siłę, odwagę, roztropność czy wytrwałość w podejmowaniu własnych obowiązków. Czym innym jest jednak proszenie Boga o wsparcie w działaniu, a czym innym oczekiwanie, że modlitwa zastąpi działanie tam, gdzie to właśnie człowiek powinien podjąć wysiłek. I to wyraśnie podkreśliłem w mojej poprzedniej wypowiedzi za co dostałem od naszego moderatora ostrzeżenie, że "prrzegiąłem."
Ja patrzę na tę sprawę zupełnie inaczej. Uważam, że modlitwa nie powinna służyć jako sposób na usprawiedliwianie lenistwa, zaniedbań czy braku zaangażowania. Jeżeli ktoś prosi Boga o rozwiązanie problemów, które sam mógłby rozwiązać dzięki pracy, wytrwałości i odpowiedzialności, to wypacza sens modlitwy. Taka postawa nie jest przejawem autentycznej wiary, lecz próbą przerzucenia na Boga obowiązków, które należą do człowieka.
Dlatego uważam, że modlitwa mająca rekompensować własne zaniedbania wynikające z lenistwa nie tylko nie wnosi wartości duchowej, ale może być wręcz odebrana jako brak szacunku wobec Boga. W moim przekonaniu jest to nadużycie modlitwy, ponieważ traktuje ją jako narzędzie do unikania odpowiedzialności, zamiast jako wyraz wiary, pokory oraz prośbę o mądrość, siłę i wytrwałość w wypełnianiu własnych obowiązków.
Nie twierdzę przy tym, że człowiek nie powinien modlić się o pomoc. Wręcz przeciwnie – modlitwa ma głęboki sens, gdy jest prośbą o siłę, odwagę, roztropność czy wytrwałość w podejmowaniu własnych obowiązków. Czym innym jest jednak proszenie Boga o wsparcie w działaniu, a czym innym oczekiwanie, że modlitwa zastąpi działanie tam, gdzie to właśnie człowiek powinien podjąć wysiłek. I to wyraśnie podkreśliłem w mojej poprzedniej wypowiedzi za co dostałem od naszego moderatora ostrzeżenie, że "prrzegiąłem."
Re: Prośby o modlitwę.
Andy, ale tu niektóre rzeczy tylko do kpienia sie nadają niestety, na powaznie sie nie da pajączku kochany..
Dodano po 5 minutach 48 sekundach:
Boże spraw zebym w przeciągu 10 sekund nie umarł. O kurcze to działa, judzieeeee ja żyje. Dzięki ci Panie Boże.
-
Albertus
- Złoty mówca

- Posty: 9036
- Rejestracja: 12 mar 2016
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 718 times
- Been thanked: 1348 times
Re: Prośby o modlitwę.
Stefan pisze: ↑2026-08-04, 09:31 Cały problem sprowadza się do jednej zasadniczej kwestii. Odnoszę wrażenie, że uważacie, iż każda modlitwa dotycząca spraw, które w rzeczywistości powinny być efektem naszego własnego wysiłku, jest z natury właściwa i skuteczna. W mojej ocenie takie podejście ociera się o religijny fanatyzm, ponieważ przypisuje modlitwie rolę zastępowania osobistej odpowiedzialności i działania.
Ja patrzę na tę sprawę zupełnie inaczej. Uważam, że modlitwa nie powinna służyć jako sposób na usprawiedliwianie lenistwa, zaniedbań czy braku zaangażowania. Jeżeli ktoś prosi Boga o rozwiązanie problemów, które sam mógłby rozwiązać dzięki pracy, wytrwałości i odpowiedzialności, to wypacza sens modlitwy. Taka postawa nie jest przejawem autentycznej wiary, lecz próbą przerzucenia na Boga obowiązków, które należą do człowieka.
Dlatego uważam, że modlitwa mająca rekompensować własne zaniedbania wynikające z lenistwa nie tylko nie wnosi wartości duchowej, ale może być wręcz odebrana jako brak szacunku wobec Boga. W moim przekonaniu jest to nadużycie modlitwy, ponieważ traktuje ją jako narzędzie do unikania odpowiedzialności, zamiast jako wyraz wiary, pokory oraz prośbę o mądrość, siłę i wytrwałość w wypełnianiu własnych obowiązków.
Nie twierdzę przy tym, że człowiek nie powinien modlić się o pomoc. Wręcz przeciwnie – modlitwa ma głęboki sens, gdy jest prośbą o siłę, odwagę, roztropność czy wytrwałość w podejmowaniu własnych obowiązków. Czym innym jest jednak proszenie Boga o wsparcie w działaniu, a czym innym oczekiwanie, że modlitwa zastąpi działanie tam, gdzie to właśnie człowiek powinien podjąć wysiłek. I to wyraśnie podkreśliłem w mojej poprzedniej wypowiedzi za co dostałem od naszego moderatora ostrzeżenie, że "prrzegiąłem."
z tego co ja zrozumiałem to ostrzeżenie wynikało z tego że tutaj to nie jest wątek dyskusyjn. Poruszasz ciekawe kwesie i można o nich podyskutować ale nie w tym konkretnym miejscu.Najlepiej załóż nowy temat.
Re: Prośby o modlitwę.
Ktos tu miał guza mózgu chyba i zniknal nagle, no i to faktycznie możnaby podpiąć pod Boską ingerencje ale 99% sytuacji to wasze chciejstwo ze to Boska ingerencja. NIektórzy to tak jakby mieszkali z Bogiem, wszystko jest u nich Boską ingerencją.
Dodano po 3 minutach 40 sekundach:
Sory ze sie dolaczylem do spamu ale czemu nie, zawsze mozna przeniesc, usunąć, bądz zbanować.
Dodano po 3 minutach 40 sekundach:
Sory ze sie dolaczylem do spamu ale czemu nie, zawsze mozna przeniesc, usunąć, bądz zbanować.

