Bycie szczęśliwym...

Piszemy tutaj wszystkie rozterki w naszym życiu duchowym. Rady na temat naszego życia w Kościele katolickim, pouczenie, itp.
Pax_
Przybysz
Przybysz
Posty: 2
Rejestracja: 29 mar 2026
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 3 times
Been thanked: 2 times

Bycie szczęśliwym...

Post autor: Pax_ » 2026-09-01, 10:36

Zastanawiam się czy katolik powinien być szczęśliwy? jeśli powiem "nie jestem szczęśliwa, mam problemy natury emocjonalnej, często płaczę" co zrobić w takiej sytuacji? jakiej rady byście mi udzielili? Oczywiście uczęszczam na Eucharystię, przyjmuję Komunię Świętą; natomiast
Pismo św., mówi nam że Jezus też zaznawał smutku: Mt 26,38
„Smutna jest dusza moja aż do śmierci”, ale czytamy też:
Flp 4, 4: „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!”.
Bóg stworzył człowieka do szczęścia. Droga do Niego w Biblii wiedzie przez zaufanie Mu, miłość do ludzi i wdzięczność za proste rzeczy,
nawet wtedy, gdy w życiu psychologicznym przechodzimy przez trudniejszy proces terapeutyczny. I tego uczę się każdego dnia, zaufania Bogu.
A jak jest na prawdę...widać.
Ostatnio zmieniony 2026-09-01, 10:36 przez Pax_, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Arek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6891
Rejestracja: 29 sie 2022
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 625 times
Been thanked: 702 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Arek » 2026-09-01, 12:02

Bardzo dobre są te dwa cytaty i pięknie oddają życie w wierze.
Jezus Chrystus jest moim Królem.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=286
---------------------------------------------------
✝️ ⛪ 📜 🦁 🐟 🍞 🐏 🍇
---------------------------------------------------

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 22223
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2977 times
Been thanked: 3314 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: sądzony » 2026-09-01, 12:13

Pax_ pisze: 2026-09-01, 10:36 Zastanawiam się czy katolik powinien być szczęśliwy?
Chrześcijanin powinien współpracować z łaską.
Wtedy z pewnością będzie lub będzie bywał szczęśliwy.
Nie będzie to jednak szczęście ziemskie.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
Luciano
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 473
Rejestracja: 20 cze 2025
Has thanked: 14 times
Been thanked: 33 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Luciano » 2026-09-01, 19:55

Wydaje się, że katolik nie może być szczęśliwy na tym świecie.

„Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”.

Awatar użytkownika
Owca
Bywalec
Bywalec
Posty: 72
Rejestracja: 17 sie 2025
Has thanked: 1 time
Been thanked: 23 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Owca » 2026-09-01, 20:13

J 10
Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.
Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.

Psalm 37
Miej ufność w Panu i postępuj dobrze,
mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 22223
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2977 times
Been thanked: 3314 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: sądzony » 2026-09-01, 20:21

Luciano pisze: 2026-09-01, 19:55 Wydaje się, że katolik nie może być szczęśliwy na tym świecie.

„Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”.
Jeżeli na tym świecie będzie żył tylko i wyłącznie tym światem, nie zaś Królestwem Niebieskim, które nie jest z tego świata, to z pewnością tak.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Awatar użytkownika
Luciano
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 473
Rejestracja: 20 cze 2025
Has thanked: 14 times
Been thanked: 33 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Luciano » 2026-09-01, 20:36

sądzony pisze: 2026-09-01, 20:21 Jeżeli na tym świecie będzie żył tylko i wyłącznie tym światem, nie zaś Królestwem Niebieskim, które nie jest z tego świata, to z pewnością tak.
Co to znaczy "żyć Królestwem Niebieskim"? Żyć tym, co sobie wyobrazimy?

Awatar użytkownika
sądzony
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 22223
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 2977 times
Been thanked: 3314 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: sądzony » 2026-09-01, 20:40

Luciano pisze: 2026-09-01, 20:36 Co to znaczy "żyć Królestwem Niebieskim"? Żyć tym, co sobie wyobrazimy?
Raczej ku temu w Kogo wierzymy.
"W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was." J 14.20

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 61 times
Been thanked: 236 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Stanko » 2026-09-02, 11:44

Luciano pisze: 2026-09-01, 19:55 Wydaje się, że katolik nie może być szczęśliwy na tym świecie.
„Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”.
Masz jakieś konkretne argumenty? Ten wcale nie nadaje się na taką ilustrację. Jezusowy styl niektórych wypowiedzi, celowo przesadzonych, żeby dotrzeć do wyobraźni i pamięci.

Awatar użytkownika
krz30
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1918
Rejestracja: 16 wrz 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 303 times
Been thanked: 475 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: krz30 » 2026-09-02, 14:29

To złożony temat. Wydaje mi się, że dobrostan emocjonalny to nie jest cel życia chrześcijańskiego, jednak nie oznacza to, że jest nieważny. Moim zdaniem jest bardzo ważny i warto o niego odpowiednio zadbać. Cierpienie nie jest czymś, co powinniśmy jako chrześcijanie gloryfikować. Tym bardziej, jak jego źródło jest np. w chorobie, którą można skutecznie leczyć. Ja np. od około tygodnia biorę leki antydepresyjne, które znacząco poprawiły moje samopoczucie i uważam, że to jedna z lepszych decyzji ostatnich lat. :)

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 61 times
Been thanked: 236 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Stanko » 2026-09-02, 14:40

krz30 pisze: 2026-09-02, 14:29 To złożony temat. Wydaje mi się, że dobrostan emocjonalny to nie jest cel życia chrześcijańskiego, jednak nie oznacza to, że jest nieważny. Moim zdaniem jest bardzo ważny i warto o niego odpowiednio zadbać. Cierpienie nie jest czymś, co powinniśmy jako chrześcijanie gloryfikować. Tym bardziej, jak jego źródło jest np. w chorobie, którą można skutecznie leczyć. Ja np. od około tygodnia biorę leki antydepresyjne, które znacząco poprawiły moje samopoczucie i uważam, że to jedna z lepszych decyzji ostatnich lat. :)
Dobra propozycja. Założą ten temat w dziale psychologii i na aktualnych podstawach naukowych , żeby nie dać się opanować urojeniom i niedorzecznościom (do godziny 16 będzie).

Awatar użytkownika
Luciano
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 473
Rejestracja: 20 cze 2025
Has thanked: 14 times
Been thanked: 33 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Luciano » 2026-09-02, 18:02

Stanko pisze: 2026-09-02, 11:44
Luciano pisze: 2026-09-01, 19:55 Wydaje się, że katolik nie może być szczęśliwy na tym świecie.
„Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”.
Masz jakieś konkretne argumenty? Ten wcale nie nadaje się na taką ilustrację. Jezusowy styl niektórych wypowiedzi, celowo przesadzonych, żeby dotrzeć do wyobraźni i pamięci.
Więc co Jezus chciał tu naprawdę powiedzieć?

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2248
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 61 times
Been thanked: 236 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Stanko » 2026-09-02, 18:37

Luciano pisze: 2026-09-02, 18:02
Stanko pisze: 2026-09-02, 11:44
Luciano pisze: 2026-09-01, 19:55 Wydaje się, że katolik nie może być szczęśliwy na tym świecie.
„Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”.
Masz jakieś konkretne argumenty? Ten wcale nie nadaje się na taką ilustrację. Jezusowy styl niektórych wypowiedzi, celowo przesadzonych, żeby dotrzeć do wyobraźni i pamięci.
Więc co Jezus chciał tu naprawdę powiedzieć?
Życie należy kochać, bo mamy je od Boga i tenże Bóg dał przykazanie dekalogu "Nie zabijaj".
Jezus swoją przesadą chce tylko nam skutecznie uzmysłowić obowiązek nieprzeceniania życia, w razie kolizji z innymi wyższymi od niego wartościami, czyli wiarą w Boga i życiem wiecznym.

Awatar użytkownika
AdamS.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lis 2021
Lokalizacja: Górskie pustkowia
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 1524 times
Been thanked: 1816 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: AdamS. » 2026-09-03, 16:50

Pax_ pisze: 2026-09-01, 10:36 "nie jestem szczęśliwa, mam problemy natury emocjonalnej, często płaczę" (...)
Bóg stworzył człowieka do szczęścia. Droga do Niego w Biblii wiedzie przez zaufanie Mu, miłość do ludzi i wdzięczność za proste rzeczy,
nawet wtedy, gdy w życiu psychologicznym przechodzimy przez trudniejszy proces terapeutyczny. I tego uczę się każdego dnia, zaufania Bogu.
A jak jest na prawdę...widać.
Droga Siostro - jeśli tak się mogę do Ciebie zwrócić, bo nie widzę imienia - nie wiem jakiej natury są to problemy. Czy związane z wiekiem dojrzewania, czy z przeżytymi traumami albo innymi powikłaniami na tle psychicznym/emocjonalnym? Jakkolwiek by nie było, szczęście nie jest tożsame z radością. Można być szczęśliwym, będąc jednocześnie smutnym. Przynajmniej taka jest moja definicja szczęścia. Co więc ono zawiera?

Składowymi szczęścia jest, i owszem, radość - ale nie tylko, bo również poczucie sensu, osobistego spełnienia, realizowanej misji, no i przede wszystkim żywej relacji. A ta ostatnia obejmuje nie tylko relacje między ludźmi - również, a może przede wszystkim, relację do Jezusa - a przez Niego do Ojca wszelkiego stworzenia i do Ducha Świętego, który ożywia w nas wszystko.

Nie przejmuj się więc smutkiem (który czasem potrafi mieć ogromną siłę oczyszczającą), ale dziękuj Bogu za wszystko - również za ten stan, w którym się znajdujesz. Postawa dziękczynna potrafi wszystko odmienić, bo nagle zaczynasz sobie uświadamiać, że jesteś cząstką czegoś znacznie większego, niż nasze wyobrażenia i oczekiwania.

Piszę to z perspektywy człowieka, który już ma za sobą 60 lat życia. Ilekroć byłem zdolny do wdzięczności, tylekroć w dwójnasób otrzymywałem. I choć w tym obdarowaniu nie zawsze były wytyczone przeze mnie cele, wszystko układało się we wspaniały plan mojego życia. Nawet niepowodzenia i błędy, ba - nawet moje grzechy, Bóg potrafił wykorzystać tak, żebym poczuł w tym wszystkim Jego plan - pod warunkiem, że Mu się w tym zawierzyłem i żałowałem każdego odstępstwa. Ufam, że i w Twoim przypadku tak będzie!

Abstract
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3461
Rejestracja: 27 cze 2021
Has thanked: 220 times
Been thanked: 606 times

Re: Bycie szczęśliwym...

Post autor: Abstract » 2026-09-03, 19:42

Stanko pisze: 2026-09-02, 18:37 Jezus swoją przesadą chce tylko nam skutecznie uzmysłowić obowiązek nieprzeceniania życia, w razie kolizji z innymi wyższymi od niego wartościami, czyli wiarą w Boga i życiem wiecznym.
Dodałbym tu kluczową kwestię, bliźniego. Często stopień izolacji od bliźniego w cierpieniu, jego położenia, odcięcie się, wprowadza nas w pewną formę hedonizmu i na jakiś czas pozwala go utrzymać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Życie katolickie”