Religia w szkole

Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3153
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 317 razy

Religia w szkole

Post autor: Andej » 2018-09-16, 17:02

Dostałem list z ORDO IURIS, który wklejam poniżej. Ciekaw jestem, jak jest tam, gdzie mieszkacie? W szkołach Waszych dzieci? I co myślicie o religii w szkole.
===============================================================================================================
Szanowny Panie,
z niepokojem obserwujemy szczególną kampanię agresji wymierzoną w szkoły, które szanują prawo dzieci do modlitwy i wychowania w zgodzie z przekonaniami rodziców. Autorka „Gazety Wyborczej” i radykalnej „Krytyki Politycznej” pisze, że „uczniowie zmuszani są do chodzenia na mszę”, a religię „wciska się między lekcje”. Portal „Gazety Wyborczej” epatuje tytułem „Religia zapycha szkoły”. Wyraźnie widać, do czego zmierza ta napaść lewicowych ideologów.
Za wieloma atakami stoi fundacja z Lublina, która — jak ujawniliśmy w ubiegłym roku — była sowicie opłacana z tzw. funduszy norweskich rozdzielanych przez założoną przez George’a Sorosa Fundację Batorego.
Zabronili maluchom modlitwy przed posiłkiem
To właśnie ateiści z lubelskiej fundacji przed dwoma laty zaatakowali przedszkole w Szczedrzyku w opolskiem, w którym przez wiele lat istniał wypracowany przez rodziców i nauczycieli zwyczaj modlitwy przed posiłkiem. Nagonka była tak dotkliwa, że maluchom zakazano wspólnej modlitwy.
W tym roku ataki fundacji znacznie przybrały na sile. Celem ich szykan stała się podstawówka w Pruszkowie, której szkolny hymn zawiera odwołania do Boga, a także szkoła podstawowa w Sochaczewie, która wpisała w harmonogram rozpoczęcia roku szkolnego Mszę Świętą.
Wiele szkół i przedszkoli kapituluje w zderzeniu z prawniczym językiem gróźb kierowanych przez ideologów „świeckości szkoły”. Tymczasem Sąd Najwyższy jasno orzekł w 2013 roku, że osoba niewierząca nie może oczekiwać, że nie będzie miała kontaktu z osobami wierzącymi, ich praktykami i symbolami religijnymi. A już w 1993 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że odmawianie dzieciom modlitwy w szkole stanowi naruszenie Konstytucji RP.
W ostatnich tygodniach w działania wymierzone w wolność religijną naszych dzieci i rodzin włączyli się politycy „Nowoczesnej”, ogłaszając projekt ustawy stopniowo usuwającej lekcję religii z polskich szkół. Warto zauważyć, że tym razem oczywista sprzeczność projektu z konstytucją nie powstrzymuje ich od forsowania swych radykalnych pomysłów.
Nasz poradnik dla uczniów i nauczycieli
Dlatego Instytut Ordo Iuris opracował praktyczny poradnik informujący o prawach przysługujących uczniom w zakresie praktyk religijnych w szkole. Przypominamy, że obowiązkiem placówki jest zapewnienie uczniom stosownych warunków do modlitwy.
Zachęcam do korzystania i rozpropagowania tego opracowania [pobierz ulotkę], które w jasny i przejrzysty sposób tłumaczy, jakie prawa mają rodzice i uczniowie oraz jakie obowiązki w tym względzie ma szkoła.
Gwarantujemy pomoc prawną
Z moich doświadczeń wynika, że odmowa organizacji modlitwy w szkole często wynika po prostu z braku znajomości przepisów i obawy przed naciskami zwolenników ateizacji przestrzeni szkolnej. Dlatego nie tylko promujemy nasz krótki informator, ale także gwarantujemy pomoc naszych prawników, którzy spokojnie i rzeczowo wyjaśnią władzom szkolnym zakres ich obowiązku do zapewnienia warunków nieskrępowanego, publicznego wyznawania wiary.
Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, by obronić prawo do wolności sumienia i religii w polskich szkołach!

Z wyrazami szacunku
Jerzy Kwaśniewski
Prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris


P.S.Poprzednie pokolenia pokazały, że potrafią zjednoczyć się w walce o polską szkołę. W czasach zaborów walczyliśmy o naukę religii po polsku, podczas okupacji ryzykowaliśmy życiem na tajnych kompletach, w PRL walczyliśmy o katechezę i lekcje niezakłamanej historii. Dziś to wszystko gwarantuje nam polskie prawo. Nie pozwólmy, by ktokolwiek zniweczył wysiłek pokoleń! Zwłaszcza, że jak przestrzega znany polski pedagog prof. Aleksander NalaskowskI – „jak w szkole nie będzie chrześcijaństwa, to wejdzie cokolwiek: ulica i zgubna ideologia”.

Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1543
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wysłał podziękowań: 56 razy
Otrzymał podziękowań: 82 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Religia w szkole

Post autor: Dominik » 2018-09-16, 17:47

Coś mi się wydaje że ta cała tolerancja, LGBT itp jest gorsza od PRL. Wtedy siłę nam odbierano religie, a teraz dobrowolnie z niej rezygnujemy.

Religia w szkole,,, nie jest ona obowiązkowa, więc niech sobie będzie.
Przekaż mi 1% swojego podatku KLIK

Awatar użytkownika
Viridiana
Bywalec
Bywalec
Posty: 80
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć:

Re: Religia w szkole

Post autor: Viridiana » 2018-09-16, 18:05

Andej pisze:
2018-09-16, 17:02
religię „wciska się między lekcje”
To jest akurat całkiem intrygujący zarzut. W chwili, gdy na religię nie chodzi spora część klasy, powinny być prowadzone lekcje etyki (na świadectwach szkolnych mówi się o ocenie z "religia/etyka"). Czyli teoretycznie jeżeli dzieci, które nie chodzą na religię jest dużo, to i tak powinny w tym czasie mieć lekcje etyki i godziny dla wszystkich są te same. A jeżeli mało nie chodzi na religię, to niestety nie powinni oczekiwać, że z powodu dwóch, trzech osób plan będzie specjalnie inaczej układany, bo nie zawsze godziny pracy nauczycieli dają takie możliwości.
Ale to tylko piękna teoria, niemająca przełożenia na rzeczywistość.
Dominik pisze:
2018-09-16, 17:47
Religia w szkole,,, nie jest ona obowiązkowa, więc niech sobie będzie.
Też tak sądzę. Szczególnie, że jednak nie aż tak mało osób na tą religię chodzi.

Jeżeli miałabym mówić o religii w polskich szkołach, to uważam, że jak najbardziej niech zostaje, tylko dbajmy o jakość tego nauczania, bo to ma wielki wpływ na podejście nastolatków do religii. Źle dobrany katecheta sprawia, że co niektórym się odechciewa.

Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1543
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wysłał podziękowań: 56 razy
Otrzymał podziękowań: 82 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Religia w szkole

Post autor: Dominik » 2018-09-16, 18:17

Nie wiem jak wygląda lekcja religii w szkole, niestety. Miałem nauczanie w domu, religie załatwiła mi mama, szkoła to olała, pewnie z ograniczonej ilości godzin z przydzielonego nauczania tygodniowo. Nie przychodził do mnie ksiądz ze szkoły, przychylili do mnie klerycy z seminarium.
Przekaż mi 1% swojego podatku KLIK

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4137
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 376 razy
Otrzymał podziękowań: 232 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Religia w szkole

Post autor: Dezerter » 2018-09-16, 18:33

Etyka w większości szkołach to fikcja , bo jej nie ma i dzieci siedzą na świetlicy. To jest zaniechanie szkoły, które jest mocnym argumentem dla organizacji antyreligijnych.

Jakość wielu lekcji religii woła o pomstę do nieba i przynosi więcej szkód duchowych niż zysku - to z kolei jest wspólny grzech zaniechania i tolerowania przez nas rodziców/dziadków i biskupów/prałatów odpowiedzialnych za obsadę, często po znajomości a nie według kompetencji i wyników.

Generalnie jest źle :(
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3153
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 317 razy

Re: Religia w szkole

Post autor: Andej » 2018-09-16, 20:31

Mając pewien ogląd sytuacji na lekcjach religii w szkole, jestem przeciwny. Uważam, że lepszy poziom, gdy religia w parafii. Wtedy chodzą dzieci rodziców, dla których jest to ważne.
Ale jest jeszcze kwestia, czym jest nauka religii. Czy jest to nauka o religii, czy nauka wiary (wprowadzenie do wiary). Wydaje mi się, że koncepją realizowaną jest raczej nauka o religii. A to błąd. Religia powinna być nauką rozumnej i głębokiej wiary.
Cóż daje nauczanie religii, gdy rodzice zapisują dziecka, ale sami pokazują się w kościele tylko aby poświęcić pokarm, oraz na chrztach, slubach i pogrzebach? Jaką wiarę mieć będą dzieci, które nigdy nie widziały rodziców modlących się w domu?
W ilu rodzinach jest zwyczaj wspólnej modlitwy z dziećmi?
Czym skorupka za młodu nasiąknie ... Nauczanie religii wbrew życiu codziennemu w domach jest pozbawione sensu. Osobiście uważam, że równolegle powinna być prowadzona religia dla rodziców. Ale to utopia.

Oddzielna sprawą jest zbiorowa modlitwa w przedszkolach i szkołach. A także różne odniesienia do Boga.

Jestem gorącym przeciwnikiem poprawności politycznej. Uważam, że należy zachowywać swoją tożsamość niezależnie od tego, co jest oczekiwane przez "elity".
Ostatnio zmieniony 2018-09-16, 20:31 przez Andej, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Viridiana
Bywalec
Bywalec
Posty: 80
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć:

Re: Religia w szkole

Post autor: Viridiana » 2018-09-19, 14:20

Andej pisze:
2018-09-16, 20:31
Cóż daje nauczanie religii, gdy rodzice zapisują dziecka, ale sami pokazują się w kościele tylko aby poświęcić pokarm, oraz na chrztach, slubach i pogrzebach? Jaką wiarę mieć będą dzieci, które nigdy nie widziały rodziców modlących się w domu?
W tym przypadku sporo zależy już od tego, jaki jest katecheta w szkole i jakie jest dziecko. Moi oboje rodzice są rzeczywiście takim typem, którzy w kosciele bywają raz, dwa razy na rok, ogółem to raczej są ateistami :( ale się na nich nie wzorowałam.

Generalnie ciężko mi określić, czy lepiej w parafii czy szkole. Moje zdanie jest takie, że trzeba dbać i pilnować kompetencji katechetów, i tego, aby program był odpowiednio dostosowany, bo rzeczywiście nauka samych suchych regułek nie porywa. Chyba to ma największy wpływ na skuteczność.

Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1543
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wysłał podziękowań: 56 razy
Otrzymał podziękowań: 82 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Religia w szkole

Post autor: Dominik » 2018-09-19, 14:39

Tak inaczej na to spoglądając.
Ile dzieci z tych co chodzą na religie do szkoły, chodziło by na nią gdyby ją przeniesiono do parafii?
Ilu rodzicom chciało by się zaprowadzać dziecko na religie do parafii?
Myślę że starszemu dziecku łatwiej by było ubłagać rodziców o zrezygnowanie z religii w parafii niż w szkole. Ponieważ wymówką były by np. zajęcia na basenie, jakieś zajęcia poza szkolne itp.
Ile dzieci mają zadawane do domu? Ponoć nadal bardzo dużo,,, i kolejny powód by na lekcje do parafii nie chodzić, brak czasu.

Podsumowując łatwiej logistycznie, finansowo dla rodziców i czasowo lepiej jest przeprowadzić lekcje religii w szkole.
Przekaż mi 1% swojego podatku KLIK

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2190
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 401 razy
Otrzymał podziękowań: 273 razy
Płeć:

Re: Religia w szkole

Post autor: Magnolia » 2018-09-19, 16:48

Viridiano, Jesteś coraz większym fenomenem dla mnie!

Skoro nie wyniosłaś wiary z domu, nie wzorujesz się na rodzicach, to kochana jak to się stało, że wierzysz i jeszcze jesteś w tej wierze taka dojrzała?
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3153
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 317 razy

Re: Religia w szkole

Post autor: Andej » 2018-09-19, 19:57

Viridiana pisze:
2018-09-19, 14:20
... Chyba to ma największy wpływ na skuteczność.

Skuteczność? Czego? Religia powinna być nie tyle nauką o Bogu i Jego przymierzu z ludźmi, ale nauką miłości. Czy miłości można nauczyć? Skutecznie lub nie? Wiara jest darem.
Ale masz rację, do nauczania w ogóle, a religii w szczególności, potrzebna jest charyzma. Moim katechetą przez wiele lat był ks. Józef Gniewniak. Jego grupa liczyła ok. 120 osób, gdy pozostali katecheci mieli po kilkanaście do 20 osób.

quote=Dominik post_id=173272 time=1537360797 user_id=2] ...Ile dzieci z tych co chodzą na religie do szkoły, chodziło by na nią gdyby ją przeniesiono do parafii? Ilu rodzicom chciało by się zaprowadzać dziecko na religie do parafii? ... [/quote]
Uczyłem się religii w czasach, gdy wyrzucono ją ze szkół. Bardzo krótko w szkole. Tylko cześć chodziła. Nie wiem ile z tych osób, które były zapisane na religię potem chodziła do parafii. W różnych grupach, w różnym czasie. Sadzę, że większość uczęszczała. Uczęszczali ci, którzy tego chcieli, potrzebowali.
To, ze ktoś chodzi na religię niewiele znaczy. Znałem syna działacza (średniej rangi) partyjnego (PZPR). Oczywiście zawodowy ateista. Ale syna posyłał na religię. Aby poznał to, w co inni wierzą. A może też, aby w przyszłości zwalczał. Gdy go poznałem był niewierzący. Coś między ateistą a agnostykiem. Chodzenie na religię, w jego przypadku, zupełnie nie wpłynęło na jego życie.

Jeśli religia ma być w szkołach, to powinni uczęszczać ci, którym na tym zależy. A nie dlatego, że Jurek czy Zosia. Ani dlatego: bo co ludzie powiedzą. I musi być prowadzona przez osoby, które potrafią zapanować nad klasą. osoby, które potrafią zainteresować. Osoby, które swoim życiem świadczą o Bogu.

Awatar użytkownika
mondfa
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 228
Rejestracja: 20 cze 2018
Wysłał podziękowań: 57 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Religia w szkole

Post autor: mondfa » 2018-09-19, 20:08

A co powiecie na taki przypadek:
Mała gmina, niewielka szkoła. W szkole religia ze świeckim katechetą, który przygotowuje dzieci do pierwszej Komunii Św. Przygotowuje tak, że nie przygotowuje. Nie ma prawie spotkań. A jeżeli już to te dotyczące spraw technicznych - dekoracji kościoła i wszystkich pobocznych tematów. Dzieciom nikt nie tłumaczy co je czeka za wyjątkiem 2 spotkań z księdzem proboszczem, który stara się ratować sytuacje. Katecheta zdenerwowanym i zestresowanym przed najważniejsza Msza mówi rodzicom: co się stresujecie, przecie to zwykła msza. Efekt przygotowań taki ze dzieci podchodzą po I Komunie, ksiądz mówi: Cialo Chrystusa, a dziecko milczy bo nie wie co odpowiedzieć. Ksiądz powtarza: Ciało Chrystusa bo myśli ze dziecko nie usłyszało. A dziecko dalej milczy. Ksiądz mówi: Ciało Chrystusa. Amen. Odpowiedz. Na co dziecko wystraszone już chyba trochę odpowiada Ciało Chrystusa. Amen. I reszta biorąc wzór z kolegi tak samo. Dzieci nie znały żadnych pieśni. Nic. Zero. Za wyjątkiem 2 czy 3 osób. Na 22. Wiec garstka.
Religia w szkole wyglada tak, że pan puszcza dzieciom jakiś film mniej lub bardziej ciekawy i każe im w międzyczasie kolorować obrazki w zeszycie ćwiczeń. I ot. Cała praca. Ogromny wysiłek włożony w to, żeby zabić to co dzieci maja w sobie najcenniejsze.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3846
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 125 razy
Otrzymał podziękowań: 495 razy

Re: Religia w szkole

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-09-19, 20:16

Byłem przeciw religii w szkole. I chyba miałem rację.

Awatar użytkownika
Viridiana
Bywalec
Bywalec
Posty: 80
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć:

Re: Religia w szkole

Post autor: Viridiana » 2018-09-19, 20:26

Magnolia pisze:
2018-09-19, 16:48
Viridiano, Jesteś coraz większym fenomenem dla mnie!

Skoro nie wyniosłaś wiary z domu, nie wzorujesz się na rodzicach, to kochana jak to się stało, że wierzysz i jeszcze jesteś w tej wierze taka dojrzała?
Dziękuję za miłe słowa. :x
No cóż, najpierw miałam dobrych katechetów w podstawówce, a kiedy poszłam do gimnazjum, gdzie lekcje religii były słabe, to akurat zaczęło się przygotowanie do bierzmowania, które było całkiem porządne. No i w gimnazjum zaczęło się coraz głębsze poznawanie wiary. A teraz staram się ją wciąż poznawać i rozwijać, bo wciąż długa droga przede mną. ;)
Andej pisze:
2018-09-19, 19:57
Czy miłości można nauczyć?
Oczywiście, że się nie da. Ale z reguły nie jesteśmy czarno - biali. Serce, które jest w trakcie poznawania świata, można ukierunkowywać na miłość.
mondfa pisze:
2018-09-19, 20:08
Religia w szkole wyglada tak, że pan puszcza dzieciom jakiś film mniej lub bardziej ciekawy i każe im w międzyczasie kolorować obrazki w zeszycie ćwiczeń. I ot. Cała praca. Ogromny wysiłek włożony w to, żeby zabić to co dzieci maja w sobie najcenniejsze.
Wow, ja to nawet zeszytu ćwiczeń w gimnazjum nie miałam. :D Ale na poważnie, religia tam była słaba. W podstawówce miałam całkiem miłą religię, ale w gimnazjum pani im dalej, tym mniej z nami robiła. W trzeciej klasie wszyscy traktowali religię jak długą przerwę.

Awatar użytkownika
mondfa
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 228
Rejestracja: 20 cze 2018
Wysłał podziękowań: 57 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Religia w szkole

Post autor: mondfa » 2018-09-19, 20:34

To ja mam takie same wspomnienia. :)

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4137
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 376 razy
Otrzymał podziękowań: 232 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Religia w szkole

Post autor: Dezerter » 2018-09-19, 21:27

Andej pisze:
2018-09-19, 19:57
Viridiana pisze:
2018-09-19, 14:20
... Chyba to ma największy wpływ na skuteczność.

Skuteczność? Czego? Religia powinna być nie tyle nauką o Bogu i Jego przymierzu z ludźmi, ale nauką miłości. Czy miłości można nauczyć? Skutecznie lub nie? Wiara jest darem.
Ale masz rację, do nauczania w ogóle, a religii w szczególności, potrzebna jest charyzma. Moim katechetą przez wiele lat był ks. Józef Gniewniak. Jego grupa liczyła ok. 120 osób, gdy pozostali katecheci mieli po kilkanaście do 20 osób.

quote=Dominik post_id=173272 time=1537360797 user_id=2] ...Ile dzieci z tych co chodzą na religie do szkoły, chodziło by na nią gdyby ją przeniesiono do parafii? Ilu rodzicom chciało by się zaprowadzać dziecko na religie do parafii? ...
Uczyłem się religii w czasach, gdy wyrzucono ją ze szkół. Bardzo krótko w szkole. Tylko cześć chodziła. Nie wiem ile z tych osób, które były zapisane na religię potem chodziła do parafii. W różnych grupach, w różnym czasie. Sadzę, że większość uczęszczała. Uczęszczali ci, którzy tego chcieli, potrzebowali.
To, ze ktoś chodzi na religię niewiele znaczy. Znałem syna działacza (średniej rangi) partyjnego (PZPR). Oczywiście zawodowy ateista. Ale syna posyłał na religię. Aby poznał to, w co inni wierzą. A może też, aby w przyszłości zwalczał. Gdy go poznałem był niewierzący. Coś między ateistą a agnostykiem. Chodzenie na religię, w jego przypadku, zupełnie nie wpłynęło na jego życie.

Jeśli religia ma być w szkołach, to powinni uczęszczać ci, którym na tym zależy. A nie dlatego, że Jurek czy Zosia. Ani dlatego: bo co ludzie powiedzą. I musi być prowadzona przez osoby, które potrafią zapanować nad klasą. osoby, które potrafią zainteresować. Osoby, które swoim życiem świadczą o Bogu.
[/quote]
Zgadzam się z Andejem- czas skończyć z FIKCJĄ . Na Sesji Apologetycznej była super rodzinka - troje młodych rodzeństwa w wieku szkolnym/studenckim, to co powiedzieli wstrząsnęło wieloma uczestnikami:
- wiara i chodzenie do kościoła to ekstrawagancja i rzadkość wśród naszych rówieśników (którzy właśnie skończyli naukę religii, która trwała 12 lat) - kiepski owoc nauczania w szkołach religii :(
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ