Zdrada w małżeństwie

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Mała_duszyczka
Przybysz
Przybysz
Posty: 3
Rejestracja: 3 mar 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Płeć:

Zdrada w małżeństwie

Post autor: Mała_duszyczka » 2018-04-03, 15:59

Jak powinna się zachować osoba wierząca w obliczu zdrady przez współmałżonka? To osobiste wyznanie,ale muszę w końcu wydusić z siebie:chodzi tutaj o zdradę mojego ojca.Mój tata kilka lat temu zaczął romans z inną kobietą i planował z mamą się rozstać, jednak jakiś czas temu kochanka go opuściła.5 miesięcy temu przyznał się do zdrady.Moja mama bardzo się załamała.Mama cierpi,a tata to bagatelizuje chociaż sama widzę, że szuka pocieszenia w alkoholu.Tata przeprosił mamę, jednak uważa, że dzięki tamtej kobiecie ,,nabył nowe doświadczenie".Mama jako osoba wierząca i respektująca sakrament małżeństwa pragnie rozwiązać problem, prosiła go o wizytę u księdza, psychologa..Tata na to,że jak ona chce to niech sama idzie.Mama obecnie nie ufa małżonkowi,gdy go nie ma sprawdza jego telefon,a tata często w rozmowach krytykuje mamę i mało interesuje się życiem rodzinnym.Wiem, że oboje bardzo cierpią,ale tata widocznie nie chce porozumienia.Myślę, że już nie kocha mamy i tęskni za tamtą kobietą.Co moja mama powinna zrobić? Walczyć dalej mimo, że coraz bardziej cierpi,miewa ataki płaczu i nerwicę?Czy jest sens ratować małżeństwo jeśli jedna ze stron wcale nie chce nic działać w kierunku odnowienia zdrowych relacji?(Mój tata jest ateistą/agnostykiem, więc może z tego wynika nieporozumienie w kwestii małżeństwa).Rodzice się sprzeczają,mama ma depresję,tata cierpi po nieudanej miłości,a ja doświadczając tej złej sytuacji w domu muszę chodzić do psychologa.Sama nie wiem co należy robić..

Awatar użytkownika
mamamondfa

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: mamamondfa » 2018-04-03, 16:13

Bardzo Ci współczuję Mała duszyczko, że znaleźliście się w takiej sytuacji...

Są terapie małżeńskie. Sama korzystałam z mężem z tej opcji. W naszym przypadku prowadzona była przez dwie osoby - mężczyznę i kobietę, którzy razem prowadzili spotkania. Oprócz tego po pewnym czasie jeszcze ma miejsce spotkanie z zupełnie niezależnymi psychologami.Sporo nam to wszystko dało. Zaczęliśmy zupełnie inaczej na siebie patrzeć.

Podejrzewam, że teraz Rodzice, bez względu na wszystko, widzą w sobie nawzajem wrogów. Ciężko im będzie się dogadać, bez udziału kogoś zupełnie z zewnątrz, kogoś oderwanego od Waszej rzeczywistości i obiektywnego.

Wspomniałaś, że Mama cierpi na depresję. Konieczna jest w tej sytuacji pomoc psychiatry, bo sama z tego nie wyjdzie. Stan będzie się pogłębiał, przez co wszystkie problemy zaczną Was przerastać...

Będę się modlić za Was!
Dużo wytrwałości życzę.

Awatar użytkownika
Benjamin
Gaduła
Gaduła
Posty: 848
Rejestracja: 16 gru 2015
Lokalizacja: goral
Wysłał podziękowań: 178 razy
Otrzymał podziękowań: 183 razy

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: Benjamin » 2018-04-03, 18:42

Nie wiem i nie potrafie doradzic.Mamamondfa chyba wskazala wlasciwa droge. Sprobuj z takiej terapii skorzystac.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3019
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: Andej » 2018-04-04, 12:32

Problemów wiele. Zazębiają się.
1. Małżeństwo - przysięga zobowiązuje przysięgającego niezależnie od tego, co czyni osoba, której się przysięgało. Złamanie przysięgi przez małżonka nie zwalnia zdradzonej osoby z przysięgi.
2. Mama - słusznie szuka pomocy psychologicznej, terapii rodzinnej. Ale musi znaleźć poradnię, która będzie akceptowane przez tatę. Skoro jest ateistą, to nie uda się do żadnej katolickie czy kościelnej.
3. Alkohol - to najgorsze wyjście. To ucieczka z deszczu pod rynnę. Musisz być wsparciem. Musisz wskazać mamie cel życia. Jeśli jest osoba wierzącą, to niech zaufa Bogu. Niech Jemu odda problemy, a nie butelce.
4. Tata - gdyby chciał odejść, to by to zrobił. Skoro się przyznał i jest przy was, to znaczy, że mu zależy. Należy okazać mu, że jest to dobra decyzja i że jesteś z tego zadowolona. Że zależy Ci na nim.
5. Zazdrość - okazywanie jej tylko pogorszy sprawę. Wiem, że to bardzo trudne, ale trzeba zamiast sprawdzać, modlić się.
6. Terapia - do księdza, parafialnej poradni zdecydowanie powinna pójść sama. Do cywilnej razem. Ale to potem.
7. Wina - mam obarcza tatę winą za wszystko. Nie tylko za zdradę. Za obecną postawę. Za swoje podejrzenia. Za alkohol. A wina (niemal) zawsze jest po obu stronach. Taka postawa coraz bardziej zniechęca tatę.
8. Wybaczenie - bez tego sprawy nie pójdą za daleko. Ale o tym mamie powinien powiedzieć psycholog.
9. Co teraz was łączy? Co trzyma tatę? Czy najpierw z osobna, a potem razem próbowałaś z nimi rozmawiać? Nie pouczać, ale powiedzieć, co czujesz w takiej sytuacji. Co Cię boli. Czego się boisz. Otwórz się przez nimi.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: wędrowiec » 2018-05-17, 23:57

Zasady zasadami, a życie życiem.
Małżeństwo to związek dozgonny i mimo braku zaufania, poczucia krzywdy czy zdradzenia przez współmałżonka, o małżeństwo trzeba dbać.
Przeszukiwanie rzeczy męża na pewno nic tu nie pomoże.

Wybaczyć należy, bo z poczuciem krzywdy ciężko żyć i nie ma powodu. Zwłaszcza, ze incydent odszedł w przeszłość, prawda?
To trzeba się cieszyć, ze aktualnie nie mamy tak trudnej sytuacji.
A rany trzeba goić. To my, skrzywdzeni z tym sobie mamy poradzić, nie szukając wyimaginowanego zadośćuczynienia. To nam są potrzebne rany zagojone.
Psycholog czy terapeuta to nie jest ktoś, do kogo "musi się chodzić" przez kogoś, tylko fachowiec, który ma pomóc mi przejść trudny czas i wyjść z tego etapu na prostą drogę.
Serdecznie pozdrawiam i życzę pomyślności Tobie i całej Waszej Rodzinie.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: wędrowiec » 2018-05-18, 00:04

Jeszcze coś o zaufaniu.
Małżonkowie czasem - może i dość często- wyobrażają sobie, że do współmałżonka trzeba mieć pełne 100 % - owe zaufanie, a gdy się go nie ma, bo współmałżonek nie zasługuje - to jest to taki kryzys małżeństwa, który przekreśla jego dalsze trwanie.
Otóż niekoniecznie.

Można w małżeństwie i rodzinie tak poukładać sprawy i zależności by nie narażać się wciąż na ryzyko, że brak zaufania okaże się zasadny i współmałżonek zawiedzie w drastyczny sposób.

Rozdziela się majątek małżonków i gospodarzy się tylko majątkiem osobistym składając się wspólnie na dzieci, dom i inne sprawy uzgodnione.
Rozdziela się łóżko, tam gdzie ono już nie cieszy, tylko rani, a nie daj Boże niesie ryzyko zakażenia groźną chorobą.
Rozdziela się potrzeby, zainteresowania, pragnienia i marzenia, rozdziela się stół.
To wszystko jest możliwe tam gdzie nie ma zaufania, a więź małżeńska jest taka sobie.
A jednak wciąż jest, bo jest dozgonna i współmałżonkowie to wiedzą, choć ubolewają nad jakością tej więzi.
To też jest możliwe.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
mamamondfa

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: mamamondfa » 2018-05-18, 07:32

No tak. I uczy się dzieci takiej właśnie postawy. Że stół jest podzielony i tak dalej. Jak to się ma do roli jaką rodzice względem dzieci są zobowiązani pełnić?

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3019
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: Andej » 2018-05-18, 11:09

Smutne lecz niestety prawdziwe słowa wędrowca. Takie jest życie. Takie bywa życie.
Oczywiście, że jest to złem. Ale jaka jest alternatywa? Rozwód? Stłamszenie drugiej osoby? Bicie? Wiele jest patologii. Uważam, że lepsze jest niedoskonałe małżeństwo, niż rozbite. Lepsza jest ofiara własna, niż wymuszanie swych praw od drugiej osoby.
Poświęcenie dla dzieci uznaję za chwalebne.
Acz ubolewam, że wzór wypaczony. Że odbije się na życiu dzieci.

Zaufanie można udawać. Ale można w ten sposób wylać dziecko z kąpielą. Bo to może rozzuchwalić współmałżonka, który przestanie ukrywać. Jawne gorszenie jest gorsze od udawania zgody.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: wędrowiec » 2018-05-18, 12:01

Andej pisze:
2018-05-18, 11:09
Lepsze jest niedoskonałe małżeństwo, niż rozbite. Lepsza jest ofiara własna, niż wymuszanie swych praw od drugiej osoby.
Dzięki Andej, wyraziłeś jasno to, co miałem na myśli.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: wędrowiec » 2018-05-18, 12:07

mamamondfa pisze:
2018-05-18, 07:32
No tak. I uczy się dzieci takiej właśnie postawy. Że stół jest podzielony i tak dalej. Jak to się ma do roli jaką rodzice względem dzieci są zobowiązani pełnić?
Kiedy pada zaufanie to pada prawie wszystko.
Padają różne zobowiązania, a nade wszystko w największym zagrożeniu stoi małżeństwo, które jest dobrem nadrzędnym, które trzeba postawić wyżej, niż dbanie z hipokryzją o tzw. dobro dzieci. Dzieci sobie jakoś poradzą jak dorosną, a małżonkowie po rozstaniu mogą się tylko błąkać. Błąkać i zagubić w drodze do Nieba.

mamamonfa, pewnie nie widziałaś dzieci w małżeństwach, w których małżonkowie nienawidzą się, a z hipokryzji pozostają razem "ze względu na dobro dzieci".
Dzieci takich rodziców uczą się nienawiści zamiast miłości.
Nie wolno tak szkodzić dzieciom.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
mamamondfa

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: mamamondfa » 2018-05-18, 12:34

A takie małżeństwo gdzie stół podzielony nie jest pełne hipokryzji? Dobre sobie. A Ty widziałeś dzieci z rozbitych rodzin? Wiesz jak toczy się później ich życie? Zakłady karne przepełnione są młodocianymi przestępcami, których nikt nie nauczył co dobre a co złe, bo rodzice byli zajęci dzieleniem stołu na pół. Tu trzeba przebaczenia, kompromisu i wzajemnej miłości, umierania dla siebie, a nie tego o czym wyzej napisałeś. Bo dzieci sobie w dorosłym życiu nie poradzą, jeżeli nie mają wlasciwych wwzorców, a ich wychowanie powierza się reszcie świata.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3019
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: Andej » 2018-05-18, 13:01

mamamondfa pisze:
2018-05-18, 12:34
A takie małżeństwo gdzie stół podzielony nie jest pełne hipokryzji? ...
A czym wypełniona przestrzeń między częściami stołu, gdy znajdują się w różnych mieszkaniach?
A co, gdy obok siebie połówki od różnych stołów?

Awatar użytkownika
mamamondfa

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: mamamondfa » 2018-05-18, 13:29

Dlatego też dodałam o to: Tu trzeba przebaczenia, kompromisu i wzajemnej miłości, umierania dla siebie.
Pisząc powyższe wcale nie mam na myśli tego, by brać rozwód i mieszkać w różnych mieszkaniach. Wręcz przeciwnie.
Uważam, że dzielenie stołu i trwanie w takim niewiadomo czym wyrządza tyle samo szkody, co faktyczny rozwód.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: wędrowiec » 2018-05-18, 15:08

Dalsza rozmowa w kierunku co lepsze, skok z okna czy skok z mostu mija się z celem tego wątku.
Nie wezmę w niej udziału.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
Praktyk
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 250
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 31 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Zdrada w małżeństwie

Post autor: Praktyk » 2018-05-18, 18:17

To co się złego stało już się nie odstanie. Tata jako ateista nigdy tak naprawdę mamie nie przysięgał na zawsze.
Gdy człowiek nie jest świadom wagi swojego przyrzeczenia dla duszy i sumienia to nie przyrzeka naprawdę.
Takich sytuacji jest miliony. Sam przeżyłem w domu jedną.
Mama wybrała by rozstać się z ojcem, ale głównie dlatego że pił i było to bezpieczniejsze dla nas (dzieci). Myślę, że po latach wiedząc co przeżyliśmy zacisnęła by zęby i próbowałaby wytrwać z ojcem...



A z punktu widzenia wiary, myślę że najważniejsza jest prawda między rodzicami, koniec udawania.
Jeśli tata nie kocha mamy to taka jest prawda, jedyne co jej pozostaje to zaakceptować to i jako chrześcijance po prostu mu wybaczyć.
I może to być koniec ich jako pary.
Dalej są decyzję czy pomimo tego chcą coś razem budować, czy się szanują, czy dla dobra dzieci poświęcą coś z siebie.
W takim układzie też można przyzwoicie istnieć i liczyć że kolejne pokolenie nie popełni tych samych błędów.

Jak to ma wędrowiec w stopce :
"Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi."

Tylko prawda prowadzi nas w stronę którą wybrał dla nas Bóg, gdy brniemy w kłamstwo jesteśmy z tym sami.
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

ODPOWIEDZ