Poczęcie w wyniku sztucznej inseminacji

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
Awatar użytkownika
AnnaS
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 21 maja 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Poczęcie w wyniku sztucznej inseminacji

Post autor: AnnaS » 2020-05-23, 07:58

Witam Państwa. Chciałabym poruszyć temat jakim jest wspomaganie rozrodu, inseminacja. Proszę o nie ocenianie mnie. Może trafią tu również jakieś kobiety po tym zabiegu. Poddałam się takiemu zabiegowi. Mam kochane dziecko, które uważam za dar od Boga. Tak bardzo się o tej mój mały Cud modliłam w Częstochowie. Przykre jest to jak czytam wypowiedzi księży na ten temat. Wiem, że to grzech ciężki.  Wyspowiadałam się z tego. Podczas spowiedzi ksiądz powiedział mi, że może miałam problemy w ciąży przez to, że naruszyłam ingerencję Boga. Przecież to bluznierstwo przynajmniej moim zdaniem. Na internecie jest też wiele innych przykrych rzeczy, które można na ten temat znaleźć. Kiedyś przeczytałam wypowiedź księdza, który pisał, że takie osoby powinny iść do piekła bezwarunkowo. Wierzę, że jednak Bóg mi wybaczł już i ja mimo wszystko wierzę, że moje dziecko było przez Boga chciane i planowane. Wierzę, że Maryja mnie wtedy w Częstochowie wysłuchała. Chyba każdy człowiek nie zależnie jak poczęty jest chciany i kochany przez Boga, prawda? Spowiadałam się z tego ponad rok temu, codziennie za to przepraszam Boga. Nie wiem czy taka spowiedź jest ważna, nie wiem czy żałowanie za grzechy jest takie jak powinno być, żałuję tylko sposobu w jaki zaszłam w ciążę. Najważniejsze pytanie - Czy taka spowiedź jest ważna? Ja opisałam księdzu dokładnie zabieg, ponieważ nie wiedział o co chodzi, pomylił z in vitro, łącznie z tym, że to było nasienie od dawcy również to powiedziałam. Czy powinnam się również spowiadać osobno z tego, że ktoś dla mnie to nasienie oddał (chodzi mi o sposób w jaki to zrobił) czy zawiera się to w procesie inseminacji? Przepraszam jeśli zgorszyłam Was tym tematem. Proszę mnie nie oceniać. Ja się i tak wstydzę tego co zrobiłam, najbardziej przed Bogiem.
Ostatnio zmieniony 2020-05-23, 22:02 przez Dominik, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7113
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1186 razy
Otrzymał podziękowań: 1190 razy
Płeć:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Magnolia » 2020-05-23, 09:09

Anno, witaj. Nie jesteśmy tu po to by oceniać Ciebie, tylko sytuacje która opisujesz.

A dlaczego wątpisz w ważność spowiedzi? Jesli wszystko opowiedziałaś ze szczegółami, kapłan zrozumiał, i otrzymałaś rozgrzeszenie to twoim obecnym zadaniem jest przyjąć miłosierdzie Boże do serca.
Gdybyś zataiła coś ważnego na tej spowiedzi to można by podejrzewać nieważność sakramentu, ale gdy wszystko jest szczerze wyznane, to spowiedź jest ważna.

Oczywiście że dziecko jest kochane przez Boga. Zauważ, że Bóg stwarzając prawo natury jest mu wierny, nawet w takich chwili jak in vitro czy inseminacja. Wierny jest tez od wieków w miłości do człowieka, każdego. Poza tym kocha nas bezwarunkowo, Ciebie też.

Masturbacja nasieniodawcy obciąża jego samego.
Ocenę moralna sztucznej insemincji znalazłam tu:
https://www.szansaspotkania.pl/insemina ... olickiego/

Czy żałujesz poprawnie? no tak, wielu osobom to spędza sens z powiek.
Proponuję przeprowadzić akt żalu doskonałego, i na tym już zakończyć roczne żałowanie, a przyjąć miłosierdzie Boże.
ten filmik Ci w tym pomoże:


Trzeba jeszcze pamiętać, że każdy grzech zaciąga winę i karę. Winy są nam odpuszczane w sakramencie pokuty a kary usuwają odpusty.
poczytaj o odpustach, chyba najprostszym do spełnienia warunków jest przeczytać nabożnie Pismo św przez pół godziny w niedzielę, przystąpić do spowiedzi i komunii św, wypełnić resztę warunków podanych w linku.
https://brewiarz.pl/czytelnia/odpusty.php3

Myślę, że to będzie dobre zamknięcie tej sprawy.
Co zrobiłaś to zrobiłaś, trzeba sobie wybaczyć, przyjąć boże przebaczenie i żyć w pokoju i miłości - masz przecież córkę do wychowania. :)


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
AnnaS
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 21 maja 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: AnnaS » 2020-05-23, 12:03

Dziękuję Pani za odpowiedź. W tym żalu chodzi mi o to, że nie potrafię żałować za to, że zaszłam w ciążę, żałuję tak jak pisałam tylko sposobu. Ogólnie tak na mój rozum chyba zajście w ciażę w tym przypadku grzechem nie jest tylko właśnie sposób, który do tego doprowadził, dobrze myślę? W spowiedzi nic nie zataiłam, że szczegółami opisałam wszystko. Chodzi mi też o to, że w sumie ta osoba dawca nasienia gdyby nie takie osoby jak ja to nie zgrzeszyłby. Czuję się też winna za tą osobę.

Co do odpustu, mam kilka pytań.
Czy powinna w myślach ofiarować ten odpust za dany grzech? Czy za dany grzech raz tylko można taki odpust uzyskać czy kilka razy można?
To ma być odmówione w Kościele, ale czy podczas Mszy czy może też być wtedy kiedy nie ma Mszy (tylko czy wtedy czy jest spełniony warunek, że jest to przy Najświętszym Sakramencie)?
Czy to musi być w danym terminie wtedy kiedy w Kościele ogłaszają odpusty ? Czy mogę kiedy chcę ?
Z tych praktyk to chyba wszystkich nie trzeba spełnić, prawda? Może być to właśnie to czytanie Pisma Świętego (czytanie w domu czy w Kościele?) i omówienie 5 dziesiątek i Koronkę do Bożego Miłosierdzia ?
To może być na kilka dni rozłożone, dobrze zrozumiałam?
Ostatnio zmieniony 2020-05-23, 12:22 przez AnnaS, łącznie zmieniany 4 razy.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7113
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1186 razy
Otrzymał podziękowań: 1190 razy
Płeć:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Magnolia » 2020-05-23, 15:17

AnnaS pisze:
2020-05-23, 12:03
Dziękuję Pani za odpowiedź. W tym żalu chodzi mi o to, że nie potrafię żałować za to, że zaszłam w ciążę, żałuję tak jak pisałam tylko sposobu. Ogólnie tak na mój rozum chyba zajście w ciażę w tym przypadku grzechem nie jest tylko właśnie sposób, który do tego doprowadził, dobrze myślę?
tak, dobrze myślisz.
AnnaS pisze:
2020-05-23, 12:03
Co do odpustu, mam kilka pytań.
Czy powinna w myślach ofiarować ten odpust za dany grzech? Czy za dany grzech raz tylko można taki odpust uzyskać czy kilka razy można?
To ma być odmówione w Kościele, ale czy podczas Mszy czy może też być wtedy kiedy nie ma Mszy (tylko czy wtedy czy jest spełniony warunek, że jest to przy Najświętszym Sakramencie)?
Czy to musi być w danym terminie wtedy kiedy w Kościele ogłaszają odpusty ? Czy mogę kiedy chcę ?
Z tych praktyk to chyba wszystkich nie trzeba spełnić, prawda? Może być to właśnie to czytanie Pisma Świętego (czytanie w domu czy w Kościele?) i omówienie 5 dziesiątek i Koronkę do Bożego Miłosierdzia ?
To może być na kilka dni rozłożone, dobrze zrozumiałam?
Aniu, żeby uzyskać odpust trzeba spełnić kilka warunków podstawowych pod linkiem je znajdziesz.
Tam też są wyliczone różne czynności związane z odpustem. Jedna czynność dla jednego odpustu.
Ta z czytaniem Pisma św jest najłatwiejsza do wykonania, bo można w domu. Adorację Najświętszego Sakramentu - inna czynność związana z odpustem, trzeba zrobić w kościele. Inne czynności sa zależne np od kalendarza, prymicji, czy czyjejś rocznicy kapłaństwa.
Bardziej chodzi o to by znać te czynności, bo kiedyś sie zdarzą i wtedy można wykorzystać taką okazję do kolejnego odpustu, np za zmarłych, którzy bardzo na nas liczą.
Modlitwy można odmówi w domu, ale na mszę, do spowiedzi i do komunii św trzeba pójść do kościoła.
Odpust ofiarowujemy za siebie (obejmie wtedy wszystkie kary jesli mamy wolność od przywiązania do nawet do grzechów lekkich, jesli nie spełniamy tego warunku, to odpust jest cząstkowy) albo za dusze zmarłych (nie trzeba wymieniać, Bóg odpowiednio wykorzysta dobro duchowe, które czynisz jesli ofiarowujesz odpust za zmarłego)
Odpusty można zyskiwać wiele razy, nie tylko w dniu odpustu w parafii. Zawsze wtedy gdy spełniamy
warunki.

Jednego dnia, np w niedzielę, rano nabożnie czytasz Pismo św, z szacunkiem, potem wybierasz się na msze św, do spowiedzi, przyjmujesz komunię św. , Ojcze Nasz odmawiasz zawsze , a potem różaniec w ramach wsparcia intencji papieża np o ustanie pandemii. I już warunki spełnione.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
AnnaS
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 21 maja 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: AnnaS » 2020-05-23, 16:08

Super. Dziękuję Pani za odpowiedź. Przy okazji odpusty postanowiłam sobie jeszcze spowiedź generalną i na tym już to wszystko zakończę.
Umówiłam się właśnie z proboszczem w poniedziałek na spowiedź generalną potem pójdę na mszy do Komunii, zmówię modlitwy potem w domu na spokojnie wieczorem bo wtedy mam czas przez 30 minut poczytam Pismo Święte. :)

A konieczne jest w ten dzień uczestnictwo we Mszy? To znajomy ksiądz i kiedyś też tak brałam na spowiedzi w sensie, że poza konfesjonałem w zachrystii i nie raz mi ksiądz dawał Komunię po spowiedzi od razu.
Ostatnio zmieniony 2020-05-23, 16:48 przez AnnaS, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7113
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1186 razy
Otrzymał podziękowań: 1190 razy
Płeć:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Magnolia » 2020-05-23, 17:02

Przecież masz możliwość, więc dopytaj kapłana.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7250
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 943 razy
Otrzymał podziękowań: 643 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Dezerter » 2020-05-23, 17:53

AnnaS pisze:
2020-05-23, 16:08
Super. Dziękuję Pani za odpowiedź. Przy okazji odpusty postanowiłam sobie jeszcze spowiedź generalną i na tym już to wszystko zakończę.
Umówiłam się właśnie z proboszczem w poniedziałek na spowiedź generalną potem pójdę na mszy do Komunii, zmówię modlitwy potem w domu na spokojnie wieczorem bo wtedy mam czas przez 30 minut poczytam Pismo Święte. :)

A konieczne jest w ten dzień uczestnictwo we Mszy? To znajomy ksiądz i kiedyś też tak brałam na spowiedzi w sensie, że poza konfesjonałem w zachrystii i nie raz mi ksiądz dawał Komunię po spowiedzi od razu.
Zrób to jak najlepiej i jak najpełniej, w końcu to spowiedź generalna i nowy rozdział Twojego życia jako dobrej i szczęśliwej matki, bez rozpamiętywania grzechów przeszłości - obiecałaś nam publicznie "i na tym już to wszystko zakończę" . Zrób to proszę bo inaczej twoja córka nie będzie miała szczęśliwej i uśmiechniętej mamy
Pomodlimy się, (proszę czytających o to ) by twoje plany się ziściły w 100%, byś została uwolniona od tego złego co za tobą i by kochający Ojciec dał ci w duchu szalom i błogosławieństwo.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
AnnaS
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 21 maja 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: AnnaS » 2020-05-23, 19:38

Dziękuję Panu bardzo. Zrobiłam sobie bardzo szczegółowy spis grzechów. Mam jeszcze trochę czasu jeśli coś mi przyjdzie do głowy to dopiszę. A dopełnieniem tego będzie odpust. Dam Państwu znać po wszystkim. Jeszcze sobie coś uświadomiłam. Też mi wstyd o tym pisać, ale zaufałam Państwu. Nie wiem czy ja kiedykolwiek odpust zupełny dostanę. Wiem, to może dziwnie zabrzmi, ale mam jakby to określić myśli bluźniercze. To znaczy nie chcę, żeby mnie Państwo źle zrozumieli, ja nie chcę tych myśli. Wyrzekam się ich codziennie, przepraszam za nie. Modlę się do Świętego Michała Archanioła. Noszę medalik, szkaplerz. Co więcej mogę? One i tak są. Czym bardziej ich nie chcę tym się częściej pojawiają. Czasem jak mam taki dzień co nie mam czasu myśleć to aż tak często ich nie ma. Gorzej jak mam czas lub jak się modlę. Dodam, że od gimnazjum mam nerwicę natręctw. Było to na poziomie czynności, nie myśli. Od jakiegoś czasu niestety już myśli. Z różnymi księżmi rozmawiałam. Mówią, że to niby nie grzech jeśli to tylko na poziomie myśli i to takich których nie chcę. Że to nie spełnia warunku ciężkiego grzechu. Mówili , że mogę chodzić normalnie do Komunii. Jak ich odpędzam jak tylko mogę i nieakceptuję ich. W poniedziałek przy spowiedzi też o to zapytam bo to ważne. Wiecie Państwo jak to jest, jak się o czymś nie chcę myśleć to się o tym właśnie myśli i nawet w kilka sekund po spowiedzi nie będę już w stanie laski uświecającej i odpustu zupełnego nie dostanę nigdy. To mnie smuci najbardziej.
Ostatnio zmieniony 2020-05-23, 19:55 przez AnnaS, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7113
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1186 razy
Otrzymał podziękowań: 1190 razy
Płeć:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Magnolia » 2020-05-23, 21:03

Ależ dostanie, bo to nie jest przeszkoda. To nie jest przywiązanie do grzechu lekkiego. Bo przeciez nie jesteś od tego uzależniona, tylko to sa natrętne pokusy.
Słuchaj spowiedników w tej materii, bo Oni są specjalistami.
Ale natręctwa najlepiej lekceważyć. Pojawiająca się pokusa nie jest grzechem, to pewne. Rozwijanie takiej myśli i podsycanie jej już może być grzechem lekkim, A pójście w jakies czyny pod wpływem pokusy też jest grzechem.
Ty świadomie nie chcesz takich myśli i nie masz na nie zgody, więc to tylko pokusy.
Ale sama już to widzisz, jak masz więcej zajęć to mniej myśli nachodzi... a jak bardzo je przepędzasz to cześciej się narzucają.
Receptą na natręta myśl jest olewać! Lekceważyć taką myśl.
Mówię poważnie i z doświadczenia.
Albo miec tyle zajęć i pasji że nie bedzie już miejsca na takie myśli... albo przestać sie przejmować nimi, olewać i po jakimś czasie się zorientujesz że już nie przychodzą. Olewaj jak coś strasznie nudnego i daj sobie czas. Nie wchodź w dialog z tym co się pojawia.
Można tez na siłę pomyśleć o czymś miłym i dobrym. Zamiast. to sa dwie dobre metody walki.
Twoja metoda uporczywego odrzucania, zwykle się narzuca nam jako pierwsze rozwiązanie, ale niestety zamiast leczyć to utrwala takie mysli.

Oczywiście zweryfikuj to z kapłanem w rozmowie.
Ale to mimo wszystko dotyka wiele osób i trzeba to potraktować jako pokusy, którym nie ulegamy, olewamy je, bo są nudne.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-05-23, 21:05

Anno, zgadzając się w 100% z tym co napisali Ci moi poprzednicy - rzeczywiście, tylko spowiednik moze odpowiedzieć Ci autorytatywnie.
Niemniej - skoro pytasz - odpowiem wg mojego mniemania (choć wiem, jakim zuchwalstwem jest wypowiadać się w tak delikatnych sprawach).
  • inseminacja i spowiedź
    Wyspowiadałaś się, otrzymałaś odpuszczenie - po prostu to zostaw. Wiem, ze często trudniej uzyskać przebaczenie od siebie, niż od Boga.
    Musisz po prostu odciąć te myśli i zanurzyć się w Bożym Miłosierdziu. Mamy tu na forum wątki o skrupułach - być może znajdziesz tam coś dla siebie.
    Bo nie mam wątpliwości, że to skrupulantyzm (czyli nerwica natręctw) jest Twoim głównym problemem (choć znalazła pożywkę w tej sprawie).
    Oczywiście dzieckiem się ciesz, bo to dar Boży, niezależnie od wszystkiego.
    Sporo napisaliśmy na ten temat (i ja i inni) w wątku viewtopic.php?f=13&t=9553&hilit=skrupulantyzm
    Trochę jest też tu viewtopic.php?f=75&t=8482&p=195117&hili ... zm#p195117
    oraz tu viewtopic.php?f=75&t=9814&p=197508&hili ... zm#p197508
    Nieco bardziej kontrowersyjny jest wątek viewtopic.php?f=13&t=9553&hilit=skrupulantyzm

    .
  • odpust - mamy tu gdzieś stronę na ten temat, ta którą podała Magnolia też jest OK.
    Czy powinna w myślach ofiarować ten odpust za dany grzech?
    Odpust jest za Ciebie, a nie za konkretny grzech. Można tez ofiarować za zmarłych.
    Czy za dany grzech raz tylko można taki odpust uzyskać czy kilka razy można?
    Jak wyżej, to jest za Ciebie, nie za grzech.
    To ma być odmówione w Kościele, ale czy podczas Mszy czy może też być wtedy kiedy nie ma Mszy (tylko czy wtedy czy jest spełniony warunek, że jest to przy Najświętszym Sakramencie)?
    Czy to musi być w danym terminie wtedy kiedy w Kościele ogłaszają odpusty ? Czy mogę kiedy chcę ?
    To zależy od konkretnego odpustu. Magnolia nieźle to wyjaśniła.
    Z tych praktyk to chyba wszystkich nie trzeba spełnić, prawda? Może być to właśnie to czytanie Pisma Świętego (czytanie w domu czy w Kościele?) i omówienie 5 dziesiątek i Koronkę do Bożego Miłosierdzia ?
    Te różne praktyki, które wymieniłaś, to są osobne odpusty, nie trzeba tych wszystkich rzeczy robić - są pewne stałe dla wszystkich odpustów warunki_+ praktyka dająca odpust (nie będę tu wypisywał, znajdziesz opis w linkach).
    .
  • bluźniercze myśli
    Jest dokładnie tak jak Ci mówiono - nie mają one żadnego znaczenia. Co więcej, odradzam walkę z nimi. To mechanizm psychologiczny, nie duchowy; im więcej będziesz na to zwracała uwagi, tym częściej będzie z tym kłopot.
    Po prostu to zlekceważ - nie jest od Ciebie, nie ma więc mowy o grzechu (grzech = świadomy i dobrowolny czyn - tylko błagam, nie zacznij teraz się zastanawiać "czy na pewno to nie było dobrowolne" itd. To kolejny objawi nerwicy natręctw.
    O natrętnych myślach trochę tu viewtopic.php?f=11&t=980&p=22384&hilit= ... yzm#p22384
I jeszcze jedno - z tego co piszesz, robisz dokładnie to, co wszyscy skrupulanci - dla uspokojenia pytasz wciąż kogoś nowego, ale żadna odpowiedź - nawet księdza - nie uspokaja (i nie może, bo niepokój pochodzi z wewnątrz i jego istotą nie jest kwestia, która Cię męczy, tylko właśnie nerwica - i to ona znajduje sobie preteksty, a nie odwrotnie).

Proszę, zajrzyj do tego wątku ze skrupułami - to teraz najważniejsze.



Awatar użytkownika
AnnaS
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 21 maja 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: AnnaS » 2020-05-23, 21:46

Dziękuję Państwu bardzo za te adresy stron. To prawda, to nie są moje myśli i przecież Bóg też wie to wszystko pewnie jeszcze lepiej niż ja. Ogólnie to się z tych myśli nie spowiadam już. Nauczyłam się z nim żyć, utrudniają mi życie. Może faktycznie powinnam przestać z nimi walczyć. Może powinnam już tak codziennie za nie nie przepraszać bo to mi również przypomina o nich. Szkoda, że tak po prostu się ich wyrzucić z głowy nie da. Niestety nad myślami nie da się panować.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7113
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1186 razy
Otrzymał podziękowań: 1190 razy
Płeć:

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: Magnolia » 2020-05-23, 22:01

Oczywiście że się da (trochę) panować nad myślami - zmieniając je na inne ;)

Anno, powiedz mi przyjęłaś już do serca Dobra Nowinę?

viewtopic.php?f=8&t=10282#p210916
Ostatnio zmieniony 2020-05-23, 22:03 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1105
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 48 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: sądzony » 2020-05-23, 22:13

AnnaS pisze:
2020-05-23, 21:46
Niestety nad myślami nie da się panować.
Mag ma rację. Ja nauczyłem się je "puszczać".
Nie łapać ich lub nie dawać się przez nie złapać.
Nic na siłę. Żadnej walki, a spokój, dystans i medytacja lub modlitwa:
"Jezu ogarnij to proszę".
I to nawet nie w formie prośby, a wiary graniczącej z pewnością, że już po sprawie.
U mnie działa.

Pozdrawiam.
Teraz ważne jest dziecko, miłość i radość rodzicielstwa.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
AnnaS
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 21 maja 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Poczęcie dziecka - grzech

Post autor: AnnaS » 2020-05-23, 22:20

Magnolia pisze:
2020-05-23, 22:01
Oczywiście że się da (trochę) panować nad myślami - zmieniając je na inne ;)

Anno, powiedz mi przyjęłaś już do serca Dobra Nowinę?

viewtopic.php?f=8&t=10282#p210916
Oczywiście, że tak :)

Dodano po 3 minutach 11 sekundach:
sądzony pisze:
2020-05-23, 22:13
AnnaS pisze:
2020-05-23, 21:46
Niestety nad myślami nie da się panować.
Mag ma rację. Ja nauczyłem się je "puszczać".
Nie łapać ich lub nie dawać się przez nie złapać.
Nic na siłę. Żadnej walki, a spokój, dystans i medytacja lub modlitwa:
"Jezu ogarnij to proszę".
I to nawet nie w formie prośby, a wiary graniczącej z pewnością, że już po sprawie.
U mnie działa.

Pozdrawiam.
Teraz ważne jest dziecko, miłość i radość rodzicielstwa.
Trochę mi raźniej jak widzę, że to nie dotyczy tylko mnie., że inni też mają takie myśli natrętne. Ja używam zazwyczaj słów Jezu ratuj lub Jezu, Ty się tym zajmij. Zawsze mi po tym tak jakoś lżej na sercu.



Awatar użytkownika
Jozek
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 679
Rejestracja: 18 lut 2020
Wysłał podziękowań: 266 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Re: Poczęcie w wyniku sztucznej inseminacji

Post autor: Jozek » 2020-05-24, 11:51

Nie wspominalas nic o Chrzcie dziecka, a mysle ze jest to wazne i wychowanie go w wierze.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ