Jak wyobrażacie sobie piekło?

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4779
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 495 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Andej » 2019-07-14, 12:50

Dla mnie to jakiś absurd, którego nie rozumiem.
Negujesz istnienie MIEJSCA, które UTOŻSAMIASZ z piekłem. Ale na temat samego piekła, ani słowa. Pytania pozostają bez odpowiedzi.

1. Jak się ma "miejsce, którego nie ma" do istnienia piekła? (Pytanie nie dotyczy MIEJSCA, tylko PIEKŁA.)

2. Podważasz wieczne potępienie?

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: robbo1 » 2019-07-14, 13:22

Neguję istnienie realności przytoczonych wypowiedzi odnośnie męczenia itp.
Wszystkie te wypowiedzi należy rozumieć jak te z ostatniej księgi.
Jako ukazanych w "specjalnych znakach".

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4779
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 495 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Andej » 2019-07-14, 13:30

robbo1 pisze:
2019-07-14, 13:22
Neguję istnienie realności przytoczonych wypowiedzi odnośnie męczenia itp.
Wszystkie te wypowiedzi należy rozumieć jak te z ostatniej księgi.
Jako ukazanych w "specjalnych znakach".
A któż ich nie neguje? Pięciolatek? Bo raczej nie dorosły.

Ale konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania, brak. Przypominam je.
1. Jak się ma "miejsce, którego nie ma" do istnienia piekła? (Pytanie nie dotyczy MIEJSCA, tylko PIEKŁA.)
2. Podważasz wieczne potępienie?

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: robbo1 » 2019-07-14, 13:34

Na temat istnienia piekła rozmawiamy w innym miejscu.
Nie poważam wiecznego potępienia w sensie "zatracenia".
Podważam wieczne męczarnie.
Tutaj rozmawiamy o wyobrażeniach o piekle,które jak staram się w miejscu,czy istnieje wykazać,że jako takie ,nie.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4779
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 495 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Andej » 2019-07-14, 13:44

robbo1 pisze:
2019-07-14, 13:34
Na temat istnienia piekła rozmawiamy w innym miejscu.
Nie poważam wiecznego potępienia w sensie "zatracenia".
Podważam wieczne męczarnie.
Tutaj rozmawiamy o wyobrażeniach o piekle,które jak staram się w miejscu,czy istnieje wykazać,że jako takie ,nie.
Teraz zaczynasz przepychankę. Użyłem stwierdzenia, którego użyłeś w tym wątku. Niczego nie narzucam. Dostosowuję się to tego, co napisałeś.

Podważasz wieczne męczarnie? To czymże jest piekło? Wieczną rozkoszą? Wieczną balangą? Wieczną beztroską?

Starasz się wykazać czy istnieje miejsce. Powodzenia. Zastanawiać się kogę jeno, po co? Jakie ma znaczenie dla człowieka wierzącego, czy piekło istnieje? Już pisałem: Istnienie piekła jest całkowicie niezależne od tego, czy starasz się wykazać, czy nie. Piekło jest niezależne od tego, czy istniejesz. Istnienie piekła jest zależne jedynie od samego Boga. Nie jesteś w stanie podważyć Jego kompetencji. Nie dasz rady zanegować tego, co jest dziełem Boga.
Jak chcesz, to udowadniaj, że istnieje takie miejsce. Może ktoś uwierzy. Może ktoś uwierzy w fizyczny ogień, rozżarzone cęgi i kotły ze smołą. I kopytkowych strażników z trójzębami. Mnie do tego nie przekonasz. I jestem przekonany, że nikogo z grona forumowiczów. Marnujesz czas,.

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: robbo1 » 2019-07-14, 13:58

Nie zamierzam występować przeciw dziełom stworzyciela wszystkiego.
Jak i wmawiać mu ,że uczynił miejsce,którego nie powołał do istnienia.
Widzę ,że tracisz cierpliwość,szkoda.
Nie występuję przeciw tobie,tylko wyobrażaniu sobie piekła jako miejsca wiecznych mąk.
Wyjaśnij czy wierzysz,że "dusze potępione ponoszą podwójną karę [ w tym] i karę zmysłów (poena sensus)"?

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3935
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 704 razy
Otrzymał podziękowań: 540 razy
Płeć:

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Magnolia » 2019-07-14, 15:40

robbo1 pisze:
2019-07-14, 13:58
Nie zamierzam występować przeciw dziełom stworzyciela wszystkiego.
Ale robisz to systematycznie, Bóg Stworzyciel (z dużej litery) stworzył świat w określonym porządku, objawił nam swoją wolę dając nam swoje Słowo, Jezusa Chrystusa - a przeciwko Jego bóstwu występujesz gorąco w sąsiednim wątku. To Cię powinno dużo bardziej zajmować niż piekło i jego wyobrażenie.
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 452
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-14, 19:12

Dodam tylko do slow Magnolii - meczarnie to strywializowany obraz oddzielenia/odlaczenie od spolecznosci z Bogiem. Inaczej jest okreslane slowem "udreka". A majac w piekle calkowita swiadomosc, ze to tylko wlasna wola doprowadzilo sie do wiecznego odlaczenia od Boga, i ze jest to bezpowrotne ( tak jak bezpowrotne jest odlaczenie demonow od aniolow) to wowczas trwa siew nieustajacej udrece.
To jest mysl przewodnia Biblii. Reszta to slowna szata ... ktory probue ten stan przyblizyc do swiadomosci.

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: robbo1 » 2019-07-18, 18:48

I tak zamiast dyskusji o o piekle,w tym przypadku ,o nim w y o b r a ż e ń możemy dyskutować na inny temat.
Pewnie niepotrzebnie.
Na ten temat ludzie mają odmienne wyobrażenia.
I z zasady wszystkie jego opisy to dzieło wyobraźni.I nic ponad to.
Tak jak A.Dante.
Zdaniem W.Jamesa "piekło,o którym mówi teologia,nie jest gorsze od tego,które tworzymy sami sobie w tym świecie".
I tak można by przytoczyć setki w y o b r ż e ń na temat piekła.
Wszystkie one to jednak "dzieci wyobraźni".
Według niektórych piekło jest z i m n e.[Georges Bernanos]
Nie jest jednak wtedy na miejscu ,miejsce to [stan] nazywać piekłem.
Przecież ,gdy mówimy,że nas coś pieczemy ,to ,gdy używamy ognia [temperatury] itp.
Tak,czy inaczej takie wyobrażenie o piekle mija się z prawdą ,na temat stanu ludzi po śmierci,jak i samym miejscem ich przebywania.
Poza tym użyty obraz zamieniony na rzeczywistość ,zmienił prawdę o tym miejscu [stanie].
Tak,czy inaczej jak pisał kard.G.Ravasi,kategoria piekła została "wyrażona za pomocą s y m b o l i k i piekła".
Jak napisał W.James "piekło ,o którym mówi teologia,nie jest gorsze od tego,które tworzymy sami sobie w tym życiu".
OProblemem jest jednak to,że piekło ,o którym "mówi teologia" jest inne,od tego,o którym mówią nowotestamentowe relacje.

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 734
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 97 razy
Płeć:

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: ToTylkoJa » 2019-07-18, 19:23

Z cytatem "piekło jest zimne" spotkałam się tylko wyrywkowo, bez jakiegoś ogromnego kontekstu, ale ja rozumiem to trochę inaczej.
Mówimy o palących emocjach, takich które aż dręczą naszą duszę OGNIEM. Takimi uczuciami [jeśli można to tak nazwać] pewnością darzy nad Bóg. Najbardziej płomienne. Takie kojarzące się z ciepłem domowego ogniska.
Jeśli piekło to coś jak najdalej od Boga, to piekło jest zimne. Ale nie chodzi o temperaturę. Czasem, kiedy ktoś nas zrani, zaczynamy zachowywać dystans. Unikamy rozmowy, czy nawet kontaktu. Mamy z nią CHŁODNE relacje.
Czasem darzymy sąsiadów chłodnym szacunkiem.
A czasem ktoś jest zimną su... Samicą psa.
Więc dziś z cierpieniem, bardziej niż ogień, kojarzy nam się lód. Ktoś jest zimny, jak lód. Ktoś ma zimne spojrzenie (dlatego mu nie ufamy).
Wtedy piekło nie musi być miejscem. Bo "piekło jest zimne", nie oznacza wtedy że jest tam fizycznie zimno, ale że wyobrażenie czegoś nieprzyjemnego zmieniło się i cóż... Zainstalowali klimę ;)
Podchodzisz do cytatów bardzo zero-jedynkowo, nie starając się doszukiwać sensu (a pisarze zazwyczaj nie strzelają przesłaniem prosto w twarz, a dają sugestie, tak jest bardziej "poetycko), w tym widzę największy problem i jedyny powód, dla którego ten wątek ciągnie się w nieskończoność.

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: robbo1 » 2019-07-18, 20:48

Ja nie występują przeciw w y o b r a ż an i u sobie piekła jako podobnego do podanego przez ciebie miejsca.
Masz prawo do w y o b r z ż a n i a sobie piekła ,jak chcesz.
Tylko,nie zmieni to tego,że jest to dzieło twojej wyobraźni,niekoniecznie wiele mającego z rzeczywistością.
A w przypadku piekła problemem jest to,że w wielu społecznościach o b r a z użyty w ewangeliach do przedstawienia piekła [gehenny itp] zrozumiano dosłownie "nie starając się doszukać sensu".
W obrazach tych nie mamy "strzelania przesłaniem prosto w twarz".
I to sprawiło,że użyty o b r a z zrozumiano "bardzo zero-jedynkowo" tj.w sposób dosłowny,bezwzględny,bezkompromisowy.
Tak to miejsce to [stan] przedstawialiście jako miejsce wiecznych katuszy,męczarni.
I nadal tak to m.in przedstawiacie.
Przy czym rozumiem twoje porównanie,i przedstawia ono pewną wartość.

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 452
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-18, 22:04

A jaki jest sens istnienia piekla, jesli chcialbys go poznac?

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 734
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 97 razy
Płeć:

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: ToTylkoJa » 2019-07-18, 22:20

1. Bardzo Cię proszę, i nie potrafię powiedzieć tego już ładnie. Naucz się pisać. Głównym powodem, dla którego nie podejmuję się zazwyczaj z Tobą dyskusji jest to, że potrzebuję przeczytać 3 razy Twój post, żeby go zrozumieć.
To jest po prostu nieczytelne. Nie chodzi o perfekcyjną polszczyznę, ale o coś, co można przeczytać i zrozumieć.

2. I już na temat.
Wszystko, co związane z Biblią to będzie tylko wyobraźnię danej grupy na temat.
Przecież nie zejdzie tutaj Bóg, cały na biało, i nie powie "nooo, tę część to interpretujecie źle. Nostradamus miał rację. Skupujcie złoto. Siema". Można to studiować, można siedzieć nad tym latami.
Ale jeśli część ma być brana dosłownie, a część nie i nie ma do tego żadnego klucza, to jestem prawie pewna, że 3/4 tego, co "rozumiemy" z biblii zostało przekręcone.
Może nawet momentami sama Biblia. Tekst można spreparować, a tym bardziej początkowy przekaz ustny można zaburzyć.
Jeśli tak zrozumiano... To ich problem. Niektórzy sądzą, że Ziemia jest płaska. Niektórzy twierdzą, że szczepionki mają bezpośredni związek z autyzmem. Niektórzy twierdzą, że kobiety nie powinny mieć prawo wyborczych. Niektórzy twierdzą, że lobby farmaceutyczne trzyma w tajemnicy mityczny lek na raka. Każdy ma swoje argumenty. A ich wartość?
Była taka piosenka, Lady Pank ja stworzył ;)
Przedstawiamy to jako miejsce wiecznych męczarni, ale to nie wynika z tego, że Bóg Cię nienawidzi, bo nie byłeś raz w niedzielę w kościele. To jest bezpośrednią konsekwencją odrzucenia Boga. Bóg jest źródłem wszelkiego szczęścia, Bóg jest największym szczęściem, a więc odrzucając Boga (czego konsekwencją jest piekło), odrzucasz całe szczęście. Nie chodzi o fizyczny ból. Chodzi o tak przejmujące, negatywne uczucie (którego nawet nie mogę nazwać, bo każdy opis byłby niewystarczający), że aż czujesz, jakby Cię to rozrywało od środka.
Tu nie chodzi o męczarnie w stylu {nasmaruję Cię kwasem siarkowym i wrzucę do wanny wypełnionej lodem}, ale o odczucie KONSEKWENCJI wyboru życia bez Boga.
Zasada jest prosta: przybliżając się do Boga, przybliżasz się do szczęścia.
Oddalając się od niego (a później całkowicie odrzucając) oddalasz się od szczęścia, a na drugim końcu tęczy są tylko łzy, rozpacz i czarna lukrecja.

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 452
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 119 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-18, 22:30

Nie do konca racja - poniewaz Bog juz zszedl na ziemie i co do interpretacji to podal: kto, kirdy, gdzie i na jaki sposob ( nie w jaki sposob - tylko na jaki sposob ) ma interpretowac Slowo Boze: I w tym celu utworzyl/ustanowil odpowiednie instyttucje - Apostolow i Kosciol. ( czyli przedluzenie Apostolow ).

Reszta zalezy od tego, czy wierzymy Bogu ( i oddajemy sprawy Pisma w rece Bozych instytucji ) ... czy tez sadzimy, ze wiemy lepiej i niezbyt dowierzajac Bogu mamy Jego instytucje gleboko w nosie i tworzymy wlasne urzedy.
No, ale to juz nie problem Boga.

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 734
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 97 razy
Płeć:

Re: Jak wyobrażacie sobie piekło?

Post autor: ToTylkoJa » 2019-07-18, 22:44

Później doszło do razłamu. Wielokrotnego.
Biblia została wpisana wiele lat po tym.
Później cały okres, gdzie Kościół miał więcej wspólnego z pieniędzmi, niż Bogiem.
Interpretacja różnych fragmentów zmieniała się jak w kalejdoskopie.
Ja od początku staram się pokazać, nie mam nic do Kościoła. Nie mam nic do księży. Nie mam nic do Was, jako katolików. Nie mam nic do Biblii.
Ale dla tak prostego człowieka, jak ja, nie możliwe jest, żeby księga, której treść była przez lata przekazywana jedynie ustnie, do której później dostęp mieli tylko wybrani (bo reszta nie potrafiła czytać), a którzy nie zawsze wykorzystywali to tak, jak powinni, została zachowana w 100% taką, jaką była na początku. Interpretacja zmieniła się tym bardziej, bo zmieniły się czasy. Zmieniła się mentalność i rozumienie niektórych fragmentów. Bo może do nich dorośliśmy, a może tylko dostosowaliśmy do tego, co było nam potrzebne teraz. Nie wiem
Ale to nie miejsce na taką dyskusję.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ