SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

mareta
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1801
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 203 times
Been thanked: 322 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: mareta » 2026-09-28, 13:06

pacyfik pisze: ↑2026-09-24, 18:56 Co ci mogę powiedzieć.
W życiu kilkukrotnie zostałem okradziony.
Jakiego wyznania byli złodzieje?
No, nie byli to Świadkowie ale ... no pewnie się domyślasz - wyznawcy dominującej religii w naszym kraju.
I tu się mylisz przyjacielu, bo prawdziwi wyznawcy by Cię nie okradli. Jesteśmy katolikami na tyle, na ile nasz katolicyzm nie kończy się za drzwiami parafialnego kościoła. Złodzieje byli zapewne ludźmi ochrzczonymi, którzy poza tym, że do dziś figurują w księgach parafialnych, niewiele mają ze swoją religią wspólnego. Ich czyny świadczą o tym, że zapomnieli o Dekalogu i Panu Bogu.
Z drugiej strony łotr na krzyżu nie był święty, znamy jego historię, więc i dla tych złodziei jest szansa.
Pamiętam pracownika, który jak mówiono, był ŚJ i uczciwym pracownikiem. Chciało się być dla niego życzliwym, ale strach było zacząć rozmowę, nawet powiedzieć zwykłe dzień dobry, ponieważ pan K. natychmiast rozpoczynał pogadankę. Nie przyjmował słowa "nie", mimo protestów klientów.
Podobno akwizytorzy i ludzie oferujący usługi lub towary przez telefon, są specjalnie szkoleni jak radzić sobie z wahającymi się klientami.
Pan K. pewnie był przeszkolony, albo posiadał taki "dar" od natury. Jedynym sposobem na przerwanie niechcianej dyskusji z panem K. była..... ucieczka. Nie wszyscy mogli to zrobić, więc usługobiorcy narzekali, albo stanowczo żądali świadczenia usługi przez innego pracownika. Ze wstydem przyznaję, że nie zawsze byliśmy dla niego mili.
Inna pani należąca do ŚJ którą znałam, była niezwykle taktowna, uprzejma i uczciwa, nigdy nie poruszała w pracy tematów religijnych, jedynie w miejscu pracy dyskretnie zostawiała broszurki, lub książeczki. Chętnie za to przychodziła do pracy w niedzielę, w zamian za inny dzień tygodnia.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2494
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 61 times
Been thanked: 258 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Stanko » 2026-09-28, 15:01

mareta pisze: ↑2026-09-28, 13:06
pacyfik pisze: ↑2026-09-24, 18:56 Co ci mogę powiedzieć.
W życiu kilkukrotnie zostałem okradziony.
Jakiego wyznania byli złodzieje?
No, nie byli to Świadkowie ale ... no pewnie się domyślasz - wyznawcy dominującej religii w naszym kraju.
I tu się mylisz przyjacielu, bo prawdziwi wyznawcy by Cię nie okradli. /.../
W większości świadkowie Jehowy sztucznie sterują moralnością swoich szeregów: według wskazań "upomnij go..." a jeśli nie posłucha, niech ci będzie jak poganin... I won w diabły!
Ale czy nie ma innych tekstów Ewangelii, kwestionujących tę metodę jako niezgodną z praktyką i nauką Jezusa?

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27933
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4310 times
Been thanked: 6353 times
Kontakt:

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-09-29, 11:00

pacyfik pisze: ↑2026-09-24, 18:56 Co ci mogę powiedzieć.
W życiu kilkukrotnie zostałem okradziony.
Jakiego wyznania byli złodzieje?
No, nie byli to Świadkowie ale ... no pewnie się domyślasz - wyznawcy dominującej religii w naszym kraju.
Po pierwsze: skąd wiesz, jakiego wyznania byli ci, co Cię okradli? ;)
Po drugie: katolików (wg deklaracji) jest 27,12 mln, ŚJ 108 tysięcu. Czyli ponad 251 razy mniej. Zatem gdybyś był okradziony 250 razy, w tym raz przez ŚJ, to jeszcze statystycznie "Świadkowie" okradaliby częściej ;)

Znałem Świadka Jehowy, który oszukiwał państwo. I co? Mam z tego wyciagnąć wnioski w stosunku do reszty? Serio?
Nie, nie uważam ŚJ za środowisko jakoś zdemoralizowane. Ani za szczególnie święte, jak usiłują się sami przedstawiac.
Są... tacy jak wszyscy. Jedno co ich wyróżnia, to to, że nauczono ich mówić wyłącznie w superlatywach o swoim wyznaniu i źle o całej reszcie.
Czasem żałuję, że katolicy często robią akurat odwrotnie.
pozdrawiam
Marek

Stanko
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2494
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 61 times
Been thanked: 258 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Stanko » 2026-09-29, 11:58

Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-09-29, 11:00 Znałem Świadka Jehowy, który oszukiwał państwo. I co? Mam z tego wyciagnąć wnioski w stosunku do reszty? Serio?
Nie, nie uważam ŚJ za środowisko jakoś zdemoralizowane. Ani za szczególnie święte, jak usiłują się sami przedstawiac.
Są... tacy jak wszyscy. Jedno co ich wyróżnia, to to, że nauczono ich mówić wyłącznie w superlatywach o swoim wyznaniu i źle o całej reszcie.
Czasem żałuję, że katolicy często robią akurat odwrotnie.
No i mają jeszcze jeden grzech, że obowiązkowo mamy nie zachowywać polskiej pisowni. Gdy z reguły piszemy: jezuita, redemptorysta, chrześcijanie, to jehowianie albo świadkowie Jehowy mamy pisać dużymi literami i nie ma dyskusji: nawet odporny Marek musiał im ulec :ymblushing: .
Nadarzyńscy świadkowie Jehowy czynili mi kiedyś intensywne kłopoty w tej sprawie.

Awatar użytkownika
pacyfik
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1520
Rejestracja: 23 lut 2026
Lokalizacja: Berea
Has thanked: 271 times
Been thanked: 237 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: pacyfik » 2026-09-29, 16:46

Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-09-29, 11:00
pacyfik pisze: ↑2026-09-24, 18:56 Co ci mogę powiedzieć.
W życiu kilkukrotnie zostałem okradziony.
Jakiego wyznania byli złodzieje?
No, nie byli to Świadkowie ale ... no pewnie się domyślasz - wyznawcy dominującej religii w naszym kraju.
Po pierwsze: skąd wiesz, jakiego wyznania byli ci, co Cię okradli? ;)
No bo ich znałem osobiście. Razem przystępowaliśmy do sakramentów w tym samym kościele i od tego samego księdza.

Dodano po 18 minutach 26 sekundach:
Marek_Piotrowski pisze: ↑2026-09-29, 11:00 Znałem Świadka Jehowy, który oszukiwał państwo. I co? Mam z tego wyciagnąć wnioski w stosunku do reszty? Serio?
Odnieś się zatem do tego, który rozpoczął tę licytację. Mój post był reakcją. Z analogiczną myślą jak Twoja.
Poszukiwacz perły ◆ Berejczyk
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Prawda zwycięży • Pravda vítězí — Jan Hus
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27933
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4310 times
Been thanked: 6353 times
Kontakt:

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-09-29, 20:22

Tak czy owak cieszę się, ze w sprawie krwi u ŚJ nastąpił przełom.
Jednak ci, których bliscy zmarli z tego powodu (także w mojej rodzinie...) chyba nie czują się najlepiej.
Także ci, których zmarłe z powodu braku transfuzji dzieci trafiły z tego powodu - wcale nie tak dawno, w 1994 roku - na okładkę pisma ŚJ "Przebudźcie się" (zamieściłem tę okładkę tu viewtopic.php?p=476631&hilit=transfuzji#p476631 ).
Lepiej późno niż wcale, ale dużo, dużo za późno.
pozdrawiam
Marek

Awatar użytkownika
emef
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 210
Rejestracja: 3 cze 2026
Has thanked: 37 times
Been thanked: 52 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: emef » 2026-09-29, 21:52

Zmienność doktrynalna budzi głęboki moralny sprzeciw i szok, zwłaszcza gdy zestawimy ją z historią organizacji Świadków Jehowy.
Przez dziesięciolecia oficjalne periodyki, na czele ze Strażnicą czy Przebudźcie Się, chlubiły się niezłomną postawą wyznawców, którzy w imię wierności zakazowi transfuzji decydowali się na śmierć.
Historie te były stawiane za wzór najwyższego oddania Bogu.
W tym kontekście nagłe ustępstwa i pozostawienie kluczowych elementów krwi osobistemu sumieniu stanowią bolesny cios dla osób, które bezpowrotnie utraciły swoich najbliższych.
Taka huśtawka przepisów obnaża brutalną prawdę:
ofiara z życia wielu oddanych ludzi nie była wynikiem niezmiennych wymagań Stwórcy, lecz tragicznych w skutkach, ludzkich interpretacji.
Próba przerzucenia odpowiedzialności na Boga i zasłanianie się „nowym światłem” jest w tym przypadku niemożliwym do zaakceptowania cynizmem, który zamiast nieść duchowe wsparcie, pogłębia jedynie ból i poczucie krzywdy zmanipulowanych rodzin.
MĄDROŚĆ, to umiejętność słuchania innych, pomimo posiadania odmiennego zdania.

Trucker
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 31 maja 2026
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Trucker » 2026-10-05, 16:16

Cześć wszystkim ponownie :)

Myślę, że może warto zabrać głos i spróbować nieco naprostować różne opinie niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. Zwłaszcza, że 1. jestem ŚJ i 2. od kilku lat - niestety lub stety - mam dużo do czynienia ze środowiskiem medycznym.

Od kilku tygodni odkąd osoby niebędące ŚJ zaczęły komentować ostatnie zmiany, zauważam stale powtarzające się błędne założenia. Oto cztery z nich:

1) Błędnie zakłada się, że Ciało Kierownicze ŚJ stwierdziło, że "Bóg zmienił zdanie na temat głównych składników krwi". Żadne tego typu stwierdzenie nie padło ani w materiale wideo, w którym poinformowano o zmianie stanowiska w tej kwestii, ani w tych zapowiedzianych "tajnych listach". I nie padnie w przyszłości w Strażnicy, bo - i to akurat wybrzmiewa z tych ogłoszeń - Bóg nie zmienił swojego poglądu na krew, ani na jej główne składniki. Po prostu ta druga kwestia nie jest bezpośrednio wyrażona w Jego Słowie. Po przeanalizowaniu tego zagadnienia stwierdzono, że należy ściślej trzymać się stanowiska biblijnego i zostawić tę sprawę osobistej odpowiedzialności poszczególnych wiernych. W skrócie: Jeśli na podstawie tego, co wiesz o wyrażonym w Biblii Bożym poglądzie na krew zgodziłbyś się wykorzystać w celach medycznych któryś z jej głównych składników i potrafiłbyś to tak uargumentować Bogu, że twoje sumienie pozostanie czyste, to jest to sprawa wyłącznie między tobą a Nim. Co ważne, i o tym chyba nikt "z zewnątrz" nie wspomina, zmiana ta nadeszła, kiedy to od kilku lat w nauczaniu ŚJ zauważa się wyraźnie większy nacisk na znaczenie Bożego miłosierdzia. Chyba byście to nazwali "rozwojem nauki o miłosierdziu Boga".

2) Wyraźnie dominująca jest błędna retoryka, że skoro "wolno", to teraz wszyscy będą mieli identyczny pogląd i będą się zgadzać na przetaczanie głównych składników krwi. I że te wszystkie "ofiary" (wrócimy do tego) z przeszłości, na pewno w obliczu zagrożenia życia skorzystałyby z takiej opcji, gdyby wówczas nauczanie ŚJ ją dopuszczało. To nie jest tak, że wolno albo nie wolno. Musisz sam wcześniej rozważyć czy twoje sumienie na to pozwoli. Znam osobiście osoby, dla których wciąż przyjęcie jakiegoś składnika krwi jest nieakceptowalne. Znam takie, które już wcześniej nie zgadzały się nawet na mniejsze frakcje krwi, przecież również pozostawione sumieniu. I zakładam, że podobnie rzecz by się miała z wieloma osobami, które stawały przed tym wyborem w przeszłości. ŚJ to jako całość bardzo poinformowana grupa, której członkowie mają wykształcony odruch analizowania, jak dana decyzja wpłynie na ich relację z Bogiem.

3) Sporo osób wyłącza logikę, pisząc lub mówiąc o "tysiącach ofiar" wcześniejszego zrozumienia tej kwestii. Po pierwsze, patrz punkt wyżej. Po drugie, nieprecyzyjne wyrażenie sformułowane tak, by narysować obraz ŚJ masowo trafiających do szpitala w stanie, gdzie faktycznie jedyną opcją przeżycia jest transfuzja krwi. A jakie są fakty? Zacznijmy od tego, że nie istnieją badania lub statystyki, które by potwierdzały takie założenia. Idźmy dalej. Ile znacie osób w swojej rodzinie, wśród sąsiadów, współpracowników, znajomych, którym przetoczono krew? To są jednostki. Teraz należałoby od tej liczby odjąć przypadki, gdzie zastosowano transfuzję po prostu jako standardową procedurę medyczną, choć jeśli pacjent wyraziłby takie życzenie, można by zastosować metody alternatywne - i tu na podstawie swoich kontaktów z lekarzami mogę stwierdzić, że bez ryzyka większego niż to, że organizm odrzuci transfuzję, można by zastosować leczenie alternatywne u większości tych przypadków. Po prostu krew jest "pod ręką", a pacjent nie ma nic przeciwko. Pacjent dochodzi do siebie, a krew "uratowała mu życie". Teraz weźmy pod uwagę, że w skali świata na tysiąc takich przypadków przypada tylko jeden ŚJ. Statystyka. Odejmijmy jeszcze zdecydowanie najczęstsze przypadki w moim doświadczeniu - złośliwe nowotwory w zaawansowanym stadium, gdzie brzydko, ale niestety prawdziwie rzecz ujmując, przetoczenie krwi pełniłoby najczęściej funkcję przedłużenia agonii. Niestety podobnie w przypadkach silnych poparzeń znacznej powierzchni całego ciała. No i znowu powołam się na to, co mówią lekarze. Praktycznie nie zdarza się, by bezpośrednią przyczyną zgonu była odmowa transfuzji. Takie stwierdzenia są "nadużyciami", bo nie stoją w zgodzie ze współczesną wiedzą medyczną.

4) Biorąc pod uwagę, że nie raz słyszałem od lekarza informację, że leczył pacjenta ŚJ i ten zgodził się na podanie krwi, i że takie jednostki normalnie sobie funkcjonują w zborach, bo przecież chroni je tajemnica lekarska, kłamliwym jest zarzut, że te rzekome "tysiące ofiar" były jeszcze dodatkowo pod jakimś zewnętrznym naciskiem, np. ze strony przedstawicieli Komitetu Łączności ze Szpitalami. KŁS ma za zadanie przedstawić zespołowi medycznemu recenzowane opcje alternatywne lub skontaktować lekarza z tzw. lekarzem-konsulatntem, czyli uznanym w środowisku medycznym specjalistą, który ma wieloletnie doświadczenie w bezkrwawym leczeniu ŚJ i zadeklarował chęć pomocy jako taki konsultant. Oprócz tego ma wspierać pacjenta w respektowaniu jego woli. I teraz najciekawsze - wiem od przedstawicieli KŁS, że jeśli istnieją uzasadnione wątpliwości odnośnie tego, czy pacjent naprawdę jest zdecydowany na odmowę krwi, KŁS nie powinien się angażować w taki przypadek. Reasumując: KŁS ma pomagać, nie ma prawa naciskać, i działa wyłącznie na prośbę pacjenta (lub jego rodziny lub innego pełnomocnika, jeśli jest nieprzytomny).
Wśród ŚJ nie istnieje ta słynna "wewnętrzna kontrola każdej dziedziny życia".

Piszę to wszystko na podstawie moich osobistych doświadczeń i rozmów. I też jako aktywny i świadomy ŚJ. Możesz do mojej opinii podejść krytycznie (na zasadzie "zweryfikujmy go") i zachęcam, żeby to faktycznie zrobić. Ale też podobnie podejść do opinii, wobec których się tym postem sprzeciwiłem. W Polsce, gdy są krytykowane jakieś niepopularne poglądy, czy nieoczywiste działania, zdecydowania za rzadko pada "Sprawdzam!". Weryfikujcie, proszę, takie rewelacje, zanim je przyjmiecie jako fakt.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27933
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4310 times
Been thanked: 6353 times
Kontakt:

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-10-05, 16:33

Dobrze - i szanuję to - że wycofaliście się z tej zbrodniczej głupoty. Ale nie nawijaj nam tu makaronu na uszy.

Jest faktem, że mnóstwo osób cierpiało i zmarło z tego powodu i że "organizacja" narzucała bezwzględnie zakaz - do tego stopnia, że usuwano ze zboru - a więc w pojęciu SJ ze zbawienia - osoby po transfuzji. I to mimo tego, że w Biblii nawet w ST za wypicie - a nie przetoczenie krwi - "karą" była kąpiel i pozostanie poza obozem do wieczora....
A wy gloryfikowaliście postepowanie dzieci, która pod wpływem tej propagandy odmówiły transfuzji i z tego powodu umarły.
Żeby nie być gołosłownym, przytaczam ponownie:

Obrazek
„Wszystko zaczęło się w marcu 1993 roku, gdy Adrian miał 14 lat. W jego żołądku wykryto szybko rosnący guz. Lekarze chcieli wykonać biopsję, ale obawiali się silnego krwawienia i wspominali o konieczności przetoczenia krwi. Adrian się na to nie zgodził. Był nieugięty. Ze łzami w oczach oświadczył: „Gdyby podano mi krew, nie mógłbym żyć” (…)
Doktor Jardine zapytał: „Czy zdajesz sobie sprawę, że jeśli nie przyjmiesz krwi, możesz umrzeć?”
„Tak”.
„I jesteś na to gotów?”
„Jeśli tak będzie trzeba”.
Obecna przy rozmowie matka Adriana zapytała: „Dlaczego zajmujesz takie stanowisko?”
Chłopiec odrzekł: „Mamo, to byłaby kiepska zamiana. Gdybym przeciwstawił się Bogu, żeby sobie pożyć teraz parę lat dłużej, i przez takie nieposłuszeństwo utracił możliwość zmartwychwstania oraz życia wiecznego w raju na ziemi, to postąpiłbym po prostu niemądrze!”(…)


Obrazek

Jesli idzie o p.3i 4. to masz pecha, bo ja znam osobiście taki przypadek - w mojej rodzinie - gdzie śmierć nastąpiła w wyniku odmowy transfuzji (jak już umierał, żona się zgodziła, ale już było za późno).
Mówisz, że nie było wykluczania ze zboru za transfuzję?
„Zgodnie z takim zrozumieniem tej sprawy osoby, które wbrew wymaganiu Bożemu przyjmują transfuzję i nie okazują skruchy, są od roku 1961 wykluczane ze zboru Świadków Jehowy”/Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 183/

„Jeśli osoba ochrzczona dobrowolnie przyjmuje krew i nie okazuje skruchy, świadczy to o odrzuceniu przez nią mierników Bożych. W ten sposób sama decyduje się odłączyć od zboru”/List do wszystkich nadzorców podróżujących/

Nie ma statystyk? To szkoda, że nie prowadziliście, ale mam rodzinę w służbie zdrowia i bagatelizacja liczby tego rodzaju przypadków jest słaba.
Podobnie jak zaprzeczanie, jak to ŚJ który postanowili ratować życie kazali oddzielać się kotarami podczas transfuzji, żeby nikt nie widział.
Zresztą mylisz się - są takie statystyki. Badanie przeprowadzone przez dr Osamu Muramota szacuje, że każdego roku około 590 Świadków Jehowy umierało w wyniku odmowy przetoczenia krwi. A do 2016 roku, ponad 30 000 Świadków zmarło od 1961 roku, kiedy przetaczanie krwi zostało po raz pierwszy zakazane.
Ostatnio zmieniony 2026-10-05, 16:34 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
Marek

Trucker
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 31 maja 2026
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Trucker » 2026-10-05, 17:31

Marku, Ty jesteś wojownikiem przeciw wszystkiemu, co związane ze ŚJ, więc nie dziwi mnie jakoś bardzo Twoja narracja.
Ale obiektywnie:
Szacunki pozostają szacunkami i nie należy stawiać im znaku równości ze statystykami.
Nie istnieje coś takiego jak usunięcie ze zboru za grzech - decydującym czynnikiem jest brak skruchy.
Wybacz, ale fakty są takie, że znam znacznie więcej przypadków niż Ty i mam inną perspektywę.
Medycy z tytułami doktorów i profesorów nie stosują takiego uogólnienia, że przyczyną śmierci była odmowa transfuzji.
Czy szacunki pana Muramota uwzględniają sytuacje, gdzie z medycznego punktu widzenia transfuzja nie była realną szansą, a jedynie wypełnieniem przysięgi Hipokratesa? Czy uwzględniają problem (na szczęście już coraz rzadszy) tracenia przez zespół medyczny bezcennego czasu na próby złamania pacjenta, zamiast wdrożenia odpowiednio wcześnie dostępnych metod alternatywnych? Czy wyłączają z szacunków osoby, które i tak na podstawie swojego osądu nie zgodziłyby się na zastosowanie któregoś z głównych składników krwi? Czy wrzucamy wszystko do jednego wora, ważne by na koniec liczby, przepraszam - szacunki, odpowiadały przypuszczeniom?

Więc proszę, byś Ty nam nie nawijał makaronu na uszy. Ponad 20 lat żyłem jako ŚJ w kraju, gdzie żyje bardzo duży jak na średnią światową odsetek Świadków. Znam ich osobiście tysiące. Znam też ze względu na moje powiązania osobiście dziesiątki przypadków medycznych, gdzie toczyła się kwestia transfuzji. I zwyczajnie to, co piszesz, nie ma w ogóle pokrycia w moich doświadczeniach. W obliczu takich "statystyk" powinienem znać co najmniej kilka przypadków, choćby jeden, gdzie odmowa transfuzji faktycznie przyczyniła się do czyjejś śmierci.

Absolutnie nie zaprzeczam, że w Twojej rodzinie mogło dojść do takiej przykrej sytuacji. Nie zaprzeczam, że w skali świata zdarzały się podobne przypadki. Ale nie zgadzam się na narrację o jakiejś rzezi wiernych.

I tak na marginesie:
Jaka w ST była kara za spożycie krwi wg Kapłańskiej 17:10 i 14?

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27933
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4310 times
Been thanked: 6353 times
Kontakt:

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-10-05, 17:36

I dalszy ciąg nawijki. Szkoda, że nie potrafisz stanąć w prawdzie.
pozdrawiam
Marek

Trucker
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 31 maja 2026
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Trucker » 2026-10-05, 17:45

Potrafię weryfikować informacje, bo tak się dochodzi do prawdy. Poddawać krytycznej ocenie nie tylko to, co głosi moja religia, ale też zarzuty przeciwko niej. Wybacz, ale chcąc nie być bezkrytycznym wobec ŚJ, powinienem też nie być bezkrytyczny wobec tego, co propagujesz o nich Ty i inni (choć widzę, że oczekuje się ode mnie krytycznej analizy wyłącznie jednej strony).
Ostatnio zmieniony 2026-10-05, 17:46 przez Trucker, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27933
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 4310 times
Been thanked: 6353 times
Kontakt:

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Marek_Piotrowski » 2026-10-05, 17:55

Nie zagadasz faktów.
pozdrawiam
Marek

Trucker
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 31 maja 2026
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: Trucker » 2026-10-05, 18:03

Miało być "szacunków".

Awatar użytkownika
emef
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 210
Rejestracja: 3 cze 2026
Has thanked: 37 times
Been thanked: 52 times

Re: SWIADKOWIE JEHOWY-transfuzja krwi, radykalna zmiana

Post autor: emef » 2026-10-06, 18:44

Na Dorocznym Zebraniu Statutowym Świadków Jehowy 03.X.2026 (Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania), kolejna zmiana tzw. ''Nowe Światło'', Steven Lett z CK ogłosił kluczową zmianę w doktrynie dotyczącej osób namaszczonych.

POPRZEDNIE ROZUMIENIE Przed październikiem 2026.
Świadkowie wierzyli, że żyjący na ziemi namaszczeni, w tym całe CK, otrzymają swoje ostateczne „zapieczętowanie” (aprobatę od Boga) na krótko przed rozpoczęciem wielkiego ucisku.
Choć ich zabranie do nieba miało nastąpić później, to ostateczny wyrok i pieczęć uznania mieli otrzymać, zanim na świecie zaczną się najtrudniejsze wydarzenia.
NOWE ROZUMIENIE Ogłoszone 03.X.2026 przez S. Letta.
Interpretacja mówi teraz, że namaszczeni otrzymają ostateczne zapieczętowanie w trakcie wielkiego ucisku. Nastąpi to konkretnie po zniszczeniu „Babilonu Wielkiego”, ale na krótko przed Armagedonem i przed ich ostatecznym zgromadzeniem w niebie.

Również nawiązano do najnowszych wytycznych (zbiegających się z filmem Governing Body Update #6 z września 2026), dotyczących dostosowania stanowiska w sprawie niektórych medycznych procedur i komponentów krwi.
Pełne nagranie z tego spotkania wraz z oficjalnym, polskim tłumaczeniem przemówień Ciała Kierowniczego zostanie opublikowane dla wszystkich wiernych na platformie JW.ORG w nadchodzących tygodniach

Ich zmienność ''Nowego Światła'', to barwny kalejdoskop.
MĄDROŚĆ, to umiejętność słuchania innych, pomimo posiadania odmiennego zdania.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne religie i ruchy parareligijne”