Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Porozmawiajmy przy filiżance kawy. Luźne rozmowy, plotki i ploteczki. Dział przeznaczony na wszystkie inne tematy dotyczące offtopicu.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
zefciu
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 379
Rejestracja: 26 mar 2026
Ostrzeżenia: 2
Lokalizacja: Kiekrz
Wyznanie: Ateista
Has thanked: 33 times
Been thanked: 43 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: zefciu » 2026-05-07, 17:18

pacyfik pisze: 2026-05-07, 16:18Czy tu panuje zasada, że wymaga się przeprosin za pisanie rzeczy, z którymi ktoś się nie zgadza?
Po pierwsze — żadna taka zasada nie panuje. Ale przecież nie ma też zasady, która by tego zabraniała, prawda? Ja jedynie wymieniłem cztery opcje, z którym @Stanko mógł sobie wybrać.

Po drugie — nigdzie nie napisałem o „rzeczach, z którymi ktoś się nie zgadza”. Twierdzenie, że słowo „Słowianin” i „niewolnik” to jest to samo słowo w językach zachodnich i południowych to jest wyssana z palca brednia. Łatwa do weryfikacji. Twierdzenie zaś, że „słowniki etymologiczne kształtują świadomość” to jest pogląd tak ekstrawagancki, że wymaga przynajmniej jakiegoś uzasadnienia.
Moim zdaniem takie stawianie sprawy jest chore.
Moim zdaniem przeprosiny, gdy się zrobiło coś co może być odebrane jako niegrzeczne nic nie kosztują, nie bolą i świadczą o dobrym wychowaniu. Gdybym ja napisał jakąś oczywistą bzdurę, bo nie chciało mi się weryfikować, a ktoś by mi to wytknął, przeprosiłbym. Ale to jest tylko moje zdanie. Nigdzie nie postulowałem, że jest to jakieś „wymaganie”, a co więcej „zasada panująca na forum”.

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 27749
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 5111 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Andej » 2026-05-07, 17:53

zefciu pisze: 2026-05-07, 17:18 Po drugie — nigdzie nie napisałem o „rzeczach, z którymi ktoś się nie zgadza”. Twierdzenie, że słowo „Słowianin” i „niewolnik” to jest to samo słowo w językach zachodnich i południowych to jest wyssana z palca brednia. Łatwa do weryfikacji. Twierdzenie zaś, że „słowniki etymologiczne kształtują świadomość” to jest pogląd tak ekstrawagancki, że wymaga przynajmniej jakiegoś uzasadnienia.
Przez dziesiątki lat obowiązywała tak wykładnia, jaką podał Stanko. Dopiero niedawno podano nową etymologię.

Obrazek
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Krystyna
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2090
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 2
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 431 times
Been thanked: 110 times

Re: Książki Darwina a rasizm

Post autor: Krystyna » 2026-05-07, 18:02

zefciu pisze: 2026-05-07, 13:32
Krystyna pisze: 2026-05-07, 12:47Czy jest daleką pochodną rasizmu wyzywać kogoś , czy raczej grupę od "wykształciuchów"? Miastowych, wioskowych? Szwabów , Angoli, Makaroniarzy , Pepików? Amerykanie różnych ras na Niemców mówili Krauts. Kapusciarze.
No jest to zjawisko powiązane. I nie chodzi o sam fakt wyzywania, ale o cel tego działania. Jeśli tym celem jest porządkowanie ludzkości na „swoich”, których dobrostan jest ważny oraz „obcych”, których dobrostan ważny już nie jest, to analogia jest oczywista.
Stanko pisze: 2026-05-07, 13:13Dołącz do tego jeszcze angielsko-germańskie Slave.
Już nie. Pewne słowa mają swój źródłosłów w różnych izmach. Np. angielskie „bugger” ma korzenie w szowinizmie religijnym i homofobii. Polskie „cham” i angielsie „villain” w klasizmie itp. Ale to są słowa, które już zatraciły swoją oryginalną konotację. Słysząc słowo „cham” widzimy raczej gościa w BMW parkującego na dwóch miejscach, niż chłopa pańszczyźnianego.
Swój vs obcy też, ale jeszcze bardziej karmienie własnego kompleksu i dźwięczne wykazanie naszej oczywistej wyższości nad kpiąco i paternalistycznie naznaczonymi obcymi. Typowy lęk ksenofobiczny. Obcy zapewne lepszy, więc groźny. Wysmiejmy go zatem. Król Julian pozdrawia. :ymparty:
Ostatnio zmieniony 2026-05-07, 18:03 przez Krystyna, łącznie zmieniany 1 raz.

Krystyna
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2090
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 2
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 431 times
Been thanked: 110 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Krystyna » 2026-05-07, 18:17

chicku pisze: 2026-05-07, 13:36 @Krystyna masz coś do pokazania z tych filmów? na 8mm powstała nawet kiedyś niezła fabułka Larsa von Tiera (szkoda, że później się tak stoczył). A fotki gdzieś Twoje są, czy nie upubliczniasz? ja akurat z Nikonem miałem najmniej po drodze, z tego co wiem nikkor 50mm to perełka, najlepsza podstawowa 50-tka. Canon ma niezłą 1.2, ale już swoje kosztuje.. nigdy jej nie miałem nawet w ręku ;)
Nie przetwarzamy 2x8 i super 8 na cyfrowe. W rodzinie mamy jeszcze kilka prawdziwych projektorów, rzutnik do slajdów i prawdziwy ekran. Do zdjęć chętnie cię zaproszę, tylko trochę uporzadkuję. Tak, ten Nikkor do dziś wymiata kontrastem. Ale co do rozdzielczości, musiałbys zobaczyć Olympusa OM Zuiko 1.8 50. Mamy go tu w domu. Z nowszych zobacz kiedyś Zuiko 40 -150. Leitz by się nie powstydził. Kupiony z drugiej ręki za ca 300zl. Czyli na tę jakość i zerową wagę - darmo. Bo jakaś niby ryska. Właśnie wracam z nim z Łodzi.

Stanko
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1589
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 46 times
Been thanked: 173 times

Re: Książki Darwina a rasizm

Post autor: Stanko » 2026-05-07, 19:02

Krystyna pisze: 2026-05-07, 18:02 Swój vs obcy też, ale jeszcze bardziej karmienie własnego kompleksu i dźwięczne wykazanie naszej oczywistej wyższości nad kpiąco i paternalistycznie naznaczonymi obcymi. Typowy lęk ksenofobiczny. Obcy zapewne lepszy, więc groźny. Wysmiejmy go zatem. Król Julian pozdrawia. :ymparty:
Bądż, Krystyno, bardziej łaskawa dla wrodzonego nam lęku przed obcymi. Jest to normalna genetyczna cecha w ludzkim organizmie, stąd tak kosztowanie płaci cały organizm za jeden przeszczep obcego elementu
Gatunki wiedzą, co je podżera: ten obcy i dlaczego wiele gatunków nie mogło zaistnieć albo zaginęło - z powodu tego obcego!

Człowiek też to wie, bo doświadczył! Dlaczego przez siedem milionów lat człowieka nie mógł się rozwinąć? Z powody meandrów ewolucji, która go uczyniła bardzo bezbronnym na afrykańskich sawannach wobec pasożytów i dzikich zwierząt, zanim nie nauczył się po milionach lat produkować odzieży i narzędzi obronnych, używać ognia i budować bezpieczne na noc legowiska.

Rezultat był jednak taki, że zanim się to stało, została tylko z milionów rodów, tylko jedna rodzina ludzi z których dożył Adam, jako jedyny przodek dzisiejszych ludzi; oraz jego Ewa. Jakoś zawsze wstrząsa mną ta myśl, że na jednej nitce genetycznej wisiał los istnienia człowieka w ogóle. Gdyby Y-Adam lub mt-Ewa doznali pożarcia przez lamparta, albo okazali się niepłodni, świat byłby w ogóle bezludny.

Ocaliło proto-człowieka to, że rozwijał się u niego jakiś rozum i pojawiły się większe szanse obrony przed yum "obcym". Mamy to do dziś. Dlatego w drzwiach naszych mieszkań mamy zamki i klucze!

Bądź, Krystyno, wdzięczna Bogu za dar instynktownego lęku przed obcymi: migracją band ludzkich, zwierzem, pasożytami, bakteriami i wirusami... warunkami atmosferycznymi, wybuchem wulkany czy potopem, brakiem pokarmu czy wody...

Krystyna
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2090
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 2
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 431 times
Been thanked: 110 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Krystyna » 2026-05-08, 06:45

Nagle, gdy pasuje do tezy odkryłeś ewolucyjne instynkty i pożytki z nich płynące. Super. Ale każda przesada może być szkodliwą karykaturą nawet bardzo sensownych predyspozycji. Przecież nie bez powodu powstały określenia typu ksenofobia, szowinizm, zaściankowość. A praktyka uczy, że im więcej w nas uzasadnionego przekonania o własnej wartości, znajomości świata i innych kultur, tym mniejsza podatność na strachy, chochoły, teoryje spiskowe, a zwłaszcza na cyniczną agitację.

Awatar użytkownika
chicku
Gaduła
Gaduła
Posty: 976
Rejestracja: 18 kwie 2025
Lokalizacja: Podkarpacie
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 227 times
Been thanked: 180 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: chicku » 2026-05-08, 11:08

Ostatnio zmieniony 2026-05-08, 11:10 przez chicku, łącznie zmieniany 1 raz.
שְׁמַע יִשְׂרָאֵל יְהוָה אֱלֹהֵינוּ יְהוָה ׀ אֶחָד

Awatar użytkownika
pacyfik
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 655
Rejestracja: 23 lut 2026
Ostrzeżenia: 1
Has thanked: 118 times
Been thanked: 102 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: pacyfik » 2026-05-11, 09:03

Andej pisze: 2026-05-11, 08:53
pacyfik pisze: 2026-05-11, 08:37 Albo Prezydent, Premier, Unia Europejska i inne instytucję traktowane są z szacunkiem. Ale wszystkie po równo.
Albo żadna z nich nie musi być traktowana z szacunkiem.
Jako że jesteśmy chrześcijanami, to proponuję aby jednak publicznie odnosić się z szacunkiem do wszystkich instytucji.
Najpierw chciałem gorąco zaprotestować. Ale doczytałem ostatnie zdanie i przyznaję rację. Ale ino częściowo. Albowiem szacunek należy się nie tylko instytucjom, ale też ludziom. Także adwersarzom w dyskusjach tu prowadzonych. Szacunek należy się każdej istocie. Także tym złym. Nie można mylić potępiania czynów z obrażaniem ludzi.

A tak na marginesie, to czy nie zauważyłeś, że obrażanie osób o przeciwnych poglądach jest typowe dla osób o poglądach liberolewicowych? Oni tak, po prostu, mają. I nie piszę tu o mediach, ale zwykłych szarych ludziach i ich języku.
Nie zauważyłem.
Myślę, że to zależy od konkretnego środowiska.
Tutaj na forum epitety typu bolek kabel, "rudy" + np "kłamczuch" i inne dodatki co jakiś czas się pojawiają.
Pewnie na innym forum byłoby odwrotnie.
Moim zdaniem takie słownictwo jest bez sensu, szkodzi nam samym i innym oraz jest działaniem przeciwko Duchowi Świętemu.
Któremu utrudniamy przez to działanie uświęcania nas.
Ostatnio zmieniony 2026-05-11, 09:35 przez pacyfik, łącznie zmieniany 1 raz.
Poszukiwacz perły Eksplorator Słowa
"bo u Ciebie jest źródło życia"Ps 36,10🕯
Analiza treści, wolność pytań, swoboda poszukiwań.
Prawda zwycięża • Pravda vítězí — Jan Hus

Przeemek
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2027
Rejestracja: 11 maja 2022
Wyznanie: Protestantyzm
Has thanked: 56 times
Been thanked: 207 times

Re: Książki Darwina a rasizm

Post autor: Przeemek » 2026-05-11, 09:34

Stanko pisze: 2026-05-07, 19:02 Bądż, Krystyno, bardziej łaskawa dla wrodzonego nam lęku przed obcymi. Jest to normalna genetyczna cecha w ludzkim organizmie, stąd tak kosztowanie płaci cały organizm za jeden przeszczep obcego elementu
Gatunki wiedzą, co je podżera: ten obcy i dlaczego wiele gatunków nie mogło zaistnieć albo zaginęło - z powodu tego obcego!

Człowiek też to wie, bo doświadczył! Dlaczego przez siedem milionów lat człowieka nie mógł się rozwinąć? Z powody meandrów ewolucji, która go uczyniła bardzo bezbronnym na afrykańskich sawannach wobec pasożytów i dzikich zwierząt, zanim nie nauczył się po milionach lat produkować odzieży i narzędzi obronnych, używać ognia i budować bezpieczne na noc legowiska.

Rezultat był jednak taki, że zanim się to stało, została tylko z milionów rodów, tylko jedna rodzina ludzi z których dożył Adam, jako jedyny przodek dzisiejszych ludzi; oraz jego Ewa. Jakoś zawsze wstrząsa mną ta myśl, że na jednej nitce genetycznej wisiał los istnienia człowieka w ogóle. Gdyby Y-Adam lub mt-Ewa doznali pożarcia przez lamparta, albo okazali się niepłodni, świat byłby w ogóle bezludny.

Ocaliło proto-człowieka to, że rozwijał się u niego jakiś rozum i pojawiły się większe szanse obrony przed yum "obcym". Mamy to do dziś. Dlatego w drzwiach naszych mieszkań mamy zamki i klucze!

Bądź, Krystyno, wdzięczna Bogu za dar instynktownego lęku przed obcymi: migracją band ludzkich, zwierzem, pasożytami, bakteriami i wirusami... warunkami atmosferycznymi, wybuchem wulkany czy potopem, brakiem pokarmu czy wody...
I coś takiego mieści się jeszcze w światpoglądzie chrześcijańskim?

Czytając Taką wizję Adama i Ewy wiszących na "nitce genetycznej" i drżących przed lampartem, zastanawiam się, czy my czytamy tę samą Biblię. Nie można wyjść ze zdumienia, że taka narracja to nie jest korelacja z Pismem – jest jego dramatycznym zaprzeczeniem.

Czyli Bóg jednak "lepił" człowieka przez 7 milionów lat, zostawiając go bezbronnego na sawannie, by patrzeć, jak pasożyty i drapieżniki dziesiątkują miliony rodów, aż została tylko jedna rodzina. Czy Ty naprawdę wierzysz w Boga, który bawi się w taką krwawą loterię?
Biblia mówi o Bogu, który stwarza człowieka z godnością, daje mu panowanie nad zwierzętami i umieszcza w ogrodzie, a nie o Bogu, który liczy na łut szczęścia, że Y-Adam nie dostanie biegunki przed spłodzeniem potomstwa. To nie jest Bóg Stwórca, tylko jakiś reżyser horroru.....

Do tego twierdzisz, że ocalił nas "jakiś rozum" - "..niego jakiś rozum..". To czysty materializm. W Biblii człowieka ocaliło Boże postanowienie. Jeśli Bóg stwarza Adama, to nie ma mowy o przypadkowym pożarciu przez lamparta. Boża suwerenność wyklucza Twoją wizję szczęśliwego zbiegu okoliczności. Robienie z historii zbawienia opowieści o przetrwaniu najsilniejszego (lub najsprytniejszego) to sprowadzanie Boga do roli bezsilnego obserwatora ewolucji.

Klejne sprzeczności, to mieszanie instynktu zwierzęcego z moralnością. Twierdzisz, że mamy być wdzięczni za "instynktowny lęk przed obcym". Tymczasem Biblia uczy: "Doskonała miłość usuwa lęk" (1 J 4,18) oraz nakazuje gościnność wobec obcych. Ty próbujesz uzasadnić ksenofobię genetyką z sawanny. To nie jest teologia, to jest próba usprawiedliwienia naszych upadłych instynktów "biologicznym projektem".

Biblijny Adam to postać, w której skupia się cała ludzkość, stworzona w harmonii z Bogiem. Twój "Adam" to przerażone zwierzę, któremu akurat udało się rozpalić ognisko.
Jeśli los istnienia człowieka rzeczywiście by "wisiał na jednej nitce", to znaczy, że Twój Bóg nie panował nad sytuacją. A Bóg Biblii mówi: "Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię". Tam nie ma miejsca na meandry ewolucji, które mogłyby zniweczyć Boży plan.

Stanko, spójrz – nawet @Krystyna zauważyła, że Twoja próba zrobienia z ewolucyjnego lęku Bożego daru to niebezpieczna karykatura. A zauważ, że jej światopogląd jest bliższy materializmowi niż Twój, bo ona jednak broni "neurobiologii", a mimo to zauważyła, jak absurdalna jest Twoja próba sakralizacji lęków i instynktów.
Jeśli uznajemy, że instynktowne podżeranie się i ksenofobia to Boży projekt, to de facto robimy z Boga autora nienawiści i podziałów. To, co Ty nazywasz "wdzięcznością za lęk", Biblia nazywa skutkiem upadku i braku miłości. Jeśli Twoja teologia sprowadza się do tego, że Bóg przez miliony lat trenował w nas strach, byśmy przeżyli na sawannie, to Twój "Bóg" jest tylko personifikacją instynktów przetrwania, a nie Ojcem, który stworzył nas do wolności od strachu.


Twoja wizja jest niespójna. Próbujesz ożenić biblijną historię o Adamie z naturalistycznym horrorem o przetrwaniu gatunku. Wynikiem tego jest obraz Boga, który jest nieefektywny, i człowieka, który jest tylko szczęśliwym ocalałym, a nie wybranym dzieckiem Stwórcy. To, co Ty nazywasz "wstrząsającą myślą", dla chrześcijanina jest po prostu negacją Bożej Opatrzności.

Zdecyduj się - czy wierzysz w Boga, który panuje nad każdym atomem i stworzył Adama z konkretnym celem, czy w ślepy los, który akurat w Maroku 300 tysięcy lat temu miał dobry dzień?


P.S. I takie wypowiedzi dopiero pokazują...że niby tylko "badacie", tylko "korelujecie"....ale tak na prawde wpychacie te materialistyczne wizje, w chrześcijański pogląd i zakrzywiacie tym obraz człowieka, jego godność, jego miejsce na tym świecie, no i też obraz Boga i w ogóle Biblię...... cała Biblia - dosłownie cała Biblia zaprzecza teorii ewoucji, nie tylko piewrsze 11 rozdziałów, które musicie zalegoryzować, by choć trochę jej treść dała się "delikatnie" skolerować z TE.....tyle z tej teistycznej ewolucji....

Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 48 times

Re: Przemoc w Biblii

Post autor: Michał » 2026-05-11, 12:45

Krystyna pisze: 2026-05-11, 09:16 Amerykańscy konserwatyści twierdzą zgodnie z prawdą, że Hiroszima i Nagasaki suma sumarum pozwoliły oszczędzić wiele istnień ludzkich. Więc moze jednak......?
O niczym podobnym nie słyszałem aby ta tematyka była kwestią przynależności ideologiczno-politycznej bo to raczej dyskusja historyczna
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Stanko
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1589
Rejestracja: 25 paź 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 46 times
Been thanked: 173 times

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Stanko » 2026-05-11, 12:49

Krystyna pisze: 2026-05-08, 06:45 Nagle, gdy pasuje do tezy odkryłeś ewolucyjne instynkty i pożytki z nich płynące. Super. Ale każda przesada może być szkodliwą karykaturą nawet bardzo sensownych predyspozycji. Przecież nie bez powodu powstały określenia typu ksenofobia, szowinizm, zaściankowość. A praktyka uczy, że im więcej w nas uzasadnionego przekonania o własnej wartości, znajomości świata i innych kultur, tym mniejsza podatność na strachy, chochoły, teoryje spiskowe, a zwłaszcza na cyniczną agitację.
Ale pleciesz. Wymyśliłaś sobie przesadę i to szkodliwą przesadę, widzisz to (podkreśliłem to), bo chyba czujesz jakieś zadanie mnie uwalić!
...
Cos podobnej robią praktykanci poprawności politycznej. Żeby był powód do uwalenie kogoś, zmienili sobie etymologię słowa fobia (źródłowo: lęk, obawa, strach), na nienawiść i nim żonglują na prawo i lewo, przepisując ludziom nienawiść, tam gdzie jest tylko obawa czy lęk (jaki żywią Polacy wobec nieuporządkowanego napływu obcych kulturowo ludzi). Nawet nie przemawiają do nich fakty historycznych doświadczeń, które Polska miała z napływem obcych (np. dlaczego słowiańskie R1a jest dwa-trzy razy mniej liczne niż zachodnie R1b, choc mamy jednego wspólnego przodka? Przecież to nie stało się bez powodu!).
Mam dwa słowniki języka greckiego dla aktualnej greki i starożytnej greki: co znaczy słowo Fobos?
Dzisiejsza greka podaje mi dwa słowa dla: Fobos - strach, obawa. Nic więcej. Nie ma tam śladu nienawiści, bo to wymysł polityków!
A starożytna greka podaje dla Fobos: strach, bojaźń, lęk. (i wiele przykładów, bez śladu jakiejś nienawiści).

Co więcej:
Te słowa użyte są w stosunku do Boga, Fobos w znaczeniu: lęk, bojaźń w sensie cześć, szacunek, poważanie (podano przykłady biblijne)
Także Fobos w stosunku do ludzi: poważanie, szacunek (podano przykłady biblijne).

Mam więc Krystynofobię! Zgadza się?
Ostatnio zmieniony 2026-05-11, 12:50 przez Stanko, łącznie zmieniany 1 raz.

mareta
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1219
Rejestracja: 16 gru 2025
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 191 times
Been thanked: 220 times

Re: Przemoc w Biblii

Post autor: mareta » 2026-05-11, 13:21

Krystyna pisze: 2026-05-11, 09:16 Amerykańscy konserwatyści twierdzą zgodnie z prawdą, że Hiroszima i Nagasaki suma sumarum pozwoliły oszczędzić wiele istnień ludzkich. Więc moze jednak......?
Skąd wiadomo, że Hiroszima i Nagasaki pozwoliły oszczędzić wiele istnień ludzkich? Człowiek przypisał sobie role Pana Boga- to nie mogło być dobre. Barbarzyństwo, sprzed kilku tysięcy lat opisane w Biblii a które potępiamy - pojawiło się jakby ponownie w XX wieku.
„Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie trwóż się, bom ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

Awatar użytkownika
Michał
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 721
Rejestracja: 17 lis 2022
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 128 times
Been thanked: 48 times

Re: Przemoc w Biblii

Post autor: Michał » 2026-05-11, 14:07

mareta pisze: 2026-05-11, 13:21 Barbarzyństwo, sprzed kilku tysięcy lat opisane w Biblii a które potępiamy - pojawiło się jakby ponownie w XX wieku.
Japończycy używali przemocy wobec Chińczyków, Amerykanów, Australijczyków, Holendrów czy Brytyjczyków, prowadzili też nieuzasadnioną ekspansję terytorialną w Azjii nie wspominając o tym że ze wszystkimi z tych nacji wywołali nieuzasadnioną oraz napastniczą wojnę. Większość Japończyków jak też innych osób zaznajomionych z historią nie zaliczy Japoni do ofiar II wojny światowej, realia są takie że po uderzeniach atomowych rząd japoński, partia i cesarz przystąpili do rozmów o kapitulacji.

W momencie ogłoszenia kapitulacji (15 sierpnia 1945 r.) Cesarstwo Japonii, mimo licznych klęsk na Pacyfiku, wciąż kontrolowało ogromne obszary w Azji i na oceanach. Choć wojska alianckie „przeskakiwały” niektóre garnizony, Japończycy nadal okupowali:
  • Chiny: Znaczna część wschodnich i północnych Chin, w tym kluczowe miasta jak Pekin, Szanghaj, Nankin i Kanton.
  • Mandżuria i Korea: Choć Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę 9 sierpnia, w momencie kapitulacji Japończycy wciąż trzymali duże części Mandżurii (Mandżukuo) oraz niemal cały Półwysep Koreański.
  • Indochiny Francuskie: Tereny dzisiejszego Wietnamu, Laosu i Kambodży.
  • Birma (Mjanma): Japończycy wycofywali się pod naciskiem Brytyjczyków, ale wciąż kontrolowali niektóre rejony kraju.
  • Tajlandia: Formalnie sojusznik, ale de facto znajdowała się pod ścisłą kontrolą japońską.
  • Indonezja (Holenderskie Indie Wschodnie): Większość archipelagu, w tym Jawa i Sumatra, pozostawała pod okupacją japońską aż do końca wojny.
  • Malaje i Singapur: Cały Półwysep Malajski wraz z twierdzą Singapur znajdował się pod dowództwem japońskim do września 1945 r.
  • Filipiny: Mimo wyzwolenia większości kraju przez USA, japońskie garnizony (np. na północy wyspy Luzon) stawiały opór aż do kapitulacji.
  • Wyspy Pacyfiku: Dziesiątki izolowanych wysp w Mikronezji (Wyspy Marshalla, Karoliny), które alianci ominęli w ramach strategii „żabich skoków”.
  • Tajwan (Formoza): Pozostawał japońską kolonią nieprzerwanie od 1895 roku.
  • Sachalin i Kuryle: Południowa część Sachalinu (Karafuto) i cały archipelag Kuryli
Chrześcijański naturalizm 🌍💧⚡🌿🌪️ chrześcijaństwo mistyczne ⚛️ ✝️ ☪️ ☮️ umiarkowano-radykalny ikonoklazm 🔥
chrześcijaństwo uzdrawiające 🕥 😴 eko-restoracjonizm 🌿 🕥

🌿🌍 ARIEL 🌍🌿 | 🛡️⚔️ MICHAEL ⚔️🛡️ | ❤️👑 JEZUS 👑❤️ | ✉️🌸 GABRIEL 🌸✉️ | 🔥📖 URIEL 📖🔥

Awatar użytkownika
zefciu
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 379
Rejestracja: 26 mar 2026
Ostrzeżenia: 2
Lokalizacja: Kiekrz
Wyznanie: Ateista
Has thanked: 33 times
Been thanked: 43 times

Re: Przemoc w Biblii

Post autor: zefciu » 2026-05-11, 14:14

Krystyna pisze: 2026-05-11, 09:16zgodnie z prawdą
Hmmm? Skąd ten pomysł? Niby czyich?

Dodano po 4 minutach 45 sekundach:
Michał pisze: 2026-05-11, 14:07realia są takie że po uderzeniach atomowych rząd japoński, partia i cesarz przystąpili do rozmów o kapitulacji.
Oczywiście łżesz [napisz tak jeszcze raz bez ważnego powodu do kogoś a dostaniesz ostrzeżenie, trochę kultury wrażliwości w zwracaniu się do innych - Dezerter]. Japonia prowadziła negocjacje już wcześniej. Co więcej — zaproponowano warunki kapitulacji, które były w zasadzie identyczne z tymi, jakie ostatecznie zostały przyjęte. https://blog.nuclearsecrecy.com/2022/05 ... ma-part-2/
Ostatnio zmieniony 2026-05-11, 20:54 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.

Krystyna
Zasłużony komentator
Zasłużony komentator
Posty: 2090
Rejestracja: 13 sty 2026
Ostrzeżenia: 2
Wyznanie: Chrześcijanin
Has thanked: 431 times
Been thanked: 110 times

Re: Przemoc w Biblii

Post autor: Krystyna » 2026-05-11, 14:42

Relatywizm króluje. Nie opowiem nic o bardziej ludobójczych zapalających nalotach na Tokio, bo wam za offtopowanie nic nie grozi, a mnie tak.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kawiarenka”