Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tek de Cart
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1579
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: szczęśliwy mąż i ojciec, Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 193 times
Been thanked: 620 times
Kontakt:

Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Tek de Cart » 2023-12-18, 21:28

https://www.vaticannews.va/pl/watykan/n ... r-nie.html
Wraz z deklaracją doktrynalną „Fiducia supplicans” Dykasterii Nauki Wiary, zatwierdzoną przez Papieża, możliwe będzie błogosławienie par tworzonych przez osoby tej samej płci, ale poza jakimkolwiek rytuałem czy imitacją małżeństwa. Doktryna o małżeństwie się nie zmienia, błogosławienie nie oznacza akceptacji związku
nie mogę znaleźć samej treści dokumentu, może jeszcze nie opublikowali na vatican.va
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
CiekawaXO
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5525
Rejestracja: 12 mar 2023
Has thanked: 763 times
Been thanked: 639 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: CiekawaXO » 2023-12-18, 22:04

Opublikowali: Amisz dał treść dziś rano w wątku Komentarz Aktualny.

Albertus
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5863
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 443 times
Been thanked: 898 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Albertus » 2023-12-18, 22:09

Tek de Cart pisze: 2023-12-18, 21:28 https://www.vaticannews.va/pl/watykan/n ... r-nie.html
Wraz z deklaracją doktrynalną „Fiducia supplicans” Dykasterii Nauki Wiary, zatwierdzoną przez Papieża, możliwe będzie błogosławienie par tworzonych przez osoby tej samej płci, ale poza jakimkolwiek rytuałem czy imitacją małżeństwa. Doktryna o małżeństwie się nie zmienia, błogosławienie nie oznacza akceptacji związku
nie mogę znaleźć samej treści dokumentu, może jeszcze nie opublikowali na vatican.va
Teoretycznie wynikałoby z tego że nie powinno się udzielać takich błogosławieństw przed ołtarzem parze mężczyzn lub kobiet wchodzących uroczyście do kościoła bo to ewidentnie jest pewien rytuał będący imitacją sakramentu małżeństwa.

Ale jaka jest praktyka i jak to zostanie zinterpretowane możemy zobaczyć w Kościele niemieckim.

W ogóle to dramatyczne jest to że w Kościele musimy się zastanawiać nad takimi sprawami.
O tempora, o mores!

Ludzie a szczególnie dzieci młodzież są wykrzywiane przez fałszywą ideologię a Kościół powinien być filarem i podporą Prawdy.
Ostatnio zmieniony 2023-12-18, 22:17 przez Albertus, łącznie zmieniany 2 razy.

amisz
Bywalec
Bywalec
Posty: 179
Rejestracja: 13 lis 2023
Ostrzeżenia: 3
Has thanked: 49 times
Been thanked: 30 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: amisz » 2023-12-18, 22:13

CiekawaXO pisze: 2023-12-18, 22:04 Opublikowali: Amisz dał treść dziś rano w wątku Komentarz Aktualny.
Dokumentu jeszcze nie ma na oficjalnej stronie:
https://www.vatican.va/roman_curia/cong ... _index.htm
a zza oceanu dobiega głos...
https://dorzeczy.pl/swiat/527373/bp-str ... icans.html
Biskup Joseph Strickland wezwał wszystkich katolików, a zwłaszcza biskupów, do odrzucenia "błogosławieństw” dla par homoseksualnych zatwierdzonych przez papieża.
Odwołany biskup diecezji Tyler w Teksasie Joseph Strickland wzywa biskupów katolickich do sprzeciwu wobec zatwierdzonej przez papieża Franciszka deklaracji doktrynalnej "Fiducia supplicans”, która de facto pozwala na błogosławieństwo par homoseksualnych.

Biskup Strickland zachęcił "braci biskupów, abyśmy wszyscy przyłączyli się do głosu siły i radości w Panu w tych ostatnich dniach Adwentu i powiedzieli «nie» temu najnowszemu dokumentowi”.

– Naprawdę musimy po prostu stanowić jeden głos i powiedzieć "nie”, nie będziemy się do tego stosować. Nie włączymy tego do życia Kościoła, ponieważ po prostu musimy powiedzieć «nie». I musi to być wspólny głos” – stwierdził Strickland.
Dodano po 20 minutach 2 sekundach:
a jednak jest
https://press.vatican.va/content/salast ... 63.html#en
Ostatnio zmieniony 2023-12-18, 22:21 przez amisz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14538
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 3996 times
Been thanked: 2851 times
Kontakt:

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Dezerter » 2023-12-18, 22:34

Poczekajmy na oficjalny dokument przed rozdzieraniem szat
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Praktyk
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1915
Rejestracja: 28 lis 2017
Has thanked: 405 times
Been thanked: 416 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Praktyk » 2023-12-18, 23:19

Zaraz po błogosławieństwie powinno nastąpić pouczenie „ale dopóki nie porzucicie waszych praktyk seksualnych nie dostąpicie królestwa Bożego”.
Czyli generalnie błogosławiony jest stan który trzeba porzucić żeby iść za Bogiem.
Bez sensu….

To ja też mogę poprosić księdza o błogosławieństwo mojego obżarstwa? W końcu taki to styl życia…
Panie patrz na moje serce razem ze mną, patrz na prawdę o mnie razem ze mną.

amisz
Bywalec
Bywalec
Posty: 179
Rejestracja: 13 lis 2023
Ostrzeżenia: 3
Has thanked: 49 times
Been thanked: 30 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: amisz » 2023-12-18, 23:32

No, przebrnąłem przez ten dokument. Wynika z niego, że błogosławieństwo jest dobre zawsze i wszędzie. Należy błogosławić przy każdej okazji, tyle że trzeba uważać przy tym, by nie wywołać wrażenia jakoby niemałżeństwo (konkubinat, czy związek sodomski) było małżeństwem.
Nie należy zatem tego błogosławieństwa w żaden sposób formalizować. Ma to być inwencja własna szafarza sakramentów, działanie spontaniczne, bez jakowejś oprawy. Biskup, czy też Episkopat nie powinien tego w żaden sposób instytucjonalizować, formalizować.
Nawet tam napisali, że gdyby takie spontaniczne błogosławieństwo było zrytualizowane, sformalizowane (jak Sakramenty święte) to ono by było przez to uboższe (!)
Ostatnio zmieniony 2023-12-18, 23:38 przez amisz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 14538
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Has thanked: 3996 times
Been thanked: 2851 times
Kontakt:

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Dezerter » 2023-12-18, 23:41

To ja apeluję o pilnowanie naszych prezbiterów i zakomunikowanie im wprost, że takie zachowanie nie będzie akceptowane przeze mnie, albo np radę Duszpasterską- jakaś uchwała podana do publicznej wiadomości , albo przez moją wspólnotę , w której działam, itp
Oczywiście jeśli to się całkowicie potwierdzi w oficjalnych źródłach
wówczas apeluję o aktywność, bo
nie można błogosławić grzechu i .
z tym chyba wszyscy katolicy się zgodzą.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Tek de Cart
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1579
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: szczęśliwy mąż i ojciec, Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 193 times
Been thanked: 620 times
Kontakt:

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Tek de Cart » 2023-12-19, 00:05

Nie można błogosławić grzechu - ale można i trzeba błogosławić grzesznika.
Czyli jak obżartuch @Praktyk poprosi o błogosławieństwo - to ksiądz może i powinien go pobłogosławić np. "Błogosław mu Panie, aby w swoim życiu realizował Twoją wolę". Nawet jeśli to błogosławieństwo będzie przy obfitym posiłku do którego @Praktyk właśnie zasiada.

Wg mnie z tego dokumentu lepiej wyciągnąć to co dobre :) tzn. jest tam wprost powiedziane że nie może dojść do sformalizowania i 'uliturgicznienia' błogosławieństw na wzór sakramentalny - więc wszelkie pomysły niemieckiej drogi synodalnej itd. mają wprost wysokiej rangi odpowiedź zakazującą.
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
CiekawaXO
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5525
Rejestracja: 12 mar 2023
Has thanked: 763 times
Been thanked: 639 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: CiekawaXO » 2023-12-19, 07:09

Dezerter pisze: 2023-12-18, 23:41 To ja apeluję o pilnowanie naszych prezbiterów i zakomunikowanie im wprost, że takie zachowanie nie będzie akceptowane przeze mnie, albo np radę Duszpasterską- jakaś uchwała podana do publicznej wiadomości , albo przez moją wspólnotę , w której działam, itp
Oczywiście jeśli to się całkowicie potwierdzi w oficjalnych źródłach
wówczas apeluję o aktywność, bo
nie można błogosławić grzechu i .
z tym chyba wszyscy katolicy się zgodzą.
A ja się wyłamię i nie będę wchodzić w relację między księdzem a penitentem. Wiedz odrzucam twój apel i jeśli KK tak zdecyduje-to tak będzie. I wszystkich też do tego namawiam, aby się nie wtrącali w relację księdza z osobą która chce błogosławieństwa, bo to on będzie oceniał BO MA taką władzę.
Z tego co czytam to błogosławieństwo dostają także ludzie grzeszni, i nie jest to jakieś novum w Kościele.
W ogóle jak możecie myślec, napędzani tu przez Dezertera i innych, że to będzie błogosławienie grzechu????????
Na mnie się gromy sypią jak nie chcę umrzeć za wiarę, a wy jakie macie zaufanie że tak myślicie o Kościele?
Że będzie powszechnie grzech błogosławił?
Coś nie tak z katolicyzmem takich osób.

Awatar użytkownika
Adam01
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 354
Rejestracja: 13 gru 2023
Has thanked: 6 times
Been thanked: 14 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Adam01 » 2023-12-19, 07:59

Dezerter pisze: 2023-12-18, 23:41 To ja apeluję o pilnowanie naszych prezbiterów i zakomunikowanie im wprost, że takie zachowanie nie będzie akceptowane przeze mnie, albo np radę Duszpasterską- jakaś uchwała podana do publicznej wiadomości , albo przez moją wspólnotę , w której działam, itp
Oczywiście jeśli to się całkowicie potwierdzi w oficjalnych źródłach
wówczas apeluję o aktywność, bo
nie można błogosławić grzechu i .
z tym chyba wszyscy katolicy się zgodzą.
W przypadku kobiet to o jakim grzechu mowa?
Nigdzie w Biblii nie znalazłem, żeby Bóg to potępiał.

Awatar użytkownika
CiekawaXO
Mistrz komentowania
Mistrz komentowania
Posty: 5525
Rejestracja: 12 mar 2023
Has thanked: 763 times
Been thanked: 639 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: CiekawaXO » 2023-12-19, 09:03

Tekst deklaracji z oficjalnej strony:

Prezentacja

Deklaracja ta uwzględnia kilka pytań, które pojawiły się w tej kseksery zarówno w ostatnich latach, jak i w ostatnich latach. W przypadku jego opracowania, podobnie jak w praktyce, konsultowano się z ekspertami, zainicjowano odpowiedni proces opracowania i omówiono projekt Kongresu Sekcji Doktrynalnej Dykalarii. W tym czasie przetwarzania dokumentu nie brakowało porównania z Ojcem Świętym. Ostatecznie Deklaracja została przedłożona Ojcu Świętemu, który zatwierdził ją swoim podpisem.

Podczas badania tematu tego dokumentu ogłoszono odpowiedź Ojca Świętego na Dubię niektórych kardynałów, która dostarczyła ważnych wyjaśnień dla refleksji, która jest tutaj oferowana i która stanowi decydujący element pracy dykasterii. Ponieważ „Kroko Rzymska jest przede wszystkim narzędziem służby następcy Piotra” (Kost. Ap. Pradycate Evangelium, II, 1), nasza praca musi promować, wraz ze zrozumieniem odwiecznej doktryny Kościoła, przyjęcia nauczania Ojca Świętego.

Podobnie jak w wyżej wymienionej odpowiedzi Ojca Świętego na Dubię dwóch kardynałów, niniejsza Deklaracja pozostaje stanowcza w tradycyjnej doktrynie Kościoła o małżeństwie, nie dopuszczając żadnego rodzaju obrzędu liturgicznego lub błogosławieństw podobnych do obrzędu liturgicznego, który może wywołać zamieszanie. Wartością tego dokumentu jest jednak szczególny i innowacyjny wkład w duszpasterskie znaczenie błogosławieństw, które pozwala poszerzyć i wzbogacić ich klasyczne zrozumienie ściśle związane z perspektywą liturgiczną. Ta refleksja teologiczna, oparta na wizji duszpasterskiej papieża Franciszka, oznacza prawdziwy rozwój w odniesieniu do tego, co zostało powiedziane o błogosławieństwach w Magisterium i w oficjalnych tekstach Kościoła. To sprawia, że powodem, dla którego tekst przyjmuje typ „Deklaracji”.

I właśnie w tym kontekście można zrozumieć możliwość błogosławienia par w sytuacjach nieregularnych i par jednopłciowych, nie potwierdzając oficjalnie ich statusu lub modyfikowania w jakikolwiek sposób odwiecznego nauczania Kościoła o małżeństwie.

Obecna Deklaracja chce być również hołdem dla wiernego Ludu Bożego, który adoruje Pana z tak wieloma gestami głębokiej ufności w Jego miłosierdzie i który z tą postawą nieustannie przychodzi prosić Matkę Kościół o błogosławieństwo.

Karta Victora Manuela. FERN-NDEZ

Prefekt

Wprowadzenie

1. Progtyczna ufność wiernego ludu Bożego otrzymuje dar błogosławieństwa, które wypływa z serca Chrystusa przez Jego Kościół. Papież Franciszek szybko przypomina nam: „Wielkim błogosławieństwem Boga jest Jezus Chrystus, jest to wielki dar Boga, Jego Syna. Jest błogosławieństwem dla całej ludzkości, jest błogosławieństwem, które zbawiło nas wszystkich. On jest wiecznym Słowem, którym Ojciec nam błogosławił „gdy byliśmy jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 8) mówi św. Paweł: Słowo stało się ciałem i ofiarowało nam na krzyżu.[1]

2. 2. Wspierana przez tak wielką i pocieszającą prawdę, ta dykasteria wzięła pod uwagę kilka pytań, zarówno formalnych, jak i nieformalnych, o możliwość błogosławienia par jednopłciowych i o możliwości oferowania nowych wyjaśnień, w świetle postawy ojcowskiej i duszpasterskiej papieża Franciszka, na temat ad dubium Responsum [2] sformułowanego przez ówczesną Kongregację Nauki Wiary i opublikowanego 22 lutego 2021 r.

3. Wspomniana odpowiedź wzbudziła wiele i kilka reakcji: niektórzy z zadowoleniem przyjęli jasność tego dokumentu i jego spójność z nieustannym nauczaniem Kościoła; inni nie podzielali negatywnej odpowiedzi na pytanie ani nie uznali jej za wystarczająco jasną w jego sformułowaniu i w uzasadnieniu podanych w przylegającej notatce wyjaśniającej. Aby spotkać się, z braterską miłością, tą drugą, wydaje się stosowne, aby przyjąć ten temat i zaoferować wizję, która komusienia skomponuje aspekty doktrynalne z duszpasterskimi, tak aby „każde nauczanie doktryny było umieszczane w postawie ewangelizacyjnej, która budzi przylgnięcie serca z bliska, miłością i świadectwem”.[3]

I. I. I. I. I. I. I. I. I. Błogosławieństwo w Sakramencie Małżeństwa

4. Niedawna odpowiedź Ojca Świętego Franciszka na drugie z pięciu pytań stawianych przez dwóch kardynałów[4] stwarza możliwość dalszego pogłębienia tej kwestii, zwłaszcza w jego implikacjach duszpasterskich. Jest to kwestia zapobieżenia „coś, co nie jest uznawane za małżeństwo”.[5] Dlatego istnieją niedopuszczalne obrzędy i modlitwy, które mogą powodować zamieszanie między tym, co konstytutywne jest dla małżeństwa, jako „wyłączne, stabilne i nierozerwalne zjednoczenie mężczyzny i kobiety, naturalnie otwartego na spłodzenie dzieci” i co jest temu zaprzeczające. Wiara ta opiera się na odwiecznej katolickiej doktrynie małżeństwa. Tylko w tym kontekście stosunki seksualne znajdują swój naturalny, adekwatny i w pełni ludzki zmysł. Doktryna Kościoła w tej kwestii pozostaje mocna.

5. Jest to również zrozumienie małżeństwa, które daje Ewangelia. Z tego powodu, jeśli chodzi o błogosławieństwa, Kościół ma prawo i obowiązek unikać wszelkiego rodzaju obrzędów, które mogą być sprzeczne z tym przekonaniem lub prowadzić do pewnego zamieszania. Jest to również znaczenie Repony Repony ówczesnej Kongregacji Nauki Wiary, gdzie stwierdza ona, że Kościół nie ma prawa udzielać błogosławieństwa związkom jednopłciowym.

6. Należy zauważyć, że właśnie w przypadku sakramentu małżeństwa nie jest to kwestia błogosławieństwa, ale gestu zarezerwowanego dla wyświęconego szafarza. W tym przypadku błogosławieństwo wyświęconego pastora jest bezpośrednio związane ze specyficznym związkiem mężczyzny i kobiety, którzy za ich zgodą ustanawiają wyłączny i nierozerwalny sojusz. Pozwala nam to lepiej uwydatniać ryzyko zamieszania błogosławieństwa, udzielanego jakiemukolwiek innemu zjednoczeniu, z obrzędem właściwym sakramentowi małżeństwa.

II. Poczucie różnych błogosławieństw

7. Z drugiej strony wspomniana powyżej odpowiedź Ojca Świętego zachęca nas do wysiłku, aby poszerzyć i wzbogacić poczucie błogosławieństw.

8. Błogosławieństwo można uznać za jedne z najbardziej rozpowszechnionych i ciągle zmieniających się sakramentalch. W rzeczywistości prowadzą nas do zrozumienia obecności Boga we wszystkich wydarzeniach życia i pamiętają, że nawet w użyciu rzeczy stworzonych człowiek jest zachęcany do szukania Boga, do kochania Go i do wiernego Mu służyć.[7] Dlatego błogosławieństwa mają dla odbiorców ludzi, przedmioty kultu i oddania, święte obrazy, miejsca życia, dzieło i cierpienie, owoce ziemi i ludzkiego wysiłku oraz wszystkie rzeczywistości, które odnoszą się do Stwórcy.

Liturgiczny zmysł wzajemnych res błogosławieństwa

9. Z ściśle liturgicznego punktu widzenia błogosławieństwo wymaga, aby to, co błogosławione, było zgodne z wolą Boga wyrażoną w naukach Kościoła.

10. Błogosławieństwa są celebrowane przez wiarę i są nakazywane na chwałę Boga i do duchowego zysku Jego ludu. Jak wyjaśnia Rytuał Rzymski, „tak, że ten cel jest bardziej oczywisty, przez starożytną tradycję formuły błogosławieństwa mają przede wszystkim cel oddania chwały Bogu za Jego dary, prosząc o Jego łaski i pokonując moc złego na świecie”.[8] Dlatego ci, którzy proszą o błogosławieństwo Boga przez Kościół, są zaproszeni do intensyfikacji „ich usposobień, pozwalając się kierować tą wiarą, której wszystko jest możliwe” i zaufać.[9]Z drugiej strony, sposobność wychwalania, wzywania i dziękowania Bogu przez Chrystusa, w Duchu Świętym, troska jest taka, że „nie jesteśmy rzeczami, miejscami ani ewentualnościami, które są sprzeczne z prawem lub duchem Ewangelii”.[10] Jest to liturgiczne rozumienie błogosławieństw, ponieważ stają się one oficjalnie zaproponowane przez Kościół obrzędy.

11. Na podstawie tych rozważań, uwaga Nota esplicativawyjaśniawcza wspomnianej Responycji ówczesnej Kongregacji Nauki Wiary przypomina, że gdy przy szczególnym obrządku liturgicznym wzywa się błogosławieństwo dla niektórych stosunków międzyludzkich, konieczne jest, aby to, co jest błogosławione, było w stanie odpowiadać zamysłom Boga wpisane w stworzenie i w pełni objawione przez Chrystusa Pana. Dlatego też, ponieważ Kościół zawsze uważał moralnie za te stosunki seksualne, które żyły w małżeństwie, nie ma on mocy udzielania swojego błogosławieństwa liturgicznego, gdy w jakiś sposób może ono stanowić formę moralnej legitymacji dla związku, który zakłada małżeństwo lub pozamałżeńską praktykę seksualną. Twórczość tego oświadczenia została powtórzona przez Ojca Świętego w jego Respujach do Dubii dwóch kardynałów.

12. Należy również unikać ryzyka zmniejszenia poczucia błogosławieństw tylko do tego punktu widzenia, ponieważ doprowadziłoby nas to do żądania, o prostego błogosławieństwa, tych samych warunków moralnych, które są wymagane do przyjęcia sakramentów. Ryzyko to wymaga dalszego poszerzenia tej perspektywy. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że gest duszpasterski, tak umiłowany i rozpowszechniony, jest poddawany zbyt wielu przesłanek o charakterze moralnym, który, z twierdzeniem o kontroli, może przyćmić bezwarunkową siłę miłości Boga, na której opiera się gest błogosławieństwa.

13. Właśnie w tym względzie papież Franciszek wezwał nas, abyśmy „nie tracili miłości duszpasterskiej, aby ona przechodziła przez wszystkie nasze decyzje i postawy” i unikała „bycie sędziów, którzy tylko zaprzeczają, odrzucają, wykluczają”[11]. Następnie odpowiadamy na jego propozycję, rozwijając szersze zrozumienie błogosławieństw.

Błogosławieje w Piśmie Świętym

14. Aby zastanowić się nad błogosławieństwami, zbierając różne punkty widzenia, musimy dać się oświecić przede wszystkim głosem Pisma Świętego.

15. Niech Pan was błogosławi i chowa. Niech Pan rozbłysło dla ciebie i da ci łaskę. Niech Pan obróci swoje oblicze w was i obdarzy was pokojem” (Nm 6, 24-26). To „błogosławienie” w Starym Testamencie, właśnie w księdze Liczb, ma charakter „potomny”, ponieważ reprezentuje powołanie błogosławieństwa, które zstępuje od Boga na człowieka: stanowi jeden z najstarszych tekstów błogosławieństwa Bożego. Jest też drugi rodzaj błogosławieństwa, które znajdujemy na stronach biblijnych, ten, który „przejdzie” z ziemi do nieba, do Boga. Benean jest zatem równoznaczny z uwielbieniem, celebrowaniem, dziękować Bogu za Jego miłosierdzie i wierność, za cuda, które stworzył i za wszystko, co wydarzyło się z Jego woli: „Błogosław nam, Panie, moja dusza, jak wiele jest moje święte imię we mnie” (Ps 103, 1).

16. Bogu, który błogosławi, odpowiadamy również na błogosławieństwo. Melchizedek, król Salemu, błogosławi Abrahama (por. Rdz 14:19); Rebekah jest błogosławiona przez rodzinę, tuż przed tym, zanim zostanie oblubienicą Izaaka (por. Rdz 24, 60), który z kolei błogosławi swego syna Jakuba (por. 27 stycznia, 27 stycznia). Jakub błogosławi faraona (por. Gen47:10), wnuki Efraim i Manasse (por. Rdz 48, i wszyscy jego dwunastu synów (por. 49 stycznia, 28 stycznia). Mojżesz i Aaron błogosławią wspólnotę (por. Ex 39, 43; Lew 9, 22). Głowy rodzin błogosławią swoje dzieci z okazji małżeństw, zanim wyruszą w podróż, w nieuchronności śmierci. Błogosławieństwa te wydają się zatem nadobsłym i bezwarunkowym darem.

17. Błogosławieństwo Nowego Testamentu zachowuje to samo znaczenie starożytnego Testamentu. Odnajdujemy dar Boży, który „oddziewa”, dziękczynienie człowieka, który „prosi” i błogosławieństwo udzielone przez człowieka, który „rozwiń siebie” swoim bliźnim. Zachariasz, odzyskawszy użycie słowa, błogosławi Pana za swoje cudowne dzieła (por. Lc 1, 64). Starszy Symeon, trzymając w ramionach nowo narodzonego Jezusa, błogosławił Boga za udzielenie Mu łaski kontemplowania Zbawiciela Mesjasza, a następnie błogosławi tych samych rodziców, Maryję i Józefa (por. Lc 2, 34). Jezus błogosławi Ojca, w słynnym hymnie uwielbienia i radości skierowany do Niego: „Chwała ci, Ojcze, Panie nieba i ziemi” (Mt 11, 25).

18. W ciągłości ze Starym Testamentem, nawet w Jezusie błogosławieństwo wznosi się nie tylko w odniesieniu do Ojca, ale także zstępujące, wylewa się na innych jako gest łaski, ochrony i dobroci. Sam Jezus wdrożył i promował tę praktykę. Na przykład błogosławił synom: „I biorąc je w ramionach, pobłogosławił je, kładąc na nich ręce” (Mk 10, 16). A ziemska opowieść o Jezusie zakończy się ostatnim błogosławieństwem zarezerwowanym dla jedenastu, tuż przed wzniesieniem się do Ojca: „I podnieś ręce, pobłogosławić ich. Podczas gdy oni błogosławił, odciął się od nich i został wciągnięty do nieba” (Ew. Ostatnim obrazem Jezusa na ziemi jest jego ręce wzniesione w akcie błogosławieństwa.

19. W swojej tajemnicy miłości, przez Chrystusa, Bóg przekazuje swemu Kościołowi moc błogosławienia. Jest ona dana przez Boga człowiekowi i przez nich dana bliźniemu, błogosławieństwo przekształca się w włączenie, solidarność i pacyfikacja. To pozytywny przekaz komfortu, opieki i zachęty. Błogosławieństwo wyraża miłosierne objęcie Boga i macierzyństwo Kościoła, które zachęca wiernych do takich samych uczuć jak Bóg wobec braci i sióstr.

Zrozumienie teologiczno-pastorowe w sprawie błogosławieństw

20. Ci, którzy proszą o błogosławieństwo, okazują się potrzebować zbawczej obecności Boga w jej historii i ci, którzy proszą Kościół o błogosławieństwo, uznają Kościół za sakrament zbawienia, który Bóg oferuje. Szukać błogosławieństwa w Kościele to przyznać, że życie kościelne wypływa z łona Bożego miłosierdzia i pomaga nam iść naprzód, żyć lepiej, odpowiadać na wolę Pana.

21. Aby pomóc nam zrozumieć wartość bardziej duszpasterskiego podejścia do błogosławieństw, papież Franciszek wezwał nas do kontemplacji, z postawą wiary i ojcowskiej łasce, faktu, że „kiedy błogosławieństwo jest proszone o błogosławieństwo, składa się z prośbą o pomoc Bogu, błagania o lepszą życie, ufność w Ojcu, który może pomóc nam lepiej żyć”.[12] Wniosek ten musi być w każdym razie , ceniony, towarzyszy i odbierany z wdzięcznością. Ludzie, którzy przychodzą spontanicznie prosić o pokaz błogosławieństwa z tą prośbą, szczerą otwartość na transcendencję, ufność swoich serc, która nie ufa tylko własnej sile, ich potrzebie Boga i pragnieniu wyjścia z wąskich miar tego świata zamkniętych w jego granicach.

22. Jak uczy nas św. Teresa od Dzieciątka Jezus, poza tą ufnością „nie ma innej drogi, aby być prowadzonym do miłości, która daje wszystko. Z ufnością źródło łaski przelewa się w naszym życiu. Najwłaściwszą postawą jest umieszczenie zaufania serca poza sobą: w nieskończone miłosierdzie Boga, który kocha bez ograniczeń. Grzech świata jest ogromny, ale nie jest nieskończony. Zamiast tego, miłosierna miłość Odkupiciela, to tak, jest nieskończona.[13]

23. Kiedy te przejawy wiary są rozpatrywane poza ramami liturgicznymi, znajduje się w obszarze większej spontaniczności i wolności, ale „fakultywność pobożnych ćwiczeń nie może zatem oznaczać dla nich zbyt małej uwagi ani pogardy. Swobodą naśladowania jest właściwe i rozsądne docenienie wielu bogactw pobożności ludowej, potencjałów, które posiada.[14] Błogosławień staje się zatem zasobem duszpasterskim, który powinien być ceniony, a nie ryzyko lub problem.

24. Rozważane z punktu widzenia powszechnej duszpasterstwa błogosławieństwa muszą być oceniane jako akty pobożności, które „odnaleziły ich przestrzeń poza celebracją Eucharystii i innych sakramentów [...]. Język, rytm, kurs, akcenty teologiczne pobożności ludowej różnią się od odpowiednich czynności liturgicznych. Z tego samego powodu „unikamy wprowadzenia dróg „świętowania liturgicznego” do pobożnych ćwiczeń, które muszą zachować swój styl, prostotę, swój język”[15].

25. Kościół musi również kichać od chwyceń od swojej praktyki duszpasterskiej do sedna z dobrotności niektórych schematów doktrynalnych lub dyscyplinarnych, zwłaszcza gdy dają „miejsce narcystycznego i autorytarnego elitaryzmu, gdzie zamiast ewangelizować innych są analizowane i tajne, a zamiast ułatwiać dostęp do łaski, zużywa się energie kontrolującej”[16]. Dlatego, gdy ludzie wzywają do błogosławieństwa, nie należy ustalać wyczerpującej analizy moralnej jako warunku wstępnego do jego przyznawania. Nie powinny być wymagane, aby mieć wcześniejszą doskonałość moralną.

26. W tej perspektywie Reszpaki Ojca Świętego pomagają lepiej pogłębić, z punktu widzenia duszpasterskiego, oświadczenie sformułowane przez ówczesną Kongregację Nauki Wiary w 2021 r., ponieważ w rzeczywistości wzywają do rozeznania w odniesieniu do możliwości „formacji błogosławieństwa, żądanych przez jednego lub więcej osób, które nie przekazują błędnej koncepcji małżeństwa”[17], które również uwzględniają fakt, że są to nie do przyjęcia.Ododpowiedzialność może być złagodzona przez różne czynniki, które wpływają na subiektywną bezszacunkowość.[18]

27. W katechezie cytowanych na początku tej Deklaracji papież Franciszek zaproponował opis tego rodzaju błogosławieństw, które są ofiarowane wszystkim, nie pytając o nic. Warto z otwartym sercem przeczytać te słowa, które pomagają nam uchwycić duszpasterskie poczucie błogosławieństw oferowanych bez warunków: „To Bóg błogosławi. Na pierwszych stronach Biblii jest to ciągłe powtarzanie błogosławieństw. Bóg błogosławi, ale także ludzie błogosławią, a wkrótce okazuje się, że błogosławieństwo posiada szczególną siłę, która towarzyszy temu, kto otrzymuje je na całe życie, i rozporządza sercem człowieka, aby dać się zmienić przez Boga. Tak więc dla Boga jesteśmy ważni niż wszystkie grzechy, które możemy popełnić, ponieważ On jest ojcem, jest matką, On jest czystą miłością, On pobłogosławił nas na wieki. I nigdy nie przestanie nas błogosławić. Silnym doświadczeniem jest czytanie tych biblijnych tekstów błogosławieństwa w więzieniu lub w społeczności uzdrowiskowa. Uczyń tych ludzi, którzy są błogosławieni, czując pomimo swoich poważnych błędów, że Ojciec Niebieski nadal pragnie ich dobra i nadziei, że w końcu otworzą się na dobro. Jeśli nawet ich najbliżsi krewni ich porzucili, ponieważ teraz uważają ich za bezpowrotnych, to zawsze są dziećmi Boga.[19]

28. Istnieje kilka okazji, w których ludzie spontanicznie podchodzą do proszenia o błogosławieństwo, zarówno w pielgrzymkach, sanktuariach, jak i na ulicy, gdy spotykają kapłana. Jako przykład możemy odnieść się do księgi liturgicznej De Benedictionibus, która przewiduje szereg obrzędów błogosławieństwa dla ludzi: osób starszych, chorych, uczestników katechezy lub na spotkaniu modlitewnym, pielgrzymów, tych, którzy podejmują podróż, grupy i stowarzyszenia wolontariuszy itp. Takie błogosławieństwa są skierowane do wszystkich, nikt nie może być z niego wykluczony. Na przykład w pomieszczeniach obrządku błogosławieństwa starszych stwierdza się, że celem błogosławieństwa „jest wyrażenie dla osób starszych braterskiego świadka szacunku i wdzięczności, a dziękowanie im razem za dobrodziejstw otrzymanych przez niego i za dobre uczynki, które dokonali z Jego pomocą”.[20] W tym przypadku celem błogosławieństwa jest osoba starszego, za którą i z którą dziękuje Bogu za dobro, które uczynił i za otrzymane świadczenia. Nikt nie może zapobiec temu dziękczynieniu, a każdy, nawet jeśli żyje w sytuacjach, które nie są skierowane do planu Stwórcy, posiada pozytywne elementy, za które należy chwalić Pana.

29. Z punktu widzenia wymiaru wznoszącego się, kiedy staje się świadomy darów Pana i Jego bezwarunkowej miłości, nawet w sytuacjach grzechu, zwłaszcza gdy modlitwa jest wysłuchana, serce wierzącego wzbudza chwałę Bogu i błogosławi go. Ta forma błogosławieństwa nie jest przejęta przez nikogo. Każdy – indywidualnie lub w jedności z innymi – może wskrzesić do Boga swoją pochwałę i wdzięczność.

30. Ale powszechne poczucie błogosławieństwa obejmuje również wartość malejącego błogosławieństwa. Jeśli „nie jest właściwe dla diecezji, Konferencji Episkopatu lub jakiejkolwiek innej struktury kościelnej, aby stale i oficjalnie aktywować procedury lub obrzędy w jakichkolwiek kwestiach”, „[21] roztropność i mądrość duszpasterska mogą sugerować, że unikając poważnych form zgorszenia lub zamieszania wśród wiernych, wyświęcony szafarz dołącza do modlitwy tych osób, które w żaden sposób nie mogą być porównywane do małżeństwa, chcą powierzyć się Panu.

III. Błogosławieństwa par w nieregularnych sytuacjach i par samego płci

31. Na nakreślonym tu horyzoncie jest możliwość błogosławieństw par w sytuacjach nieregularnych i par jednopłciowych, których forma nie może znaleźć rytualnej fiksacji ze strony władz kościelnych, aby nie powodować pomyłki z błogosławieństwem właściwym sakramentu małżeństwa. W tych przypadkach udziela się błogosławieństwa, które nie tylko ma wartość wznoszącą się, ale także jest wezwaniem do zstępującego błogosławieństwa ze strony samego Boga nad tymi, którzy uznając siebie za pozbawionych środków i potrzebujący Jego pomocy, nie powołują się na prawomocność własnego statusu, ale błagają, że wszystko, co prawdziwe, ważne i po ludzku ważne jest obecne w ich życiu i relacjach, jest inwestowane, uzdrawiane i wzniesione przez obecność Ducha Świętego. Te formy błogosławieństwa wyrażają błaganie Boga, aby mógł udzielić tych pomocy, które pochodzą z impulsów Jego Ducha – które klasyczna teologia nazywa „obecnym dziękczynieniem” – tak, aby relacje międzyludzkie mogły dojrzewać i wzrastać w wierności orędziu Ewangelii, uwolnić się od swoich niedoskonałości i kruchości oraz wyrazić się w coraz bardziej aktualnym wymiarze miłości Bożej.

32. W rzeczywistości łaska Boża działa w życiu tych, którzy nie twierdzą, że są sprawiedliwi, ale uznają siebie pokornie za grzeszników, jak wszystkich. Jest w stanie kierować wszystko zgodnie z tajemniczymi i nieprzewidywalnymi planami Boga. Dlatego z niestrudzoną mądrością i macierzyństwem Kościół przyjmuje wszystkich, którzy zbliżają się do Boga z pokornym sercem, towarzysząc im tymi duchowymi pomocami, które pozwalają wszystkim w pełni zrozumieć i realizować wolę Bożą w ich życiu.[22]

33. Jest to błogosławieństwo, które, choć nie wstawione w obrzęd liturgiczny[23], jednoczy modlitwę wstawienniczania z powodu braku pomocy Boga tych, którzy pokornie się do niego zwracają. Bóg nigdy nie popycha nikogo, kto się do niego zbliża! W końcu błogosławieństwo daje ludziom sposób na zwiększenie ich zaufania do Boga. Prośba o błogosławieństwo wyraża i karmi otwartość na transcendencję, pobożność, bliskość z Bogiem w tysiącach konkretnych okoliczności życia, a to nie jest mała rzecz w świecie, w którym żyjemy. Jest to ziarno Ducha Świętego, którego należy się troszczyć, a nie przeszkadzać.

34. Liturgia samego Kościoła zachęca nas do tej ufnej postawy, nawet pośród naszych grzechów, braków zasług, słabości i zamieszek, jak ta piękna modlitwa zbiorowa zaczerpna z Missii Rzymskiej świadczy: „Bóg Wszechmogący i wieczny, który udzieli modlitw waszych ludzi ponad wszelkie pragnienie i zasługi, szerz swoje miłosierdzie na nas: przebacz, jakie twoje sumienie się boi i dodaje to, czego modlitwa nie odważy się mieć nadziei” (Sun.Domenica Ileż razy bowiem dzięki prostemu błogosławieństwu pasterza, który w tym geście nie twierdzi, że sankcjonuje lub nie legitymizuje niczego, ludzie mogą doświadczyć bliskości Ojca „za wszelką pożej pożądania i wszelkiej zasługi”.

35. Dlatego też wrażliwość duszpasterska wyświęconych na duchowność powinna być również wychowydowana do spontanicznego wykonywania błogosławieństw, których nie znajduje się w Beneditional.

36. W tym sensie konieczne jest zrozumienie troski Papieża, aby te nierytalne błogosławieństwa nie przestały być prostym gestem, który zapewnia skuteczny sposób zaufania do Boga przez ludzi, którzy o to proszą, uniemożliwiając im stanie się aktem liturgicznym lub półliturgicznym, podobnym do sakramentu. Byłoby to zubogieniem grobowym, ponieważ poddałoby gest wielkiej wartości w pobożności ludowej nadmiernej kontroli, co pozbawiłoby ministrów wolności i spontaniczności duszpasterstwa życia ludzi.

37. W związku z tym przychodzą na myśl następujące słowa, częściowo wspomniane już słowa Ojca Świętego: „Działania, które w pewnych okolicznościach mogą być częścią ostrożności duszpasterskiej, niekoniecznie muszą stać się normą. Oznacza to, że nie jest właściwe dla diecezji, Konferencji Episkopatu lub jakiejkolwiek innej struktury kościelnej do ciągłej i oficjalnej aktywacji procedur lub obrzędów dla każdego rodzaju pytania. Prawo kanoniczne nie może i nie może obejmować wszystkiego, ani Konferencje Episkopatu nie powinny twierdzić, że robią to ze swoimi różnymi dokumentami i protokołami, ponieważ życie Kościoła przechodzi przez wiele kanałów, oprócz normatywnych.[24] W ten sposób papież Franciszek przypomniał, że „to, co jest częścią praktycznego rozeznania w danej sytuacji, nie może być podniesione do kategorii norm”, ponieważ „to było dało początek nie do zniesienia”[25].

38. Z tego powodu ani nie należy promować ani nie przewiduje rytuału błogosławieństwa par w sytuacji nieregularnej, ale nie może ani ani zapobiec, ani zabronić bliskości Kościoła w żadnej sytuacji, w której Boża pomoc jest poszukiwana poprzez proste błogosławieństwo. W krótkiej modlitwie, która może poprzedzać to spontaniczne błogosławieństwo, wyświęcony szafarz mógł prosić o pokój, zdrowie, ducha cierpliwości, dialogu i wzajemnej pomocy, ale także światło i siłę Boga, aby móc w pełni wypełnić Jego wolę.

39. W każdym razie, właśnie po to, aby uniknąć jakiejkolwiek formy zamieszania lub zgorszenia, gdy modlitwa błogosławieństwa, choć wyrażona poza obrzędami przewidzianymi w księgach liturgicznych, jest proszona przez parę w sytuacji nieregularnej, to błogosławieństwo nigdy nie będzie wykonywane w tym samym czasie, co obrzędy cywilne zjednoczenia, a nawet w stosunku do nich. Nawet z ubraniami, gestami czy słowami ślubu. To samo dotyczy tego, gdy błogosławieństwo jest wymagane przez parę tej samej płci.

40. Błogosławieństwo to może natomiast znaleźć swoje miejsce w innych kontekstach, takich jak wizyta w sanktuarium, spotkanie z księdzem, modlitwa odmawiana w grupie lub podczas pielgrzymki. W rzeczywistości, poprzez te błogosławieństwa, które są udzielane nie poprzez formy rytualne właściwe liturgii, ale jako wyraz matczynego serca Kościoła, analogicznego do tych, którzy emanują w głębi pobożności ludowej, nie zamierzamy legitymizować niczego, ale tylko otworzyć własne życie Bogu, prosić o Jego pomoc w lepszym życiu, a także wzywać Ducha Świętego, aby można było przeżywać z większą wiernością.

41. To, co mówi się w tej Deklaracji dotyczącej błogosławieństw par jednopłciowych, wystarczy, aby skierować w tym względzie roztropne i ojcowskie rozeznanie święconych kaznodziejów. Oprócz powyższych wskazań nie należy oczekiwać dalszych odpowiedzi na temat jakichkolwiek sposobów regulowania szczegółów lub praktycznych aspektów dotyczących takich błogosławieństw.

IV. Kościół jest sakramentem Nieskończonej Miłości Boga.

42. Kościół nadal wznosi te modlitwy i błaga, aby sam Chrystus, z głośnymi krzykami i łzami, ofiarowany w dniach swego ziemskiego życia (por. Eb 5, 7) i z tego powodu cieszą się szczególną skutecznością. W ten sposób „nie tylko z miłością, przykładem i dziełami pokuty, ale także modlitwą, wspólnota kościelna pełni swoją macierzyńską funkcję przyprowadzać dusze do Chrystusa”27.

43. Kościół jest więc sakramentem nieskończonej miłości Boga. Dlatego nawet wtedy, gdy relacja z Bogiem jest zasłonięty przez grzech, zawsze można prosić o błogosławieństwo, wyciągając do niego rękę, tak jak Piotr w burzy, kiedy wołał do Jezusa: „Panie, wybaw mnie!” (Mt 14:30). Życzenie i otrzymanie błogosławieństwa może być dobre w niektórych sytuacjach. Papież Franciszek przypomina nam, że „krótki krok, pośród wielkich ludzkich granic, może być bardziej przyjemny Bogu niż zewnętrzne życie tych, którzy przekraczają swoje dni bez stawienia czoła ważnym trudnościom”28. W ten sposób „jaśnia piękno zbawczej miłości Boga objawionej w Jezusie Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał”[29].

44. Każde błogosławieństwo będzie okazją do odnowienia kerygmy, zaproszeniem do coraz bliższego miłości Chrystusa. Papież Benedykt XVI nauczał: „Jak Maryja, Kościół jest pośrednikiem Bożego błogosławieństwa dla świata: otrzymuje je, przyjmując Jezusa i przekazuje je, przyprowadzając Jezusa. On jest miłosierdziem i pokojem, którego świat nie może dać sobie i potrzebuje zawsze, jak i chleb.[30]

45. W związku z powyższym, zgodnie z autorytatywnym nauczaniem Ojca Świętego Franciszka, ta Dykasteria w końcu zamierza przypomnieć, że „jest to korzeń łagodności chrześcijańskiej, zdolność do odczuwania błogosławieństwa i zdolność błogosławienia [...]. Ten świat potrzebuje błogosławieństwa i możemy dać błogosławieństwo i otrzymać błogosławieństwo. Ojciec nas miłuje, a my mamy tylko radość z błogosławienia Go i radości dziękczynienia Mu i uczenia się od Niego błogosławić.[31] W ten sposób każdy brat i siostra zawsze mogą czuć się w Kościele pielgrzymami, zawsze żebrakami, zawsze kochanymi i, mimo wszystko, zawsze błogosławionymi.

Karta Victora Manuela. FERN-NDEZ

Prefekt

Mons. Armando MATTEO (urzana)

Sekretarz Sekcji Doktrynalnej

Ex Audientia Die 18 grudnia 2023

Franciszek

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 22372
Rejestracja: 20 lis 2016
Been thanked: 4187 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Andej » 2023-12-19, 09:08

amisz pisze: 2023-12-18, 23:32 No, przebrnąłem przez ten dokument.
A ja nie. Ale zwróciłem uwagę na tytuł. Na tę sympatycznie brzmiącą, nawet pieszczotliwie fildulcię.
Otóż:
Fiducia Supplicans to Błaganie o zaufanie.

A wielu postów przebija nie tylko brak zaufania, ale wręcz bunt. Sprzeciw wobec zawartej w dokumencie miłości. To boli. Bo, jak sądzę, osoby te nie przeczytały nawet wstępu do dokumentu. I na podstawie doniesień medialnych, zwykle wrogich Kościołowi, od razu krytykują. A nawet się sprzeciwiają. Czy nie jest to zapowiedzią rozłamu w Kościele? Zapowiedzią schizmy?
Jeśli mamy być jedna owczarnią, to musimy iść razem. Bez buntów. Ale ze zrozumieniem.

Proponuję (Głos wołającego na pustyni) wspólne przeczytanie i przedyskutowanie. Punkt po punkcie. Bez podniecenie. Bez emocjonalnego buntu wobec papieża. Ale z miłością i zrozumieniem. A wszystko rozpocząć modlitwą do Ducha świętego z prośbą o światło zrozumienia. I o pokorę wobec tego, co trudno zrozumieć.

Ale nie sądzę, aby komukolwiek chciało się podejść na poważnie do tematu. Ani też do systematycznej analizy.

Jeśli mogę kogoś poprosić do tablicy, to Teka jako założyciela wątki i Amisza, jak tego, który pierwszy przeczytał.
I dyskusję zacząć od przytoczenia wstępu i wniosków zeń wypływających.

Ale to Głos wołającego na pustyni. Ja, leń totalny, nie zdobędę się na systematyczne publikowanie fragmentów i odnoszenie się do nich. Szczególnie w sytuacji, gdy po wygaśnięciu emocji, temat przestanie interesować. Choć i teraz mam wątpliwości, czy kogoś interesuje. Czy też nie są to wyłącznie emocje. I to tylko złe emocje.

OOOO. Jestem pozytywnie zaskoczony. Ciekawska zrobiła pierwszy krok. Szkoda, że za duży, aby mógł się stać materiałem do dyskusji.
Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Tek de Cart
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1579
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: szczęśliwy mąż i ojciec, Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Has thanked: 193 times
Been thanked: 620 times
Kontakt:

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: Tek de Cart » 2023-12-19, 09:36

tłumaczenie automatyczne jak sądzę, bo ciężko się to momentami czyta ;)

ale główne przesłanie wg mnie jest takie:

a) nie wolno formalizować i litugizować obrzędu błogosławieństwa par niesakramentalnych i jednopłciowych - co jest zdecydowanym potwierdzeniem obecnej nauki Kościoła, a jest kontestowane przez ruchy alfabetycznej mafii itd.
b) małżeństwo jest sakramentem tylko dla związku wierzących kobiety i mężczyzny
c) błogosławieństwo jako znak miłości Boga powinno być udzielane każdemu kto o nie prosi, bo skoro prosi to znaczy że wierzy w to iż Bóg jest Miłością i ustanowił Kościół aby tą Miłość w świecie pokazywał i przekazywał
d) błogosławieństwo może i powinno być jednocześnie potwierdzeniem i ogłoszeniem nauki o tym, że mamy kierować się Bożą wolą - a więc nawracać się
e) do rozeznania kapłanów pozostawia się czy taki proszący jest uczciwy w swej prośbie - stąd 'pilnowanie' kapłanów aby byli ortodoksyjni jest wg mnie jak najbardziej wskazane.
f) co więcej ten dokument daje 'watykańskie' podstawy do tego aby zwykły wierny mógł księdzu zwrócić uwagę jeśli przekracza wyznaczone granice - np. chce parze jednopłciowej udzielić błogosławieństwa w formie uroczystej
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
kazik95
Biegły forumowicz
Biegły forumowicz
Posty: 1602
Rejestracja: 20 lis 2023
Ostrzeżenia: 1
Has thanked: 397 times
Been thanked: 207 times

Re: Błogosławieństwa - deklaracja doktrynalna „Fiducia supplicans”

Post autor: kazik95 » 2023-12-19, 09:56

Tłumaczenie z języka angielskiego z deepl
Deklaracja
Fiducia Supplicans
O duszpasterskim znaczeniu błogosławieństw
Prezentacja
Niniejsza Deklaracja rozważa kilka kwestii, które pojawiły się w Dykasterii w ostatnich latach. Przygotowując dokument, Dykasteria, zgodnie ze swoją praktyką, skonsultowała się z ekspertami, podjęła staranny proces redakcyjny i przedyskutowała tekst na Kongresie Sekcji Doktrynalnej Dykasterii. W tym czasie dokument został przedyskutowany z Ojcem Świętym. Ostatecznie tekst Deklaracji został przedłożony Ojcu Świętemu do recenzji, a on zatwierdził go swoim podpisem.
W czasie, gdy temat tego dokumentu był analizowany, znana była odpowiedź Ojca Świętego na Dubia niektórych kardynałów. Odpowiedź ta dostarczyła ważnych wyjaśnień dla tej refleksji i stanowi decydujący element dla pracy Dykasterii. Ponieważ "Kuria Rzymska jest przede wszystkim narzędziem w służbie następcy Piotra" (Ap. Const. Praedicate Evangelium, II, 1), nasza praca musi wspierać, wraz ze zrozumieniem odwiecznej doktryny Kościoła, przyjęcie nauczania Ojca Świętego.
Podobnie jak w przypadku wspomnianej powyżej odpowiedzi Ojca Świętego na Dubia dwóch kardynałów, Deklaracja ta pozostaje stanowcza w kwestii tradycyjnej doktryny Kościoła na temat małżeństwa, nie dopuszczając żadnego rodzaju obrzędu liturgicznego lub błogosławieństwa podobnego do obrzędu liturgicznego, który może powodować zamieszanie. Wartość tego dokumentu polega jednak na tym, że oferuje on specyficzny i innowacyjny wkład w duszpasterskie znaczenie błogosławieństw, pozwalając na poszerzenie i wzbogacenie klasycznego rozumienia błogosławieństw, które jest ściśle związane z perspektywą liturgiczną. Taka refleksja teologiczna, oparta na duszpasterskiej wizji papieża Franciszka, implikuje rzeczywisty rozwój tego, co zostało powiedziane o błogosławieństwach w Magisterium i oficjalnych tekstach Kościoła. To wyjaśnia, dlaczego niniejszy tekst przyjął typologię "Deklaracji".
To właśnie w tym kontekście można zrozumieć możliwość błogosławienia par w nieregularnych sytuacjach i par jednopłciowych bez oficjalnego zatwierdzania ich statusu lub zmiany w jakikolwiek sposób odwiecznego nauczania Kościoła na temat małżeństwa.
Deklaracja ta ma być również hołdem dla wiernego Ludu Bożego, który wielbi Pana tak wieloma gestami głębokiej ufności w Jego miłosierdzie i który z tą ufnością nieustannie przychodzi prosić o błogosławieństwo Matkę Kościół.
Víctor Manuel Card. FERNÁNDEZ
Prefekt

Wprowadzenie
1. Błagalna ufność wiernego Ludu Bożego otrzymuje dar błogosławieństwa, który płynie z Serca Chrystusa przez Jego Kościół. Papież Franciszek oferuje to aktualne przypomnienie: "Wielkim błogosławieństwem Boga jest Jezus Chrystus. On jest wielkim darem Boga, Jego własnym Synem. Jest błogosławieństwem dla całej ludzkości, błogosławieństwem, które zbawiło nas wszystkich. On jest Słowem Przedwiecznym, którym Ojciec nas pobłogosławił, "gdyśmy byli jeszcze grzesznikami" (Rzym. 5:8), jak mówi święty Paweł. Jest Słowem, które stało się ciałem, ofiarowanym za nas na krzyżu".[1]

2. Zachęcona tak wielką i pocieszającą prawdą, niniejsza Dykasteria rozważyła kilka pytań natury formalnej i nieformalnej dotyczących możliwości błogosławienia par tej samej płci oraz - w świetle ojcowskiego i duszpasterskiego podejścia papieża Franciszka - zaoferowania nowych wyjaśnień dotyczących Responsum ad dubium[2] , które Kongregacja Nauki Wiary opublikowała 22 lutego 2021 r.

3. Wspomniane wyżej Responsum wywołało liczne i zróżnicowane reakcje: niektórzy z zadowoleniem przyjęli jasność dokumentu i jego spójność z odwiecznym nauczaniem Kościoła; inni nie podzielili negatywnej odpowiedzi udzielonej na pytanie lub nie uznali sformułowania odpowiedzi i powodów przedstawionych w załączonej Nocie wyjaśniającej za wystarczająco jasne. Wychodząc naprzeciw tej ostatniej reakcji z braterską miłością, wydaje się stosowne ponowne podjęcie tematu i zaproponowanie wizji, która w spójny sposób łączy aspekty doktrynalne z duszpasterskimi, ponieważ "całe nauczanie religijne musi ostatecznie znaleźć odzwierciedlenie w sposobie życia nauczyciela, który budzi zgodę serca poprzez swoją bliskość, miłość i świadectwo".[3]

I. Błogosławieństwo w sakramencie małżeństwa
4. Niedawna odpowiedź papieża Franciszka na drugie z pięciu pytań postawionych przez dwóch kardynałów[4] stwarza okazję do dalszego zbadania tej kwestii, zwłaszcza pod kątem jej implikacji duszpasterskich. Jest to kwestia unikania sytuacji, w której "coś, co nie jest małżeństwem, jest uznawane za małżeństwo".[5] W związku z tym niedopuszczalne są obrzędy i modlitwy, które mogłyby wprowadzać zamieszanie między tym, co stanowi małżeństwo - czyli "wyłącznym, trwałym i nierozerwalnym związkiem mężczyzny i kobiety, naturalnie otwartym na zrodzenie potomstwa"[6] - a tym, co temu zaprzecza. Przekonanie to opiera się na odwiecznej katolickiej doktrynie małżeństwa; tylko w tym kontekście relacje seksualne znajdują swoje naturalne, właściwe i w pełni ludzkie znaczenie. Doktryna Kościoła w tej kwestii pozostaje niezachwiana.

5. Takie też rozumienie małżeństwa proponuje Ewangelia. Z tego powodu, gdy chodzi o błogosławieństwa, Kościół ma prawo i obowiązek unikać wszelkich obrzędów, które mogłyby być sprzeczne z tym przekonaniem lub prowadzić do nieporozumień. Takie jest również znaczenie Responsum Kongregacji Nauki Wiary, które stwierdza, że Kościół nie ma władzy udzielania błogosławieństw związkom osób tej samej płci.

6. Należy podkreślić, że w Obrzędzie Sakramentu Małżeństwa nie chodzi o jakiekolwiek błogosławieństwo, ale o gest zarezerwowany dla wyświęconego szafarza. W tym przypadku błogosławieństwo udzielane przez wyświęconego szafarza jest bezpośrednio związane z konkretnym związkiem mężczyzny i kobiety, którzy przez swoją zgodę ustanawiają wyłączne i nierozerwalne przymierze. Fakt ten pozwala nam podkreślić ryzyko pomylenia błogosławieństwa udzielanego jakiemukolwiek innemu związkowi z obrzędem właściwym dla sakramentu małżeństwa.

II. Znaczenie różnych błogosławieństw
7. Powyższa odpowiedź Ojca Świętego zachęca nas do poszerzenia i wzbogacenia znaczenia błogosławieństw.

8. Błogosławieństwa należą do najbardziej rozpowszechnionych i rozwijających się sakramentaliów. Rzeczywiście, prowadzą nas one do uchwycenia obecności Boga we wszystkich wydarzeniach życia i przypominają nam, że nawet w posługiwaniu się rzeczami stworzonymi, istoty ludzkie są zaproszone do szukania Boga, kochania Go i wiernego służenia Mu.[7] Z tego powodu błogosławieństwa mają jako swoich odbiorców: ludzi; przedmioty kultu i pobożności; święte obrazy; miejsca życia, pracy i cierpienia; owoce ziemi i ludzkiego trudu; i wszystkie stworzone rzeczywistości, które odnoszą się do Stwórcy, chwaląc i błogosławiąc Go swoim pięknem.

Liturgiczne znaczenie Obrzędu/Rytu Błogosławienia
9. Ze ściśle liturgicznego punktu widzenia błogosławieństwo wymaga, aby to, co jest błogosławione, było zgodne z wolą Bożą wyrażoną w nauczaniu Kościoła.

10. Rzeczywiście, błogosławieństwa są celebrowane na mocy wiary i mają na celu wychwalanie Boga i duchową korzyść Jego ludu. Jak wyjaśnia Księga Błogosławieństw, "aby ten zamiar stał się bardziej widoczny, zgodnie ze starożytną tradycją, formuły błogosławieństw mają przede wszystkim na celu oddanie chwały Bogu za Jego dary, prośbę o Jego łaski i powstrzymanie mocy zła na świecie".[8] Dlatego ci, którzy wzywają Bożego błogosławieństwa za pośrednictwem Kościoła, są zaproszeni do "wzmocnienia swoich dyspozycji przez wiarę, dla której wszystko jest możliwe" i do zaufania "miłości, która zachęca do przestrzegania Bożych przykazań".[9] Dlatego właśnie, podczas gdy "zawsze i wszędzie istnieje możliwość chwalenia Boga przez Chrystusa w Duchu Świętym", należy również uważać, aby czynić to z "rzeczami, miejscami lub okolicznościami, które nie są sprzeczne z prawem lub duchem Ewangelii".[10] Jest to liturgiczne rozumienie błogosławieństw, o ile są one obrzędami oficjalnie zaproponowanymi przez Kościół.

11. Opierając się na tych rozważaniach, Kongregacja Nauki Wiary w nocie wyjaśniającej do Responsum z 2021 r. przypomina, że kiedy błogosławieństwo jest przywoływane na pewne relacje międzyludzkie przez specjalny obrzęd liturgiczny, konieczne jest, aby to, co jest błogosławione, odpowiadało Bożym planom zapisanym w stworzeniu i w pełni objawionym przez Chrystusa Pana. Z tego powodu, ponieważ Kościół zawsze uważał za moralnie dozwolone tylko te relacje seksualne, które są przeżywane w małżeństwie, Kościół nie ma mocy udzielania błogosławieństwa liturgicznego, jeśli w jakiś sposób oferowałoby to formę moralnej legitymacji związkowi, który zakłada małżeństwo lub pozamałżeńską praktykę seksualną. Ojciec Święty powtórzył treść tej deklaracji w swoich odpowiedziach na Dubia dwóch kardynałów.

12. Należy również unikać ryzyka zredukowania znaczenia błogosławieństw wyłącznie do tego punktu widzenia, ponieważ prowadziłoby to do oczekiwania tych samych warunków moralnych dla zwykłego błogosławieństwa, które są wymagane przy przyjmowaniu sakramentów. Takie ryzyko wymaga od nas dalszego poszerzenia tej perspektywy. Rzeczywiście, istnieje niebezpieczeństwo, że gest duszpasterski, który jest tak umiłowany i powszechny, zostanie poddany zbyt wielu warunkom moralnym, które pod pretekstem kontroli mogłyby przyćmić bezwarunkową moc Bożej miłości, która stanowi podstawę gestu błogosławieństwa.

13. Właśnie w tym względzie papież Franciszek wezwał nas, abyśmy "nie utracili miłości duszpasterskiej, która powinna przenikać wszystkie nasze decyzje i postawy" oraz abyśmy unikali bycia "sędziami, którzy tylko zaprzeczają, odrzucają i wykluczają".[11] Odpowiedzmy zatem na propozycję Ojca Świętego, rozwijając szersze rozumienie błogosławieństw.
Błogosławieństwa w Piśmie Świętym

14. Aby zastanowić się nad błogosławieństwami poprzez zebranie różnych punktów widzenia, musimy najpierw zostać oświeceni głosem Pisma Świętego.

15. "Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swoje nad tobą i niech będzie dla ciebie łaskawy. Niech Pan wzniesie nad tobą swoje oblicze i obdarzy cię pokojem" (Liczb 6:24-26). To "kapłańskie błogosławieństwo", które znajdujemy w Starym Testamencie, a konkretnie w Księdze Liczb, ma charakter "zstępujący", ponieważ stanowi wezwanie do błogosławieństwa, które zstępuje od Boga na człowieka: jest to jeden z najstarszych tekstów boskiego błogosławieństwa. Istnieje również drugi rodzaj błogosławieństwa, które znajdujemy na kartach Biblii: to, które "wznosi się" z ziemi do nieba, ku Bogu. Błogosławieństwo w tym sensie oznacza chwalenie, świętowanie i dziękowanie Bogu za Jego miłosierdzie i wierność, za cuda, które stworzył i za wszystko, co stało się z Jego woli: "Błogosław Panu, duszo moja, i wszystko, co jest we mnie, błogosław imię jego święte!" (Ps. 103:1).

16. Bogu, który błogosławi, my również odpowiadamy błogosławieństwem. Melchizedek, król Salemu, błogosławi Abrama (por. Rdz 14:19); Rebeka jest błogosławiona przez członków rodziny tuż przed tym, jak zostaje oblubienicą Izaaka (por. Rdz 24:60), który z kolei błogosławi swojego syna, Jakuba (por. Rdz 27:27). Jakub błogosławi faraona (por. Rdz 47:10), swoich wnuków, Efraima i Manassesa (por. Rdz 48:20) oraz swoich dwunastu synów (por. Rdz 49:28). Mojżesz i Aaron błogosławią wspólnotę (por. Wj 39:43; Kpł 9:22). Głowy rodzin błogosławią swoje dzieci na weselach, przed wyruszeniem w podróż i w obliczu śmierci. Błogosławieństwa te wydają się być zatem obfitym i bezwarunkowym darem.

17. Błogosławieństwo w Nowym Testamencie zachowuje zasadniczo to samo znaczenie, jakie miało w Starym Testamencie. Znajdujemy w nim boski dar, który "zstępuje", ludzkie dziękczynienie, które "wstępuje", oraz błogosławieństwo udzielone przez człowieka, które "rozciąga się" na innych. Zachariasz, odzyskawszy mowę, błogosławi Pana za Jego cudowne dzieła (por. Łk 1:64). Symeon, trzymając nowonarodzonego Jezusa w ramionach, błogosławi Boga za udzielenie mu łaski kontemplowania zbawczego Mesjasza, a następnie błogosławi rodziców dziecka, Maryję i Józefa (por. Łk 2:34). Jezus błogosławi Ojca w słynnym hymnie uwielbienia i uniesienia, który do Niego skierował: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi" (Mt 11:25).

18. Zachowując ciągłość ze Starym Testamentem, również w Jezusie błogosławieństwo nie tylko wznosi się, odnosząc się do Ojca, ale także zstępuje, wylewając się na innych w geście łaski, ochrony i dobroci. Jezus sam wprowadził i promował tę praktykę. Na przykład błogosławił dzieci: "I wziął je w objęcia i błogosławił, kładąc na nie ręce" (Mk 10:16). A ziemska podróż Jezusa zakończy się właśnie ostatnim błogosławieństwem zarezerwowanym dla Jedenastu, na krótko przed Jego wstąpieniem do Ojca: "I podniósłszy ręce błogosławił ich. Gdy ich błogosławił, odłączył się od nich i został uniesiony do nieba" (Łk 24:50-51). Ostatnim obrazem Jezusa na ziemi jest wzniesienie rąk w geście błogosławieństwa.

19. W tajemnicy miłości, przez Chrystusa, Bóg przekazuje swojemu Kościołowi moc błogosławienia. Błogosławieństwo, udzielone przez Boga istotom ludzkim i przekazane przez nie bliźnim, przekształca się w integrację, solidarność i budowanie pokoju. Jest to pozytywne przesłanie pocieszenia, troski i zachęty. Błogosławieństwo wyraża miłosierny uścisk Boga i macierzyństwo Kościoła, który zachęca wiernych, aby mieli takie same uczucia jak Bóg wobec swoich braci i sióstr.

Teologiczno-pastoralne rozumienie błogosławieństw
20. Ten, kto prosi o błogosławieństwo, pokazuje, że potrzebuje zbawczej obecności Boga w swoim życiu, a ten, kto prosi o błogosławieństwo Kościoła, uznaje ten ostatni za sakrament zbawienia, które oferuje Bóg. Szukać błogosławieństwa w Kościele oznacza uznać, że życie Kościoła wypływa z łona Bożego miłosierdzia i pomaga nam iść naprzód, lepiej żyć i odpowiadać na wolę Pana.

21. Aby pomóc nam zrozumieć wartość bardziej duszpasterskiego podejścia do błogosławieństw, papież Franciszek zachęca nas do kontemplowania, z postawą wiary i ojcowskiego miłosierdzia, faktu, że "kiedy ktoś prosi o błogosławieństwo, wyraża prośbę o Bożą pomoc, prośbę o lepsze życie i zaufanie do Ojca, który może nam pomóc lepiej żyć".[12] Prośba ta powinna być pod każdym względem ceniona, towarzyszyć jej i być przyjmowana z wdzięcznością. Ludzie, którzy spontanicznie przychodzą prosić o błogosławieństwo, okazują przez tę prośbę swoją szczerą otwartość na transcendencję, pewność serca, że nie ufają tylko własnym siłom, swoją potrzebę Boga i pragnienie wyrwania się z ciasnych granic tego świata, zamkniętego w jego ograniczeniach.

22. Jak uczy nas św. Teresa od Dzieciątka Jezus, ta ufność "jest jedyną drogą, która prowadzi nas do Miłości, która obdarza wszystkim. Z ufnością źródło łaski przelewa się w nasze życie [...]. Jest więc rzeczą najwłaściwszą, abyśmy pokładali szczerą ufność nie w nas samych, ale w nieskończonym miłosierdziu Boga, który kocha nas bezwarunkowo [...]. Grzech świata jest wielki, ale nie nieskończony, podczas gdy miłosierna miłość Odkupiciela jest rzeczywiście nieskończona".[13]

23. Kiedy rozważa się je poza ramami liturgicznymi, te wyrazy wiary znajdują się w sferze większej spontaniczności i wolności. Niemniej jednak "opcjonalny charakter pobożnych ćwiczeń nie powinien w żaden sposób oznaczać niedoceniania lub nawet braku szacunku dla takich praktyk. Droga naprzód w tej dziedzinie wymaga właściwego i mądrego docenienia wielu bogactw pobożności ludowej potencjału tych samych bogactw ".[14] W ten sposób błogosławieństwa stają się zasobem duszpasterskim, który należy cenić, a nie ryzykiem czy problemem.

24. Z punktu widzenia opieki duszpasterskiej, błogosławieństwa powinny być oceniane jako akty pobożności, które "są zewnętrzne w stosunku do celebracji Świętej Eucharystii i innych sakramentów". Rzeczywiście, "język, rytm, przebieg i nacisk teologiczny" pobożności ludowej różnią się "od odpowiadających im działań liturgicznych". Z tego powodu "pobożne praktyki muszą zachować swój właściwy styl, prostotę i język, [a] zawsze należy unikać prób narzucania im form "celebracji liturgicznej"".[15]

25. Ponadto Kościół musi unikać opierania swojej praktyki duszpasterskiej na stałym charakterze niektórych schematów doktrynalnych lub dyscyplinarnych, zwłaszcza gdy prowadzą one do "narcystycznego i autorytarnego elitaryzmu, w którym zamiast ewangelizować, analizuje się i klasyfikuje innych, a zamiast otwierać drzwi do łaski, wyczerpuje się swoją energię na kontrolowaniu i weryfikowaniu".[16] Tak więc, gdy ludzie proszą o błogosławieństwo, wyczerpująca analiza moralna nie powinna być stawiana jako warunek wstępny do jego udzielenia. Od osób ubiegających się o błogosławieństwo nie powinno się bowiem wymagać uprzedniej doskonałości moralnej.

26. W tej perspektywie Respuestas Ojca Świętego pomagają rozszerzyć orzeczenie Kongregacji Nauki Wiary z 2021 roku z duszpasterskiego punktu widzenia. Respuestas zachęcają bowiem do rozeznania możliwości "form błogosławieństwa, o które prosi jedna lub więcej osób, które nie przekazują błędnej koncepcji małżeństwa"[17] oraz, w sytuacjach, które są moralnie niedopuszczalne z obiektywnego punktu widzenia, uwzględniają fakt, że "miłość duszpasterska wymaga od nas, abyśmy nie traktowali po prostu jako 'grzeszników' tych, których wina lub odpowiedzialność może być złagodzona przez różne czynniki wpływające na subiektywną przypisywalność".[18]

27. W katechezie przytoczonej na początku niniejszej Deklaracji papież Franciszek zaproponował opis tego rodzaju błogosławieństwa, które jest oferowane wszystkim bez żadnych wymagań. Warto przeczytać te słowa z otwartym sercem, ponieważ pomagają nam one uchwycić duszpasterskie znaczenie błogosławieństw oferowanych bez warunków wstępnych: "To Bóg błogosławi. Na pierwszych stronach Biblii nieustannie powtarzają się błogosławieństwa. Bóg błogosławi, ale i ludzie błogosławią, a wkrótce okazuje się, że błogosławieństwo ma szczególną moc, która towarzyszy tym, którzy je otrzymują przez całe życie i usposabia serce człowieka do przemiany przez Boga. […] Jesteśmy więc dla Boga ważniejsi niż wszystkie grzechy, które możemy popełnić, bo On jest ojcem, On jest matką, On jest czystą miłością, On pobłogosławił nas na zawsze. I nigdy nie przestanie nas błogosławić. To potężne doświadczenie czytać te biblijne teksty błogosławieństw w więzieniu lub w grupie resocjalizacyjnej. Sprawić, by ci ludzie poczuli, że nadal są błogosławieni, pomimo ich poważnych błędów, że ich niebiański Ojciec nadal chce ich dobra i ma nadzieję, że ostatecznie otworzą się na dobro. Nawet jeśli ich najbliżsi krewni porzucili ich, ponieważ teraz uważają ich za nie do naprawienia, Bóg zawsze widzi w nich swoje dzieci".[19]

28. Istnieje wiele okazji, w których ludzie spontanicznie proszą o błogosławieństwo, czy to podczas pielgrzymek, w sanktuariach, czy nawet na ulicy, gdy spotykają księdza. Jako przykład możemy podać Księgę Błogosławieństw, która zawiera kilka obrzędów błogosławieństwa osób, w tym osób starszych, chorych, uczestników spotkania katechetycznego lub modlitewnego, pielgrzymów, osób wyruszających w podróż, grup i stowarzyszeń wolontariuszy i innych. Takie błogosławieństwa są przeznaczone dla wszystkich; nikt nie powinien być z nich wykluczony. Na przykład we wprowadzeniu do zarządzenia dotyczącego błogosławieństwa osób starszych stwierdza się, że celem tego błogosławieństwa jest "aby sami starsi otrzymali od swoich braci świadectwo szacunku i wdzięczności, podczas gdy razem z nimi dziękujemy Panu za łaski, które od Niego otrzymali i za dobro, które z Jego pomocą uczynili".[20] W tym przypadku podmiotem błogosławieństwa jest osoba starsza, za którą i z którą dziękuje się Bogu za dobro, które uczynił i za otrzymane korzyści. Nikogo nie można powstrzymać od tego aktu dziękczynienia, a każda osoba - nawet jeśli żyje w sytuacjach, które nie są uporządkowane zgodnie z planem Stwórcy - posiada pozytywne elementy, za które możemy chwalić Pana.

29. Z perspektywy wymiaru wznoszącego się, gdy ktoś staje się świadomy darów Pana i Jego bezwarunkowej miłości, nawet w grzesznych sytuacjach - szczególnie gdy modlitwa znajduje posłuch - serce wierzącego wznosi chwałę dla Boga i błogosławi Go. Nikt nie jest wykluczony z tego rodzaju błogosławieństwa. Każdy, indywidualnie lub razem z innymi, może wychwalać Boga i okazywać Mu wdzięczność.

30. Popularne rozumienie błogosławieństw docenia jednak również znaczenie błogosławieństw zstępujących. Chociaż "nie jest właściwe, aby diecezja, konferencja biskupów lub jakakolwiek inna struktura kościelna nieustannie i oficjalnie ustanawiała procedury lub rytuały dotyczące wszelkiego rodzaju spraw",[21] duszpasterska roztropność i mądrość - unikając wszelkich poważnych form skandalu i zamieszania wśród wiernych - może sugerować, aby wyświęcony szafarz przyłączył się do modlitwy tych osób, które, chociaż w związku, którego nie można w żaden sposób porównać do małżeństwa, pragną powierzyć się Panu i Jego miłosierdziu, wzywać Jego pomocy i być prowadzonym do lepszego zrozumienia Jego planu miłości i prawdy.

III. Błogosławieństwa dla par w nieregularnych sytuacjach i dla par tej samej płci
31. W ramach zarysowanego tu horyzontu pojawia się możliwość błogosławieństw dla par w sytuacjach nieregularnych i dla par tej samej płci, których forma nie powinna być ustalana rytualnie przez władze kościelne, aby uniknąć pomieszania z błogosławieństwem właściwym dla sakramentu małżeństwa. W takich przypadkach można udzielić błogosławieństwa, które nie tylko ma wartość wstępującą, ale także obejmuje wezwanie błogosławieństwa, które zstępuje od Boga na tych, którzy - uznając się za pozbawionych środków do życia i potrzebujących Jego pomocy - nie domagają się legitymizacji własnego statusu, ale błagają, aby wszystko, co jest prawdziwe, dobre i po ludzku ważne w ich życiu i ich relacjach, zostało wzbogacone, uzdrowione i podniesione przez obecność Ducha Świętego. Te formy błogosławieństwa wyrażają błaganie, aby Bóg udzielił tych pomocy, które pochodzą z impulsów Jego Ducha - co klasyczna teologia nazywa "rzeczywistą łaską" - aby ludzkie relacje mogły dojrzewać i wzrastać w wierności Ewangelii, aby mogły zostać uwolnione od swoich niedoskonałości i słabości oraz aby mogły wyrażać się w coraz większym wymiarze Bożej miłości.

32. Rzeczywiście, łaska Boża działa w życiu tych, którzy nie twierdzą, że są sprawiedliwi, ale pokornie uznają się za grzeszników, tak jak wszyscy inni. Ta łaska może ukierunkować wszystko zgodnie z tajemniczymi i nieprzewidywalnymi planami Boga. Dlatego Kościół ze swoją niestrudzoną mądrością i matczyną troską przyjmuje wszystkich, którzy zbliżają się do Boga z pokornymi sercami, towarzysząc im tymi duchowymi pomocami, które pozwalają każdemu w pełni zrozumieć i urzeczywistnić wolę Bożą w swoim istnieniu.[22]

33. Jest to błogosławieństwo, które, choć nie jest zawarte w żadnym obrzędzie liturgicznym,[23] łączy modlitwę wstawienniczą z wzywaniem Bożej pomocy przez tych, którzy pokornie zwracają się do Niego. Bóg nigdy nie odrzuca nikogo, kto się do Niego zwraca! Ostatecznie błogosławieństwo oferuje ludziom sposób na zwiększenie ich zaufania do Boga. Prośba o błogosławieństwo wyraża zatem i pielęgnuje otwartość na transcendencję, miłosierdzie i bliskość Boga w tysiącu konkretnych okoliczności życia, co nie jest niczym małym w świecie, w którym żyjemy. Jest to ziarno Ducha Świętego, które należy pielęgnować, a nie utrudniać.

34. Sama liturgia Kościoła zachęca nas do przyjęcia tej ufnej postawy, nawet pośród naszych grzechów, braku zasług, słabości i zamieszania, o czym świadczy ta piękna kolekta z Mszału Rzymskiego: "Wszechmogący, wiecznie żywy Boże, który w obfitości swojej dobroci przewyższasz zasługi i pragnienia tych, którzy Cię błagają, wylej na nas swoje miłosierdzie, aby przebaczyć to, czego boi się sumienie i dać to, o co modlitwa nie śmie prosić" (Kolekta na Dwudziestą Siódmą Niedzielę Zwykłą). Jak często, poprzez proste błogosławieństwo proboszcza, które nie rości sobie pretensji do sankcjonowania lub legitymizowania czegokolwiek, ludzie mogą doświadczyć bliskości Ojca, poza wszelkimi "zasługami" i "pragnieniami"?

35. Dlatego też duszpasterska wrażliwość wyświęconych duchownych powinna być również kształtowana w celu spontanicznego wykonywania błogosławieństw, których nie ma w Księdze Błogosławieństw.

36. W tym sensie istotne jest zrozumienie troski Ojca Świętego o to, aby te niezrytualizowane błogosławieństwa nigdy nie przestały być prostymi gestami, które zapewniają skuteczny sposób na zwiększenie zaufania do Boga ze strony osób, które o nie proszą, uważając, aby nie stały się one aktem liturgicznym lub półliturgicznym, podobnym do sakramentu. Rzeczywiście, taka rytualizacja stanowiłaby poważne zubożenie, ponieważ poddawałaby gest o wielkiej wartości w pobożności ludowej nadmiernej kontroli, pozbawiając duszpasterzy wolności i spontaniczności w ich duszpasterskim towarzyszeniu życiu ludzi.

37. W tym względzie przychodzą na myśl następujące słowa Ojca Świętego, częściowo już cytowane: "Decyzje, które w pewnych okolicznościach mogą być elementem roztropności duszpasterskiej, nie powinny koniecznie stawać się normą. Oznacza to, że nie jest właściwe, aby diecezja, konferencja biskupów lub jakakolwiek inna struktura kościelna nieustannie i oficjalnie ustanawiała procedury lub rytuały dotyczące wszelkiego rodzaju spraw [...]. Prawo kanoniczne nie powinno i nie może obejmować wszystkiego, ani też Konferencje Episkopatu nie powinny twierdzić, że czynią to swoimi różnymi dokumentami i protokołami, ponieważ życie Kościoła przepływa przez wiele kanałów oprócz tych normatywnych".[24] Dlatego papież Franciszek przypomniał, że "to, co jest częścią praktycznego rozeznania w konkretnych okolicznościach, nie może być podnoszone do poziomu reguły", ponieważ "prowadziłoby to do niedopuszczalnej kazuistyki".[25]

38. Z tego powodu nie należy przewidywać ani promować rytuału błogosławieństwa par w sytuacji nieregularnej. Jednocześnie nie należy uniemożliwiać ani zabraniać bliskości Kościoła z ludźmi w każdej sytuacji, w której mogą oni szukać Bożej pomocy poprzez proste błogosławieństwo. W krótkiej modlitwie poprzedzającej to spontaniczne błogosławieństwo, wyświęcony szafarz mógłby prosić, aby osoby miały pokój, zdrowie, ducha cierpliwości, dialogu i wzajemnej pomocy - ale także Boże światło i siłę, aby móc całkowicie wypełnić Jego wolę.

39. W każdym razie, właśnie w celu uniknięcia jakiejkolwiek formy zamieszania lub skandalu, gdy para w sytuacji nieregularnej prosi o modlitwę błogosławieństwa, nawet jeśli jest ona wyrażona poza obrzędami przewidzianymi przez księgi liturgiczne, błogosławieństwo to nigdy nie powinno być udzielane w połączeniu z ceremoniami związku cywilnego, a nawet w związku z nimi. Błogosławieństwo nie może być również udzielane w ubraniu, gestach lub słowach właściwych dla ślubu. To samo dotyczy sytuacji, gdy o błogosławieństwo prosi para tej samej płci.

40. Takie błogosławieństwo może natomiast znaleźć swoje miejsce w innych kontekstach, takich jak wizyta w sanktuarium, spotkanie z kapłanem, modlitwa odmawiana w grupie lub podczas pielgrzymki. Rzeczywiście, poprzez te błogosławieństwa, które nie są udzielane w formach rytualnych właściwych liturgii, ale jako wyraz macierzyńskiego serca Kościoła - podobnie jak te, które emanują z rdzenia pobożności ludowej - nie ma zamiaru legitymizować czegokolwiek, ale raczej otworzyć swoje życie na Boga, prosić o Jego pomoc, aby żyć lepiej, a także wzywać Ducha Świętego, aby wartości Ewangelii mogły być przeżywane z większą wiernością.

41. To, co zostało powiedziane w niniejszej Deklaracji w odniesieniu do błogosławieństw par tej samej płci, jest wystarczające, aby kierować roztropnym i ojcowskim rozeznaniem wyświęconych szafarzy w tym zakresie. Tak więc, poza wskazówkami przedstawionymi powyżej, nie należy oczekiwać dalszych odpowiedzi na temat możliwych sposobów uregulowania szczegółów lub praktycznych aspektów dotyczących tego rodzaju błogosławieństw.[26]

IV. Kościół jest sakramentem nieskończonej miłości Boga
42. Kościół nadal wznosi te modlitwy i błagania, które sam Chrystus - z głośnym wołaniem i płaczem - ofiarował w swoim ziemskim życiu (por. Hbr 5, 7) i które z tego powodu cieszą się szczególną skutecznością. W ten sposób "nie tylko przez miłość, przykład i uczynki pokutne, ale także przez modlitwę wspólnota kościelna pełni prawdziwie macierzyńską funkcję w przyprowadzaniu dusz do Chrystusa".[27]

43. Kościół jest zatem sakramentem nieskończonej miłości Boga. Dlatego też, nawet gdy relacja człowieka z Bogiem jest zaciemniona przez grzech, zawsze może on prosić o błogosławieństwo, wyciągając rękę do Boga, tak jak uczynił to Piotr w czasie burzy, gdy zawołał do Jezusa: "Panie, ratuj mnie!". (Mt 14:30). Rzeczywiście, pragnienie i otrzymanie błogosławieństwa może być możliwym dobrem w niektórych sytuacjach. Papież Franciszek przypomina nam, że "mały krok, pośród wielkich ludzkich ograniczeń, może być bardziej miły Bogu niż życie, które na zewnątrz wydaje się uporządkowane, ale przechodzi przez dzień bez konfrontacji z wielkimi trudnościami".[28] W ten sposób "jaśnieje piękno zbawczej miłości Boga, która objawiła się w Jezusie Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał".[29]

44. Każde błogosławieństwo będzie okazją do ponownego głoszenia kerygmatu, zaproszeniem do zbliżenia się do miłości Chrystusa. Jak nauczał papież Benedykt XVI: "Podobnie jak Maryja, Kościół jest pośrednikiem Bożego błogosławieństwa dla świata: otrzymuje je, przyjmując Jezusa i przekazuje je, niosąc Jezusa. On jest miłosierdziem i pokojem, których świat sam z siebie nie może dać, a których zawsze potrzebuje, przynajmniej tak bardzo jak chleba".[30]

45. Biorąc pod uwagę powyższe punkty i podążając za autorytatywnym nauczaniem papieża Franciszka, Dykasteria pragnie ostatecznie przypomnieć, że "korzeniem chrześcijańskiej łagodności" jest "zdolność do odczuwania błogosławieństwa i zdolność do błogosławienia [...]. Ten świat potrzebuje błogosławieństw, a my możemy błogosławić i otrzymywać błogosławieństwa. Ojciec nas kocha i jedyne, co nam pozostaje, to radość błogosławienia Go, radość dziękowania Mu i uczenia się od Niego[…] błogosławienia".[31] W ten sposób każdy brat i każda siostra będą mogli poczuć, że w Kościele są zawsze pielgrzymami, zawsze żebrakami, zawsze kochanymi i mimo wszystko zawsze błogosławionymi.

Víctor Manuel Card. FERNÁNDEZ
Prefekt
Mons. Armando MATTEO
Sekretarz sekcji doktrynalnej
Ex Audientia Die 18 grudnia 2023 r.
Franciszek
Dodano po 31 sekundach:
https://press.vatican.va/content/salast ... 63.html#en
Ostatnio zmieniony 2023-12-19, 10:22 przez kazik95, łącznie zmieniany 6 razy.
O, jak dobre życie mam do zaoferowania pod Panowaniem Bożym ludziom, którzy dzisiaj są w kiepskiej kondycji duchowej/psychicznej
[Jezus - Kazanie na Górze]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzina, małżeństwo, narzeczeni”