Mistyka liter w żydowskiej myśli i trudność jednoznacznego uznania wyrażeń

Rozmowy na temat wyznawców Judaizmu, dlaczego nie uwierzyli Jezusowi, itp.
Awatar użytkownika
pacyfik
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1360
Rejestracja: 23 lut 2026
Lokalizacja: Berea
Has thanked: 240 times
Been thanked: 217 times

Re: Mistyka liter w żydowskiej myśli i trudność jednoznacznego uznania wyrażeń

Post autor: pacyfik » 2026-08-23, 13:13

Pompieri pisze: 2026-08-22, 13:37 W tym miejscu wypocin mych zalosnych pytam- pisac dalej, czy wszystko do smietnika ... albo do prywatnej szuflady?
Myślę że napisałeś tekst dość wymagający dla czytelnika.
Dla mnie temat jest całkowicie nie znany.

Ale gdy to czytam, to ten temat (nie Ty, ale temat) daje mi skojarzenie trochę zbliżone do tego jakbym słuchał jakiegoś przedstawiciela alt-medu.

Nurtuje mnie pytanie: jak bardzo to jest żydowskie a jak bardzo to takie "obrzeża" judaizmu? Ilu Żydów dzisiaj na poważnie korzysta z Gematrii?

Dla mnie, czytelnika Starego i Nowego Testamentu Gematria jest czymś, czego ja tam całkowicie nie widzę.

Ok, autorzy pism biblijnych korzystali z języka hebrajskiego i greckiego. Nie tylko pod kątem samej myśli. Nie są to zwięzłe myśli wyrażone lakonicznie wprost.
Tekst biblijny korzysta z różnych "smaczków" formy.
Kolejne litery alfabetu jako rozpoczynające zdania. Rymy. Powtórzenia. Hiperbola-przesada itd.

Ale dodanie do tego wszystkiego kolejnego poziomu typu "4D" polegające na jakiejś filozofii albo raczej mistyki czy też jakiejś formy tajemnicy stojącej/ukrytej za literami, znakami?
-- No nie widzę tego.

Czy jakiś autor biblijny zasugerował gematrię explicite?

Jest to wszystko dla mnie ciekawostka. Ale nie wpływająca w żaden sposób na interpretację tekstu biblijnego.

Jeśli chodzi o odpowiedź na Twoje pytanie "czy pisać dalej?" ja bym chyba odpowiedział: pozwól nam przetrawić, przedyskutować, przepracować ten temat.
Pogadajmy o tym co już napisałeś.
Posprzeczajmy się "po Żydowsku" ale i "po Polsku". :)

Ale jeśli czujesz, że powinieneś pisać, dokończyć, uzupełnić.
To pisz dalej. To Twój wątek. :-bd
Ostatnio zmieniony 2026-08-23, 14:04 przez pacyfik, łącznie zmieniany 3 razy.
Poszukiwacz perły Berejczyk
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.

Pompieri
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5124
Rejestracja: 28 wrz 2020
Has thanked: 1197 times
Been thanked: 633 times

Re: Mistyka liter w żydowskiej myśli i trudność jednoznacznego uznania wyrażeń

Post autor: Pompieri » 2026-08-23, 19:50

Pacyfiku - wyobraz sobie, ze jestes nauczycielem matematyki i pierwsza klasa szkoly podstawowej wlasnie jest po pierwszym miesiacu nauki tejze krolowej nauk..
Zaczales tlumaczyc matematyke ... ze tyle biedronek siedzi na krzaku, a tyle na wiadrze. Ile jest razem biedronek, jesli jedna spadla z krzaczka i gdzies poleciala?
I nagle ktos zadaje pytanie, czy na pewno w logarytmach mozna zastosowac wzor pitagorasa na przekatna szesciowymarowego trojkata ... i ... i
to jest wlasnie problem skali: bo ja ( pompieri co tlumaczy sie na polski jako lejwoda czyli strazak) na dobre nie zaczalem wyjasniac czegokolwiek, aby juz w temacie tu podanym odpowiadac na dalsze pytynia, poniewaz i azaliz - nawet do konca nie zostaly wyjasnione pewne elementy i ich zrozumienie wedlug pewnej, okreslonej szkoly, a szkola ta na dodatek to mistyczne spojrzenie na napisane zagadnienie. A w mistyce ( ogolnie) to kazda krowa choc krowa , to choc zielona trawe je to zlosliwie biale mleko daje i w dodatku ta od sasiada jest czarna w biale laty, a ta obok jest czerwono biala. , a ta za plotem nie ma rogow ...
Mam nadzieje, ze choc jak zwykle zawile zawinalem i skomplikowalem, to udalo sie zrozumiec moje niezbyt lotne wyjasnienia.

Niemozliwe jest wyprzedzic zagadnienia, nie "przetrawiwszy " wpierw ziaren, z ktorych powstaje maka do chleba.
Nie odpowiem teraz na Twe pytania, poniewaz albo musze dojsc do jakiegos finiszu; a tu w dodatku ktos pisze, ze ja oszukuje, bo on zna inne odpowiedzi.
A problem tkwi w mylnym zalozeniu, ze mistyke da sie matematycznie zbalansowac ( widocznie zakladajac, iz przeciez i z mistyki jak i z filozofii wyrastaja galezie matematyki ), ale matyematyka to tylko galaz filozofii, a filozofia to tylko jedna z wielosci mozliwosci wyjasnienia i zachodzenia zwiazkow mistycznych na granicy ducha i materii.

Ufff ... to jest to, czego od kilku tysiecy lat najwieksi filozofowie do tej pory uzgodnic nie potrafia. Nawet tworzac roznorakie ideologie, ktore niby to ulatwic maja uporzadkowanie drogi do celu, to najczesciej ulatwiaja rozpoczecie wiekszych lub mniejszych wojen w kwestiach niewytlumaczalnych do konca.
Jedynie demagogia potrafi wszystko "wytlumaczyc", ale to tylko pogarsza i zaostrza sytuacje.

Postanowilem, ze nie bede wiecej pisal ( przynajmniej do najblizszych wykopkow wczesnowiosennych kartofli).

Upraszam sie litosciwie o wyrozumialosc, i o chwile czasu na zimny kufel piwa ... dla mnie bezalkoholowe prosze :ymblushing:
Ostatnio zmieniony 2026-08-23, 19:59 przez Pompieri, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Judaizm”