Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Piszemy tutaj wszystkie rozterki w naszym życiu duchowym. Rady na temat naszego życia w Kościele katolickim, pouczenie, itp.
Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2065
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 52 times
Been thanked: 222 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: Stanko » 2026-08-05, 14:03

AdamS. pisze: 2026-08-05, 09:19
Stanko pisze: 2026-08-04, 17:28 Sposób mojego spędzania nocy nie jest zastrzeżona tajemnicą. Mam bezdech senny (wolę umrzeć na siedząco L-) )
Szczerze współczuję. To musi być dla Ciebie strasznie męczące...

Wracając zaś do kwestii lenistwa i duchowego letargu, chciałbym jeszcze dodać, że w mojej ocenie przyczyną całego kryzysu chrześcijaństwa jest właśnie zrutynizowanie naszej drogi duchowej. Rutyna sama w sobie nie jest zła. Ona pozwala nam działać na autopilocie w sytuacjach, gdy mamy ważne rzeczy do zrobienia. Gorzej gdy ten autopilot włącza się w życiu duchowym. Odłącza nas to wtedy od relacji osobistej z Chrystusem. Wystarczy wypowiadanie słów, wykonywanie gestów, spełnianie warunków... Czujemy się usprawiedliwieni, ale nie jesteśmy już w stanie porwać za sobą innych, bo to już nie jest żywe świadectwo.
Osobiście mam takie trochę dziwaczne zdanie. W moralności polskiej i europejskiej niewiele się zmieniło: skończyła się dyscyplina społeczna, moralność się rozluźniła. Na to nałożyła się "moralność" telewizji hollywodskiej, która w katach sześćdziesiątych XX wieku wraz z telewizorami wstąpiła w nasze mieszkania. Odtąd zbrodnie, przemoc i wszelkiego rodzaju rozwiązłość seksualna codziennie bywa w naszych mieszkaniach i rozluźnia nas moralnie.
Osobiście zluzowałem trochę z ocen moralności w społeczeństwie także pod wpływem poznania badań psychologii i psychiatrii, które wskazują na kompulsywny wpływ niektórych schorzenień oraz niektórych medykamentów często zapisywanych w psychiatrii.
Dużo mi mówi statystyka skuteczności zapisywanych w psychiatrii leków dopaminergicznych. Statystyka podaje 18 procentowy wzrost hiperseksualności, alkoholizmu, narkomanii lub hazadomanii pod wpływem takich leków (dla niektórych pacjentów zupełnie koniecznych).
W literaturze schorzenia ADHD podaje się przykład pewnego paryżanina, który dopuścił się kilkudziesięciu przestępstw wobec dzieci, kobiet i mężczyzn oraz w hazardzie od czasu; w sądzie groziło mu nawet dożywocie, ale w wyroku dostał... miliony euro odszkodowanie od medycyny, gdy badania wykazały destrukcyjny wpływ zażywanych leków na jego postawy i przebieg życia.
I co dalej? Lekarze nadal nie bardzo o tym wiedzą i nadal przepisują leki z tej grupy, nawet tam, gdzie już są inne , mniej w tym zakresie szkodliwe zastępniki. Myślę, że zapisywane są one chorym w zakresie około 5-8 procent społeczeństwa.

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3912
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1508 times
Been thanked: 1805 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: AdamS. » 2026-08-06, 09:12

Stanko pisze: 2026-08-05, 14:03 W literaturze schorzenia ADHD podaje się przykład pewnego paryżanina, który dopuścił się kilkudziesięciu przestępstw wobec dzieci, kobiet i mężczyzn oraz w hazardzie od czasu; w sądzie groziło mu nawet dożywocie, ale w wyroku dostał... miliony euro odszkodowanie od medycyny, gdy badania wykazały destrukcyjny wpływ zażywanych leków na jego postawy i przebieg życia.
I co dalej? Lekarze nadal nie bardzo o tym wiedzą i nadal przepisują leki z tej grupy, nawet tam, gdzie już są inne , mniej w tym zakresie szkodliwe zastępniki. Myślę, że zapisywane są one chorym w zakresie około 5-8 procent społeczeństwa.
Przyznam, że jestem nieco zaszokowany, bo nie znałem ani tego przypadku, ani też nigdy nie wnikałem w ten mechanizm. Staram się również z dużą dozą zrozumienia (nie mylić z wyrozumiałością i bagatelizowaniem problemu) patrzeć na kwestie seksualnych dewiacji i uzależnień. Czy jednak w dużej mierze nie jest to już pochodna porzucenia religii (jako zewnętrznego rygoru społecznego) i wiary (jako imperatywu wewnętrznego)?

Szukałbym tu raczej przyczyn, które złożyły się na społeczna marginalizacje religijności i poszukiwań zamienników wobec wiary, która tak wielu osobom wydała się balastem trudnym do uniesienia, albo po prostu niepotrzebnym. Czy powodem tego stanu rzeczy jest:
1) DOBROBYT (doraźnie nasycający człowieka, usypiający i przesłaniający sprawy ostateczne),
2) LĘK przed odpowiedzialnością (ucieczka od wiary i Kościoła, identyfikowanego jako źródło postaw lękowych),
3) NIEATRAKCYJNOŚĆ INTELEKTUALNA wobec powszechnego spłaszczania wiary do wyobrażeń oraz niezliczonych nakazów i zakazów?

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2065
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 52 times
Been thanked: 222 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: Stanko » 2026-08-06, 10:04

AdamS. pisze: 2026-08-06, 09:12
Stanko pisze: 2026-08-05, 14:03 W literaturze schorzenia ADHD podaje się przykład pewnego paryżanina, który dopuścił się kilkudziesięciu przestępstw wobec dzieci, kobiet i mężczyzn oraz w hazardzie od czasu; w sądzie groziło mu nawet dożywocie, ale w wyroku dostał... miliony euro odszkodowanie od medycyny, gdy badania wykazały destrukcyjny wpływ zażywanych leków na jego postawy i przebieg życia.
I co dalej? Lekarze nadal nie bardzo o tym wiedzą i nadal przepisują leki z tej grupy, nawet tam, gdzie już są inne , mniej w tym zakresie szkodliwe zastępniki. Myślę, że zapisywane są one chorym w zakresie około 5-8 procent społeczeństwa.
Przyznam, że jestem nieco zaszokowany, bo nie znałem ani tego przypadku, ani też nigdy nie wnikałem w ten mechanizm. Staram się również z dużą dozą zrozumienia (nie mylić z wyrozumiałością i bagatelizowaniem problemu) patrzeć na kwestie seksualnych dewiacji i uzależnień. Czy jednak w dużej mierze nie jest to już pochodna porzucenia religii (jako zewnętrznego rygoru społecznego) i wiary (jako imperatywu wewnętrznego)?

Szukałbym tu raczej przyczyn, które złożyły się na społeczna marginalizacje religijności i poszukiwań zamienników wobec wiary, która tak wielu osobom wydała się balastem trudnym do uniesienia, albo po prostu niepotrzebnym. Czy powodem tego stanu rzeczy jest:
1) DOBROBYT (doraźnie nasycający człowieka, usypiający i przesłaniający sprawy ostateczne),
2) LĘK przed odpowiedzialnością (ucieczka od wiary i Kościoła, identyfikowanego jako źródło postaw lękowych),
3) NIEATRAKCYJNOŚĆ INTELEKTUALNA wobec powszechnego spłaszczania wiary do wyobrażeń oraz niezliczonych nakazów i zakazów?
Nie zajmowałem się przyczynami demoralizacji w społeczeństwie oprócz automatycznego narzucania się wpływów telewizora w rodzinach.
Natomiast ostatnio poznałem (nie nowy!) wpływ schorzeń psychicznych na brak rozeznania lub samosterowności (ang. SD) moralnej. W pracy przeglądowej "Comprehensove mata-analysis" by S. Comasi et all. 2022 znajduje się konstatacja: Istnieje związek między niską samosterownością (SD) a wszystkim kategoriami diagnostycznymi (temperamentów, charakterów, zaburzeń osobowości i schorzeń psychicznych), czyli że w każdej takiej kategorii, a to około 25% społeczeństwa, występuje zaniżone władanie nad swoimi zachowaniami.

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3912
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1508 times
Been thanked: 1805 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: AdamS. » 2026-08-06, 11:51

Stanko pisze: 2026-08-06, 10:04 Nie zajmowałem się przyczynami demoralizacji w społeczeństwie oprócz automatycznego narzucania się wpływów telewizora w rodzinach.
Natomiast ostatnio poznałem (nie nowy!) wpływ schorzeń psychicznych (...)
Ale to chyba odległa dygresja, nie na temat wątku. Jeśli miałbym już penetrować jakieś obszary tematu, to raczej podążałbym w jednym z trzech kierunków, które wyszczególniłem w powyższym komentarzu. Choć szukając przyczyn duchowego letargu i ucieczki w alkohol, moglibyśmy zapewne odnaleźć znacznie więcej...

Nie podążałbym tu jednak w kierunku szukania przyczyn klinicznych, bo jest zbyt wiele do zrobienia na podłożu czysto duchowym. Co jest przyczyną dzisiejszej apatii w tym zakresie? I jak przywrócić, szczególnie młodym, ten żywy ogień wiary?

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2065
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 52 times
Been thanked: 222 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: Stanko » 2026-08-06, 13:50

AdamS. pisze: 2026-08-06, 11:51
Stanko pisze: 2026-08-06, 10:04 Nie zajmowałem się przyczynami demoralizacji w społeczeństwie oprócz automatycznego narzucania się wpływów telewizora w rodzinach.
Natomiast ostatnio poznałem (nie nowy!) wpływ schorzeń psychicznych (...)
Ale to chyba odległa dygresja, nie na temat wątku. Jeśli miałbym już penetrować jakieś obszary tematu, to raczej podążałbym w jednym z trzech kierunków, które wyszczególniłem w powyższym komentarzu. Choć szukając przyczyn duchowego letargu i ucieczki w alkohol, moglibyśmy zapewne odnaleźć znacznie więcej...

Nie podążałbym tu jednak w kierunku szukania przyczyn klinicznych, bo jest zbyt wiele do zrobienia na podłożu czysto duchowym. Co jest przyczyną dzisiejszej apatii w tym zakresie? I jak przywrócić, szczególnie młodym, ten żywy ogień wiary?
Mam przekonanie, że ogólne narzekalstwo, jak to jest źle, nie służy wzmocnieniu moralności. Szczególnie to widzę w tematyce właśnie trzeźwości. Sam jestem "zaprzysiężonym" abstynentem, ale denerwuje mnie wyliczanka, jak to stale wzrasta spożycie alkoholu i wzrasta liczba alkoholików: od dziesiątków lat stale tylko wzrasta, niemal wszyscy piją; pije już chyba 500% ludności. Jeden napiętnowany alkoholik powiedział: Jeśli wszyscy piją, to dlaczego mnie nie wolno?!

Natomiast więcej by dała profilaktyka oparta głównie na psychiatrii, na takich przypadkach wziętych ze środowiska.

Kiedyś w kościele mojej parafii wystąpiło dwóch tzw. anonimowych alkoholików (AA), byłych kryminalistów, z opiekunem (jeden jeszcze w trakcie obywania "20-latki"! Zaczynali od mniej więcej takiego oświadczenia "Niech będzie pochwalony..., Jestem alkoholikiem, nadal chorym, do końca takim już będę, choć mogło tego nie być! Opowiem jak do tego, do tej choroby psychicznej doszło..."

To bardzo podziałało! Pozostały ślady w parafialnej księdze trzeźwości.

Podobnie można by informować o rozmaitych innych wykroczeniach moralnych, ich uwarunkowaniach psychicznych, początku może w nieudanym dzieciństwie i złej młodości; i jak można się leczyć, żeby zmniejszyć udręki sobie i bliźnim. Nie jest to usprawiedliwienie grzechów ludzi zdrowych, ale może im pomóc w profilaktyce.

Ci zaburzeni lub chorzy psychicznie powinni być tego świadomi i otoczeni troską zdrowszych. Powinni być świadomi, że te np. awantury domowe czy małżeńskie są może objawem psychicznego schorzenia; wymaga ono terapii i leków. Pijaństwo, hazard, niebezpieczna brawurowa jazda samochodem, gwałty to zapewne w wielkim procencie wynik deficytu samosterowności (ang. SD) w każdej kategorii zaburzenia lub choroby psychicznej.

Myślę, że wspomaganie lecznicze tych 25% ludności ogólnej z niskim poziomem samosterowności (SD), to byłoby redukcją zła moralnego o powiedzmy 50%! Duchowni też powinni o tym wiedzieć, by ustrzec się tylko nieproduktywnego psioczenia grzeszników.
Tak myślę od niedawna. Szkoda.
Ostatnio zmieniony 2026-08-06, 14:00 przez Stanko, łącznie zmieniany 1 raz.

mareta
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1613
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 200 times
Been thanked: 285 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: mareta » 2026-08-06, 22:59

AdamS. pisze: 2026-08-03, 22:11 Wczoraj był czytany list Przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. Zacytuję dla przykładu dowolnie wybrany akapit. Można go nie czytać, bo zamieszczam go jedynie dla zilustrowania problemu.

"Droga ku trzeźwości Narodu jest trudna i wymaga wspólnego wysiłku Polaków. Potrzebne jest zjednoczenie ponad podziałami i stawianie dobra narodu ponad swoje interesy. Troska o trzeźwość jest sprawdzianem autentycznej miłości Ojczyzny. Należy wspierać wszelkie dobre inicjatywy, których celem jest ograniczenie spożycia alkoholu i wychowanie młodego pokolenia w trzeźwości. Istotą tych działań jest odpowiedzialność za stan narodu, za jego zdrowie fizyczne, moralne i duchowe." Całość tutaj: https://przemyska.pl/apel-na-sierpien-m ... ncji-2026/

I o tym powinno się mówić... A może macie jakieś inne pomysły?
Marzę o czasach kiedy listy KEP (na pewno potrzebne) będą drukowane na łamach czasopism katolickich jak "Niedziela", którą wszyscy wychodzący po niedzielnych Mszach św ochoczo zakupią. Będzie to jakieś 1500 egzemplarzy tego zacnego czasopisma co tydzień.
Ponieważ jeszcze te czasy nie nastąpiły- skazani jesteśmy na czytanie listów KEP podczas Mszy św zamiast homilii. Jeżeli ktoś tego potrzebuje- może przysnąć krzynkę, a dyżurny kaznodzieja jak mniemam, ma wolne....
Jak sprawdziłam są one czytane na antenie RM, które ma dosyć szerokie i liczne grono słuchaczy przecież, ale jak widać to za mało.
Można czytać listy KEP na YT. Są czytane, lub umieszczane encykliki przecież, dlaczego nie listy KEP?
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3912
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1508 times
Been thanked: 1805 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: AdamS. » 2026-08-07, 09:42

mareta pisze: 2026-08-06, 22:59 Marzę o czasach kiedy listy KEP (na pewno potrzebne) będą drukowane na łamach czasopism katolickich jak "Niedziela", którą wszyscy wychodzący po niedzielnych Mszach św ochoczo zakupią.
Czuję w tym sarkazm? ;) Słowo pisane jest nieco łaskawsze, bo można z nim przysnąć wygodnie w fotelu. :) A tak poważniej - czasem nawet lubię wczytać się w patetyczne odezwy, których zadaniem jest pokrzepienie serc. Mogą też one paść podczas jakiejś akademii (byle nie były zbyt rozwlekłe, bo wtedy zaczynają męczyć i tracą na sile). Jednak gdy zajmują czas homilii, uważam je za grube nieporozumienie.

Podobnie nie rozumiem wprowadzenie wystawienia Najświętszego Sakramentu w zamian za homilię w pierwsze niedziele miesiąca. Mam wielki szacunek do adoracji, ale uważam, że ona nigdy nie powinna być ZAMIAST głoszonego Słowa.

mareta
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1613
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 200 times
Been thanked: 285 times

Re: Jak zabiegać o trzeźwość? Słowo o usypiających listach KEP.

Post autor: mareta » 2026-08-08, 22:48

AdamS. pisze: 2026-08-07, 09:42
mareta pisze: 2026-08-06, 22:59 Marzę o czasach kiedy listy KEP (na pewno potrzebne) będą drukowane na łamach czasopism katolickich jak "Niedziela", którą wszyscy wychodzący po niedzielnych Mszach św ochoczo zakupią.
Czuję w tym sarkazm? ;) Słowo pisane jest nieco łaskawsze, bo można z nim przysnąć wygodnie w fotelu. :)
Słusznie czujesz sarkazm, ponieważ na dzień dzisiejszy "Niedzielę" kupuje najwyżej 40 osób w parafii. Słowo pisane jest mniej ulotne, można do niego wielokrotnie wracać. Obstawiam, że po wyjściu z kościoła, 3/4 parafian już nie pamięta o czym traktował...
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

ODPOWIEDZ

Wróć do „Życie katolickie”