Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Dyskusje historyczne związane z Kościołem

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Artur
Przybysz
Przybysz
Posty: 5
Rejestracja: 30 cze 2018
Wysłał podziękowań: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Artur » 2018-07-10, 22:34

Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
Ad1 - Neokatechumenat NIE oderwał się od Kościoła - działa w jego strukturach
Nikt tego nie neguje. Neokatechumenat, masoneria kościelna i wrogowie Kościoła działają w strukturach Kościoła Katolickiego.
Ale pomimo pozorów jakie sprawiają są całkowicie od niego odłączeni. Tak jak Judasz, "zatwierdzony" przez samego Jezusa, działał w strukturach Kościoła, ale sam się odłączył z grona apostołów przez pozoranctwo, zdradę Jezusa, świętokradcze przyjęcie Najświętszej Eucharystii i brak prawdziwej skruchy.
To samo dotyczy neońskich profanacji eucharystycznych, kiedy okruszki tego kruchego, konsekrowanego zakalca muszą upaść i padają na ubranie, na ziemię i pod buty skaczących wokół stołu "taniec radości" ofiar sekty neońskiej.
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
zgodnie z FATAMI, które warto nieraz sprawdzać
Te "FATY" były kopiowane setki razy, słowo w słowo z oficjalnej strony propagandowej sekty neońśkiej camminoneocatecumenale.org. Warto sprawdzić pierwotne źródło zanim kolejny raz skopuje się takie "FATY".
Czy inne sekty również nie piszą bardzo ciepło o swojej działalności?
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
Ad2. Odizolowana niby jest, ale ...
Jest, tylko po co to krętactwo. Po prostu jest.
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
Jakieś głupoty pisze, albo ktoś tłumaczyć nie umie :-s
Spróbuj przetłumaczyć lepiej zamiast się wymądrzać i próbować wyśmiewać innych...
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
Natomiast nigdy u nich nie zauważyłem żadnego guru ....
To dlatego, że...:
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
nigdy nie byłem na ich żadnym spotkaniu ani Eucharystii - prawie ich nie znam.
Sekta neońśka ma swoje najwyższe guru: Kiko Arguello. Msza Św. jest profanowana zgodnie z jego wytycznymi, ofiary są prowadzone przez katechistów z tajnego podręcznika tzw. "linii orientacyjnych" napisanych przez Kiko i Carmen.
Obrazy prymistywistyczne i pseudo-prawosławne w sekcie są zawsze kopiami malowideł pana Kiko. Wszystkie pieśni i tańce są skomponowane przez najwyższe guru Kiko. Żargon wspólnotowy jest kalką językową hiszpańskich sformułowań Kiko.
Symfonie dla neonów i ich fanów komponuje Kiko. Główna świątynia-bunkier neońśki - tzw. Domus Galilaeae projektował m.in Kiko Arguello.
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
jeszcze jakieś wątpliwości?
Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale sam sobie przeczysz.
Po co w ogóle mędrkować na tematy na które nie ma się pojęcia?

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2820
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 297 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Andej » 2018-07-10, 22:47

Artur pisze:
2018-07-10, 22:34
... Neokatechumenat, masoneria kościelna i wrogowie Kościoła działają w strukturach Kościoła Katolickiego. ...
Jak ja to lubię.
Zrównanie Neo z masonerią. Zaliczenie Neo do wrogów Kościoła.
To obelgi. Niesmaczne. Odnoszę wrażenie, ze autor takich stwierdzeń jest wrogiem Kościoła.
Nie wiem skąd niechęć do Neo, ale na pewno, taka postawa jest sprzeczna z duchem religii katolickiej.

A to, że masoneria i wrogowie Kościoła działają w jego strukturach to konkretne oskarżenia. A oskarżając, należy udowodnić twierdzenie. Albo przeprosić.

A na przyszłość powstrzymaj się od ranienia rozmówców. Zaprzestań kpin z rozmówców. I przeczytaj Regulamin.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 326 razy
Otrzymał podziękowań: 213 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Dezerter » 2018-07-10, 23:17

Zostałeś pouczony o fakcie, że Neokatechumenat nie spełnia przynajmniej 1 znaczenia definicji słowa sekta- proszę więc byś się powstrzymał przed takim ich nazywaniem. Niepodporządkowanie się będzie skutkowało ostrzeżeniem i dalszymi konsekwencjami typu ostrzeżenie i blokada
§ 5
Każdego uczestnika dyskusji obowiązuje odnoszenie się z szacunkiem do innych osób i instytucji. W szczególności do Boga, Pisma świętego i całej uznanej przez lud wierny strefy sacrum. W związku z tym całkowicie zabrania się:
5a - obrażania Boga i jego wyznawców,
5c - obrażania Kościoła i jego przedstawicieli,
5e - propagowania treści sprzecznych z wiarą katolicką i Nauką Kościoła,


Ale dyskutować możemy tylko w przyjaznej i kulturalnej atmosferze - użyłeś mocnych słów, wyraziłeś swoje mocne poglądy - wystarczy, teraz porozmawiajmy merytorycznie.
Jak interpretujesz udział księży w takich nagannych jak uważasz mszach? Dlaczego wszyscy Biskupi w każdej diecezji na to zezwalają , dlaczego wszyscy papieże? możesz uświadomić laika?
Uważasz, że przez wszystkie wieki gdy nie było opłatka - profanowano Komunię Świętą?
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:20 przez Dezerter, łącznie zmieniany 3 razy.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1867
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 344 razy
Otrzymał podziękowań: 241 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Magnolia » 2018-07-11, 09:41

Myślę, że wartościowym głosem w tej dyskusji są wypowiedzi ks. Pawlukiewicza, który w zdroworozsądkowy sposób obala zarzuty, że Neokatechumenat to sekta.





FIlmiki krótkie, ale wartościowe.
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:20 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 326 razy
Otrzymał podziękowań: 213 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Dezerter » 2018-07-11, 19:32

Ks. Pawlukiewicza zawsze warto posłuchać - mądry głos i co najważniejsze głos Kościoła - ciesze się, że zgodny z opinią administracji tego forum.
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:19 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Artur
Przybysz
Przybysz
Posty: 5
Rejestracja: 30 cze 2018
Wysłał podziękowań: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Artur » 2018-07-14, 09:09

Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
teraz porozmawiajmy merytorycznie.
Szkoda, że nikt nie odniósł się do wypowiedzi, zamiast merytorycznej odpowiedzi - pogróżki, ostrzeżenia, blokada, rwetes - niestety, prawda boli.
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
Neokatechumenat nie spełnia przynajmniej 1 znaczenia definicji słowa sekta
Wcześniej pisałeś "moim zdaniem", teraz stwierdzasz autorytatywnie "jasno wynika z definicji" i "nie spełnia przynajmniej 1 znaczenia definicji" chociaż nie potrafisz jednoznacznie tego wykazać.
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
byś się powstrzymał przed takim ich nazywaniem. Niepodporządkowanie się będzie skutkowało ostrzeżeniem i dalszymi konsekwencjami typu ostrzeżenie i blokada
Czyli postawienie odpowiedzi na tytuł wątku innej niż sugerowana przez admina i jego przytakiwaczy skutkuje "dalszymi konsekwencjami"?
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
z szacunkiem do innych osób i instytucji. W szczególności do Boga, Pisma świętego i całej uznanej przez lud wierny strefy sacrum. W związku z tym całkowicie zabrania się
W pełni się z tym zgadzam. Gdybym napisał, że deptanie okruchów konsekrowanego Najświętszego Sakramentu przy akompaniamencie gitarek i zawadzenia neońśkiego to taka wspaniała, nowoczesna "droga wiary" to byłaby obraza sacrum.
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
5a - obrażania Boga i jego wyznawców
Żaden z tych paragrafów (§ 5) nijak ma się do mojej wypowiedzi.
Z ogromnym szacunkiem i współczuciem odnoszę się do Boga, jego wyznawców, jak również do ofiar sekty neońśkiej.
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
Ale dyskutować możemy
Dziękuję.
Magnolia pisze:
2018-07-11, 09:41
Wypowiedzi ks. Pawlukiewicza, który w zdroworozsądkowy sposób obala zarzuty, że Neokatechumenat to sekta.
Zarzutów na pewno nie obala, co najwyżej próbuje zbagatelizować i zignorować poprzez analogie i porównania, ale nie podając żadnych konkretów na temat tego ruchu.
Tematem wypowiedzi ks.Pawlukiewicza jest lekceważenie zła które wdarło się do Kościoła, natomiast prowadzący wywiad wszystko odnosi do neokatechumenatu, tak żeby przedstawić go w jak najlepszym świetle.
Abraham45 pisze:
2018-01-17, 23:34
Ja chciałbym przedstawić na początek zdanie jednego ze znanych księży, obdarzanych wielkim szacunkiem, ale też nie związanym bezpośrednio z Drogą Neokatechumenalną.
Ks. Pawlukiewicz rzeczywiście jest osobą medialną, przez wielu obdarzany wielkim szacunkiem, ale niezwiązanym i nie mającym pojęcia o Neokatechumenacie.
W dodatku wywiad prowadzi wieloletnia ofiara sekty neońśkiej, która tak kieruje rozmowę aby wyszło na to że ten medialny ksiądz wpiera ruch neońśki własnym autorytetem i gorąco go broni.
W pewnym momencie prowadzący odlatuje, wcina się w wywiad ze swoim "świadectwem" nie mogąc się powstrzymać w zachwycie nad organizacją którą reprezentuje... cz2. 5:30

A może warto posłuchać głosu księdza i głosu Kościoła Katolickiego, który ma bezpośrednio i konkretnie do czynienia z działalnością neokatechumenatu.
Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do ks. Pawlukiewicza, ks. Bałemba sam świadomie i swobodnie, prowadzi swoją wypowiedż, bez sugestii jakiegoś "naganiacza" i bez wstawek na autoreklamy.


Andej pisze:
2018-07-10, 22:47
A to, że masoneria i wrogowie Kościoła działają w jego strukturach to konkretne oskarżenia. A oskarżając, należy udowodnić twierdzenie.
To że w Kościele działali (i nadal działają) np. komuniści (również tzw. księża patrioci i tajni współpracownicy) nie jest oskarżeniem, to fakt historyczny.
Również masoni przyznają, że mają w swoich szeregach księży katolickich a nawet biskupów.
Sam św. Maksymilian Kolbe mówił o masonerii oraz wrogach Kościoła zewnętrznych i wewnętrznych. Ojciec Maksymilian dzisiaj zostałby ukamienowany (przynajmniej medialnie) przez tzw. "nowoczesny kościół" za swoje śmiałe działania i wypowiedzi przeciw żydomasonerii.
To żadna obraza czy krytyka Kościoła, to kwestia czy jest się tego świadomym czy nie.

Co do herezji Kiko Arguello:
Chrystus nie jest jakimś wzorem, obrazem, który zamierza przynieść do ciebie i powiedzieć ci, tak moralistycznie, co ty powinieneś kochać. Z tej przyczyny myśmy się zbuntowali przeciw chrześcijaństwu, którego celem jest naśladowanie (...) To jasne że lud widzi Jezusa Chrystusa i che Go naśladować wedle sił swoich, lecz dla człowieka z ciała niemożliwe jest naśladować człowieka-Boga. To absurd, że Bóg stawia przed nami człowieka-Boga do naśladowania..."

Kiko Arguello w "Orientamenti per lo Schema" (podręcznik z którego prowadzą drogę katechiści neońscy), Rzym i Madryt 1974
Co do nauczania Jezusa:
Warto dodać, że herezje Kiko Arguello nie są prawdami wiary, nigdy nie zostały "zatwierdzone" przez żadnego papieża. Te treści sprzeczne z wiarą katolicką i Nauką Kościoła są nie do przyjęcia dla wierzącego, świadomego katolika.
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
Jak interpretujesz udział księży w takich nagannych jak uważasz mszach?
Tu nie potrzeba żadnej interpretacji. Dla każdego katolika i człowieka wierzącego deptanie Najświętszego Sakramentu będzie zawsze grzechem świętokradztwa. Czy będzie to deptanie w ramach "zatwierdzonych" celebracji czy w okultystycznych obrzędach satanistycznych nie zmienia to faktu, że grzech jest grzechem a obraza Boga jest wciąż obrazą Boga Najwyższego.


Wątpię żeby na sądzie szczegółowym przed wszechwiedzącym Bogiem, ktokolwiek próbował się tłumaczyć, że dał się zwieść bo myślał iż papież na profanacje mu zezwolił, a ks.Pawlukiewicz zdawał się mówić że to chyba nic złego.
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:19 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2820
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 297 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Andej » 2018-07-14, 09:42

Artur pisze:
2018-07-14, 09:09
...
Andej pisze:
2018-07-10, 22:47
A to, że masoneria i wrogowie Kościoła działają w jego strukturach to konkretne oskarżenia. A oskarżając, należy udowodnić twierdzenie.
To że w Kościele działali (i nadal działają) np. komuniści (również tzw. księża patrioci i tajni współpracownicy) nie jest oskarżeniem, to fakt historyczny.
Również masoni przyznają, że mają w swoich szeregach księży katolickich a nawet biskupów.
Sam św. Maksymilian Kolbe mówił o masonerii oraz wrogach Kościoła zewnętrznych i wewnętrznych. Ojciec Maksymilian dzisiaj zostałby ukamienowany (przynajmniej medialnie) przez tzw. "nowoczesny kościół" za swoje śmiałe działania i wypowiedzi przeciw żydomasonerii.
To żadna obraza czy krytyka Kościoła, to kwestia czy jest się tego świadomym czy nie. ...
Posłużę się przykładem równoległym.
Wśród osób o nicku na literę A na tym forum znajduje się osoba, która za podszeptami szatana stara się szkodzić Bogu, Kościołowi i wiernym. Sam diabeł przyznaje, że ja tam wprowadził, aby jątrzyć. Za jego sprawą szatan pojawił się na forum.
Czy nie uważasz, że powyższe stanowiłoby oskarżenie, gdyby nie było napisane jako przykład? A gdybym nie miał niku na A, to stanowiłoby personalne oskarżenie? A gdybym napisał to co kursywą jak normalny post, to miałbym obowiązek udowodnię każdego słowa. Podania przykładów.

Dlatego też proszę, nie oskarżaj. Nie pisz, że jakieś fakty miały miejsce. Nie pisz, że ktoś coś powiedział. Nawet świadek koronny. Oskarżasz, pomawiasz, to udowodnij.

Masz prawo mieć swoje zdanie i je wyrażać. Ale, proszę, nie pisz, że Ty wiesz. Tylko konkretniej. Bez gołosłownych oskarżeń, bez pomówień. Podając potwierdzone fakty, źródła potwierdzające te fakty. Masz jakiś konkretny zarzut, to skup się na nim. Nawet jeśli masz ich 100, to skup się na jednym. A dopiero po przewałkowaniu tego, weź na tapetę kolejny. Frontalnym atakiem na wszystko i wszystkich nie wywołasz dyskusji. Przypomnij sobie III zasadę dynamiki Newtona.
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:19 przez Dezerter, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3889
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 326 razy
Otrzymał podziękowań: 213 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Dezerter » 2018-07-14, 11:12

Artur pisze:
2018-07-14, 09:09
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
Neokatechumenat nie spełnia przynajmniej 1 znaczenia definicji słowa sekta
Wcześniej pisałeś "moim zdaniem", teraz stwierdzasz autorytatywnie "jasno wynika z definicji" i "nie spełnia przynajmniej 1 znaczenia definicji" chociaż nie potrafisz jednoznacznie tego wykazać.
Pisałem "moim zdaniem" pytając tym samym o zdanie innych, badając temat, sprawdzając, analizując. Teraz po wypowiedzeniu się innych osób bezpośrednio, lub przez zamieszczone filmy, teksty itp, czas na weryfikacje poznanych FAKTÓW i porównanie ich z DEFINICJĄ sekty.
Wniosek musi być tylko jeden
Neokatechumenat NIE spełnia definicji NA PEWNO przynajmniej w punkcie pierwszym dotyczącym grupy religijnej ( a taką jest NK)
sekta

1. grupa religijna, która oderwała się od Kościoła przyjmując własne zasady;.

Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
byś się powstrzymał przed takim ich nazywaniem. Niepodporządkowanie się będzie skutkowało ostrzeżeniem i dalszymi konsekwencjami typu ostrzeżenie i blokada
Czyli postawienie odpowiedzi na tytuł wątku innej niż sugerowana przez admina i jego przytakiwaczy skutkuje "dalszymi konsekwencjami"?
Tutaj nie sposób się z taka argumentacja nie zgodzić :-s - masz rację, że to prowokuje forumowiczów, do łamania regulaminu- nasz wina! - więc ... ponieważ autora wątku nie ma już czynnie piszącego wśród nas ( pozdrawiam Abrahama ) - zmieniam tytuł wątku nie zmieniając sensu tematu
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
z szacunkiem do innych osób i instytucji. W szczególności do Boga, Pisma świętego i całej uznanej przez lud wierny strefy sacrum. W związku z tym całkowicie zabrania się
W pełni się z tym zgadzam. Gdybym napisał, że deptanie okruchów konsekrowanego Najświętszego Sakramentu przy akompaniamencie gitarek i zawadzenia neońśkiego to taka wspaniała, nowoczesna "droga wiary" to byłaby obraza sacrum.
Jednak to nie ty decydujesz czym dla Kościoła i dla "całej uznanej przez lud wierny strefy sacrum" w tym członków Neo jest strefa sacrum - uszanuj inność (nie musisz się z nią zgadzać, możesz krytykować merytorycznie- co zresztą robisz (doceniam), ale proszę uszanuj!
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
5a - obrażania Boga i jego wyznawców
Żaden z tych paragrafów (§ 5) nijak ma się do mojej wypowiedzi.
Z ogromnym szacunkiem i współczuciem odnoszę się do Boga, jego wyznawców, jak również do ofiar sekty neońśkiej.
"i jego wyznawców" dotyczy członków Neo - prawowiernych członków parafii, diecezji i Kościoła Katolickiego w Polsce - to jest FAKT
Dezerter pisze:
2018-07-10, 23:17
Ale dyskutować możemy
Dziękuję.
Proszę i zapraszam, ale dalej już bez łamania regulaminu- zostałeś wyczerpująco i merytorycznie (starałem się ;) ) pouczony.
Temat pogłębiłem nieco dzięki twojemu pouczeniu i powiem tak
Neonki same są sobie trochę winne - unikają komentowania, odmawiają prośbom o ustosunkowanie się do zarzutów, są (moim zdaniem) za bardzo zamknięci - jednak dopóki KK nie wykluczy ich przynajmniej w 1 Diecezji w Polsce, to nie ma podstaw by ich nazywać sektą. Neo jest znany z posłuszeństwa hierarchii kościelnej. W kilku parafiach podpadli, dostali zakaz spotkań od proboszcza , czy biskupa - zawsze się podporządkowali, poprawili i posypali głowę popiołem eliminując błędy.
To nie jest sekciarskie zachowanie :!:
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:45 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3521
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 101 razy
Otrzymał podziękowań: 462 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-07-14, 11:32

Arturze, napiszę CI, jak widzę tę dyskusję:
  • zgłaszanie wątpliwości jest OK. Jednak muszą to być konkrety: fakty, spostrzeżenia itd. Wówczas można na ten temat dyskutować.
  • Nie służą dyskusji teksty typu "deptanie okruchów konsekrowanego Najświętszego Sakramentu przy akompaniamencie gitarek i zawadzenia neońśkiego". To jest język hejtu, a nie dyskusji (mieliśmy już tu podobne problemy z dyskusjami politycznymi - jak widzę problem ten dotyczy nie tylko dyskusji politycznych
  • jeśli cytujemy, warto odnosić się do tego o czym cytat mówi. Na przykład zacytowałeś Kiko rzekomo "udowadniając" że buntuje się przeciw chrześcijaństwu. A cytat mówi tylko i wyłącznie o tym, że Kiko sprzeciwia się chrześcijaństwu polegającemu na naśladowaniu. To tak jakbym napisał "sprzeciwiam się miłosierdziu polegającemu na rozdawnictwu" a Ty byś to zinterpretował że "Marek jest przeciw miłosierdziu".
  • Zupełnie, ale to zupełnie nie do przyjęcia jest "dyskusja" oparta na etykietowaniu współrozmówców (byłeś łaskaw nazwać nas "naganiaczami neońskimi"). Uważam, że w przypadku ponowienia podobnych wypowiedzi powinieneś wylecieć z miejsca z forum.
  • Chcesz dyskutować - przedstaw konkretne kwestie. Rozumiem, że stawiasz problem niebezpieczeństwa, iż sposób przygotowania chleba użytego potem podczas Eucharystii tworzy zagrożenie, iż okruchy spadną na ziemię, tak?
Ostatnio zmieniony 2018-07-14, 11:33 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3521
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 101 razy
Otrzymał podziękowań: 462 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-07-14, 12:49

Problem z rozsypywaniem cząsteczek Eucharystii jest mi bliski; byłem kiedyś uczestnikiem Mszy Świętej (na dworzu) podczas tzw. kursu wspólnoty. W ramach tego każdy osobiście dodawał mąkę do miski, w której prezbiter potem zagniótł chleb, użyty potem podczas liturgii. Był kiepsko zrobiony (zrobienie chleba przaśnego tak, by się nie kruszył, wymaga pewnej wprawy). I rzeczywiście, podczas rozdawania Komunii Świętej, wydawało mi się, że widziałem upadek cząstek na ziemię (nie do znalezienia - teren był trawiasty).

Myślę, że można to zrobić dobrze (właściwie wypiec chleb) co przy zachowaniu ostrożności i odpowiednim użyciu pateny pozwoli uniknąć tego rodzaju wypadków. Niemniej sprawa jest dość ważna.
Zawsze z przyjemnością przytaczam pouczenia Ojców odnośnie Eucharystii:

„Wszyscy tez powinni uważać, by nie kosztował z Eucharystii ktoś niewierzący, oraz by jej nie tknęła mysz czy jakieś inne zwierza, lub aby nie upadla na ziemie jej cząstka i nie zginęła; jest to bowiem Ciało Chrystusowe, które może spożywać tylko wierzący.”/III wiek, Hipolit Rzymski Tradycja Apostolska III, 9

„Podstaw dłoń lewą pod prawą gdyż masz przyjąć Króla. Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz: Amen. Uświęć też ostrożnie swoje oczy przez zetknięcie ich ze świętym Ciałem, bacząc, byś zeń nic nie uronił. To bowiem, co by spadło na ziemię, byłoby utratą jakby części twych członków. Bo czyż nie niósłbyś z największą uwagą złotych ziarenek, by ci żadne nie zginęło i byś nie poniósł szkody? Tym bardziej zatem winieneś uważać, żebyś nawet okruszyny nie zgubił z tego, co jest o wiele droższe od złota i innych szlachetnych kamieni” (IV wiek, Św. Cyryl z Jerozolimy Katecheza 23,21).

Czy jednak błąd - nawet w tak ważnej dziedzinie - w niektórych grupach Neo wystarcza, żeby odsądzać cały ruch od czci i wiary?

ODPOWIEDZ