Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Jeśli nie wiesz gdzie zamieścić swój temat lub nie psuje on nigdzie indzie to napisz go tutaj.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1968
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 446 razy

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: konik » 2019-01-11, 09:07

Pozwole sobie zabrac glos.
Otoz twierdze, obserwujac teraznuiejsza rzeczywistosc, ze wlasnie SV II stworzyl doskonale podwaliny dla popularyzacji i szerzenia bledow, herezji i zwedzen w Kosciele.
I niepokoi mnie przegiecie ( szczegolnie wsrod "generalicji" koscielnej panujace), ktore polega na sztucznym promowaniu prawdziwach i wymyslonych osiagniec Soboru, przy jednoczesnym likwidowaniu doskonalej nauki katolickiej nauczanej przed Soborem, oraz liturgii Mszy swetej w rycie trydenckim.
Widac wyraznie, ze jest to dzialanie celowe ... a jakie sa tego motywy? Oficjalnie nie ma ponoc zadnych, lecz nieoficjalnie czuc jakas antykatolickosc i chec zamiany na protestantyzm.

Zdaje sobie sprawe, ze wypowiedzialem poglad bardzo zwalczany ( szczegolnie przez modernistow - tak, przez modernistow: nie bojmy sie tych okreslen).
Mozna to nazwac lefebvryzmem ( jestem coraz goretszym zwolennikiem FSSPX),, ale ... w takim swietle caly Kosciol przedsoborowy mozna nazwac "lefebvryzmem".
Dlatego nie do konca zgadzam sie z wnioskami Marka - jestem przekonany, ze Marek widzi chorobe, ale nie chce przepisac wlasciwego lekarstwa ... bo moze trzeba by wiele odrzucic z tego, co jest tak mocno w Kosciele obecnie nauczane.

To takie konskie bezmozgowe nibyprzemyslenia.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2019-01-11, 09:08 przez konik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4741
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 466 razy
Otrzymał podziękowań: 269 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: Dezerter » 2019-01-12, 19:24

Załóżmy możne wątek
jak polepszyć, uzdrowić, zmienić, udoskonalić nasz Kościół i dajmy może już spokój Marcinowi, bo wszystko pakujemy do jego wątku - co sądzicie :?:
Ostatnio zmieniony 2019-01-12, 19:25 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
sam2
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 5 lip 2018
Wysłał podziękowań: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: sam2 » 2019-01-12, 19:49

Widze ze konik tu ma racje, bo zbyt wiele zlych interpretacji zakorzenilo sie w Kosciele i wszelkie proby zniany-naprawy, beda mimowolnie zmieszane z tymi zakorzenionymi bledami, co w rezultacie okaze sie jeszcze wiekszym zamieszaniem.
Tu trzeba dzialac personalnie w konkretnych pojedynczych parafiach by powstal pozytywny przyklad i rozumienie wiary.
Wtedy dopiero bedzie jakakolwiek podstawa do kopiowania takiego przykladu.

Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1968
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 446 razy

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: konik » 2019-01-13, 21:35

Dobry pomysl Dezerterze.
Moze podaj jakas pierwsza mysl takiego watku, pierwsze niejako wprowadzenie ...
Bo wydaje mi sie, ze bedac za bardzo zaangazowany, moge taki watek juz na samym poczatku przedstawic w zbyt krzywym zwierciadle. A tego pragnalbym uniknac.

Awatar użytkownika
jswiec
Bywalec
Bywalec
Posty: 159
Rejestracja: 10 sty 2018
Lokalizacja: Warszawa/Wrocław
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy
Płeć:

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: jswiec » 2019-01-14, 15:50

Zanim opuścimy ten wątek, to jednak zamieszczę tu jeszcze parę reflekcji o konferencjach o. Recława na temat "ducha, który działa wśród protestantów" i "Toronto blessing".

Teraz już widzę wyraźnie, że Marcin Zieliński dokładnie z nim konsultuje tezy swoich konferencji, gdzie się tłumaczy z zarzutów pod swoim adresem. Np. to od o. Recława pochodzi informacja o tym, że episkopat Kanady przez moment interesował się zjawiskiem "błogosławieństwa z Toronto", ale nie wydał żadnej opinii. Z tym, że informacja jest podana w formie dość triumfalistycznej: sami widzicie, że badali, ale do żadnej konkluzji nie doszli, więc to nie może być do końca tak złe, jak to przedstawiają zwiedzeni.pl itp krytycy.

Niestety, to nie jest właściwa interpretacja faktu. Z tego, że Kościół do tej pory nie wypowiedział się definitywnie w sprawie Medjugorje (i wielu innych mniej znanych objawieniach prywatnych) nie wynika, że wszystko jest autentyczne. Bo owszem, obok dobrych owoców są też i złe, obok światła są także cienie. IMHO takie zjawiska polegają najczęściej na takim wymieszaniu się autentycznego działania Ducha Świętego z ludzką domieszką i [niestety!] szatańskimi podróbkami, że rozeznający stają niekiedy przed niemożliwym zadaniem rozdzielenia maku od popiołu zmieszanego w jednym wielkim korcu. Ale wtedy należy powiedzieć, że lepiej trzymać się od owych dziwnych zjawisk z daleka, poza bardzo nielicznymi wyjątkami rozeznanymi przez dobrego kierownika duchowego.

O. Recław przytacza przykład ryczącego przed Najśw. Sakramentem, który potem został księdzem. Bardzo pieknie, ale zupełnie nie dopowiedział nam, jaki to owoc przyniosło w pozostałych uczestnikach w taki sposób zaburzonej adoracji. Bo może jednak ktoś przeżył to traumatycznie i jego więź z Kościołem uległa osłabieniu lub się zerwała? Jeśli to było "czyste" działanie Ducha Świętego, to pomimo kwadransowego ryku, uczestnicy powinni byli trwać w pokoju, nieprawdaż?

I jeśli dalej mówi, że obawia się powtarzania się takich samym drastycznych reakcji u tej samej osoby, to przecież liderzy "Toronto blessing" są żywym zaprzeczeniem tejże zasady!
Dalej, jeśli ci ludzie są gotowi w każdej chwili umrzeć za Jezusa i bronią nas przed muzułmanami, to czemu głoszą "ewangelię sukcesu" i obnoszą się ostentacyjnie ze swoim bogactwem jako z rzekomym dowodem, że zostali przez Boga pobłogosławieni? Czemu nie przeznaczą go jako pomoc chrześcijanom pod muzułmańskim jarzmem?

Właściwie z każdą tezą o. Recława pojawiają się coraz to nowe wątpliwości. Na przykład teza, że protestanci mają swoje własne sakramenty, które przynoszą ten sam skutek, co sakramenty katolickie, mimo że my ich nie uznajemy, bo "myślimy za wąsko". Od takiej tezy jest już tylko malutki kroczek do tezy, że Kościół, to tajemnicza rzeczywistość duchowa, która niekoniecznie musi się realizować w rzeczywistości katolickich instytucji. A zatem, to już nie Cialo Chrystusa-Głowy [konkretne, dotykalne], ale jakaś "duchowa przestrzeń" przypominająca platoński świat idei.

Zastanawim się, co się z . Recławem dzieje od pewnego czasu. IMHO jest w wielkim duchowym niebezpieczeństwie i może skończyć tak samo jak były współbrat Fabian Błaszkiewicz - i to szybciej niż można by się tego spodziewać.
NB.Fabian B. teraz na youTubie głosi tasiemcowe konferencje dowodzące, że żadnego "przeistoczenia" nie ma, że papież jest uzurpatorem itp itd.

Bo co z tego wynika , że Bóg działa także u protestantów? Czy nie działa także u muzułmanów, ateistów, buddystów itp.? Zapewne działa i inspiruje do czynienia dobra na tyle na ile oni są w stanie poddać się takim inspiracjom. Tylko, czy to wszystko oznacza taki sam stopień zażyłości z Bogiem? Taką samą pełnie życia? Niestety nie.

Zatem bycie katolikiem i niekatolikiem to jednak nie "prawie to samo" z bożej perspektywy. To tak jakby powiedzieć, że niepotrzebne jest korzystanie z samolotu, bo na piechotę też można przejść [lub przepłynąć] tę samą odległość... na przykład z Warszawy do Singapuru. Niby można, ale jak wiele takich podróżnych dotrze do celu? Samolotem praktycznie wszyscy, na piechotę mniej niż promil.
Albo że uczestnictwo w uczcie królewskiej na dziedzińcu pałacu jest dokładnie tym samym , co uczestnistwo w niej w obecności samego króla. Bo oczywiście tak nie jest.

Awatar użytkownika
sam2
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 527
Rejestracja: 5 lip 2018
Wysłał podziękowań: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: sam2 » 2019-01-14, 18:34

Jest pewne okienko wyjscia z takiego wlasnie impasu i balaganu o czym wspomnialem wczesniej, a np. takie forum, moglo by posluzyc komunikacji wlasnie tych ktorzy chca to naprawic, a przy okazji by nie dzialac w tzw. pojedynke i nie wpasc samemu w jakies odstepstwo, to taka komunikacja i ewentualne wyjasnianie jakichs niepewnych szczegolow pomoglo by utrzymac kazdego na takim samym rozumieniu.
Wielu z nas mialo jakies doswiadczenia i w nich z pewnoscia jest duzo Prawdy, ale jako ze nie jestesmy idealni i kazdemu trafia sie jakis udzial pychy jak i dzialania szatana by wprowadzic zamieszanie w tych fragmentach Prawdy, to dzialajac wspolnie, kazdemu bedzie latwiej utrzymac sie na wlasciwym kierunku.
Moglo by to wygladac na jakies tworzenie nowego kosciola, ale wlasnie jak widze jest tu przy najmniej kilku ktorzy znaja wykladnie wiary Kosciola, wiec przypilnuja by taka komunikacja byla z nia zgodna.

Od siebie proponowal bym na poczatek pelne jak tylko to mozliwe uczestnictwo w Eucharystii, czyli pelne skupienie na Mszy Sw. szczera modlitwa w intencji Mszy Sw. i przyjecie Komunii Sw. za innych glownie tych dla ktorych jest intencja Mszy Sw.
Zapomnijmy o sobie, a jedynie pamietajmy o tych innych ktorych nie ma wsrod nas i tych w ktorych intencji jest odprawiana Msza Sw.
Pomijajac siebie w modlitwach tak naprawde nie zostajemy pominieci bo dbanie-modlitwa o zbawienie innych czyni nas milymi oczom Boga.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4741
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 466 razy
Otrzymał podziękowań: 269 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Marcin Zieliński - charyzmatyk, czy zagrożenie duchowe.

Post autor: Dezerter » 2019-01-19, 19:39

viewtopic.php?f=41&t=8896
Wątek o O. Witko - proszę tam kontynuować dyskusje o nim.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ