Cześć

Jesteś nowy/a na forum? Tutaj możesz się z nami przywitać i siebie nam przedstawić.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tom
Przybysz
Przybysz
Posty: 9
Rejestracja: 8 wrz 2019
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Cześć

Post autor: Tom » 2019-09-08, 16:18

Nie wierzę już w Boga, ale postanowiłem zrobić tu parę wpisów, bo jest kilka kwestii, które nie dają mi spokoju.
Dajcie znać, jak już będziecie mieli mnie dosyć, to sobie pójdę.
Pozdrawiam użytkowników tego forum.
Proszę zachowywać zasady pisowni polskiej. Oczekujemy także szacunku dla współdyskutantów i wartości przez nich wyznawanych. Andej
Ostatnio zmieniony 2019-09-08, 16:43 przez Andej, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5172
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 563 razy

Re: Cześć

Post autor: Andej » 2019-09-08, 16:44

Na czym polega niewiara w Boga? Może też podasz przyczyny utraty wiary.
Jeśli utraciłeś, to znaczy, że wierzyłeś. Ciekawy jestem, na czym polegała ta wiara.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4337
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 778 razy
Otrzymał podziękowań: 601 razy
Płeć:

Re: Cześć

Post autor: Magnolia » 2019-09-08, 16:52

Witaj Tom, Co Ci nie daje spokoju?
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Tom
Przybysz
Przybysz
Posty: 9
Rejestracja: 8 wrz 2019
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Cześć

Post autor: Tom » 2019-09-08, 17:16

Wklejam jeszcze raz, bo coś nie weszło za pierwszym razem.
Odpowiadając użytkownikowi Andej:

Na czym polega niewiara w Boga:
W moim przypadku niewiara polega na zdaniu sobie sprawy z tego, że Bóg istniał tylko w mojej głowie. I na tym, że w którymś momencie zacząłem spoglądać na fakty, bez tego filtra upiększającego. Niewiara to też uczenie się życia ze świadomością, że po śmierci raczej nie ma nic.

Przyczyny utraty wiary:
Może po prostu wyrosłem z wiary w wymyślonego przyjaciela. Zawsze byłem ciekawy duchowości, ale w Kościele nie znalazłem żadnych odpowiedzi. Zawiodłem się też na ludziach, o których sądziłem, że są rozwinięci duchowo. Kościół jako instytucja też raczej nie napawa optymizmem.

Na czym polegała wiara:
Hmm, na modlitwie i na zaufaniu, że zostanie wysłuchana (przez kogoś tam, po drugiej stronie).
Na przekonaniu, że warto być człowiekiem (akurat tego trochę mi jeszcze zostało).
Na naiwnym przeświadczeniu, że pisma są prawdziwe.

Dodano po 23 minutach 10 sekundach:
Odpowiadając użytkowniczce Magnolia:

Jest kilka takich rzeczy. Chciałem to rozbić na kilka tematów, żeby nie zaśmiecać sekcji przeznaczonej do przedstawiania się. Skoro jednak zapytałaś, czuję się w obowiązku pokrótce opisać, o co mi chodzi.
Otóż tak w ogólności, to nie mieści mi się w głowie, jak chrześcijanie godzą się z całym tym złem, które pochodzi od Kościoła.
Nie zrozum mnie źle. Obstawiam, że większość użytkowników tego forum (a może nawet wszyscy) to są dobrzy ludzie. Czuję taki ogromny dysonans między tym, co się dzieje, a tymi górnolotnymi słowami, które temu towarzyszą. W dużej mierze wynika to z mojej obserwacji obecnej sytuacji politycznej, ale nie tylko. W jaki sposób osoba należąca do wspólnoty wiernych, zobowiązana ten Kościół wspierać, jest w stanie to przetrawić i wspierać organizację, która uczyniła tyle zła?

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 621
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 145 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: Cześć

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-09-08, 18:06

Osmiele sie odpowiedziec Tobie Tomie:

Na czym polega wiara w Boga:
Na zdaniu sobie sprawy z tego, ze trzeba wielkiej wiary, aby nie wierzyc w Boga. Ja takiej wielkiej wiary w brak ( w niewiare w Boga ) nie posiadam. Mam tylko mala, jakze mala wiare ... ze Bog jest tym wszystkim, w co wystarczy wierzyc, aby uwierzyc, ze swiat i ja istniejemy.

Gdy zylem bez Boga nie potrafilem spojrzec na fakty: bez tego filtra zaciemniajacego ( zwie sie on "egocentryczne samolubne EGO"), ktory powodowal, ze myslac, iz mysle i rozumuje - nie myslalem i nie rozumowalem.
A to chocby dlatego, ze jesli materia ciala ulega smierci, to energia ( fizyka zachowan energii, pedu i masy pozapotencjalowej) wyraznie wskazuje, ze nie nastepuje anihilacja, ale przemiana.
Tak wiec wiara to uczenie sie zycia ze swiadomoscia, ze po smierci ( materialnej na niewielkiej planetce ktora stanowi zaledwie promil z promila milionowej czesci promila naszej galaktyki ) nastepuje wielki rozkwit nieznanego stanu istnienia: przejscie w inny stan ( klaniaja sie najnowsze trendy odkryc w fizyce ).

Przyczyna pojscia droga wiary: moze po prostu wyroslem z poziomu dziewietnastowiecznej wiedzy akademickiej i zaczalem odkrywac nowe przestrzenie w nauce: moze po prostu wyroslem z wymyslonych i calkowicie blednych, porzuconych "naukowych" tez i pogladow na temat materii i energii.
Zawsze bylem ciekawy przestrzeni wiedzy, duchowosci i osiagniec technologicznych. Ale w scientycznym swiecie nie znalazlem satysfakcjonujacych odpowiedzi: w miejsce tego przyszlo mnostwo sprzecznych odpowiedzi, pogladow, idei i ideologii - i zadnego pewnika; pewnika obiektywnego z obiektywnego punktu widzenia.
Nieraz zawiodlem sie na wielu ludziach. Ale i sam nie bedac idealem wiem, ze wielu moglo doznac zawodu na mnie.
W swietle poznania naukowego ( tak w naukach przyrodniczych jak i w filozoficznych ) nie stanowi ten fakt zadnego argumentu ani dowodu na temat wiary czy niewiary w Boga.
Zadna instytucja ( lacznie z Kosciolem ) nie jest idealna - to my, ludzie tworzymy instytucje i to my, ludzie swoim grzechem, brakiem doskonalosci czynimy te instytucje tworami, ktore nie napawaja optymizmem. Ty i ja rowniez - dlatego uderzmy sie w piersi, zanim zaczniemy zrzedzic.

Na czym polega wiara?
Na zrozumieniu, ze istnienie tego swiata pojawilo sie z drugiej strony znanej nam materii.
Ze bez drugiej strony ( a wiec Boga ) nie ma tej strony ( tego swiata ), a wiec niema i mnie.

A ja jestem.
A jesli mnie nie ma?
To kto napisal te wypociny?


Na czym polegala niewiara: na przkonaniu, ze przez mikroskop mozna wytlumaczyc i zrozumiec wszystko, co nas otacza.
Na naiwnym przeswiadczeniu, ze nauka wyjasni istnienie rzeczywistosci po drugiej stronie zycia.
Ostatnio zmieniony 2019-09-08, 18:10 przez Biserica Dumnezeu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5172
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 563 razy

Re: Cześć

Post autor: Andej » 2019-09-08, 22:30

Tom pisze:
2019-09-08, 17:39
...
W moim przypadku niewiara polega na zdaniu sobie sprawy z tego, że Bóg istniał tylko w mojej głowie. ...
To intrygujące. Nie wpadłbym na pomysł, że można Boga ograniczyć do własnej wyobraźni. Mam to szczęście, że Bóg w którego wierzę, jest przyczyną. Nie wytworem moim, ale przyczyną mojego istnienia i istnienia świata. Nieskończonego.

A co do błędów Kościoła. Obawiam się, że gdyby ludzie stosowali analogiczną logikę, to każdy musiałby potępić samego siebie. Lub nieuczciwym. Wiem jedynie o dwóch Osobach, które okres życia biologicznego przeżyły bez czynienia jakiegokolwiek zła. Całą reszta nie miałaby prawa wspierać nikogo, nawet samego siebie z powodu uczynionego wcześniej zła. Jak też żadna organizacja nie mogłaby uzyskiwać jakiegokolwiek wsparcia, gdyż żadna nie ustrzegła się od uczynienie zła.
Siłą człowieka, jak i Kościoła jest to, że stara się naprawiać błędy. Z bólem i z trudem. Ale jednak to czyni.

"A gdy oni to usłyszeli i sumienie ich ruszyło, wychodzili jeden za drugim."

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 621
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wysłał podziękowań: 145 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: Cześć

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-09-08, 23:54

Mozna. Swiat mozna zamknac w swej glowie i wykreowac swiat poza tym swiatem. Jest to schorzenie.
Ale nie to mial chyba Tom na mysli.
Uwazam, ze lapiesz Andeju za slowka, a gubisz przeslanie, jakie Tom chcialby przekazac.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5172
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 563 razy

Re: Cześć

Post autor: Andej » 2019-09-09, 01:10

Może tak, może nie.

Odniosłem się do tego, że nie tyle wierzył w Boga Stwórcę, ale w Jego obraz, który sam sobie stworzył w głowie. Bóg i Jego obraz utworzony samodzielnie to zupełnie dwie różne kwestie.
Osobiście nie wierzę w obraz Boga objęty moją wyobraźnią czy rozumem. Mam świadomość, że nie ogarniam. Że pojmuję niewielką cząstkę tego, kim On jest. Wiem, że będę Go wciąż poznawał. Ale za życia nie poznam. To Droga.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4337
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 778 razy
Otrzymał podziękowań: 601 razy
Płeć:

Re: Cześć

Post autor: Magnolia » 2019-09-09, 06:39

Tom pisze:
2019-09-08, 17:39

Odpowiadając użytkowniczce Magnolia:

Jest kilka takich rzeczy. Chciałem to rozbić na kilka tematów, żeby nie zaśmiecać sekcji przeznaczonej do przedstawiania się. Skoro jednak zapytałaś, czuję się w obowiązku pokrótce opisać, o co mi chodzi.
Otóż tak w ogólności, to nie mieści mi się w głowie, jak chrześcijanie godzą się z całym tym złem, które pochodzi od Kościoła.
Nie zrozum mnie źle. Obstawiam, że większość użytkowników tego forum (a może nawet wszyscy) to są dobrzy ludzie. Czuję taki ogromny dysonans między tym, co się dzieje, a tymi górnolotnymi słowami, które temu towarzyszą. W dużej mierze wynika to z mojej obserwacji obecnej sytuacji politycznej, ale nie tylko. W jaki sposób osoba należąca do wspólnoty wiernych, zobowiązana ten Kościół wspierać, jest w stanie to przetrawić i wspierać organizację, która uczyniła tyle zła?
No dobrze, załóż temat przemyślimy to :)
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4337
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 778 razy
Otrzymał podziękowań: 601 razy
Płeć:

Re: Cześć

Post autor: Magnolia » 2019-09-09, 21:49

Trafiłam dwukrotnie na te same treści w dwóch filmikach , więc chyba warto je tu podlinkować...



Znasz O. Szustaka?
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5957
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 657 razy
Otrzymał podziękowań: 426 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Cześć

Post autor: Dezerter » 2019-09-09, 22:30

Tom pisze:
2019-09-08, 16:18
Nie wierzę już w Boga, ale postanowiłem zrobić tu parę wpisów, bo jest kilka kwestii, które nie dają mi spokoju.
Dajcie znać, jak już będziecie mieli mnie dosyć, to sobie pójdę.
Pozdrawiam użytkowników tego forum.
Witaj wśród nas :ymhug:
Pisz śmiało, tylko szanuj nas i nie obrażaj Boga, w którego wierzymy i którego kochamy
Mądrze postąpiłeś, że chcesz uczciwie przedyskutować wątpliwości, każdy z nas je kiedyś miał, ma lub będzie miał, dlatego my wierzymy, a tylko niektórzy z nas mają tą łaskę, że wiedzą, że Bóg jest, żyje i działa tu i teraz.
Zakładaj wątki - pogadamy
Ostatnio zmieniony 2019-09-09, 22:32 przez Dezerter, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
bambam
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 15 sie 2019
Wysłał podziękowań: 4 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć:

Re: Cześć

Post autor: bambam » 2019-09-13, 00:30

Tylko nie wierzysz w Pana Boga czy wierzysz, że Go nie ma? Bo to 2 różne sprawy.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ