Myślę że napisałeś tekst dość wymagający dla czytelnika.
Dla mnie temat jest całkowicie nie znany.
Ale gdy to czytam, to ten temat (nie Ty, ale temat) daje mi skojarzenie trochę zbliżone do tego jakbym słuchał jakiegoś przedstawiciela alt-medu.
Nurtuje mnie pytanie: jak bardzo to jest żydowskie a jak bardzo to takie "obrzeża" judaizmu? Ilu Żydów dzisiaj na poważnie korzysta z Gematrii?
Dla mnie, czytelnika Starego i Nowego Testamentu Gematria jest czymś, czego ja tam całkowicie nie widzę.
Ok, autorzy pism biblijnych korzystali z języka hebrajskiego i greckiego. Nie tylko pod kątem samej myśli. Nie są to zwięzłe myśli wyrażone lakonicznie wprost.
Tekst biblijny korzysta z różnych "smaczków" formy.
Kolejne litery alfabetu jako rozpoczynające zdania. Rymy. Powtórzenia. Hiperbola-przesada itd.
Ale dodanie do tego wszystkiego kolejnego poziomu typu "4D" polegające na jakiejś filozofii albo raczej mistyki czy też jakiejś formy tajemnicy stojącej/ukrytej za literami, znakami?
-- No nie widzę tego.
Czy jakiś autor biblijny zasugerował gematrię explicite?
Jest to wszystko dla mnie ciekawostka. Ale nie wpływająca w żaden sposób na interpretację tekstu biblijnego.
Jeśli chodzi o odpowiedź na Twoje pytanie "czy pisać dalej?" ja bym chyba odpowiedział: pozwól nam przetrawić, przedyskutować, przepracować ten temat.
Pogadajmy o tym co już napisałeś.
Posprzeczajmy się "po Żydowsku" ale i "po Polsku".
Ale jeśli czujesz, że powinieneś pisać, dokończyć, uzupełnić.
To pisz dalej. To Twój wątek.

