Obiektywna krytyka.

Napisz tutaj jaką masz propozycje, sugestie odnośnie forum, jakie zauważyłeś błędy, zadaj pytanie, administracja odpowie.
Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Obiektywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 11:54

Poznaliście co nieco moje spojrzenie na sprawy Boga,wiary,Kościoła ,wiec nie powinno was zdziwić pytanie dot. uczciwej,bez nienawiści,krytyki niewłaściwych zachowań przedstawicieli Kościoła ,przez członków tej wspólnoty.
Czy wiec jest to możliwe i praktykowane ,w dobrej wierze o Dobro wspólne?
Ostatnio zmieniony 2018-06-11, 21:09 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 437
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 44 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: wędrowiec » 2018-06-09, 12:17

To zależy wśród jakich ludzi jesteś.
Zapewniam Cię, że są grupy katolickie, w których nie ma ksenofobii, polowania na czarownice i innych patologii społecznych. Wystarczy się rozejrzeć i poszukać.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 14:02

Mówiąc szczerze to wierni nie sa zainteresowani takimi dyskusjami ,a ci ci powinni udzielić rzetelnej odpowiedzi ,albo unikają odpowiedzi ,a wrecz milczą.
I znowu pytanie.
Czego wiec jest to dowód?

Awatar użytkownika
wędrowiec
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 437
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 44 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: wędrowiec » 2018-06-09, 14:20

Wypowiem się za siebie, nie śmiałbym za innych czy za cały Kościół.
Wydaje mi się, ze większość katolików, jakich znam, nie stara się w ogóle, lub prawie w ogóle o dobro wspólne.
Po prostu tego nie ogarniają, pozostają skupieni na swoich sprawach, czy wręcz na własnym czubku nosa.
Nawet w modlitwach we wspólnocie, gdy jest modlitwa o rozmaite dobra wspólne, to do zgromadzonych to często nie dociera po prostu.
Taka jest słabość naszego Kościoła.
A jednak to nasz Kościół.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2587
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 248 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: Andej » 2018-06-09, 14:41

W drodze pisze:
2018-06-09, 11:54
... pytanie dot. uczciwej,bez nienawiści,krytyki niewłaściwych zachowań przedstawicieli Kościoła ,przez członków tej wspólnoty. ...
Zadawanie pytań, analiza postępowań jest warunkiem sine qua non dążenie=a do prawdy. Inaczej się nie da. Ale należy uważać, czy się nie przekracza cienkiej czerwonej linii.
Krytykowanie przedstawicieli Kościoła nie może przeradzać się w krytykę Kościoła. Nie może być ośmieszaniem Kościoła. I musi być konstruktywne. Musi prowadzić do dobra. Można i należy zwrócić uwagę księdzu. Ale nie można go ośmieszać. Zwłaszcza publicznie.
Nigdy nie można podważać autorytetu Kościoła. Nie można piłować gałęzi, na której się siedzi. Jeśli się to czyni, to świadczy o totalnej głupocie, albo wrogości (gdy ktoś inny na gałęzi).

Jednak jestem zdania, że zanim zacznie się ganić, warto poszukać czegoś dobrego i pochwalić. To trudne. Wolę chwalić Pana.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 437
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 44 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: wędrowiec » 2018-06-09, 14:51

Nie da się krytykować zachowania księdza czy biskupa, nie dotykając funkcji jaką pełnią.
Pytanie zatem, czy w akcie hipokryzji lepiej udawać, że nic się nie widzi i nie wie, czy krytykować, pisać pisma do odpowiedniej władzy duchownej i pomału naprawiać nasz Kościół.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
wędrowiec
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 437
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 44 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: wędrowiec » 2018-06-09, 14:53

Kolejni Papieże Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek wybrali tę drugą drogę, drogę naprawiania Kościoła ze zgnilizny grzechu.
Na naszym forum o drodze na tym forum decyduje Administracja.
Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 15:13

wędrowiec pisze:
2018-06-09, 14:53
Kolejni Papieże Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek wybrali tę drugą drogę, drogę naprawiania Kościoła ze zgnilizny grzechu.
Na naszym forum o drodze na tym forum decyduje Administracja.
A niby dlaczego jedynie administracja?
Administracja ma za zadanie pilnowanie gracic,a pozostali tworzą całość.

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 15:14

wędrowiec pisze:
2018-06-09, 14:51
Nie da się krytykować zachowania księdza czy biskupa, nie dotykając funkcji jaką pełnią.
Pytanie zatem, czy w akcie hipokryzji lepiej udawać, że nic się nie widzi i nie wie, czy krytykować, pisać pisma do odpowiedniej władzy duchownej i pomału naprawiać nasz Kościół.
Niby normalna procedura,ale nie w tej instytucji ,nad czym ubolewam.

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 15:19

Andej pisze:
2018-06-09, 14:41
W drodze pisze:
2018-06-09, 11:54
... pytanie dot. uczciwej,bez nienawiści,krytyki niewłaściwych zachowań przedstawicieli Kościoła ,przez członków tej wspólnoty. ...
Akurat mnie Andej ,nie musisz o tym przypominać, i tu w każdym temacie. Nie można byc małych rzeczach doskonałym ,a wielkie olewać.

Niestety ,nie zdarzyło sie nigdy abym otrzymał odpowiedz.

Zadawanie pytań, analiza postępowań jest warunkiem sine qua non dążenie=a do prawdy. Inaczej się nie da. Ale należy uważać, czy się nie przekracza cienkiej czerwonej linii.
Krytykowanie przedstawicieli Kościoła nie może przeradzać się w krytykę Kościoła. Nie może być ośmieszaniem Kościoła. I musi być konstruktywne. Musi prowadzić do dobra. Można i należy zwrócić uwagę księdzu. Ale nie można go ośmieszać. Zwłaszcza publicznie.
Nigdy nie można podważać autorytetu Kościoła. Nie można piłować gałęzi, na której się siedzi. Jeśli się to czyni, to świadczy o totalnej głupocie, albo wrogości (gdy ktoś inny na gałęzi).

Jednak jestem zdania, że zanim zacznie się ganić, warto poszukać czegoś dobrego i pochwalić. To trudne. Wolę chwalić Pana.

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 15:27

wędrowiec pisze:
2018-06-09, 14:20
Wypowiem się za siebie, nie śmiałbym za innych czy za cały Kościół.
Wydaje mi się, ze większość katolików, jakich znam, nie stara się w ogóle, lub prawie w ogóle o dobro wspólne.
Po prostu tego nie ogarniają, pozostają skupieni na swoich sprawach, czy wręcz na własnym czubku nosa.
Nawet w modlitwach we wspólnocie, gdy jest modlitwa o rozmaite dobra wspólne, to do zgromadzonych to często nie dociera po prostu.
Taka jest słabość naszego Kościoła.
A jednak to nasz Kościół.
Dzięki za szczera u obiektywna odpowiedz.
Potwierdza to moje spostrzeżenia oraz analizy.
Na każdym możliwym kroku,robię próby przemycania Dobrej nowiny w innej formie,jak to zreszta robił ks. Tischner.
Najczęściej spotykam jednak milczenie ,czasem zdziwienie. Podobnie jest na FB gdzie po kilku moich wypowiedziach ,biorą mnie za nawiedzonego.

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 15:51

wędrowiec pisze:
2018-06-09, 14:20
Wypowiem się za siebie, nie śmiałbym za innych czy za cały Kościół.
Wydaje mi się, ze większość katolików, jakich znam, nie stara się w ogóle, lub prawie w ogóle o dobro wspólne.
Po prostu tego nie ogarniają, pozostają skupieni na swoich sprawach, czy wręcz na własnym czubku nosa.
Nawet w modlitwach we wspólnocie, gdy jest modlitwa o rozmaite dobra wspólne, to do zgromadzonych to często nie dociera po prostu.
Taka jest słabość naszego Kościoła.
A jednak to nasz Kościół.
Moja rola jest ,aby dzielić sie tym co sam osiągnąłem,nie zważając na charaktery otoczenia.
Uważam,ze skoro mnie było Coś dane,to nie moge tego zakopać,muszę sie tym dzielić ,aby plon byk coraz lepszy.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3742
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 278 razy
Otrzymał podziękowań: 196 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: Dezerter » 2018-06-09, 17:53

Dzięki za ten wątek, bo pozwoli - mam nadzieję - niektórym zrozumieć, że:
- krytyka może być konstruktywna
- krytyka możne prowadzić do dobra
- krytyka może wynikać z troski o Kościół

Pamiętam moje i innych forumowiczów ARMII, jak Tomek Budzyński zadeklarował się jako antyklerykał :-o
- na szczęście na forum były same osoby, które wiedziały ile on sam zrobił dla budowania KRK i nawracania w trudnym punk rockowym środowisku.
Zanim więc zaczniemy oceniać i atakować piszących krytycznie o Kościele , czy KRK, czy biskupach, księżach - zastanówmy się i przeczytajmy uważnie , lub zapytajmy o intencje.

A tera z o sobie - Ci co mnie dłużej znają wiedzą, bo pisałem nie raz, że nie mam problemów z krytyką księży, gdy źle czynią lub źle nauczają, zdarzyło mi się również zaciąć z moim biskupem ale szło nie o wiarę a o zarządzanie parafią.
Skoro Kościół jest nasz, to powinniśmy dbać jak o własne :!:
Ale jedna uwaga Biblijna, o której gdybyśmy pamiętali stale, to nie było by zgrzytów ani na forum ani w realu:
"Błądzących z MIŁOŚCIĄ napominać"
czego sobie i wam wszystkim życzę
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 431
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-09, 18:39

A Ty w trzech wyrazach streściłes to co ja usiłuje wydusić dla dobra wszystkich.
To sie nazywa sztuka słowa.
Brawo.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2587
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 248 razy

Re: Objekrywna krytyka.

Post autor: Andej » 2018-06-10, 12:20

Dezerter pisze:
2018-06-09, 17:53
... że:
- krytyka może być konstruktywna
- krytyka możne prowadzić do dobra
- krytyka może wynikać z troski o Kościół
...
Votum separatum.
Uważam że:
- krytyka MUSI być konstruktywna,
- krytyka MUSI prowadzić do dobra,
- krytyka MUSI wynikać z troski o Kościół,
bo w przeciwnym przypadku MOŻE być przeciwna woli bożej. A właściwie nie MOŻE BYĆ, ale ZWYKLE JEST.
Krytyka konstruktywna to nie złośliwostki, ośmieszanie, ale wskazywanie błędu Z TROSKĄ O DOBRO i wskazywanie drogi.
Potępianie nie jest krytyką, ale walką.

ODPOWIEDZ