Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem

Czy znasz (choćby z widzenia) ludzi przesądnych, którzy są chrześcijanami (no: bywają w kościele)?

tak
5
71%
nie
0
Brak głosów
nie zwróciłem na to uwagi
1
14%
sam taki/taka jestem
0
Brak głosów
mieszkam z kimś takim
1
14%
 
Liczba głosów: 7

Awatar użytkownika
Eden

Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Eden » 2020-01-14, 07:31

Minął 13. dzień stycznia... Przed nami w tym 2020 roku jeszcze 11 razy powtórzy się w dacie 13. dzień kolejnego miesiąca...
No, ale na tym (niestety!) nie koniec :-ss w kolejnym roku będą kolejne 13-tki...
Czemu o tym tak piszę?
Bo chciałbym, abyśmy na serio, a może też w sposób prześmiewczy, porozmawiali o przesądach. A co jak co, ale liczba 13 ma wiodącą pozycję pośród przeróżnych przesądów, jakie ludzie praktykują, albo tylko o nich wiedzą (są kraje, gdzie ponoć w wysokich budynkach nie numeruje się piętra cyfrą 13, ale po piętrze 12-tym jest od razu 14-te).

Na wstępie przyda się trochę teorii w postaci definicji i synonimów:
Przesąd
Przesąd, zabobon – bezpodstawna, uparcie żywiona i niewrażliwa na argumentację wiara w istnienie związku przyczynowo-skutkowego między danymi zdarzeniami. Wypływać ono może ze stereotypów zakorzenionych w tradycji i kulturze. Jest pozbawione racjonalnych podstaw i niemożliwe do weryfikacji.
Najczęściej jest pozostałością dawnego systemu wierzeń, uważanego za przestarzałe formy magii, przejawy ciemnoty i zacofania.
Nazwa zabobon pochodzi od tak zwanego bobonienia – niewyraźnego, mrukliwego sposobu wypowiadania słów przez wróżbitów w trakcie obrzędów kultowych.
Przykłady
Przesądy najczęściej dotyczą konsekwencji zdarzeń. Mogą one być pozytywne: według przesądu zobaczenie przed południem pająka przynosi szczęście, podobnie spotkanie kominiarza; kolejny przykład to trzymanie kciuków. Mogą również być negatywne: według przesądu pecha przynosi przebiegnięcie drogi przez czarnego kota lub przejście pod drabiną; podobnie stłuczenie lustra to siedem lat nieszczęścia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przesąd
------
zabobon «ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu mocy nadprzyrodzonych, które mogą sprowadzić na kogoś nieszczęście lub ustrzec go przed nim»
https://sjp.pwn.pl/slowniki/zabobon.h
-----
Synonimy do słowa „zabobon”
Niżej znajduje się całkowite zestawienie wszystkich wyrazów bliskoznacznych do słowa zabobon:
gusła, przesady, przesąd, przesądy, wierzenia, zabobony, przywiarki, uprzedzenie, wierzenie.
https://synonim.net/synonim/zabobon
-----
Jak chrześcijanin ma podchodzić do przesądów? Niby teoretycznie jest to jasne i wiadome, że mamy tego nie aprobować, prawda? Mógłbym zacytować np. coś z Katechizmu, a też z Biblii.
Ale może pomówmy o praktyce - jak to jest nie w teorii, ale w takim codziennym życiu naszym i otoczenia, gdzie się obracamy...?
Czy przyłapujecie się na tym, że jakiś zabobon "chodzi za wami" - w sensie macie go "z tyłu głowy", i nawet niechcący, ale o nim pomyślicie, gdy np. czarny kot przemknie wam pod nogami?...
Jak się raz na zawsze pozbyć przesądów?!
Czy należy/trzeba/można innym zwracać uwagę, aby nie zachowywali się/nie myśleli przesądnie, gdy widzimy, że to robią (np. idąc z nami, łapią się za guzik na widok kominiarza; albo plują przez lewe ramię... nam na plecy, bo zobaczyli coś, i wierzą, że splunięcie uchroni od nieszczęścia...)?

Zatem: witam Was na progu nowego tematu! Nie podaję jednak przez próg ręki na powitanie - bo to coś złego wróży - więc koniecznie wejdźcie (to się przywitamy) i nie tylko się wypowiedzcie, ale też ankietę wypełnijcie (jest więcej niż 1. opcja wyboru).
Zapraszam :ymhug:



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2020-01-14, 08:31

Kazdy nosi w sobie jakies "przesady".



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Andej » 2020-01-14, 09:35

Spotykają się dwie xxxx jedna mówi:
- Ty, słuchaj wiesz że w tym roku Sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!


To nie są przesądy. To działa. Nie na każdego. Tylko na tych, którzy w to wierzą. Wiara w pechowy dzień, bardzo łatwo ulega potwierdzeniu. Samospełnienia nie jest przesądem.

Kiedyś, podobno historia autentyczna, Żydzi zlokalizowali jakiegoś zbrodniarza niemieckiego. Jeszcze wtedy nie wykształcili bojówek porywających lub wykonujących wyroki. Nie mieli żadnych legalnych możliwości. Postanowili inaczej. Wyznaczyli mu datę śmierci. A później poinformowali. Jak? Ano spotykał przypadkowych ludzi, którzy podawali datę śmierci. Przypadkowo potrącony człowiek na ulicy spoglądał na niego, nagle coś dostrzegał w jego twarzy i mówił, że ten umrze wtedy, a wtedy. Albo sprzedawca gazety, zupełnie przypadkowy, mówił, że umrze za miesiąc czy ileś (tak aby terminy się pokrywały). W różnych sytuacjach, różni ludzi wieszczyli mu śmierć w określonym czasie. Doprowadzili do rozstroju nerwowego. Rzeczywiście, wyznaczonego dnia był tak spanikowany, że spowodował wypadek, w którym zginął.

A może to tylko bajka?



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7992
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1403 razy
Otrzymał podziękowań: 1535 razy
Płeć:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Magnolia » 2020-01-14, 09:53

Niedawno miałam pomysł napisać o przesądach i zabobonach, ale jakoś się nie złożyło.

Wyrosłam w domu, w którym na Wigilię chowało się pieniądze pod talerz aby sie "szczęściło". W zasadzie nie widziałam w tym nic złego. Nawet na studiach wciąż to robiłam, nie zdając sobie sprawy z tego że to zabobon. Podobnie łuski karpia pod obrusem, czy talerzem. Zanikło samoistnie z powodu nie kupowania karpia na Wigilię. :) :)
Moje szczęście jest w Bogu a nie w magicznych rytuałach.

Spotkałam się z jeszcze z takimi przesądami, żeby torebki z portfelem nie kłaść na podłogę , bo "pieniadze sobie pójdą". :)) Jako dziecko szkolne, często widywałam kominiarzy i często wpadałam w panikę, gdy miałam zamek błyskawiczny w kurtce a nie guziki. ;)
No i niestety po naszym ślubie rzucono nam na głowę ryż i grosiki "na szczęście", ale także nie byłam wtedy świadoma że to zabobon, a wręcz grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu. (dla skrupulatów, którzy nas czytają, dodam że jak nie ma ktoś świadomości przekraczanego przykazania to nie ma też grzechu ciężkiego. Ale odkąd ktoś zdobywa tą świadomość... to już należy tego się wystrzegać, nie uczestniczyć, nie robić).


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 602 razy
Otrzymał podziękowań: 1152 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-01-14, 10:41

W imieniu mojego (czarnego) kota Karbona wyrażam stanowczy protest przeciw łączeniu go z przynoszeniem pecha.
Dodam, że wymieniony wyżej kot, codziennie rano kilkukrotnie przechodzi mi drogę, pętając się pod nogami gdy idę do łazienki.
Wprawdzie pecha nie przynosi, ale orła można niezłego wywinąć...



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 602 razy
Otrzymał podziękowań: 1152 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-01-14, 12:08

Przypomina mi sie suchar z okresu PRL:
u Masztalskiej jest kochanek.
Nagle ktoś puka do drzwi.
Wyskakuj przez okno, szybko! - woła Masztalska.
Coś Ty głupia? Przecież to 13 pietro!
No wiesz, nie wiedziałam, ze jesteś taki przesądny...



Awatar użytkownika
Eden

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Eden » 2020-01-14, 12:38

Czy w Waszej ocenie, ilość przesądów w społeczeństwie polskim (a jak ktoś zna temat w innych, to niech też się wypowie) ma tendencję malejącą czy rosnącą?
Innymi słowy: czy jesteśmy bardziej/mniej od naszych pradziadków-dziadków-rodziców przesądni/zabobonni?

A jeśli ktoś odkrywa u siebie skłonność do bycia przesądnym - to co mu poradzić, aby inaczej myślał?



Awatar użytkownika
Tek de Cart
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 338
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wysłał podziękowań: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 115 razy
Kontakt:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Tek de Cart » 2020-01-14, 12:43

Andrzej Wronka


Jeden z moich ulubionych mówców o zabobonach.


Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 602 razy
Otrzymał podziękowań: 1152 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-01-14, 13:24

Eden pisze:
2020-01-14, 12:38
Czy w Waszej ocenie, ilość przesądów w społeczeństwie polskim (a jak ktoś zna temat w innych, to niech też się wypowie) ma tendencję malejącą czy rosnącą?
Myślę że co najmniej jest stała. Tyle że stare przesądy zastępowane sa przez nowe przesądy.



Awatar użytkownika
Hiba
Bywalec
Bywalec
Posty: 125
Rejestracja: 7 sty 2020
Lokalizacja: Kuala Lumpur
Wyznanie: Ateista
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Płeć:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Hiba » 2020-01-14, 16:55

Nie mam zamiaru i nie chcę nikogo przekonywać, pragnę tylko abyście zdali sobie sprawę, że są ludzie dla których wiara w przesądy jest tożsama z wiarą w religię a definicja przesądu niemal całkowicie pasuje do wiary w Boga.
Swoim świadectwem czyli prześmiewaniem przesądów, dajecie im niejako do ręki oręż w walce z chrześcijaństwem.

Osobiście, podobnie jak wierzących w Boga, szanuję osoby zabobonne choć kompletnie się z nimi nie zgadzam. Tutaj chodzi o podstawowe poszanowanie prawa do własnych przekonań, nic poza tym.

/PS: mam w dalszej rodzinie osobę święcie wierzącą w bioenergoterapię, nie znam się za bardzo na tym, nie wiem nawet czy ma podstawy naukowe ale jestem ciekaw czy ktoś zna stosunek chrześcijaństwa lub Kościoła do tego typu praktyk?
Ostatnio zmieniony 2020-01-14, 16:56 przez Hiba, łącznie zmieniany 1 raz.


Art: An Imagination that needs emotional evidence
Science: An Imagination that needs material evidence
Religion: An Imagination that needs Social evidence

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Andej » 2020-01-14, 17:04

Hiba pisze:
2020-01-14, 16:55
... mam w dalszej rodzinie osobę święcie wierzącą w bioenergoterapię, nie znam się za bardzo na tym, nie wiem nawet czy ma podstawy naukowe ale jestem ciekaw czy ktoś zna stosunek chrześcijaństwa lub Kościoła do tego typu praktyk?
Każdy zna. Osobiście mam stosunek ambiwalentny. Nie wierzę, ale wiem, że działa. Nie na każdego. Nie każdy odczuwa. Nie każdy może wpływać.

Wielokrotnie już o tym pisałem. Kiedyś modliłem się: Panie, jeśli te zdolności pochodzą od Ciebie, to wzmocnij je. A jeśli pochodzą od Twojego wroga, to zabierz mi je. W tej chwili, niemal całkowicie je zatraciłem. Nie czuję. Ani nikt nie reaguje na mój dotyk. I tak jest dobrze.

Zabobon - człowiek zabobonny. Nie wiem, czy nie mylisz pewnych spraw. Czym innym jest stosunek do przesądów, czym innym do ludzi wierzących w nie. Nie szanując zabobonów, szanuję ludzi w nie wierzących.

Wiara w zabobony kojarzy Ci się z wiarą w Boga. Mi nie. Nie wierzę w automatyzm. Poza tym, bój jest Osobą. Bóg nie jest zdarzeniem, ale Istotą rozumną, i myśląca. Nie da się sprowadzić istoty Boga do innych istot, a tym bardziej przedmiotów lub jakichś abstraktów.



Awatar użytkownika
Hiba
Bywalec
Bywalec
Posty: 125
Rejestracja: 7 sty 2020
Lokalizacja: Kuala Lumpur
Wyznanie: Ateista
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Płeć:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Hiba » 2020-01-14, 17:12

Andej pisze:
2020-01-14, 17:04
Zabobon - człowiek zabobonny. Nie wiem, czy nie mylisz pewnych spraw. Czym innym jest stosunek do przesądów, czym innym do ludzi wierzących w nie. Nie szanując zabobonów, szanuję ludzi w nie wierzących.

Wiara w zabobony kojarzy Ci się z wiarą w Boga. Mi nie. Nie wierzę w automatyzm. Poza tym, bój jest Osobą. Bóg nie jest zdarzeniem, ale Istotą rozumną, i myśląca. Nie da się sprowadzić istoty Boga do innych istot, a tym bardziej przedmiotów lub jakichś abstraktów.
Szanowny Panie Andej,

Ja niczego nie mylę, ja uświadamiam niektórym, że wyśmiewanie przesądów jest tak samo w konsekwencji niemądre jak wyśmiewanie wiary. I to jest właśnie szacunek do człowieka, który tą wiarę lub przesąd wyznaje.

Proste.


Art: An Imagination that needs emotional evidence
Science: An Imagination that needs material evidence
Religion: An Imagination that needs Social evidence

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Andej » 2020-01-14, 17:16

Stosunek do człowieka nie jest tożsamy ze stosunkiem do jego poglądów, ani czynów. Między tym jest wielki rozbrat.



Awatar użytkownika
Hiba
Bywalec
Bywalec
Posty: 125
Rejestracja: 7 sty 2020
Lokalizacja: Kuala Lumpur
Wyznanie: Ateista
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Płeć:

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Hiba » 2020-01-14, 17:36

Czy jeśli wyśmieję podstawy Twojej wiary to przejdziesz obok tego obojętnie lub poczujesz się dotknięty? Przecież nie wyśmiewam człowieka ale jego poglądy! Przemyśl i przeczytaj mój pierwszy wpis w tym kontekście. Nie kontynuuję dalej tego wątku. Kto jest wrażliwy na bliźniego to zrozumiał.


Art: An Imagination that needs emotional evidence
Science: An Imagination that needs material evidence
Religion: An Imagination that needs Social evidence

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7175
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 848 razy

Re: Kominiarze, czarne koty... i inne głupoty

Post autor: Andej » 2020-01-14, 18:22

Nie rozumiesz? Czy nie chcesz?
Poza tym, nie wyśmiewam. Ino odrzucam. Spokojnie i poważnie. A może inaczej. Ignoruję. Zabobony, nie ludzi. Ani ich uczucia.



ODPOWIEDZ