Napisałem:pacyfik pisze: ↑2026-09-05, 18:00 To fascynujące, jak nawyk myślenia dogmatycznymi formułkami sprawia, że w prostych słowach Jana o trwaniu Boga w człowieku natychmiast dopatrujesz się "stawania się Osobą Boską"
Dobrze, że sam dodałeś: "tak cię zrozumiałem". Ustalmy więc fakty: to była Twoja interpretacja, nie moja teza. Ja pozostaję przy słowach Jana.
Ty zaś:
Ja odniosłem się do Osób Boskich, ty na to, że jest jeden w tysiącach lub milionach osób.
Jeden napisałeś z małej litery (pisząc o Bogu), a zatem odczytałem, że i tysiąc czy milion dotyczy osób (z małej) Boskich.
A zatem to twój tok myślenia.
Po prostu palnąłeś głupotę i nie wiesz, jak się wyplątać. Zresztą nie pierwszy raz.
I uwierz, jak na katolika wcale nie myślę dogmatycznie.
Dodano po 35 minutach 42 sekundach:
Znalazłem ciekawą grafikę. Jak widać jest to ujęcie Kościoła Wschodniego, ale ciekawe. Co zmieniłoby się w Kościele Zachodnim.
1. Duch Święty pochodziłby również od Syna czyli pojawiłaby się pozioma kreska na dole ze strzałką od Syna ku Duchowi.
2. Należałoby usunąć wzmiankę o "niestworzonych energiach bożych".
Reszta chyba pozostałaby bez zmian.


