Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Czy chrzescijanin moze mowic o wojnie sprawiedliwej? Czy pokoj za wszelka cene jest wsluchiwaniem sie w glos Boga, czy raczej w imitacje glosu Boga? Albo - czy okolicznosci ( np: biezacej polityki miedzynarodowej ) sa dla wiary katolickiej norma za wojna, czy przeciwko wojnie?
Osobiscie uwazam, ze pacyfizm jest diabelska podrobka pokoju. Wynika on z manipulacji ideowej oraz sytuacyjnej, ktora dochodzi kazdego z nas z roznych stron, srodowisk, nawet z naszego osobistego niezrozumienia.
Idee pacyfistyczne stoja na stanowisku, ze wszystkie wojny sa zlem bezwzglednym i z tego powodu nie mozna w nich brac udzialu ani nie mozna i nie nalezy ich usprawiedliwiac, gdyz kazda wojna jest z natury zla. Jest w tym duzo racji. Czy jest to racja jedyna?
Z drugiej strony osrodki realistow ( np: real-politik) glosza - w duzym uproszczeniu oczywiscie - ze w stosunkach miedzynarodowych nie nalezy wychodzic od uzywania pojec moralnych, gdyz i te sa "dialektyczne" - czyli zmienne ,roznie artykulowane oraz odmienie interpretowane w roznych kategoriach wyznawanych pojec ideowych oraz religijnych.
Poza tym - pojecia moralne sa albo neutralne, albo zasadniczo nie obowiazuja w biezacej polityce, szczegolnie tej miedzynarodowej.
Realisci uwazaja, ze czynnikiem regulujacym uklady polityki miedzypanstwowej budowane sa na prezencji silowej i to do sily panstwa nalezy sprowadzac dyskusje o wojnie. I tutaj rowniez odnalezc mozna duzo racji.
Jednak - tak samo pacyfizm jak i realizm ( real-politik) sa koncepcjami wyznawanymi w mniejszosci - zarowno na bazie stosunkow spolecznych w okreslonym organizme narodowym, jak i w okreslonym regionie panstwowo-tworczym.
Prosze wybaczyc za taki troche wymadrzaly wstep, ale co uderza mnie bardzo, to zauwazalna zgoda obu tych srodowisk na przyjecie koncepcji wojny sprawiedliwej. I jest to , o dziwo - zgodna i wspolbrzmiaca opinia zarowno w profesjonalnym podejsciu technokratow, jak i w typowo filozoficzno -ideowym rozumowaniu idei sprawiedliwosci stron, z ktorych dla kazdej ze stron sprawiedliwosc moze byc rownoczesnie stosowaniem niesprawiedliwyh posuniec wobec strony przeiwnej. A wiec - wojna jest czy nie jest sprawiedliwa? I czy glos Kosciola ma tutaj znaczenie? I czy samo chrzescijanstwo jest w stanie wybrac zawsze wlasciwie w tej kwestii?
Prowadze w tej chwili pewne studium w tymze zagadnieniu. Stad taki tema tutaj na forum.
Pozdrawiam. Niech Bog nas prowadzi.
Osobiscie uwazam, ze pacyfizm jest diabelska podrobka pokoju. Wynika on z manipulacji ideowej oraz sytuacyjnej, ktora dochodzi kazdego z nas z roznych stron, srodowisk, nawet z naszego osobistego niezrozumienia.
Idee pacyfistyczne stoja na stanowisku, ze wszystkie wojny sa zlem bezwzglednym i z tego powodu nie mozna w nich brac udzialu ani nie mozna i nie nalezy ich usprawiedliwiac, gdyz kazda wojna jest z natury zla. Jest w tym duzo racji. Czy jest to racja jedyna?
Z drugiej strony osrodki realistow ( np: real-politik) glosza - w duzym uproszczeniu oczywiscie - ze w stosunkach miedzynarodowych nie nalezy wychodzic od uzywania pojec moralnych, gdyz i te sa "dialektyczne" - czyli zmienne ,roznie artykulowane oraz odmienie interpretowane w roznych kategoriach wyznawanych pojec ideowych oraz religijnych.
Poza tym - pojecia moralne sa albo neutralne, albo zasadniczo nie obowiazuja w biezacej polityce, szczegolnie tej miedzynarodowej.
Realisci uwazaja, ze czynnikiem regulujacym uklady polityki miedzypanstwowej budowane sa na prezencji silowej i to do sily panstwa nalezy sprowadzac dyskusje o wojnie. I tutaj rowniez odnalezc mozna duzo racji.
Jednak - tak samo pacyfizm jak i realizm ( real-politik) sa koncepcjami wyznawanymi w mniejszosci - zarowno na bazie stosunkow spolecznych w okreslonym organizme narodowym, jak i w okreslonym regionie panstwowo-tworczym.
Prosze wybaczyc za taki troche wymadrzaly wstep, ale co uderza mnie bardzo, to zauwazalna zgoda obu tych srodowisk na przyjecie koncepcji wojny sprawiedliwej. I jest to , o dziwo - zgodna i wspolbrzmiaca opinia zarowno w profesjonalnym podejsciu technokratow, jak i w typowo filozoficzno -ideowym rozumowaniu idei sprawiedliwosci stron, z ktorych dla kazdej ze stron sprawiedliwosc moze byc rownoczesnie stosowaniem niesprawiedliwyh posuniec wobec strony przeiwnej. A wiec - wojna jest czy nie jest sprawiedliwa? I czy glos Kosciola ma tutaj znaczenie? I czy samo chrzescijanstwo jest w stanie wybrac zawsze wlasciwie w tej kwestii?
Prowadze w tej chwili pewne studium w tymze zagadnieniu. Stad taki tema tutaj na forum.
Pozdrawiam. Niech Bog nas prowadzi.
Ostatnio zmieniony 2026-08-03, 22:53 przez Dezerter, łącznie zmieniany 3 razy.
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 19962
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 6784 times
- Been thanked: 4055 times
- Kontakt:
Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
No bracie, cieszę się, że cię widzę w dobrej formie
ale chyba się pokłócimy jak dawniej
Każda wojna, jest złem
dlatego trzeba zawsze próbować nie dopuścić do niej, nie pozwalać na eskalację konfliktu,
nie stosować mowy agresji, nienawiści, poniżenia, odwetu,
stosować chrześcijańską zasadę przebaczania, pamiętać o nakazie miłości nieprzyjaciół, pamiętać, że wszystkie narody są stworzeniami Boga, że Jezus umarł i odkupił wszystkich grzechy.
Dopiero gdy to nie pomoże i zostaniemy zaatakowani to możemy i powinniśmy podjąć walkę w obronie swojej, swojej rodziny, domu, przyjaciół, bliźnich, kraju.
pokój i dobro
i w duchu szalom
ale chyba się pokłócimy jak dawniej
Każda wojna, jest złem
dlatego trzeba zawsze próbować nie dopuścić do niej, nie pozwalać na eskalację konfliktu,
nie stosować mowy agresji, nienawiści, poniżenia, odwetu,
stosować chrześcijańską zasadę przebaczania, pamiętać o nakazie miłości nieprzyjaciół, pamiętać, że wszystkie narody są stworzeniami Boga, że Jezus umarł i odkupił wszystkich grzechy.
Dopiero gdy to nie pomoże i zostaniemy zaatakowani to możemy i powinniśmy podjąć walkę w obronie swojej, swojej rodziny, domu, przyjaciół, bliźnich, kraju.
pokój i dobro
i w duchu szalom
Ostatnio zmieniony 2026-08-03, 22:54 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokoj dla chrzescijanina oznacza zaprzestanie wszelkich dzialan wojennych?
Zaproponuj swoje rady i spostrzezenia Putinowi. Albo Hamasowi i Netanjahu.
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 19962
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 6784 times
- Been thanked: 4055 times
- Kontakt:
pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Wolisz wojnę "sprawiedliwą" i "obronną" USA?
Ostatnio zmieniony 2026-08-03, 22:55 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
- Arek
- Złoty mówca

- Posty: 6697
- Rejestracja: 29 sie 2022
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 624 times
- Been thanked: 695 times
Re: Czy pokoj dla chrzescijanina oznacza zaprzestanie wszelkich dzialan wojennych?
Dezerter dobrze dogaduje się z biskupami, a ci mają znajomości wśród Żydów. Ale wojna nadal trwa, więc to tylko gadanie. Dialog międzyreligijny - nie działa. A co więcej oby nie przyczyniał się do wszczynania wojen. Tak, tak wszczynania wojen.
Jezus Chrystus jest moim Królem.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------

---------------------------------------------------
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------
---------------------------------------------------
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Zaczyna sie przepychanka.
Co konkretnego moze zostac uczynieone, aby ustanowicc pokoj chocby na poziomie traktatowym? Czy mozna zawiazac nierozwizywalny pakt? Jakies propozycje?
Co konkretnego moze zostac uczynieone, aby ustanowicc pokoj chocby na poziomie traktatowym? Czy mozna zawiazac nierozwizywalny pakt? Jakies propozycje?
- Markerów
- Bywalec

- Posty: 165
- Rejestracja: 3 lut 2026
- Lokalizacja: Tarnów
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 34 times
- Been thanked: 44 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Żadna z opisanych przez Ciebie koncepcji nie jest jedyną racją.Pompieri pisze: ↑2026-08-02, 22:11?
Osobiscie uwazam, ze pacyfizm jest diabelska podrobka pokoju. Wynika on z manipulacji ideowej oraz sytuacyjnej, ktora dochodzi kazdego z nas z roznych stron, srodowisk, nawet z naszego osobistego niezrozumienia.
Idee pacyfistyczne stoja na stanowisku, ze wszystkie wojny sa zlem bezwzglednym i z tego powodu nie mozna w nich brac udzialu ani nie mozna i nie nalezy ich usprawiedliwiac, gdyz kazda wojna jest z natury zla. Jest w tym duzo racji. Czy jest to racja jedyna?
Z drugiej strony osrodki realistow ( np: real-politik) glosza - w duzym uproszczeniu oczywiscie - ze w stosunkach miedzynarodowych nie nalezy wychodzic od uzywania pojec moralnych, gdyz i te sa "dialektyczne" - czyli zmienne ,roznie artykulowane oraz odmienie interpretowane w roznych kategoriach wyznawanych pojec ideowych oraz religijnych.
Poza tym - pojecia moralne sa albo neutralne, albo zasadniczo nie obowiazuja w biezacej polityce, szczegolnie tej miedzynarodowej.
Realisci uwazaja, ze czynnikiem regulujacym uklady polityki miedzypanstwowej budowane sa na prezencji silowej i to do sily panstwa nalezy sprowadzac dyskusje o wojnie. I tutaj rowniez odnalezc mozna duzo racji.
Jednak - tak samo pacyfizm jak i realizm ( real-politik) sa koncepcjami wyznawanymi w mniejszosci - zarowno na bazie stosunkow spolecznych w okreslonym organizme narodowym, jak i w okreslonym regionie panstwowo-tworczym.
Pacyfizm przypomina o ostatecznym celu, jakim jest pokój. Realizm zmusza do trzeźwego spojrzenia na naturę ludzką i siłę.
Jednak dopiero synteza moralności i siły realizowana przez prawo międzynarodowe i doktrynę wojny sprawiedliwej pozwala na ochronę ludzkiej godności w niedoskonałym świecie.
doktryna wojny sprawiedliwej łączy realizm z moralnością, wskazując, że choć wojna jest złem, to obrona przed agresją może być obowiązkiem moralnym.
Mdr 3.1 A dusze sprawiedliwych są w ręku Bogai nie dosięgnie ich męka
Zdało się oczom głupich, że pomarli,
Zdało się oczom głupich, że pomarli,
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Dopiero zaczalem, podsumowanie podales , ale jeszcze nie podalem tekstu w tym temacie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Pojdzmy zatem sladem koncepcji "wojny sprawiedliwej".
Juz czolowi i uznani mysliciele przedchrzescijanscy ( np. Cycero) uzywaja tego pojecia. Pisarze chrzescijanscy idac tym tokiem myslenia dokonuja rozwiniecia i poglebiania samej idei sprawiedliwosci jako prymatu w rzemiosle wojskowym. Sa to np: sw. Augustyn, sw. Tomasz Akwinu czy Francesko Suarez. W swieckiej mysli wspolczesnej temat ten podejmuje amerykanski mysliciel Michael Walzer, i choc nie utozsamia sie on z katolicyzmem to jego poglady sa niemal calkowicie tozsame z Magisterium Kosciola Katolickiego.
Spory tocza sie wokol kwestii: jak uzasadnic stanowisko gloszace, ze chrzescijanin w ogole moze brac udzial w wojnie. Czyli nasza tu dyskusja zmierzac bedzie przede wszystkim ku perspektywie chrzescijanskiej, a szczegolnie katolickiej.
I nie chcialbym traktowac tego jako zwyklej kwestii tozsamosciowej, poniewaz w ramach szeroko pojetej mysli chrzescijanskiej i parachrzescijanskiej , pojawiaja sie koncepcje pacyfistyczne. W sensie powolujacym sie na motywacje teologiczne mozemy nawiazac w tym wzgledzie chocby do pism Tertuliana ( zyl na przelomie II i III wieku). z jego perspektywy motywacje pacyfizmu wynikaja z zakazu zabijania obecnego juz w Starym Testamencie, a wzmocnil ten zakaz sam nasz Zbawiciel gloszac nakaz milosci blizniego, w tym milosi do nieprzyjaciol.
To mocny argument - ale czy jest to argument podstawowy, bezwzgledny, jedyny i jedynie mozliwy?
W kontrasygnacie do przedstawionego powyzej wykladu (pacyfistycznego) argumenty za tym, ze mozna wziac udzial w wojnie maja charakter filozoficzny i teologiczny.
W filozoficznym aspekcie w prosty sposob wychodzi sie od rzeczywistosci naturalnej - zjawisko wojny.
A wiec zahodzi takie chocby pytanie - czym staje sie zjawisko wojny?
Przede wszystkim staje sie polem do okazania cnoty mestwa. Cnota ta bowiem uzdalnie do tego, by nie unikac zagrozenia z tej tylko racji, ze stwarza ono (zagrozenie) ryzyko utraty bezpieczentwa. Podczas wojny mamy do czynienia z niebezpieczenstwami najwyzszego stopnia, ktore jednoczesnie wiaza sie z podjeciem obrony w w sprawach dobra (a nawet najwyzszego dobra) dostepnego w porzadku doczesnym, naturalnym - a w kwestii zastosowania dobra - zachodzi wymiar dobra publicznego, ktore stoi wpierw przed dobrem osobistym.
Tak rozpatrywane zagadnienie prowadzi do wniosku, iz wojna jako taka pozwala wykazac sie cnota mestwa i to w stopniu najwyzszym, przez co staje sie okazja do najbardziej szlachetnych czynow.
Na tym rozwazanie chwilowo zawiesze. Podejme temat przy nastepym wpisie.
Juz czolowi i uznani mysliciele przedchrzescijanscy ( np. Cycero) uzywaja tego pojecia. Pisarze chrzescijanscy idac tym tokiem myslenia dokonuja rozwiniecia i poglebiania samej idei sprawiedliwosci jako prymatu w rzemiosle wojskowym. Sa to np: sw. Augustyn, sw. Tomasz Akwinu czy Francesko Suarez. W swieckiej mysli wspolczesnej temat ten podejmuje amerykanski mysliciel Michael Walzer, i choc nie utozsamia sie on z katolicyzmem to jego poglady sa niemal calkowicie tozsame z Magisterium Kosciola Katolickiego.
Spory tocza sie wokol kwestii: jak uzasadnic stanowisko gloszace, ze chrzescijanin w ogole moze brac udzial w wojnie. Czyli nasza tu dyskusja zmierzac bedzie przede wszystkim ku perspektywie chrzescijanskiej, a szczegolnie katolickiej.
I nie chcialbym traktowac tego jako zwyklej kwestii tozsamosciowej, poniewaz w ramach szeroko pojetej mysli chrzescijanskiej i parachrzescijanskiej , pojawiaja sie koncepcje pacyfistyczne. W sensie powolujacym sie na motywacje teologiczne mozemy nawiazac w tym wzgledzie chocby do pism Tertuliana ( zyl na przelomie II i III wieku). z jego perspektywy motywacje pacyfizmu wynikaja z zakazu zabijania obecnego juz w Starym Testamencie, a wzmocnil ten zakaz sam nasz Zbawiciel gloszac nakaz milosci blizniego, w tym milosi do nieprzyjaciol.
To mocny argument - ale czy jest to argument podstawowy, bezwzgledny, jedyny i jedynie mozliwy?
W kontrasygnacie do przedstawionego powyzej wykladu (pacyfistycznego) argumenty za tym, ze mozna wziac udzial w wojnie maja charakter filozoficzny i teologiczny.
W filozoficznym aspekcie w prosty sposob wychodzi sie od rzeczywistosci naturalnej - zjawisko wojny.
A wiec zahodzi takie chocby pytanie - czym staje sie zjawisko wojny?
Przede wszystkim staje sie polem do okazania cnoty mestwa. Cnota ta bowiem uzdalnie do tego, by nie unikac zagrozenia z tej tylko racji, ze stwarza ono (zagrozenie) ryzyko utraty bezpieczentwa. Podczas wojny mamy do czynienia z niebezpieczenstwami najwyzszego stopnia, ktore jednoczesnie wiaza sie z podjeciem obrony w w sprawach dobra (a nawet najwyzszego dobra) dostepnego w porzadku doczesnym, naturalnym - a w kwestii zastosowania dobra - zachodzi wymiar dobra publicznego, ktore stoi wpierw przed dobrem osobistym.
Tak rozpatrywane zagadnienie prowadzi do wniosku, iz wojna jako taka pozwala wykazac sie cnota mestwa i to w stopniu najwyzszym, przez co staje sie okazja do najbardziej szlachetnych czynow.
Na tym rozwazanie chwilowo zawiesze. Podejme temat przy nastepym wpisie.
- pacyfik
- Super gaduła

- Posty: 1209
- Rejestracja: 23 lut 2026
- Lokalizacja: Berea
- Has thanked: 218 times
- Been thanked: 209 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
A wojna obronna?
Czy jest sprawiedliwa?
Czy może być niesprawiedliwa?
Czy jest sprawiedliwa?
Czy może być niesprawiedliwa?
Poszukiwacz perły ◆ Berejczyk
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.
- Andy72
- Mistrz komentowania

- Posty: 5736
- Rejestracja: 18 kwie 2018
- Wyznanie: Katolicyzm
- Has thanked: 566 times
- Been thanked: 719 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Owszem, Polacy mieli prawo walczyć z niemieckim nazizmem podczas II wojny światowej.
Druga sprawa że czasem "wojną obronną" używa się ludobójstwo jak Natanjahu
Druga sprawa że czasem "wojną obronną" używa się ludobójstwo jak Natanjahu
„Stół dla mnie zastawiasz, na oczach mych wrogów to czynisz” (Ps 23,5)
- Dezerter
- Legendarny komentator

- Posty: 19962
- Rejestracja: 24 sie 2015
- Lokalizacja: Inowrocław
- Has thanked: 6784 times
- Been thanked: 4055 times
- Kontakt:
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Przepraszam, ale piszesz kompletne głupoty i milczeć nie mogę:
Cnota męstwa - polegająca na lepszym i bardziej skutecznym zabijaniu od innych? - no rzeczywiście iście chrześcijańska cnota
W czasie wojny nie masz żadnego " wyboru dobra" - masz walkę o przeżycie, bo albo ty zabijesz , albo ciebie zabiją
wielokrotnie dochodzi do masowych zabójstw niewinnych, bo jest niebezpieczeństwo, albo nieprawdziwe info, że w tej wiosce są bojownicy wroga - zapomniałeś już o rozkazie ostrzelania wioski?! Nie pieprz mi o męstwie i wyborach dobra - bo na wojnie masz rozkaz
, a jak nie wypełnisz go to kula w łep, albo sąd i opinia zdrajcy - nawet jak wiesz, że nie ma ten rozkaz nic wspólnego z 'wyborem dobra", "męstwem", czy "wojną sprawiedliwą".
Wojna to zło
teren szatana i najgorszych instynktów i na tym terenie złego zdarza się okazja do szlachetnych czynów - przyznaję, bo znam takie fakty, ale to są rodzynki w zgniłym i śmierdzącym cieście .
To, że byłeś zawodowym wojskowym i brałeś udział w walkach, przeżyte traumy, widziane okrucieństwa skrzywiły ci obraz i odbiór rzeczywistości.Przede wszystkim staje sie polem do okazania cnoty mestwa. Cnota ta bowiem uzdalnie do tego, by nie unikac zagrozenia z tej tylko racji, ze stwarza ono (zagrozenie) ryzyko utraty bezpieczentwa. Podczas wojny mamy do czynienia z niebezpieczenstwami najwyzszego stopnia, ktore jednoczesnie wiaza sie z podjeciem obrony w w sprawach dobra (a nawet najwyzszego dobra) dostepnego w porzadku doczesnym, naturalnym - a w kwestii zastosowania dobra - zachodzi wymiar dobra publicznego, ktore stoi wpierw przed dobrem osobistym.
Tak rozpatrywane zagadnienie prowadzi do wniosku, iz wojna jako taka pozwala wykazac sie cnota mestwa i to w stopniu najwyzszym, przez co staje sie okazja do najbardziej szlachetnych czynow.
Cnota męstwa - polegająca na lepszym i bardziej skutecznym zabijaniu od innych? - no rzeczywiście iście chrześcijańska cnota
W czasie wojny nie masz żadnego " wyboru dobra" - masz walkę o przeżycie, bo albo ty zabijesz , albo ciebie zabiją
wielokrotnie dochodzi do masowych zabójstw niewinnych, bo jest niebezpieczeństwo, albo nieprawdziwe info, że w tej wiosce są bojownicy wroga - zapomniałeś już o rozkazie ostrzelania wioski?! Nie pieprz mi o męstwie i wyborach dobra - bo na wojnie masz rozkaz
Wojna to zło
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Przepraszam - opieram sie na warstwie dowodowej Ojcow Kosciola. Aby dojsc do ukazania formy tezy, nalezy przedtem przejsc przez pewien etap argumentacji.
Tak jest w kazdym aspekcie nauk wszelkich.
Aby moc skonstruowac radio, trzeba przedtem moc skonstruowac pewne elementy tegoz radia, aby moc w koncu zlozyc to w jedna forme. I - te elementy - sa nieraz wykonane z bardzo toksycznych materialow i nieraz zuzywaja niebezpiczne dla zycia energie. Np: prad elektryczny, ktory moze zabic.
A jednak z przyjemnoscia sluchamy muzyki w takim radiu.
Prosze Cie Dezerterze - zapoznaj sie z pewnymi zalozeniami filozoficznymi, tudziez teologicznymi ... i nie wypisuj takich rzeczy.
Pacyfizm odmozdza.
Tak jest w kazdym aspekcie nauk wszelkich.
Aby moc skonstruowac radio, trzeba przedtem moc skonstruowac pewne elementy tegoz radia, aby moc w koncu zlozyc to w jedna forme. I - te elementy - sa nieraz wykonane z bardzo toksycznych materialow i nieraz zuzywaja niebezpiczne dla zycia energie. Np: prad elektryczny, ktory moze zabic.
A jednak z przyjemnoscia sluchamy muzyki w takim radiu.
Prosze Cie Dezerterze - zapoznaj sie z pewnymi zalozeniami filozoficznymi, tudziez teologicznymi ... i nie wypisuj takich rzeczy.
Pacyfizm odmozdza.
Ostatnio zmieniony 2026-08-04, 22:21 przez Pompieri, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Nawiazujac do kontrowersji, wywolanych wpisem o poszukiwaniu szlachetnosci w wojnie, zaznaczam, iz takie stwierdzenie zostalo wykute na bazie etosu rycerskiego: dlatego wlasnie aby zapobiec naduzyciom ubrano to w formy Kodeksu Rycerskiego, co zostalo wciagnete w szerszy zakres chrzescijanskiej filozofii i wypraowanych rozwiazan teologicznych co do moralnych aspektow wojny wobec wiary chrzescijanskiej.
Przechodze do dalszych mini omowien.
Kolejnym argumentem filozoficznym, przyjmowanym chocby przez sw.Tomasza, jest wyrazenie: "wim vi repellere licet" (dopuszczalne jest odpieranie sily sila ), co oznacza, ze w wypadku wystapienia napasci ze strony agresora mozna mu sie przeciwstawic na drodze silowej, czyli oznacza to wprost, ze kazdy ma prawo do samoobrony. Takie podejscie bylo juz stosowane w starozytnosci przedchrzescijanskiej, wynikalo z praw natury i naturalnym trybem weszlo do chrzescijanstwa.
W temacie sluzby wojskowej, wojny znajdujemy bardzo liczne, wypracowane ne przestrzeni wiekow argumenty teologiczne.
Tym zajme sie w nastepnym wpisie.
Przechodze do dalszych mini omowien.
Kolejnym argumentem filozoficznym, przyjmowanym chocby przez sw.Tomasza, jest wyrazenie: "wim vi repellere licet" (dopuszczalne jest odpieranie sily sila ), co oznacza, ze w wypadku wystapienia napasci ze strony agresora mozna mu sie przeciwstawic na drodze silowej, czyli oznacza to wprost, ze kazdy ma prawo do samoobrony. Takie podejscie bylo juz stosowane w starozytnosci przedchrzescijanskiej, wynikalo z praw natury i naturalnym trybem weszlo do chrzescijanstwa.
W temacie sluzby wojskowej, wojny znajdujemy bardzo liczne, wypracowane ne przestrzeni wiekow argumenty teologiczne.
Tym zajme sie w nastepnym wpisie.
-
Pompieri
- Mistrz komentowania

- Posty: 5009
- Rejestracja: 28 wrz 2020
- Has thanked: 1191 times
- Been thanked: 624 times
Re: Czy pokój dla chrześcijanina oznacza zaprzestanie wszelkich działań wojennych?
Tak wiec nawiazujac do teologicznej argumentacji w rozumieniu katolickim tyczacej sie wojny ( i omawianej kwestii sprawiedliwosci w wojnie) sw.Tomasz poucza, ze podczas wojny sprawiedliwej powstrzymiuje sie przeciwnika od popelnienia grzehu. Sw. Augustyn w starozytnosci wskazuje, ze Chrystus nigdy, w zadnym miejscu, nie nakazuje zolnierzom porzucania swej profesji, lecz zaleca jedynie powstrzymywanie sie od morderstworaz poprzestawanie na zoldzie. I w tej kwestii przywoluje syna ( slugi) setnika przybywajacego do Jezusa.
W tej czesci bardzo znamienne jest zdanie, przytoczone przez sw.Tomasza w jego Sumie teologicznej: "Zabojstwo oznacza jednak pozbawienie zycia niewinnej osoby, czego w zadnym wypadku nie da sie usprawiedliwic. Jednakze sedzia, ktory skazuje (na smierc .... czyli zabija) zlodzieja; czy zolnierz, ktory zabija wroga panstwa, nie sa nazywani mordercami, jak to podaje (rowniez) Augustyn w swojej ksiedze "O wolnej woli".
W gruncie rzeczy koncepcja wojny sprawiedliwej mowi nam o warunkach, jakie musi spelniac samo dzialanie wojskowe, aby przez i w tym dzialaniu sama wojna mogla zostac okreslona jako wojna sprawiedliwa.
W takim ujeciu okresla sie trzy podstawowe warunki, ktore powoduja ustalenie okreslonego , rzeczywistego stanu rzeczy:
1) uprawniona wladza
2) sprawiedliwa przyczyna
3) nalezyty sposob i stalosc we wszczynaniu wojny, prowadzeniu jej i zwyciestwie ( sw. Tomasz mowi w tym kontekscie o nalezytej czyli uczciwej intencji - "intencio recta")
W tej czesci bardzo znamienne jest zdanie, przytoczone przez sw.Tomasza w jego Sumie teologicznej: "Zabojstwo oznacza jednak pozbawienie zycia niewinnej osoby, czego w zadnym wypadku nie da sie usprawiedliwic. Jednakze sedzia, ktory skazuje (na smierc .... czyli zabija) zlodzieja; czy zolnierz, ktory zabija wroga panstwa, nie sa nazywani mordercami, jak to podaje (rowniez) Augustyn w swojej ksiedze "O wolnej woli".
W gruncie rzeczy koncepcja wojny sprawiedliwej mowi nam o warunkach, jakie musi spelniac samo dzialanie wojskowe, aby przez i w tym dzialaniu sama wojna mogla zostac okreslona jako wojna sprawiedliwa.
W takim ujeciu okresla sie trzy podstawowe warunki, ktore powoduja ustalenie okreslonego , rzeczywistego stanu rzeczy:
1) uprawniona wladza
2) sprawiedliwa przyczyna
3) nalezyty sposob i stalosc we wszczynaniu wojny, prowadzeniu jej i zwyciestwie ( sw. Tomasz mowi w tym kontekscie o nalezytej czyli uczciwej intencji - "intencio recta")