Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6860
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1154 times
Been thanked: 680 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Jozek » 2022-06-25, 10:15

Najgorsze w tych minimalizmach jest minimalizowanie wydatkow wyborem taniochy, ktora po kilku mies trzeba wyrzucic bo nie nadaje sie do niczego.
Najczesciej dzieje sie tak w wynajmowanych mieszkaniach, gdy lokator sie wyprowadza wtedy takie np. meble z IKEA laduja w smietniku.
zreszta tylko do takiego przeznaczenia sie nadaja. ;)
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

Awatar użytkownika
Hildegarda
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 749
Rejestracja: 17 maja 2022
Has thanked: 125 times
Been thanked: 84 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Hildegarda » 2022-06-25, 13:40

Jozek pisze: 2022-06-25, 10:15 Najgorsze w tych minimalizmach jest minimalizowanie wydatkow wyborem taniochy, ktora po kilku mies trzeba wyrzucic bo nie nadaje sie do niczego.
Najczesciej dzieje sie tak w wynajmowanych mieszkaniach, gdy lokator sie wyprowadza wtedy takie np. meble z IKEA laduja w smietniku.
zreszta tylko do takiego przeznaczenia sie nadaja. ;)
Minimaliści w wersji hardcore to czasami prawie wcale nie mają mebli :p
"Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Przeciw takim cnotom nie ma Prawa" Ga 5:22

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15101
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3004 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Andej » 2022-06-25, 13:44

Słusznie. Minimalizm nie polega na sknerstwie. Ani na taniosze, ale na obywaniu sie bez tego, co nie jest niezbędne.

Ale czy jest ratunek, gdy człowiek ma już zainteresowanie funeralne, marzy o ładnej sosnowej jesionce, a tu mu kupują z różnych okazji, koszule, spodnie, skarpety itd., których i tak ma za dużo. I nie idzie komuś oddać, bo ktoś się obrazi.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6860
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1154 times
Been thanked: 680 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Jozek » 2022-06-25, 15:06

Hildegarda pisze: 2022-06-25, 13:40
Jozek pisze: 2022-06-25, 10:15 Najgorsze w tych minimalizmach jest minimalizowanie wydatkow wyborem taniochy, ktora po kilku mies trzeba wyrzucic bo nie nadaje sie do niczego.
Najczesciej dzieje sie tak w wynajmowanych mieszkaniach, gdy lokator sie wyprowadza wtedy takie np. meble z IKEA laduja w smietniku.
zreszta tylko do takiego przeznaczenia sie nadaja. ;)
Minimaliści w wersji hardcore to czasami prawie wcale nie mają mebli :p
Wiesz, ja tam w swojej pracy, historii sztuki, architekturze , czy nawet inzynierii wiele rzeczy spotkalem i widzialem.
Przerozne style, idee, wzory, ale najbardziej odpowiada mi styl Shakers.
Ladne wykonczenie wyrobow, naturalne materialy, prostota, minimalizm i funkcjonalnosc w jednym.
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

konserwa
Gaduła
Gaduła
Posty: 996
Rejestracja: 16 sty 2022
Been thanked: 167 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: konserwa » 2022-06-28, 00:07

Prawie polowe zycia spedzilem w ziemiankach i namiotach. Tylko bycie hardkorowym minimalista umozliwialo jakiekolwiek przezycie ...
I tak mi juz zostalo ...
jesli mam juz jakies meble, to sa polki. A jesli cos na polkach, to ksiazki.
Ale i tych sie ostatnio pozbywam.

Awatar użytkownika
Hildegarda
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 749
Rejestracja: 17 maja 2022
Has thanked: 125 times
Been thanked: 84 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Hildegarda » 2022-06-28, 07:20

konserwa pisze: 2022-06-28, 00:07 Prawie polowe zycia spedzilem w ziemiankach i namiotach. Tylko bycie hardkorowym minimalista umozliwialo jakiekolwiek przezycie ...
I tak mi juz zostalo ...
jesli mam juz jakies meble, to sa polki. A jesli cos na polkach, to ksiazki.
Ale i tych sie ostatnio pozbywam.
Jak wiesz czytałam Twoją historię ;) i podziwiam, że dałeś rady tak żyć, musisz mieć dużą odporność psychiczną i faktycznie niezły z Ciebie hardcorowiec. Przeważnie jeśli ludzie tak żyją, to wynika to z konieczności, problemów jakie mają ze sobą, alkoholizmu, narkomanii, a u Ciebie bez nałogów, z wyboru, całkowita wolność od przywiązań. Zazdroszczę takiej wolności i podziwiam

Tak mi się tu skojarzyła ta piosenka oazowa :)

"Nie warto na drogę tę sandałów i płaszcza zabierać,
nie trzeba nam srebra brać, o dach nad głową zabiegać"

"Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Przeciw takim cnotom nie ma Prawa" Ga 5:22

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15101
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3004 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Andej » 2022-06-28, 10:12

Czy na pewno rozmawiacie o minimalizmie?

Uważam, że minimalizm, to:
1. Ograniczenie potrzeb do niezbędnego minimum, np. świadomy wybór lokum spełniającego podstawowe warunki: spanie, przygotowywanie posiłków, praca),
2. Ograniczenie posiadanych przedmiotów do tych niezbędnych (np. tyle zmian ubrania, ile używa się pomiędzy cyklami prania, ciuchy dostosowane do warunków pogodowych, a nie do mody),
3. Organizacja czasu: poświęcenia go wyłączni na sprawy istotne dla życia, rozwoju, dobra innych ludzi; w tym dla Boga.
------------------
Innymi słowy, minimalizm to rozpoznanie tego co najważniejsze dla człowieka, ustalenie hierarchii wartości i odrzucenie tego, co zbędne. Bez hardego corowania. Bez sytuacji wymuszonych. Wszystko z zgonie z własnymi przemyślanymi decyzjami i priorytetami.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

konserwa
Gaduła
Gaduła
Posty: 996
Rejestracja: 16 sty 2022
Been thanked: 167 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: konserwa » 2022-06-28, 15:03

Andeju - skad taki wniosek, ze to Ty wlasnie rozpoznales wlasciwie minimalizm ?

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 15101
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 3004 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Andej » 2022-06-28, 15:08

Nie wiem, skąd wyciągnąłeś taki wniosek.

Łechcesz moją ambicje uznając mnie za autorytet (którym nie jestem), który może dyktować definicje. Ale moja ambicja dawno legła na wysypisku śmieci. Ja ino wyciągam wnioski. Konkluzje. Tym niemniej czuję wdzięczność za tak wysoka ocenę moich możliwości intelektualnych. Acz, IQ, stale się zmniejsza.Stała tendencja spadkowa. Teraz, nawet nie śmiałbym przystąpić do testu.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

konserwa
Gaduła
Gaduła
Posty: 996
Rejestracja: 16 sty 2022
Been thanked: 167 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: konserwa » 2022-06-28, 16:30

No coz - witaj w klubie IQ na pochylni pochylej.

Awatar użytkownika
Dayy
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1050
Rejestracja: 30 maja 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 489 times
Been thanked: 483 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Dayy » 2022-06-28, 21:28

Uwielbiam minimalizm we wnętrzach. Bez przepychu. :x
„Oblicze odbija się w wodzie, a w sercu odbija się człowiek.”


(Prz 27:19)

Awatar użytkownika
Hildegarda
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 749
Rejestracja: 17 maja 2022
Has thanked: 125 times
Been thanked: 84 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Hildegarda » 2022-06-29, 06:59

Andej pisze: 2022-06-28, 10:12 Innymi słowy, minimalizm to rozpoznanie tego co najważniejsze dla człowieka, ustalenie hierarchii wartości i odrzucenie tego, co zbędne. Bez hardego corowania. Bez sytuacji wymuszonych. Wszystko z zgonie z własnymi przemyślanymi decyzjami i priorytetami.
Niekoniecznie tak musi być, jedna osoba może na jakimś etapie życia poczuć, że nadmiar rzeczy ją przytłacza i tak rozpocząć swoją drogę do minimalizmu, a inna osoba może być do tego zmuszona sytuacją życiową, ale gdy jej sytuacja się już poprawi i ma możliwość posiadać więcej rzeczy, nie decyduje się na to, bo jest przyzwyczajona do minimalistycznego stylu życia. Wtedy to też będzie wolny wybór, mimo, że najpierw było to z konieczności. Minimalista "hardcorowy" to też wolny wybór, przecież nikt minimalisty nie zmusza do pozbywania się rzeczy, widocznie takie osoby nie potrzebują mieć więcej.
"Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Przeciw takim cnotom nie ma Prawa" Ga 5:22

Awatar użytkownika
Jozek
Złoty mówca
Złoty mówca
Posty: 6860
Rejestracja: 18 lut 2020
Has thanked: 1154 times
Been thanked: 680 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Jozek » 2022-06-29, 08:25

Nadmiar czegos zwykle kosztuje wiecej niz jego cena zakupu.
Koszty przechowywania i niszczace dzialanie warunkow i otoczenia czyni nieoplacalnym utrzymywanie nadmiaru.
Mole, rdza, zgnilizna, pociagaja za soba spore koszty zabezpieczania dobr przed nimi.
Moje wypowiedzi sa nieautoryzowane przez Kosciol.

konserwa
Gaduła
Gaduła
Posty: 996
Rejestracja: 16 sty 2022
Been thanked: 167 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: konserwa » 2022-06-29, 17:17

Tysz prowda :)

Awatar użytkownika
Viridiana
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1441
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 437 times
Been thanked: 342 times

Re: Minimalizm – fanaberia czy sposób na życie?

Post autor: Viridiana » 2022-07-05, 09:11

apis pisze: 2020-09-25, 11:22 A czy nie uważacie, że gdyby nie dobrobyt, nie istniałaby moda na minimalizm? Ludzie żyliby skromniej, ale nie opowiadaliby o tym.
Być może moda na minimalizm by nie istniała gdyby nie było wcześniej konsumpcjonizmu, ale przeszłość jest jaka jest, więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko cieszyć się, że przychodzi jakieś otrzeźwienie w tej kwestii.
apis pisze: 2020-09-24, 18:51 Dziwne rzeczy dzieją się ze współczesnymi domami i innymi budynkami. Smutno się patrzy na pozbawione duszy wnętrza w skandynawskim stylu, z szarymi lub białymi ścianami, gdzie wszystko wydaje się takie sterylne i takie... nijakie. Chodzi o minimalizm i użyteczność, a jednak brakuje w tym piękna starych, rustykalnych domów lub mieszkań z kolorowymi ścianami czy może nawet głośnymi, nakręcanymi budzikami (miałam kiedyś taki). Smutno, że coraz mniej w świecie tego zewnętrznego piękna.
Trzeba pamiętać o tym, że minimalizm w trendach wnętrzarskich nie wziął się znikąd. Współcześnie jesteśmy bombardowani niezliczoną ilością bodźców, więc ludzie aranżują wnętrza, które mniej angażują zmysły, dzięki czemu łatwiej jest w domu odpocząć.
Inną sprawą jest to, że minimalizm minimalizmowi nierówny. Styl skandynawski to nie jedyny styl tego typu, jest też np. Japandi, który ma trochę inną specyfikę.
Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

ODPOWIEDZ