Narzeczeństwo

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Andej » 2019-11-13, 20:26

Nie wiem, jaki to ma związek z wątkiem, ale filmiki o różnicach między płciami są ciekawe i zabawne. Pouczające. Może nawet warto byłoby taki wątek wydzielić. I opisywać swoje spostrzeżenia.



Tagi tematu:

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Magnolia » 2019-11-13, 21:21

Andeju narzeczeństwo jest okresem wzmożonego poznawania siebie jako przyszłych współmałżonków. Wiedza o różnicach między płciami jest znikoma z tego co ja obserwuję później w pracy zawodowej u małżeństw w kryzysie. Dlatego promuje takie filmy i wiedzę, aby poznawać siebie i drugą płeć, żeby ta wiedza wpływała na akceptację tego jacy jesteśmy z natury.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7623
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1078 razy
Otrzymał podziękowań: 729 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Dezerter » 2019-11-13, 21:50

Magnolia pisze:
2019-11-13, 21:21
Andeju narzeczeństwo jest okresem wzmożonego poznawania siebie jako przyszłych współmałżonków. Wiedza o różnicach między płciami jest znikoma z tego co ja obserwuję później w pracy zawodowej u małżeństw w kryzysie. Dlatego promuje takie filmy i wiedzę, aby poznawać siebie i drugą płeć, żeby ta wiedza wpływała na akceptację tego jacy jesteśmy z natury.
Andeju - różnimy się nie tylko fizycznie. Jeśli nawzajem nie poznamy siebie, to nie zrozumiemy, a więc będziemy kłócić.
Kobiety nie da się wprawdzie zrozumieć :p - to pewnik, ale chociaż częściowo gdy się zdobędzie wiedzę jest to możliwe.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Magnolia » 2019-11-26, 11:15

O kilku bardzo ważnych rzeczach mówi Mikołaj jako świeżo upieczony mąż:



Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
bei
Bywalec
Bywalec
Posty: 98
Rejestracja: 11 lis 2019
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: bei » 2020-01-16, 18:48

Magnolia pisze:
2019-11-13, 14:55
Nowa porcja filmów na forum, choć same filmy nowe nie są:



Posty Bei i odpowiedzi dla niej przeniesiono w osobny wątek:
viewtopic.php?f=15&t=9746&p=195731#p195731
Puściłam sobie teraz ten filmik i mnie uderzyło. Tzn. ja już go wcześniej widziałam, ale dzisiaj odebrałam w sposób szczególny.
Szustak w filmiku mówi, że nagrywa go po powrozie z Rzeszowa gdzie był na Festiwalu Wiary.
Ja wtedy na tym festiwalu poznałam Narzeczonego, On przyjechał z USA bo wiedział że Szustak będzie w Rzeszowie a sam pochodzi z okolic. Czaicie, w dniu w którym go spotkałam Szustak nagrywa filmik "Co zrobić, żeby związek się nie rozpadł". Narzeczony pewnie jest właśnie w drodze do Mnie.
W związku z trudną sytuacją w naszej relacji chyba czeka nas kapituła win o której Szustak mówi w filmiku.

Oglądałam też dzisiaj inne filmiki Szustaka. Nie jeden raz mówi w nich by nie budować związku na odległość, niestety u nas tak to właśnie wygląda :( .



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Magnolia » 2020-01-16, 18:59

Ale możecie to zmienić... przestać żyć na odległość i pobyć razem... trzymamy kciuki na różańcu by wola Boża wobec was się spełniła.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Andej » 2020-01-16, 19:55

A może da się umówić z Szustakiem i poradzić się jego właśnie? Może on ma klucz, który rozwiąże dylematy?



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Magnolia » 2020-01-19, 22:22



Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Eden

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Eden » 2020-01-20, 05:48

Czy na Forum zakonnik Szustak jest ceniony? (różne są zdania o nim)



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Magnolia » 2020-01-20, 07:06

Eden pisze:
2020-01-20, 05:48
Czy na Forum zakonnik Szustak jest ceniony? (różne są zdania o nim)
Przeze mnie tak, a patrząc na to jak wczoraj ludzie przeciążyli serwery jak włączono bilety na trasę konferencji Szustaka to chyba duzo Polaków Go ceni ;)


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Andej » 2020-01-20, 09:38

Eden pisze:
2020-01-20, 05:48
Czy na Forum zakonnik Szustak jest ceniony? (różne są zdania o nim)
Czy jest to miarą czegoś? Osobiście nie oceniam Szustaka. Ale jego słowa budzą refleksje. Nie zawsze się zgadzam, nie zawsze do mnie dociera ... Ale zawsze pobudza do myślenia. I to jest dobre.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Narzeczeństwo

Post autor: Magnolia » 2020-07-29, 21:00

Fragment artykułu Autorstwa ks Marka Dziewieckiego:

Oświadczyny

Samo tzw. chodzenie ze sobą i bycie parą nie doprowadzi automatycznie do narzeczeństwa i małżeństwa. Potrzebne są odważne decyzje jego i jej. Inicjatywa w tym względzie należy do chłopaka. To on ma poprosić ją o rękę, a nie czekać, aż ona mu się oświadczy. To nie róża szukała Małego Księcia. To Mały Książę postanowił powrócić do róży, gdy upewnił się, że potrafi kochać i że chce, aby to ona była „tą” jedyną różą jego życia. Całego życia!

Kandydat na męża to ktoś stanowczy i zdolny do podejmowania wielkich decyzji. Ktoś, kto stwarza klimat bezpieczeństwa. Jeśli on i ona chodzą ze sobą od wielu miesięcy, jeśli niemal wszędzie są razem, to znaczy że stali się dla siebie atrakcyjni, że się w sobie zakochali, że w obojgu pojawiła się myśl o byciu ze sobą na zawsze. Zwykle nie później niż po kilkunastu miesiącach on powinien podjąć rozmowę na temat wspólnej przyszłości. To on ma podjąć to ryzyko. Dziewczyna znajduje się wtedy w komfortowej sytuacji. Może przyjąć lub odrzucić oświadczyny. Jeśli ma ku temu powody, może oznajmić, że potrzebuje jeszcze czasu, by dać odpowiedź. Wtedy powinna określić konkretnie, jak długi będzie to czas.



Oświadczyny to nie ślub

Oświadczyny nie są tym samym, co decyzja o ślubie. Otwierają natomiast jakościowo nowy okres we wzajemnej relacji narzeczonych. Odtąd obydwoje wiedzą już, że mają wobec siebie poważne zamiary i że są zdolni do podjęcia decyzji na zawsze. Po złożonych przez niego i przyjętych przez nią oświadczynach obie strony mają prawo – aż do dnia ślubu! – wycofać się z zamiaru małżeństwa, jednak wyłącznie wtedy, gdy pojawią się ku temu ważne przyczyny.

Oświadczyny nie oznaczają, że narzeczeni powinni się szybko pobrać. Z ważnych powodów – na przykład z powodu braku mieszkania, chęci dokończenia studiów czy konieczności uskładania pieniędzy – mogą planować ślub nawet dopiero za kilka lat, ale ona już wie, że stała się dla niego najważniejszą osobą na tej ziemi, a on już wie, że także ona ma zamiar związać się z nim na zawsze.



Gdy pojawiają się wątpliwości…

Jeśli w miarę bycia razem jedna ze stron zauważy, że ta druga osoba ma poważne problemy ze sobą, z hierarchią wartości, z zasadami moralnymi czy że już nie okazuje takich znaków radości i wsparcia jak dotąd, powinna wprost o tym mówić. Teraz wszystko zależy od reakcji tej drugiej osoby. Jeśli uzna prawdę o swoich słabościach czy błędach, jeśli przeprosi, jeśli podejmie wysiłek rozwoju, to jest szansa na wspólne dorastanie do małżeństwa. Jeśli natomiast będzie negować czy lekceważyć własne słabości, albo jednego dnia za wszystko przeprosi, a na drugi dzień już o wszystkim „zapomni”, to powinno się podjąć decyzję o rozstaniu.

Narzeczona czy narzeczony to nie terapeuta. Jeśli nawet jej czy jemu udałoby się kiedyś pomóc tej drugiej osobie w przezwyciężeniu poważnych słabości, to strona „ratowana” nie uwolni się już z kompleksów, a strona „ratująca” nigdy już nie będzie czuła się bezpieczna w małżeństwie, gdyż będzie się obawiać, że któregoś dnia stare problemy i słabości tej drugiej osoby powrócą. Małżeństwo jest zbyt ważną sprawą, by mylić je z terapią. Jeśli ktoś poważnie rozczarował i nie wyciągnął natychmiast wniosków ze swoich słabości, powinien zapłacić cenę, jaką jest odejście. Wtedy w kontakcie z kolejną osobą ma szansę wyciągnąć wnioski i postępować odpowiedzialnie i uczciwie.



Wolność do dnia ślubu

Jeśli jedna ze stron rozczaruje, druga do dnia ślubu ma prawo się wycofać. Podobnie, jeśli w okresie bycia parą pojawi się jakaś inna osoba, która bardziej zafascynuje, należy być uczciwym i wycofać się z dotychczasowego związku. Małżeństwo można zawierać wyłącznie wtedy, gdy wybrana osoba cieszy mnie najbardziej na świecie!

Wycofanie się przed ślubem wymaga odwagi, ale jest jedyną uczciwą postawą. Dopiero ślub wyklucza budowanie intymnej więzi z innymi niż małżonek osobami. To ślub, a nie narzeczeństwo, stanowi początek małżeństwa. Gdy ktoś nie jest pewny co do tego, czy chce się związać małżeństwem z drugą osobą, nie powinien decydować się na ślub!

Warunkiem podjęcia dojrzałej decyzji o zawarciu małżeństwa jest zachowanie wolności do dnia ślubu. Właśnie dlatego tak ważne jest, by ona i on nie mieszkali razem przed ślubem ani nie podjęli współżycia seksualnego. Tylko wtedy bowiem rzeczywiście mogą zachować do końca wolność oraz zdolność do krytycznego obserwowania drugiej osoby. Tylko wtedy też ewentualna decyzja o rozstaniu mniej boli.

Jeśli dojdzie do rozstania, to ona i on nie powinni już szukać ze sobą kontaktu, gdyż bycie blisko siebie powodowałoby niepotrzebne, dodatkowe cierpienia oraz utrudniałoby budowanie więzi z innymi osobami.



Wymagać od samego siebie!

Coraz więcej szlachetnych młodych ludzi twierdzi, że nie znajduje w swoim środowisku takiej osoby, która pociąga fizycznie i duchowo oraz która jest na tyle dojrzała, że warto związać się z nią na zawsze. Wielu młodych ludzi rozczarowuje się kolejnymi związkami. Po takich doświadczeniach przychodzi pokusa poddania się i zadowolenia się małą stabilizacją wygodnego życia w samotności. Pojawia się smutek i zwątpienie, czy spotkam jeszcze kogoś, kto mnie zachwyci i z kim założę szczęśliwą rodzinę. W takiej sytuacji warto tym bardziej dbać o pogłębioną więź z Bogiem, z rodzicami i rodzeństwem, z mądrymi przyjaciółmi. Warto też tym bardziej – a nie tym mniej! - stawiać sobie wysokie, ewangeliczne wymagania. Warto konsekwentnie respektować własne ideały, marzenia i priorytety. Warto nadal troszczyć się o własny rozwój. Upewnia nas o tym Jezus: „Kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma” (Mt 13, 12). Kto ma w sobie miłość, świętość i radość, ten ma wszelkie szanse, by spotkać kogoś podobnego sobie. Trzeba stawać się osobą, która potrafi zachwycać, by ktoś mógł się nami zachwycić!


https://www.przewodnik-katolicki.pl/Arc ... zeczenstwo


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

ODPOWIEDZ