Ekstremalna droga krzyżowa

Jeśli nie wiesz gdzie zamieścić swój temat lub nie psuje on nigdzie indzie to napisz go tutaj.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1907
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wysłał podziękowań: 60 razy
Otrzymał podziękowań: 108 razy
Płeć:
Kontakt:

Ekstremalna droga krzyżowa

Post autor: Dominik » 2019-03-11, 15:13

Dziś pod czas ćwiczeń rehabilitant zapytał mnie czy piszemy na forum o ekstremalnej drodze krzyżowej, odpowiedziałem że nie. Nawiet nie wiedziałęm o co chodzi.
Ekstremalna droga krzyżowa to nocna wędrówka, 40km, idzie się grupą, bez rozmów itp,, tylko w skupieniu.

Bierzecie udział w czymś takim?
Tutaj macie trasy takich wędrówek https://www.edk.org.pl
Przekaż mi darowiznę lub 1% swojego podatku KLIK

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2867
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 519 razy
Otrzymał podziękowań: 375 razy
Płeć:

Re: Ekstremalna droga krzyżowa

Post autor: Magnolia » 2019-03-11, 16:21

Ale z tego co wiem to jest wydarzenie dla mężczyzn.

Zajrzałam pod ten link i zobaczyłam ks. Stryczka jako ideodawcę...
Czytałam wcześniej artykuł o Ks Stryczku, założycielu fundacji Wiosna i organizatorze akcji Szlachetna Paczka. Artykuł był napisany przez ofiary Jego mobingu. To jest człowiek z dużymi problemami ze sobą. Może pomysł miał dobry, podobanie jak dobrym pomysłem jest Szlachetna Paczka, ale i wykonanie powinno być dobre, aby dzieło zaliczyć do dobrych. A ja mam troskę o wykonanie takiej Drogi Krzyżowej, czy organizatorzy są ponownie tak źle traktowani jak ks Stryczek traktował ludzi w "Wiosnie". Przechodzi mnie dreszcz, bo jest kilkadziesiąt osób- ofiar tego kapłana, a artykułach wypowiada się około 20 z nich. To nie jest jeden głos.
https://www.newsweek.pl/polska/spolecze ... ka/k5p38fl

Może tylko dał pomysł, a organizacją zajmują się ludzie lokalnie? To byłoby najlepszym rozwiązaniem.

Ale gdy zajrzałam na konkretne trasy to już odległości Drogi są różne, od 20 do 80 km.
Z tego co pamiętam z mojej pielgrzymki, odległość 70 km podzielono na trzy dni, bo 20-25 km to jest cały dzień marszu. W opisach tras nie zauważyłam takiego podziału, np 63 km robi się za jednym zamachem....
Ja rozumiem, że mężczyźni silni są i kropka.

Ale nie rozumiem po co tak ekstremalnie? i jak ma to wpłynąć na duchowość?
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 367
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 39 razy
Płeć:

Re: Ekstremalna droga krzyżowa

Post autor: ToTylkoJa » 2019-03-11, 17:02

Myślę, że dla osób, które na co dzień sportem się nie zajmują, 30 km dziennie to max. Myślę też, że limit 25 km jest jak najbardziej na miejscu. Z bardzo prostego powodu: zmęczeni ludzie nie będą się koncentrować na żadnych sprawach duchowych, a pielgrzymka stanie się po prostu pustym marszem.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5096
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 526 razy
Otrzymał podziękowań: 317 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Ekstremalna droga krzyżowa

Post autor: Dezerter » 2019-03-11, 20:33

ToTylkoJa pisze:
2019-03-11, 17:02
Myślę, że dla osób, które na co dzień sportem się nie zajmują, 30 km dziennie to max. Myślę też, że limit 25 km jest jak najbardziej na miejscu. Z bardzo prostego powodu: zmęczeni ludzie nie będą się koncentrować na żadnych sprawach duchowych, a pielgrzymka stanie się po prostu pustym marszem.

Panie kochane- gadacie banialuki- porozmawiajcie z ludźmi, którzy przeszli taką drogę a usłyszycie niesamowite świadectwa o zwycięstwie ducha i woli nad ciałem - ja słyszałem od 4 osób, które brały udział - były to świadectwa duchowe i rzeczywiście ekstremalne. W tym roku znów mnie namawiają, ale powiem wam szczerze - wymiękam! :(
Noc, mróz, wiatr, albo deszcz i jeszcze sam na sam ze Stwórca tego wszystkiego, w rozważaniach Jego drogi krzyżowej.
Dla mnie uczestnicy to bohaterowie i bohaterki, bo kobiety też próbują, ale nie znam żadnej, która by ukończyła.
Na rekolekcjach z o. Witko piłem kawę z panem, bratem w Chrystusie z Bydgoszczy zaprawionym w pielgrzymkach, który też przeszedł taką drogę z Bydgoszczy do Torunia. Sama trasa mnie przeraża a ten człowiek miał .... 78 lat! - wstyd mi do dziś, jak sobie to przypomnę. Szedł 9 godzin, w połowie osłabł, ale "jakaś pani dała mi kijki takie do chodzenia i pokazała jak chodzić i od razu było lepiej"
Pierwsza osobą, która w kręgu moich znajomych to zapoczątkowała był mój proboszcz, ale teraz już nie chodzi.
U mnie w parafii jest meta jednej z tras - zawsze ktoś czeka z pomocą medyczną i gorąca herbatą - obie rzeczy niezbędne, bo obtarcia i odparzenia prawie gwarantowane.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ