Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Rozmowy, które dotyczą osób niewierzących, osób które wątpią w istnienie Boga, którzy również mówią, że nie należy Bogu oddawać czci.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kamil Beniuk
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 11 wrz 2018
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Kamil Beniuk » 2020-02-12, 10:15

Dlaczego ateiści uważają, że posiadają racjonalne przekonania o świecie i na temat istnienia Boga, skoro ich założenia nie są logiczne i są irracjonalne?
1) Rzeczywistość to zgodność z obserwacją, więc moja obserwacja jest zgodna z rzeczywistością, bo rzeczywistość jest tym, co obserwuję (ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem błędne koło).
2) Poprawnie obserwuję rzeczywistość, bo rzeczywistość jest tym, co poprawnie obserwuję (znów ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem).
3) Dochodzę do prawdy przez sprawdzanie obserwacji z wzorcem, którego to wzorca dopiero co szukam.
Tu mamy zawarty błąd logiczny z klasy ignotum per ignotum, tzn wyjaśnianie nieznanego przez nieznane (wzorzec bowiem jest nieznany i nie możemy za jego pomocą wyjaśnić tego, czego jeszcze nie znamy).
4) Zmysły poprawnie informują mnie o rzeczywistości, bo rzeczywistość jest dana zmysłom (znów błędne koło).
5) Teoria ewolucji (lub natura) uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, bo jest mi to dane (kolejna tautologia), skoro jak dotąd poprawnie odkryłem część prawdy o świecie. (cześć nie jest całością)



Awatar użytkownika
Praktyk
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1017
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 196 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Praktyk » 2020-02-12, 14:38

Pozwól, że stanę trochę w roli adwokata diabła :)
Kamil Beniuk pisze:
2020-02-12, 10:15
Dlaczego ateiści uważają, że posiadają racjonalne przekonania o świecie i na temat istnienia Boga, skoro ich założenia nie są logiczne i są irracjonalne?
1) Rzeczywistość to zgodność z obserwacją, więc moja obserwacja jest zgodna z rzeczywistością, bo rzeczywistość jest tym, co obserwuję (ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem błędne koło).
2) Poprawnie obserwuję rzeczywistość, bo rzeczywistość jest tym, co poprawnie obserwuję (znów ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem).
Dlaczego ewolucja miałaby stworzyć mechanizmy, które nie przetwarzają rzeczywistości tylko jakąś wariację na jej temat ?
3) Dochodzę do prawdy przez sprawdzanie obserwacji z wzorcem, którego to wzorca dopiero co szukam.
Tu mamy zawarty błąd logiczny z klasy ignotum per ignotum, tzn wyjaśnianie nieznanego przez nieznane (wzorzec bowiem jest nieznany i nie możemy za jego pomocą wyjaśnić tego, czego jeszcze nie znamy).
Ale zakładamy, że nasz umysł wyewoluował, do tworzenia zasad poprawnie opisujących rzeczywistość. Poza tym, jeśli tworzymy jakiś prawdopodobny wzorzec to jest on potem weryfikowany eksperymentalnie i jeśli poprawnie przewiduje zachowania rzeczywistości to uznajemy go za poprawny. Jeśli znajdziemy zachowanie nie opisane przez ten wzorzec to poszukujemy szerszego wzorca uwzględniającego wcześniejsze i nowe zachowania. Na tej zasadzie elektromagnetyzm można opisać wzorami maxwella jak i kwantowymi.
4) Zmysły poprawnie informują mnie o rzeczywistości, bo rzeczywistość jest dana zmysłom (znów błędne koło).
Miecz ma dwa ostrza: to co, Bóg nam kłamie ? Nie pokazuje rzeczywistości ?
5) Teoria ewolucji (lub natura) uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, bo jest mi to dane (kolejna tautologia), skoro jak dotąd poprawnie odkryłem część prawdy o świecie. (cześć nie jest całością)
Nie ma "Ja" ani "natury". Wg ewolucji istnieje taki układ cząstek elementarnych, który okazał się najwydajniejszy termodynamicznie.
Jest też już teoria ewolucji kwantowej, która mówi, że istnieją tylko takie cząstki elementarne, których równania były "najstabilniejsze".
Ostatnio zmieniony 2020-02-12, 15:11 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Kamil Beniuk
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 11 wrz 2018
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Kamil Beniuk » 2020-02-14, 11:30

Praktyk pisze:
2020-02-12, 14:38
Pozwól, że stanę trochę w roli adwokata diabła :)
Kamil Beniuk pisze:
2020-02-12, 10:15
Dlaczego ateiści uważają, że posiadają racjonalne przekonania o świecie i na temat istnienia Boga, skoro ich założenia nie są logiczne i są irracjonalne?
1) Rzeczywistość to zgodność z obserwacją, więc moja obserwacja jest zgodna z rzeczywistością, bo rzeczywistość jest tym, co obserwuję (ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem błędne koło).
2) Poprawnie obserwuję rzeczywistość, bo rzeczywistość jest tym, co poprawnie obserwuję (znów ewidentny błąd logiczny z klasy idem per idem).
Dlaczego ewolucja miałaby stworzyć mechanizmy, które nie przetwarzają rzeczywistości tylko jakąś wariację na jej temat ?
3) Dochodzę do prawdy przez sprawdzanie obserwacji z wzorcem, którego to wzorca dopiero co szukam.
Tu mamy zawarty błąd logiczny z klasy ignotum per ignotum, tzn wyjaśnianie nieznanego przez nieznane (wzorzec bowiem jest nieznany i nie możemy za jego pomocą wyjaśnić tego, czego jeszcze nie znamy).
Ale zakładamy, że nasz umysł wyewoluował, do tworzenia zasad poprawnie opisujących rzeczywistość. Poza tym, jeśli tworzymy jakiś prawdopodobny wzorzec to jest on potem weryfikowany eksperymentalnie i jeśli poprawnie przewiduje zachowania rzeczywistości to uznajemy go za poprawny. Jeśli znajdziemy zachowanie nie opisane przez ten wzorzec to poszukujemy szerszego wzorca uwzględniającego wcześniejsze i nowe zachowania. Na tej zasadzie elektromagnetyzm można opisać wzorami maxwella jak i kwantowymi.
4) Zmysły poprawnie informują mnie o rzeczywistości, bo rzeczywistość jest dana zmysłom (znów błędne koło).
Miecz ma dwa ostrza: to co, Bóg nam kłamie ? Nie pokazuje rzeczywistości ?
5) Teoria ewolucji (lub natura) uzdalnia mnie do odkrywania ukrytej prawdy o świecie, bo jest mi to dane (kolejna tautologia), skoro jak dotąd poprawnie odkryłem część prawdy o świecie. (cześć nie jest całością)
Nie ma "Ja" ani "natury". Wg ewolucji istnieje taki układ cząstek elementarnych, który okazał się najwydajniejszy termodynamicznie.
Jest też już teoria ewolucji kwantowej, która mówi, że istnieją tylko takie cząstki elementarne, których równania były "najstabilniejsze".
Jest to wynik kilkuletnich dyskusji z ateistami.

W skrócie prawie zawsze ateista twierdzi, że:

1) Świat poznajemy zmysłami kontrolowanymi przez rozum.

2) Musimy poznawać rzeczywistość w sposób poprawny, bowiem gwarantuje nam to natura, jaka wydała nas na świat.

coś w stylu natura gwarantuje nam poprawne przetrwanie, a gwarancją na to ma być fakt, że przetrwaliśmy jako gatunek. Nie przetrwalibyśmy zaś, gdybyśmy nie rozpoznawali rzeczywistości poprawnie. Z tym poglądem także niżej będę dyskutował.

3) To, co obserwujemy, jest pewne, bowiem dodatkowo weryfikujemy to z rzeczywistością.

4) Tylko to, co jest zweryfikowane, można uznać za realne.

i do tego się odnoszę.

Światopogląd ateistyczny nawet w swej metodzie poznawania rzeczywistości z powodu przyjętych zasad jest błądzeniem po omacku, a ponadto nie jest on w stanie uwolnić się od przyjmowanych na wiarę założeń, które wytyka światopoglądowi teistycznemu



Awatar użytkownika
Praktyk
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1017
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 196 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Praktyk » 2020-02-14, 13:56

Kamil Beniuk pisze:
2020-02-14, 11:30

Jest to wynik kilkuletnich dyskusji z ateistami.

W skrócie prawie zawsze ateista twierdzi, że:

1) Świat poznajemy zmysłami kontrolowanymi przez rozum.

2) Musimy poznawać rzeczywistość w sposób poprawny, bowiem gwarantuje nam to natura, jaka wydała nas na świat.

coś w stylu natura gwarantuje nam poprawne przetrwanie, a gwarancją na to ma być fakt, że przetrwaliśmy jako gatunek. Nie przetrwalibyśmy zaś, gdybyśmy nie rozpoznawali rzeczywistości poprawnie. Z tym poglądem także niżej będę dyskutował.

3) To, co obserwujemy, jest pewne, bowiem dodatkowo weryfikujemy to z rzeczywistością.

4) Tylko to, co jest zweryfikowane, można uznać za realne.

i do tego się odnoszę.

Światopogląd ateistyczny nawet w swej metodzie poznawania rzeczywistości z powodu przyjętych zasad jest błądzeniem po omacku, a ponadto nie jest on w stanie uwolnić się od przyjmowanych na wiarę założeń, które wytyka światopoglądowi teistycznemu
Rozumiem, że jesteś cięty na ateistów :) Ale jak dla mnie ich logika jest tak samo spójna jak nasza, tylko oni wierzą w swoje, a my w swoje :)
Gdyby dało się udowodnić jedną albo drugą rację w ogóle nie potrzebna byłaby wiara.

Patrząc tak z "zewnątrz" to i my błądzimy po omacku... bierzemy jakąś Książkę, która wg. nich jest wymysłem fantastów pod wpływem środków odurzających. I na jej podstawie próbujemy rozumować o rzeczywistości. Brzmi to zupełnie irracjonalnie będąc po drugiej stronie barykady.

Dużą różnicą między wierzącymi ( nie koniecznie Katolikami ) a ateistami jest to, że ateiści odrzucają własną subiektywność. Uważają ją za efekt uboczny metabolizmu. Nie jest więc dla nich zbyt ważne co się dzieje w ich wnętrzu, czy mają sens istnienia, czy boją się śmierci, bo to tylko ułuda.

My tego potrzebujemy, czujemy instynktownie, że świat bez sensu jest bez sensu.

I czując tą potrzebę bierzemy tą irracjonalną Książkę i patrzymy co do nas mówi. I jeśli ktoś odważy się spróbować iść za nią okazuje się, że sprząta życie wewnętrzne, a ostatecznie postępowanie w zgodzie ze słowem Boga daje dowody na istnienie Boga. W środku, w człowieku, ale też wydarzeniach z życia, które są statystycznie niemożliwe.

Ale dopóki ateista nie poczuje tej potrzeby sensu we własnym życiu wewnętrznym to bardzo skutecznie może sobie funkcjonować w pętli totalnie ateistycznych poglądów.

Jedyne co uznaję za możliwe dla ludzi wiary to wykazanie ateiście równoważności między jego światopoglądem a naszym. Bo oba bazują na wierze, nie na dowodach. No i pokazywanie własnym życiem, że w naszym jest subiektywnie lepiej :)
Ostatnio zmieniony 2020-02-14, 13:58 przez Praktyk, łącznie zmieniany 2 razy.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Hiba
Bywalec
Bywalec
Posty: 83
Rejestracja: 7 sty 2020
Lokalizacja: Kuala Lumpur
Wyznanie: Ateista
Wysłał podziękowań: 17 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Płeć:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Hiba » 2020-02-17, 16:43

Praktyk pisze:
2020-02-14, 13:56
Rozumiem, że jesteś cięty na ateistów :) Ale jak dla mnie ich logika jest tak samo spójna jak nasza, tylko oni wierzą w swoje, a my w swoje :)
Gdyby dało się udowodnić jedną albo drugą rację w ogóle nie potrzebna byłaby wiara.
Głos rozsądku. A wątpliwości autora wątku są tak bardzo naiwne w swojej istocie, że nie mogę przełamać się aby się do nich odnieść.
Idąc podobnym tokiem rozumowania, dlaczego świat pojmowany przez zwierzęta albo ufoludki albo nawet schizofreników nie ma być tym rzeczywistym?


Z wyrazami szacunku,
Hiba

Awatar użytkownika
Kamil Beniuk
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 11 wrz 2018
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Kamil Beniuk » 2020-02-17, 21:33

Rozumiem, że jesteś cięty na ateistów :) Ale jak dla mnie ich logika jest tak samo spójna jak nasza, tylko oni wierzą w swoje, a my w swoje :)
Gdyby dało się udowodnić jedną albo drugą rację w ogóle nie potrzebna byłaby wiara.

Patrząc tak z "zewnątrz" to i my błądzimy po omacku... bierzemy jakąś Książkę, która wg. nich jest wymysłem fantastów pod wpływem środków odurzających. I na jej podstawie próbujemy rozumować o rzeczywistości. Brzmi to zupełnie irracjonalnie będąc po drugiej stronie barykady.

Dużą różnicą między wierzącymi ( nie koniecznie Katolikami ) a ateistami jest to, że ateiści odrzucają własną subiektywność. Uważają ją za efekt uboczny metabolizmu. Nie jest więc dla nich zbyt ważne co się dzieje w ich wnętrzu, czy mają sens istnienia, czy boją się śmierci, bo to tylko ułuda.

My tego potrzebujemy, czujemy instynktownie, że świat bez sensu jest bez sensu.

I czując tą potrzebę bierzemy tą irracjonalną Książkę i patrzymy co do nas mówi. I jeśli ktoś odważy się spróbować iść za nią okazuje się, że sprząta życie wewnętrzne, a ostatecznie postępowanie w zgodzie ze słowem Boga daje dowody na istnienie Boga. W środku, w człowieku, ale też wydarzeniach z życia, które są statystycznie niemożliwe.

Ale dopóki ateista nie poczuje tej potrzeby sensu we własnym życiu wewnętrznym to bardzo skutecznie może sobie funkcjonować w pętli totalnie ateistycznych poglądów.

Jedyne co uznaję za możliwe dla ludzi wiary to wykazanie ateiście równoważności między jego światopoglądem a naszym. Bo oba bazują na wierze, nie na dowodach. No i pokazywanie własnym życiem, że w naszym jest subiektywnie lepiej :)
Zgodzę się z tym, że często ateiści nie potrzebują Boga. Tylko, ze brak potrzeby nie oznacza, że nie istnieje.
Ateista powie, ze jego światopogląd oparty jest na racjonalizmie, nauce. A Twój to bajka i wiara w "czajniczek Russela"
Ateista nie ma punktu wyjścia swojego rozumowania. Teista ma. Ty masz.

Dodano po 3 minutach 3 sekundach:
Hiba pisze:
2020-02-17, 16:43
Praktyk pisze:
2020-02-14, 13:56
Rozumiem, że jesteś cięty na ateistów :) Ale jak dla mnie ich logika jest tak samo spójna jak nasza, tylko oni wierzą w swoje, a my w swoje :)
Gdyby dało się udowodnić jedną albo drugą rację w ogóle nie potrzebna byłaby wiara.
Głos rozsądku. A wątpliwości autora wątku są tak bardzo naiwne w swojej istocie, że nie mogę przełamać się aby się do nich odnieść.
Idąc podobnym tokiem rozumowania, dlaczego świat pojmowany przez zwierzęta albo ufoludki albo nawet schizofreników nie ma być tym rzeczywistym?
Zarówna światopogląd teisty i ateisty oparty jest na wierze. Problem w tym, że światopogląd ateisty nie ma żadnego racjonalnego punktu wyjścia.
Mam do Ciebie pytanie.

Jeśli uważasz ateizm za bardziej sensowny od teizmu, to skąd bierzesz pojęcie sensu, skoro nie posiadasz żadnej ostatecznej definicji prawdy?

Jak zdefiniujesz pojęcie sensu, skoro musiałbyś posiadać definicje sensu już wcześniej, aby sensownie zdefiniować jakąkolwiek definicję, w tym definicje sensu?

a co z pojęciami prawdy, ateizmu, wiedzy, nauki, metody naukowej, czy logiki?



Hiba
Bywalec
Bywalec
Posty: 83
Rejestracja: 7 sty 2020
Lokalizacja: Kuala Lumpur
Wyznanie: Ateista
Wysłał podziękowań: 17 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Płeć:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Hiba » 2020-02-25, 19:37

Kamil Beniuk pisze:
2020-02-17, 21:36
Zarówna światopogląd teisty i ateisty oparty jest na wierze....
Błąd! Którego ateisty to jest pogląd? Jednego, wielu, wszystkich?
Błąd logiczny wypowiedzi dyskwalifikuje do dalszej polemiki...

Nie wspominając o pytaniu z tezą... ehh...
Mimo wszystko czytam twe wypowiedzi z uprzejmym uśmiechem na twarzy :)

Wszystkiego dobrego.


Z wyrazami szacunku,
Hiba

Awatar użytkownika
Kamil Beniuk
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 11 wrz 2018
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Kamil Beniuk » 2020-02-26, 10:19

Hiba pisze:
2020-02-25, 19:37
Kamil Beniuk pisze:
2020-02-17, 21:36
Zarówna światopogląd teisty i ateisty oparty jest na wierze....
Błąd! Którego ateisty to jest pogląd? Jednego, wielu, wszystkich?
Błąd logiczny wypowiedzi dyskwalifikuje do dalszej polemiki...

Nie wspominając o pytaniu z tezą... ehh...
Mimo wszystko czytam twe wypowiedzi z uprzejmym uśmiechem na twarzy :)

Wszystkiego dobrego.
Ateizm jest zjawiskiem socjologicznym i w ten sposób jest przeze mnie opisywany.
Naliczyłem około 72 rodzajów ateizmów, które jednak posiadają wspólny trzon w sposobie poznania.

Który to ten prawdziwy?
Skąd wiesz, że akurat ten twój ateizm jest prawdziwy?
To na czym oparty jest pogląd ateisty?
Na jakich założeniach? Założenia bierze się przecież na wiarę.
Wiara w coś niczego nie neguje, na pewno nie istnienie Boga.

Błąd logiczny? Skąd u ateisty wiara w jakiś niematerialny byt, który nazywa "logiką"?



Hiba
Bywalec
Bywalec
Posty: 83
Rejestracja: 7 sty 2020
Lokalizacja: Kuala Lumpur
Wyznanie: Ateista
Wysłał podziękowań: 17 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Płeć:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Hiba » 2020-02-26, 14:57

Kamil Beniuk pisze:
2020-02-26, 10:19
Hiba pisze:
2020-02-25, 19:37
Kamil Beniuk pisze:
2020-02-17, 21:36
Zarówna światopogląd teisty i ateisty oparty jest na wierze....
Błąd! Którego ateisty to jest pogląd? Jednego, wielu, wszystkich?
Błąd logiczny wypowiedzi dyskwalifikuje do dalszej polemiki...

Nie wspominając o pytaniu z tezą... ehh...
Mimo wszystko czytam twe wypowiedzi z uprzejmym uśmiechem na twarzy :)

Wszystkiego dobrego.
Naliczyłem około 72 rodzajów ateizmów,
Zgoda, jedynie do faktu, że jest wiele ateizmów.
Skąd pewność, że twoje obliczenia są poprawne?
Znasz wszystkich atestów? Nawet tych cichych, którzy się nie uzewnętrzniają?
Pycha pseudonaukowa?
Kamil Beniuk pisze:
2020-02-26, 10:19
...które jednak posiadają wspólny trzon w sposobie poznania.
Brak zgody co do wspólnego trzonu.
Kamil Beniuk pisze:
2020-02-26, 10:19
Błąd logiczny? Skąd u ateisty wiara w jakiś niematerialny byt, który nazywa "logiką"?
Znowu ten sam błąd. Pan nie wyciąga wniosków.
O jakim ateiście mówimy? Jednym konkretnym, wielu lub wszystkich ateistach?
Skąd u Ciebie założenie w wiarę ateisty?
Skąd u Ciebie założenie, że logika jest bytem?

Z mojej strony kończę wątęk, wystarczyło mi przeczytać Pana, pseudodowody, gdzie roi się od błędów a tekst nie tylko parzy w oczy ale też umysł. Wszystkiego dobrego.


Z wyrazami szacunku,
Hiba

Awatar użytkownika
Kamil Beniuk
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 11 wrz 2018
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Kamil Beniuk » 2020-02-27, 09:41

Proszę w takim razie o przedstawienie własnych badań i dowodów naukowych na temat ateizmu.
Na podstawie analizy, można wysnuć główne założenia ateizmu, są one ogólnodostępne. np. racjonalista.pl, książki itp.
Czy znasz wszystkich ateistów, skoro twierdzisz, ze się mylę? Pycha pseudonaukowa?
W czym jest błąd w trzonie poznania? Brak czyjeś na to zgody wcale nie oznacza, że jest błędna.

Ateista wierzy w swój ateizm, bo do tej pory nie przedstawiono żadnych dowodów na istnienie ateizmu.
Nawet dyskusyjna jest definicja i się zmienia.
Wyobraźnia i myślenie życzeniowe.

Skąd założenie, że logika nie jest bytem?

Ateiści twierdzą, że posługują się logiką.
Czy logika istnieje? Poproszę racjonalne dowody.
Skoro oczekują takich dowodów od teistów.



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1462
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 266 razy
Otrzymał podziękowań: 120 razy
Płeć:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2020-02-27, 10:56

Logiczne podsumowanie.
Jest to pójście drogą akademików: jeśli coś jest prawdą, to udowodnij. I jednoczesnie, uzasadnij, jeśli jest nieprawda.
Które argumenty przeważą?

Wnioski wyciągamy nie wedlug bezsprzecznych argumentów dowodowych, ale podpierajac sie pewnym systemem wartości.

Masz racje Kamilu, że ateizm to wiara. To ogromna wiara w brak wiary. I jest to wciąż wiara.
Ostatnio zmieniony 2020-02-27, 11:08 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiłam literówki, Magnolia



Awatar użytkownika
Praktyk
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1017
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 196 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Praktyk » 2020-02-27, 18:22

Kamil Beniuk pisze:
2020-02-17, 21:36


Zgodzę się z tym, że często ateiści nie potrzebują Boga. Tylko, ze brak potrzeby nie oznacza, że nie istnieje.
Ateista powie, ze jego światopogląd oparty jest na racjonalizmie, nauce. A Twój to bajka i wiara w "czajniczek Russela"
Ateista nie ma punktu wyjścia swojego rozumowania. Teista ma. Ty masz.

Ale ty też cały czas próbujesz użyć racjonalizmu do udowodnienia Boga. A dla mnie to jest tak:
Racjonalność jest elementem rzeczywistości stworzonej przez Boga.
To, że 1+1 = 2, to że wcześniej jest wcześniej a później później. To, że prawda + fałsz = fałsz.
Bóg nie podlega racjonalności. Można by rzec, że jest irracjonalny :)
Nie może być wszechmocny, nieskończony i czemukolwiek podlegać. Jest źródłem. Więc nie da się go tą racjonalnością udowodnić. Bo jest ponad nią.

Można więc patrzeć na racjonalność rzeczywistości i wierząc w Boga zachwycać się tym dziełem.
Można też patrzeć nie wierząc w Boga na racjonalność rzeczywistości i myśleć sobie "kurna, ale przypadek, że to wszystko się tak skleiło".

My wierzymy, że odwiecznie istniejącym źródłem wszystkiego jest coś w rodzaju czystej rozumnej świadomości.
Ateiści wierzą, że źródłem wszystkiego jest jakiś losowy nieświadomy proces, który istniejąc nieskończenie długo generuje od czasu do czasu coś na kształt życia, bo przecież w nieskończoności jest wszystko. (Zerknij sobie na człowieka który nazywa się Max Tegmark. Mają coś w rodzaju sekty z innymi jajogłowymi, która wierzy w to, że świat zbudowany jest z czystej matematyki :) A to są fizycy kwantowi, śmietanka intelektualna :) )

Uważam, że ta racjonalna bitwa rozegra się wokół świadomości. Jeśli nauka uzna, że nie ma dostępu do świadomości i nie jest jej w stanie wygenerować metodą kalkulacji komputerowych to będzie przełom, powiedzą tym samym "poddajemy się". Ale nie wiem ile jeszcze dziesięcioleci się z tym będą bić. Na razie są jeszcze tacy, którzy się nie poddali.


Uważam, że od nie-wiary do wiary można dojść tylko odrzucając racjonalność jako źródło i próbując iść za słowem Boga "na wiarę" ( pomaga w tym potrzeba, w przypadku braku potrzeby ciężko sobie wytłumaczyć po co ryzykować ). Pomimo strachu, że to bez sensu, że nic tam nie ma. I jak już się okaże, że Bóg tam jest, można sobie racjonalności używać do układania świata wokół Boga.
Ostatnio zmieniony 2020-02-27, 18:25 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1462
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 266 razy
Otrzymał podziękowań: 120 razy
Płeć:

Re: Dlaczego przekonania ateistów nie są logiczne i są irracjonalne?

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2020-02-27, 19:03

To jest niezla propozycja. ale sa i inne mozliwosci.
Wydaje mi sie, ze Praktyku ja osobiscie kiedys probowalem cos takiego ( albo a`la cos w tym tonie ).
I nie porwalo mnie .
Ale jestem na jednym z pasow ruchu. Czytam drogowskaz ... i staram sie kierowac za strzalka ku niebu.
Jest wiele tych pasow, sa roznorodne- ale drogowskaz jeden. I strzalka w tym samym kierunku.
To piszac tym chcialem sie wlasnie podzielic.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ