Swieta Hostia dala mi nowe zycie. Violett Bielecka

Dzielimy się dowodami Bożego działania w naszym życiu i życiu znanych osób, jak i naszych bliskich i innych ludzi; piszcie to, co zbuduje wszystkich w wierze w Boga.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2511
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 507 razy

Swieta Hostia dala mi nowe zycie. Violett Bielecka

Post autor: konik » 2019-01-06, 20:53

W jej seru dlugo nie bylo miejsca dla Boga. Przymykala oczy na wszystkie znaki, jakie dawal jej Pan. Jednak do czasu ...

To mial byc koncert, jakich wczesniej byly dziesiatki. Jej chor znow mial wystapic w kosciele, byla do tego przyzwyczajona, nigdy nie robilo to na niej wiekszego wrazenia. Tym razem poczula w sercu dziwny ucisk. Spojrzala na konfesjonal, przed ktorym ustawila sie kolejka wiernych. Ona tez zapragnela sie wyspowiadac.

Rodzice Violetty Bieleckiej pochodzili z terenow dzisiejszej Bialorusi. Po 1945 r. zamieszkali w Bialymstoku. Jej tata byl kapelmistrzem, mama kasjerka w PKO. Ochrzcili corke, zaprowadzili do pierwszej komunii. Ale nie mieli nawyku chodzenia na niedzielna msze, nie wymagali tez tego od dziecka.
- Moze rodzice obawiali sie jawnego wyznawania wiary? - zastanawia sie 61-latka.
Byla jedynaczka, dlatego wazne byly dla niej relacje z rowiesnikami.
- poniewaz sporo kolezanek i kolegow chodzilo do kosciola,i ja zaczelam tam zagladac. Nasladowalam rowiesnikow, ale sama nie dotknelam Boga. - przyznaje.
Z czasem skupila sie na nauce i muzyce, ktora, jak sie okazalo, miala po tacie w genach. Wyszla za maz, urodzila syna Kamila. Ale nie byla z mezem szczesliwa. Po 13 latach sie rozwiodla.
- Teraz juz wiem, ze to malzenstwo nie moglo byc udane, bo nie bylo w nim miejsca dla Boga - ocenia pani Violetta.
Dlugo calym jej swiatem byla praca. Zostala dyrektorem choru Opery i Filharmonii Podlaskiej.
Podrozowala i spelniala sie zawodowo. Przyszedl tez czas na nowa milosc. Ale znow sie nie udalo. ukochany byl chorobliwie zazdrosny. Nie mogla trwac w takim zwiazku. Przez te lata nic nie zmienialo sie w jej podejsciu do wiary.
Czula do niej duzy dystans, choc akurat z samymi ksiezmi miala dobre relacje. Jej zespoly nie raz uswietnialy religijne uroczystosci. Wystepowala m.in. w Sokolce, gdzie poznala i polubila ksiedza Stanislawa Gniedziejke. Pod koniec 2008 r., jak wielu Polakow, pani Violetta uslyszala o niezwyklym zdarzeniu wlasnie w jego parafii.
Mlodemu kaplanowi na mszy upadl komunikant. Zgodnie z koscielnymi przepisami oplatek zostal umieszczony w naczyniu z woda, by sie rozpuscil. Tymczasem na bialym okruchu pojawila sie czerwona plamka, wygladajaca jak skrzepnieta krew. Hostie poddano badaniom. Naukowcy stwierdzili, ze maja do czynienia z tkanka miesnia sercowego czlowieka w stanie agonalnym. Do Sokolki zaczeli pielgrzymowac wierni przekonani, ze to sam Jezus dal im znak, przypominajac o swojej mece.
- To do mnie nie przemawialo. To nie byl jeszcze ten czas - przyznaje pani Violetta.
W 2009 r. wyjechalal ze swoim chorem do Rumunii. Podrozowali duzo autokarem. Dyrektorka zazwyczaj siedziala z przodu, wiec widziala droge przed soba. Dobrze pamieta samochod jadacy z naprzeciwka, ktory nagle wpadl w poslizg i sunal prosto na autobus z artystami. Kierowca autokaru, chcac uniknac zderzenia, zjechal na pobocze i zaczal taranowac przydrozne stragany. Wygladalo to groznie, ale nikomu nic sie nie stalo.
- Pomogl nam jakis aniol i czuwal nad wszystkimi, ktorzy tam wtedy byli - wspomina pani Violetta.
Ale wtedy nawet to nie zmienilo jej podejscia do wiary. A dostawala kolejne sygnaly. Jeden z jej pracownikow namawial ja do spowiedzi i pojscia na msze. Poscila tpmimo uszu.
- Niedziele poswiecalam na obiad i spotkania ze znajomymi - przyznaje pani Violetta.

Az przyszlo lato 2011 r. Miala potworny kaszel, ciagle zbieralo jej sie na wymioty. Byla zmuszona isc do specjalisty.
- Ma pani polipowatosc zoladka. To sie zdarza, ale czegos takiego jeszcze nie widzialem. Tu jest ponad ... 100 polipow! - zlapal sie za glowe gastrolog.
Zlecil pobranie wycinka do badan, nie wykluczyl zmian nowotworowych.
Pani Violetta byla przerazona. Zrozumiala, ze moze miec raka. Postanowila odpoczac, oderwac sie od zlych mysli. Pojechala napierwszy od 20 lat urlop.
- Dopiero wtedy zaczelam sie modlic - wyznaje.
Przepraszala Boga za wszelkie slabosci, grzechy, brak pokory. po powrocie od jednego z lekarzy uslyszala, ze moze trzeba bedzie jej wyciac polowe zoladka. Co i tak nie wykluczalo kolejnych komplikacji.
I gdy pani Violetta byla pograzona w najczarniejszych myslach, zadzwonil telefon.
Proboszcz z Sokolki zapraszal ja na niezwykla uroczystosc w swojej parafii. Grugiego pazdziernika Czastka Ciala Panskiego miala zostac przeniesiona do Kaplicy Matki Bozej Rozancowej.
- Czy pani chor uswietni to wydarzenie? - zapytal ksiadz Gniedziejko.
Dyrektorka zapewnila, ze przyjedzie. Gdy zobaczyla tlum przed swiatynia i cudowna hostie z krwawym znakiem, nogi sie pod nia ugiely.
Pobiegla przed wystepem choru do spowiedzi. Potem niemal cala msze modlila sie na kolanach, podrywajac sie tylko na czas dyrygowania.
- Poczulam, jakby Jezus mnie przytulal do serca i wybaczal mi moje winy - opowiada pani Violetta.

Tydzien pozniej wypadal termin kolejnej wizyty u lekarza.
- Nie wiem co powiedziec ... - zawiesil glos medyk. - To chyba jakis cud. Polipy zniknely - dokonczyl.
Potwierdzily to kolejne badania.
- Boze, skoro podales mi teraz reke, juz od Ciebie nie odejde. - obiecala pani Violetta.
Jej zycie nabralo innych barw.
Po kilku miesiacach od tamtej uroczystosci rozmawiala z ksiedzem Gniezdziejka. Ucieszyl sie, ze wyzdrowiala i namowil ja, by nie chowala tego cudu tylko dla siebie. Pani Violetta chetnie opowiada wiec, co ja spotkalo za sprawa hostii z Sokolki.
- Przede wszystkim uzdrowilam swego ducha - cieszy sie artystka.

Z czasopisma "Dobry tydzien".

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5117
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 530 razy
Otrzymał podziękowań: 317 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Swieta Hostia dala mi nowe zycie. Violett Bielecka

Post autor: Dezerter » 2019-01-08, 19:22

Typowy dowód na słuszność powiedzenia
Jak trwoga to do Boga
Niestety to chyba najczęstszy powód nawrócenia.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2511
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 507 razy

Re: Swieta Hostia dala mi nowe zycie. Violett Bielecka

Post autor: konik » 2019-01-09, 00:08

Ale biblijny, bo taki wlasnie czesto przywodzil ludzi do Jezusa .
Bo czyz nie czytalismy o podobnych postawach w Nowym testamencie? I czy z tego powodu Jezus kogos potepil?

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ