Jak się podobać
- Piotr55
- Zasłużony komentator

- Posty: 2467
- Rejestracja: 23 kwie 2024
- Lokalizacja: pod Otwockiem
- Wyznanie: Deista
- Has thanked: 381 times
- Been thanked: 124 times
Re: Jak się podobać
Sadząc po cięciach cenzuralnych, obawiam się że tak.Sądząc po braku solidnych kontrargumentów na wszystkie moje wątpliwości - raczej nie. Chyba, że zwyczajnie ich brak.
Niepojęty, nie zmierzony, światy stworzyłeś
-
Gzresznik Upadający
- Mistrz komentowania

- Posty: 5707
- Rejestracja: 21 cze 2021
- Has thanked: 231 times
- Been thanked: 592 times
Re: Jak się podobać
A może jednak jestes traktowany bardziej jak rozkparyszony dzieciak. Takie sie koryguje gdy zbytnio rozrabiają. ( zreszta nie wiem za bardzoo jakich cieciach cenzuralnych piszesz) zreszta wszystko da rade przeredagowac . Prawda ?
-
Gzresznik Upadający
- Mistrz komentowania

- Posty: 5707
- Rejestracja: 21 cze 2021
- Has thanked: 231 times
- Been thanked: 592 times
Re: Jak się podobać
Ale twój problem braku wiary wbrew pozorom to jest twój problem , nie mój . Ja moge dac tyle ile mogę. Ale za efekty i tak odpowiadzasz ty. .
To tyle przypomnienia pozycji gdzie kto sie znajduje i kto czego potrzebuje . Ty tu przyszedłeś czegoś szukać, moze dac sobie ostatnią szansę. Ale za brak chęci słuchania i drwienie ze wszystkiego to i tak ty w koncu odpowiadasz. Prawda ?
Re: Jak się podobać
Nie chodzi tutaj o łatwowierność, ale o uznanie go swoim panem i posłuszeństwoPiotr55 pisze: ↑2024-09-24, 09:18 Czytam tu rano , ktoś napisał, zgodnie zresztą z naukami KK , że trzeba wierzyć, by się Bogu podobać.
Od dziecka mnie to dziwi. Nie trzeba być pracowitym. Nie trzeba mądrym. Trzeba wierzyć, i to nie racjonalnie, jak Tomasz, lecz jako dzieci .
Czemu mądry, wszechwiedzący Stwórca miałby promować tak nieciekawą cechę jak łatwowierność?
Toć to żadna cnota. To wada, ułomność. Nie pasuje mi to nic a nic do Bożej mądrości, a już zwłaszcza do sprawiedliwości. Macie na to objaśnienie? Nie zastanawia was to?
Dodano po 5 minutach 28 sekundach:
No to jest droga starotestamentowa, Nowotestamentowa mówi, że trzeba oddac mu całe swoje życieGzresznik Upadający pisze: ↑2024-09-24, 10:15 Ale masz w Pismie zapisane co trzeba robić by się Bogu podobać?
Nie sądźcie ( czyli nie potepiajcie) spełniajcie miłosierne uczynki. Nie miejcie cudzych bogow( także własnego ego)
Za trudne? Przynajmniej spróbuj...
Dodano po 3 minutach 36 sekundach:
Chodzi o wiarę w Boga, który dla nas jest sensem życia, a nie zadziwianie się. I dlaczego to miałaby być wada?Piotr55 pisze: ↑2024-09-24, 12:41 Czyli @Gzresznik Upadający normalny człowiek. A co to ma do uwierzenia w cokolwiek? No i normalnie jak już nawet wierzymy, nie mamy zawsze pewności, czy nie jesteśmy w błędzie.
Dodano po 4 minutach 5 sekundach:No i znowu kulą w płot. Szarpiesz za spust, oddechu nie wstrzymujesz? Ja właśnie lubię, jak mnie coś zadziwia. To cały sens życia. Po co bym tu zaglądał, jakby nic mnie nie zadziwiało?
A w temacie? Czemu wada, czyli łatwowierność taka cnotą i zaslugą?
Dodano po 1 minucie 19 sekundach:
No mimo wszystko wiara to coś wiecej niż sztywna próba postępowania według kkPiotr55 pisze: ↑2024-09-24, 14:50 Sobie podobam się od bardzo dawna. Znów kulą w płot.
W uzupełnieniu : jeśli uznać, że wiara = przyjęcie nauk KK jako słusznych i próba życia, postępowania wg. nich , to nic mnie nie dziwi w tym, zero tematu. Ale jeśli = przyjęcie do wierzenia Arki, wstrzymania slońca, życia po życiu, Edenu, GP, to już inna sprawa.
-
Gzresznik Upadający
- Mistrz komentowania

- Posty: 5707
- Rejestracja: 21 cze 2021
- Has thanked: 231 times
- Been thanked: 592 times
Re: Jak się podobać
@Rafal
Zdecydowana większość słów używanych w Nowym Testamencie to słowa że Starego.
Nie wiem.czy widziałeś ten fragment o niemaniu bogów obcych ( także siebie )

Zdecydowana większość słów używanych w Nowym Testamencie to słowa że Starego.
Nie wiem.czy widziałeś ten fragment o niemaniu bogów obcych ( także siebie )
Re: Jak się podobać
to prawda, często się cytuje ST w NT, jednak czytając o Bogu starotestamentowym, który nakazuje wycinanie całych narodów w pień, zdaję się innym bogiem niż miłosierny Bóg nowotestamentowy. A co miałeś na myśli pisząć o niemaiu bogów obcych?Gzresznik Upadający pisze: ↑2026-05-23, 08:03 @Rafal
Zdecydowana większość słów używanych w Nowym Testamencie to słowa że Starego.
Nie wiem.czy widziałeś ten fragment o niemaniu bogów obcych ( także siebie )
![]()
-
Gzresznik Upadający
- Mistrz komentowania

- Posty: 5707
- Rejestracja: 21 cze 2021
- Has thanked: 231 times
- Been thanked: 592 times
Re: Jak się podobać
to w nawiasie tłumaczy. przeczytaj kilka razy w razie watpliwosci.Rafal pisze: ↑2026-07-28, 02:01to prawda, często się cytuje ST w NT, jednak czytając o Bogu starotestamentowym, który nakazuje wycinanie całych narodów w pień, zdaję się innym bogiem niż miłosierny Bóg nowotestamentowy. A co miałeś na myśli pisząć o niemaiu bogów obcych?Gzresznik Upadający pisze: ↑2026-05-23, 08:03 @Rafal
Zdecydowana większość słów używanych w Nowym Testamencie to słowa że Starego.
Nie wiem.czy widziałeś ten fragment o niemaniu bogów obcych ( także siebie )
![]()
- Kamil Beniuk
- Bywalec

- Posty: 94
- Rejestracja: 11 wrz 2018
- Lokalizacja: Jabłonna
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 6 times
- Been thanked: 44 times
- Kontakt:
Re: Jak się podobać
Jest różnica między postawą „dziecięcą” (niewinną, ufną, szczera i otwartą) a „dziecinną” (samolubną, impulsywną, niestałą i nieodpowiedzialną). Pismo Święte wzywa do odrzucenia tego, co dziecinnei ostrzega przed duchowym niemowlęctwem, które nie potrafi przyjąć stałego pokarmu mądrości. Ewangeliczne wezwanie do stania się jak dziecko oznacza w rzeczywistości wezwanie do pokory oraz postawy głębokiej ufności wobec Boga jako Ojca.Piotr55 pisze: ↑2024-09-24, 09:18 Czytam tu rano , ktoś napisał, zgodnie zresztą z naukami KK , że trzeba wierzyć, by się Bogu podobać.
Od dziecka mnie to dziwi. Nie trzeba być pracowitym. Nie trzeba mądrym. Trzeba wierzyć, i to nie racjonalnie, jak Tomasz, lecz jako dzieci .
Czemu mądry, wszechwiedzący Stwórca miałby promować tak nieciekawą cechę jak łatwowierność?
Toć to żadna cnota. To wada, ułomność. Nie pasuje mi to nic a nic do Bożej mądrości, a już zwłaszcza do sprawiedliwości. Macie na to objaśnienie? Nie zastanawia was to?
Moja strona: https://apologetyka.net
Ja tylko pytam? http://www.youtube.com/@jatylkopytam
mgr teologii UKSW, katecheta. Pasjonat apologetyki, gitarzysta, webmaster, autor tekstów i muzyki pieśni religijnej.
Ja tylko pytam? http://www.youtube.com/@jatylkopytam
mgr teologii UKSW, katecheta. Pasjonat apologetyki, gitarzysta, webmaster, autor tekstów i muzyki pieśni religijnej.
-
luba
- Początkujący

- Posty: 26
- Rejestracja: 3 sie 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Agnostyk
- Has thanked: 7 times
Re: Jak się podobać
@"Kamil Beniuk", uwazam, ze twoje wyjasnienie dotyczace biblijnego "stawania sie jak dzieci" jest niewlasciwe i moze wprowadzac czytajacych w blad.Kamil Beniuk pisze: ↑2026-07-28, 09:19Jest różnica między postawą „dziecięcą” (niewinną, ufną, szczera i otwartą) a „dziecinną” (samolubną, impulsywną, niestałą i nieodpowiedzialną). Pismo Święte wzywa do odrzucenia tego, co dziecinnei ostrzega przed duchowym niemowlęctwem, które nie potrafi przyjąć stałego pokarmu mądrości. Ewangeliczne wezwanie do stania się jak dziecko oznacza w rzeczywistości wezwanie do pokory oraz postawy głębokiej ufności wobec Boga jako Ojca.Piotr55 pisze: ↑2024-09-24, 09:18 Czytam tu rano , ktoś napisał, zgodnie zresztą z naukami KK , że trzeba wierzyć, by się Bogu podobać.
Od dziecka mnie to dziwi. Nie trzeba być pracowitym. Nie trzeba mądrym. Trzeba wierzyć, i to nie racjonalnie, jak Tomasz, lecz jako dzieci .
Czemu mądry, wszechwiedzący Stwórca miałby promować tak nieciekawą cechę jak łatwowierność?
Toć to żadna cnota. To wada, ułomność. Nie pasuje mi to nic a nic do Bożej mądrości, a już zwłaszcza do sprawiedliwości. Macie na to objaśnienie? Nie zastanawia was to?
Slowo "dzieciecy" oznacza to, co nalezy do dziecka, np. wozek, lozeczko lub pokoj, a slowo "dziecinny" oznacza to, co jest wlasciwe dziecku, np. niewinnosc, szczerosc, ufnosc, otwartosc,ciekawosc.
Pokora nie jest naturalną cechą dziecka, a wiec Jezusowi wzywajacemu ludzi do "stania sie jak dzieci" nie moglo chodzic o pokore, ktora wynika raczej ze strachu przed karą, autorytetem lub wladzą.
@Piotr55, z kontekstu wypowiedzi Jezusa nie wynika tez, ze chodzi tu w ogóle o wiare lub "łatwowierność".
Mysle, ze warto bez uprzedzen i nalecialosci religijnych rozwazyc szczerze wezwanie Jezusa do "stania sie jak dzieci".
-
luba
- Początkujący

- Posty: 26
- Rejestracja: 3 sie 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Agnostyk
- Has thanked: 7 times
Re: Jak się podobać
Pokora (wg słownika języka polskiego PWN):
1. «świadomość własnej niedoskonałości»
2. «uniżona postawa wobec kogoś»
Dzieci nie maja pojecia o wlasnej niedoskonalosci i nie przyjmuja unizonej postawy wobec drugiego czlowieka.
Wezwanie wiec Jezusa do "stania sie jak dzieci" w zadnym razie nie jest wezwaniem do pokory.
- Kamil Beniuk
- Bywalec

- Posty: 94
- Rejestracja: 11 wrz 2018
- Lokalizacja: Jabłonna
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 6 times
- Been thanked: 44 times
- Kontakt:
Re: Jak się podobać
1. W Ewangelii według św. Mateusza (Mt 18, 1-5) Jezus stawia dziecko i mówi wprost: „Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim”. Komentując te słowa, teolodzy piszą jednoznacznie: „Lecz cóż znaczy stać się dzieckiem, jeżeli nie – stać się pokornym”.luba pisze: ↑2026-08-04, 16:56@"Kamil Beniuk", uwazam, ze twoje wyjasnienie dotyczace biblijnego "stawania sie jak dzieci" jest niewlasciwe i moze wprowadzac czytajacych w blad.Kamil Beniuk pisze: ↑2026-07-28, 09:19Jest różnica między postawą „dziecięcą” (niewinną, ufną, szczera i otwartą) a „dziecinną” (samolubną, impulsywną, niestałą i nieodpowiedzialną). Pismo Święte wzywa do odrzucenia tego, co dziecinnei ostrzega przed duchowym niemowlęctwem, które nie potrafi przyjąć stałego pokarmu mądrości. Ewangeliczne wezwanie do stania się jak dziecko oznacza w rzeczywistości wezwanie do pokory oraz postawy głębokiej ufności wobec Boga jako Ojca.Piotr55 pisze: ↑2024-09-24, 09:18 Czytam tu rano , ktoś napisał, zgodnie zresztą z naukami KK , że trzeba wierzyć, by się Bogu podobać.
Od dziecka mnie to dziwi. Nie trzeba być pracowitym. Nie trzeba mądrym. Trzeba wierzyć, i to nie racjonalnie, jak Tomasz, lecz jako dzieci .
Czemu mądry, wszechwiedzący Stwórca miałby promować tak nieciekawą cechę jak łatwowierność?
Toć to żadna cnota. To wada, ułomność. Nie pasuje mi to nic a nic do Bożej mądrości, a już zwłaszcza do sprawiedliwości. Macie na to objaśnienie? Nie zastanawia was to?
Slowo "dzieciecy" oznacza to, co nalezy do dziecka, np. wozek, lozeczko lub pokoj, a slowo "dziecinny" oznacza to, co jest wlasciwe dziecku, np. niewinnosc, szczerosc, ufnosc, otwartosc,ciekawosc.
Pokora nie jest naturalną cechą dziecka, a wiec Jezusowi wzywajacemu ludzi do "stania sie jak dzieci" nie moglo chodzic o pokore, ktora wynika raczej ze strachu przed karą, autorytetem lub wladzą.
@Piotr55, z kontekstu wypowiedzi Jezusa nie wynika tez, ze chodzi tu w ogóle o wiare lub "łatwowierność".
Mysle, ze warto bez uprzedzen i nalecialosci religijnych rozwazyc szczerze wezwanie Jezusa do "stania sie jak dzieci".
(Życie duchowne" św. Józefa Sebastiana Pelczara)
Ponowne narodzenie i wejście do Królestwa wymaga właśnie uniżenia się i stania małym przed Bogiem.
2.Święty Paweł wprost wzywa do odrzucenia tego, co niedojrzałe: „Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce” (lub w innym tłumaczeniu: „wyzbyłem się tego, co było dziecinne”). Święty Jan od Krzyża pisze o konieczności oczyszczenia się z „dziecinnych przywar” oraz o tym, że dusze niedojrzałe „postępują zupełnie jak dzieci” i muszą przejść przez ciemną noc. Z kolei pozytywny stan duchowy to „duchowość dziecięctwa Bożego” oraz „miłość dziecięca”, charakteryzująca się prostotą i ufnością.
3.Słowo „dziecięcy” (np. dziecięca ufność, dziecięcy pokój) odnosi się do cech pozytywnych lub neutralnych, natomiast słowo „dziecinny” (np. dziecinne zachowanie, dziecinne przywary) ma w języku polskim oraz w klasycznej literaturze duchowej wydźwięk pejoratywny, oznaczający infantylizm i niedojrzałość.
Moja strona: https://apologetyka.net
Ja tylko pytam? http://www.youtube.com/@jatylkopytam
mgr teologii UKSW, katecheta. Pasjonat apologetyki, gitarzysta, webmaster, autor tekstów i muzyki pieśni religijnej.
Ja tylko pytam? http://www.youtube.com/@jatylkopytam
mgr teologii UKSW, katecheta. Pasjonat apologetyki, gitarzysta, webmaster, autor tekstów i muzyki pieśni religijnej.
-
luba
- Początkujący

- Posty: 26
- Rejestracja: 3 sie 2026
- Ostrzeżenia: 1
- Wyznanie: Agnostyk
- Has thanked: 7 times
Re: Jak się podobać
Jezusowi z cala pewnoscia nie chodzilo o "unizenie" ani "pokore" dziecka, lecz o unizenie i pokore doroslych. Z wypowiedzi Jezusa wynika, ze dzieci sa doskonale i do takich jak one nalezy Krolestwo Boze.Kamil Beniuk pisze: ↑2026-08-05, 14:03
1. W Ewangelii według św. Mateusza (Mt 18, 1-5) Jezus stawia dziecko i mówi wprost: „Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim”. Komentując te słowa, teolodzy piszą jednoznacznie: „Lecz cóż znaczy stać się dzieckiem, jeżeli nie – stać się pokornym”.
(Życie duchowne" św. Józefa Sebastiana Pelczara)
Ponowne narodzenie i wejście do Królestwa wymaga właśnie uniżenia się i stania małym przed Bogiem.
"Ponowne narodzenie i wejscie do Krolestwa" wymaga stania sie autentycznym jak dziecko, a nie "malym przed Bogiem". Krolestwo Boze nalezy do istot tak doskonalych jak dzieci, a nie do tak "malych"(wzrostem) jak dzieci.
Chodzi wiec o wyzbycie sie zarozumialosci wynikajacej z egoizmu doroslych i unizenie sie do poziomu autentycznosci dziecka, ktore jest jeszcze wolne od egoizmu i w naturalny sposob chlonie prawde.
A wiec sw. Pawel zdecydowanie oznajmia, ze "nie stal sie jak dziecko"2.Święty Paweł wprost wzywa do odrzucenia tego, co niedojrzałe: „Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce” (lub w innym tłumaczeniu: „wyzbyłem się tego, co było dziecinne”)
W takim razie Święty Jan od Krzyża rowniez nie zacheca w ten sposob nikogo do "stania sie jak dziecko".Święty Jan od Krzyża pisze o konieczności oczyszczenia się z „dziecinnych przywar” oraz o tym, że dusze niedojrzałe „postępują zupełnie jak dzieci” i muszą przejść przez ciemną noc.
O jakie "dzieciece przywary" mu chodzilo, z ktorych nalezy sie "oczyscic"? Moglbys podac jakies przyklady tych "dzieciecych przywar"?
Z wypowiedzi Jezusa wynika, ze wlasnie dusze dojrzale postepuja jak dzieci i dlatego nalezy do nich Krolestwo Boze.
Przez "ciemna noc" musza przejsc raczej "dusze niedojrzale", ktore nie "staly sie jak dzieci"
Dojrzalosc duchowa nie jest wiec tym, czego nauczali sw. Pawel i sw. Jan od Krzyza.
Tak wlasnie jest i to jest ten jedyny wlasciwy przekaz Jezusa, kiedy uczyl obrazowo doroslych ludzi "stawania sie jak dzieci"Z kolei pozytywny stan duchowy to „duchowość dziecięctwa Bożego” oraz „miłość dziecięca”, charakteryzująca się prostotą i ufnością.
Trudno mi bardzo dyskutowac na ten temat z katolikiem, ktory nie widzi doskonalosci w naturze dziecka, ktora widzial i wskazywal Jezus w zacytowanym przykladzie z Ew. Mateusza.3.Słowo „dziecięcy” (np. dziecięca ufność, dziecięcy pokój) odnosi się do cech pozytywnych lub neutralnych, natomiast słowo „dziecinny” (np. dziecinne zachowanie, dziecinne przywary) ma w języku polskim oraz w klasycznej literaturze duchowej wydźwięk pejoratywny, oznaczający infantylizm i niedojrzałość.
A te " dziecinne przywary" "infantylizm i niedojrzalosc" majace "wydzwiek pejoratywny" to chyba tylko "w języku polskim oraz w klasycznej literaturze duchowej" mozna znalezc, bo we wspolczesnej literaturze naukowej dzieci sa cudownymi istotami i tak jak za czasow Jezusa nadal "nalezy do nich Krolestwo Boze".
