Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Rozmowa na poszczególne wersety Pisma Świętego.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Stefan
Bywalec
Bywalec
Posty: 120
Rejestracja: 13 cze 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Been thanked: 25 times

Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: Stefan » 2026-08-05, 07:11

Mówiąc ściślej, nie chodzi o wszystkich wisielców, lecz jedynie o tych zawieszonych na עֵץ (ʿēṣ), gdyż „zawieszony na drzewie jest przeklęty przez Boga” (Pwt 21:22–23). W biblijnym hebrajskim słowo עֵץ oznacza zarówno żywe drzewo, jak i drewno jako materiał, a nawet drewniany pal czy belkę. Ściśle rzecz biorąc, ktoś powieszony na metalowym trzepaku – z rozkazu pewnego sędziego w Przygodach dobrego wojaka Szwejka – nie podpadałby pod dosłowne brzmienie tego przepisu. Oczywiście jest to jedynie filologiczna ciekawostka, a nie wniosek o zamierzonym zakresie prawa.

„Przeklęty przez Boga” oznacza człowieka znajdującego się pod Bożym sądem. Nie chodzi o to, że samo powieszenie sprowadza przekleństwo. Raczej publiczne zawieszenie jest znakiem, że ten człowiek poniósł karę jako przestępca pozostający pod Bożym wyrokiem.

Teraz pojawia się jednak pytanie, które z perspektywy wiary chrześcijańskiej jest teologicznie niewygodne. Chrześcijaństwo wyznaje bowiem, że istnieje jeden Bóg w Trójcy Świętej. Skoro więc to Bóg objawił w Pwt 21:22–23, że „zawieszony na drzewie jest przeklęty przez Boga”, a zarazem ten sam Bóg został ukrzyżowany i zawisł na drewnie krzyża, powstaje pozorne napięcie: czy Bóg nie sprowadził w ten sposób na samego siebie znaku przekleństwa, który sam wcześniej ustanowił? Byłby to wyjątkowy przypadek sędziego, który wydaje wyrok, a następnie sam dobrowolnie przyjmuje jego konsekwencje.

Przyjmując że:
- Trójca jest absolutnie jedna i niepodzielna,
- Jezus jest w pełni Bogiem, a nie tylko człowiekiem.
- Jezus rzeczywiście umarł.
- Śmierć osoby oznacza śmierć tej osoby jako całości.


To można dojść do wniosku, że śmierć Jezusa pociąga za sobą śmierć Boskiej osoby Syna, a skoro Trójca jest nierozdzielna, to rodzi się słuszny pogląd, że śmierć ponosi cała Trójca Święta.

Mogę nawet dalej pociągnąć temat i odpowiedzieć, że skoro umiera osoba Jezus Chrystus, a nie abstrakcyjna „natura ludzka”, to trudno mówić, że osoba jednocześnie umarła i nie umarła.

Albertus
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 9036
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 718 times
Been thanked: 1348 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: Albertus » 2026-08-05, 07:31

A skąd to ostatnie założenie że "śmierć osoby oznacza śmierć tej osoby jako całości"?

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21935
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2962 times
Been thanked: 3288 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: sądzony » 2026-08-05, 08:37

Stefan pisze: 2026-08-05, 07:11 Mogę nawet dalej pociągnąć temat i odpowiedzieć, że skoro umiera osoba Jezus Chrystus, a nie abstrakcyjna „natura ludzka”, to trudno mówić, że osoba jednocześnie umarła i nie umarła.
Musiałbyś zdefiniować czym jest "osoba" w kontekście chrześcijańskim. Umiera ciało, a zatem w pewien sposób "rozpada się" człowiek. Osoba jest jednak osadzona również w duszy duchowej, która jest nieśmiertelna. A zatem, co do człowieka, po śmierci umiera on jako człowiek lecz nie całkowicie jako osoba.

Co do Chrystusa to raczej Bóg umiera poprzez Syna w Człowieku. A zatem nie tyle umiera i nie umiera, a doświadcza, przeżywa śmierć. Jego ludzka natura cielesna umarła, nie umarła jednak duchowa, bo człowiek to dusza duchowa i ciało.

Dodano po 4 minutach 23 sekundach:
Stefan pisze: 2026-08-05, 07:11 - Śmierć osoby oznacza śmierć tej osoby jako całości.
Śmierć osoby oznacza śmierć tej osoby jako całości z punktu widzenia medycyny, psychologii.
Z punktu widzenia chrześcijaństwa śmierć osoby / człowieka nie oznacza unicestwienia duszy.
To można dojść do wniosku, że śmierć Jezusa pociąga za sobą śmierć Boskiej osoby Syna, a skoro Trójca jest nierozdzielna, to rodzi się słuszny pogląd, że śmierć ponosi cała Trójca Święta.
Trójca doświadcza śmierci w człowieku, jako człowiek nie zaś jako Bóg.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
Stefan
Bywalec
Bywalec
Posty: 120
Rejestracja: 13 cze 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Been thanked: 25 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: Stefan » 2026-08-05, 08:49

Poruszam tu osobę Trójcy Świętej, a tak na prawdę, wcale nie jestem pewien, czy posiada ona duszę jako całóść. Zaznaczam że TŚ jest pelna i niepodzielna, zatem nie można jej rozbijać na kawałki i rozpatrywać każdy a jej elementow oddzielnie.
Ostatnio zmieniony 2026-08-05, 09:21 przez Stefan, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 21935
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2962 times
Been thanked: 3288 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: sądzony » 2026-08-05, 09:05

Ale pytasz o Boga, Chrystusa, Trójcę Przenajświętszą. Przykładając tu "potoczne" pojęcia nie doświadczysz Pojęcia.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3912
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1508 times
Been thanked: 1805 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: AdamS. » 2026-08-05, 09:08

Stefan pisze: 2026-08-05, 07:11 To można dojść do wniosku, że śmierć Jezusa pociąga za sobą śmierć Boskiej osoby Syna, a skoro Trójca jest nierozdzielna, to rodzi się słuszny pogląd, że śmierć ponosi cała Trójca Święta.
Dylemat bardzo ciekawy, bo zmuszający do zejścia na głębię chrześcijaństwa. Pierwszą kwestią, jaką bym tu poruszył, to kontekst czasowy i kulturowy. Bóg w Starym Testamencie musiał używać języka i norm obyczajowych ludzi z tamtego czasu. Zawieszony na drzewie był jednoznacznym przestępcą. Nikt wtedy nie wikłał się w rozważania natury moralnej czy psychologicznej. Złamał prawo, więc był wykluczony ze społeczności i przekreślony przez Boga. Było to proste prawo plemienności.

Jednak paradoks wyrasta na gruncie przeorania tego prawa przez Chrystusa, który sam pozwolił powiesić się na drzewie. To był czytelny znak Nowego Przymierza. Przyrównałbym to do przepoczwarzenia się gąsienicy, gdy z pozornie martwej poczwarki wychodzi motyl, będący symbolem piękna i wolności. Stare prawo miało swój czas - był to larwalny czas ludzkości. Wybaczcie mi to biologizowanie, ale kiedyś hodowałem motyle od stadium gąsienicy i obserwowanie ich jak się przeobrażają, a potem wypuszczanie ich na wolność, dawało sposobność do snucia pięknych metafor...

Druga kwestia to "śmierć Boga" - pojęcie z którego w XX wieku wyrósł nawet swoisty nurt teologii. Oczywiście nie jest to śmierć w sensie obiektywnym - ona dotyczy duchowej kondycji ludzkości, naszej zdolności postrzegania spraw duchowych. Zabiliśmy Boga nie tylko w Jezusie Chrystusie, ale również w sobie - poprzez "uśmiercenie" Ducha Świętego i naszego synostwa wobec Ojca Przedwiecznego. Globalnie biorąc współczesną cywilizację w jej "rozwiniętym" świecie, żyjemy dziś w społeczeństwie, które w większości nie jest w stanie już poczuć obecności Boga jako Osoby. Co najwyżej sprowadza się Go do jakiejś abstrakcji czy "energii".

Ale czy tu znowu nie stajemy przed dylematem "przepoczwarzenia"? Czy nie jest to jakiś plan na zbawienie człowieka właśnie poprzez przeprowadzenie go również przez śmierć duchową? To pytanie pozostawiam otwarte, bo nie jestem w stanie odpowiedzieć. Wiem jednak, że Bóg nie odsłonił jeszcze wszystkiego i ufam, że Jego miłosierdzie - choć nie mieści się w naszych możliwościach intelektualnych - jeszcze rozbłyśnie jak supernowa. Tym jaśniej, im ciemniejszy dziś wydaje się świat.

Albertus
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 9036
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 718 times
Been thanked: 1348 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: Albertus » 2026-08-05, 22:48

Oczywiście śmierć Jezusa oznacza tylko śmierć Jego ciała a nie popadnięciem w chwilowy niebyt Jego Osoby.

Mówi nam o tym jasno Pismo Swięte:

J2:17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie7. 18 W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» 19 Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo». 20 Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» 21 On zaś mówił o świątyni swego ciała8. 22 Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Jezus nie mógł odbudować Swiątyni swego Ciała nie istniejąc.

Proste jak budowa cepa! :D
Ostatnio zmieniony 2026-08-05, 22:49 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Stefan
Bywalec
Bywalec
Posty: 120
Rejestracja: 13 cze 2026
Ostrzeżenia: 1
Wyznanie: Chrześcijanin
Been thanked: 25 times

Re: Dlaczego Bóg przeklina wisielców?

Post autor: Stefan » 2026-08-06, 05:55

Jako odpowiedź na moje pytanie, dlaczego Bóg przeklina osoby powieszone na drzewie, zamiast rzeczowej dyskusji otrzymałem od Dezertera następującą wiadomość:
„To jest ostrzeżenie mające związek z twoim postem: viewtopic.php?p=482939#p482939 – za prowokacyjny tytuł oskarżający bezpodstawnie Boga.”
Być może koledzy, którzy są na tym forum znacznie dłużej ode mnie, pomogą mi zrozumieć, dlaczego mój tytuł został uznany za bezpodstawne oskarżanie Boga. Nie miałem takiego zamiaru i nie dostrzegam w nim żadnego oskarżenia.
Moje pytanie wynikało wyłącznie z treści Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 21,22–23), którą Kościół katolicki uznaje za część Pisma Świętego:
„Jeżeli jakiś człowiek, dopuściwszy się ciężkiego przestępstwa, zostanie skazany na śmierć i powieszony na drzewie, to niech jego trup nie pozostanie na drzewie przez noc. Pochowacie go jeszcze tego samego dnia, bo zawieszony na drzewie jest przeklęty przez Boga. Nie będziesz bezcześcił ziemi, którą Jahwe, twój Bóg, daje ci w dziedzictwo.”
To właśnie ten fragment stał się podstawą mojego pytania. Nie jest to więc moja teza ani mój zarzut wobec Boga, lecz cytat z Pisma Świętego, który próbowałem zrozumieć.
Jeżeli jednak sam sposób sformułowania tytułu został odebrany jako niewłaściwy lub prowokacyjny, chętnie przyjmę wyjaśnienie. Zależy mi na tym, aby w przyszłości unikać podobnych nieporozumień.
Dlatego uprzejmie proszę moderatora oraz bardziej doświadczonych uczestników forum o wskazanie, na czym konkretnie polegał mój błąd. Chciałbym wiedzieć, w jaki sposób należało sformułować tytuł lub pytanie, skoro odnosiło się ono bezpośrednio do cytowanego fragmentu Starego Testamentu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wersety biblijne”