ŁASKĄ JESTEŚMY ZBAWIENI.
Ty Panie jesteś pełen światła i potężniejszy od gór odwiecznych. Bo nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę,
a ci, których gniew nie dotknie, będą obchodzić Twe święto. Składajcie i wypełniajcie śluby wobec Boga naszego i Pana na wieki. 
????

ŁASKĄ JESTEŚMY ZBAWIENI
I CZYTANIE 2 Krn 36, 14-16
„Wszyscy naczelnicy Judy, kapłani i lud mnożyli nieprawości, naśladując wszelkie obrzydliwości narodów pogańskich i bezczeszcząc świątynię, którą Pan poświęcił w Jerozolimie. Pan Bóg ich ojców bez ustanku wysyłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków, aż wzmógł się gniew Pana na swój naród do tego stopnia, iż nie było już ratunku. Spalili też Chaldejczycy świątynię Bożą i zburzyli mury Jerozolimy, wszystkie jej pałace spalili i wzięli się do niszczenia wszystkich kosztownych sprzętów. Ocalałą spod miecza resztę król uprowadził na wygnanie do Babilonu i stali się niewolnikami jego i jego synów, aż do nadejścia panowania perskiego. I tak się spełniło słowo Pańskie wypowiedziane przez usta Jeremiasza: Dokąd kraj nie dopełni swych szabatów, będzie leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez 70 lat. Aby się spełniło słowo Pańskie z ust Jeremiasza, pobudził Pan ducha Cyrusa, króla perskiego, w pierwszym roku jego panowania, tak iż obwieścił on również na piśmie w całym państwie swoim, co następuje: Tak mówi Cyrus, król perski: Wszystkie państwa ziemi dał mi Pan, Bóg niebios. I On mi rozkazał zbudować Mu dom w Jerozolimie, w Judzie. Jeśli ktoś z was jest z całego ludu Jego, to niech Bóg jego będzie z nim, a niech idzie!”
Czytany dziś fragment stanowi „pigułkę” logiki historii zbawienia: Bóg nieustannie wychodzi ze swoją miłością do ludzi, jako wspólnoty, jak i do każdego z osobna. Ta miłość zostaje odrzucona. Człowiek zaślepiony swoim egoizmem, zniewolony grzechem nie dostrzega miłości Ojca, nie chce jej przyjąć i żyć dla niej. Taka postawa sprowadza na ludzi nieszczęście i człowiek cierpi. Bóg jednak nie jest mściwy, On zawsze pozostaje wierny w swojej miłości. Świadomość tego jest bardzo pomocna w przeżywaniu procesu nawracania się, bo ostrzega, poucza i daje tak bardzo potrzebną nadzieję. Możemy mieć nadzieję, że Bóg ostatecznie ulituje się nawet nad najbardziej zatwardziałymi, że Jego światłość dotrze nawet do najgłębszych ciemności. Odnajdź w tym Słowie nadzieje dla siebie, usłysz głos proroków, nie odrzucaj Bożych wysłanników. Pragnij być bliżej…







II CZYTANIE Ef 2, 4-10
„Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia – łaską bowiem jesteście zbawieni – razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach przeogromne bogactwo swej łaski okazać przez dobroć względem nas, w Chrystusie Jezusie. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili”.
Apostoł Paweł nawiązuje do rzeczywistości, która w Piśmie Świętym występuje we wszystkich odcieniach daru, łaskawości, życzliwości, wierności. Łaską jesteście zbawieni! Rzeczywiście łaska naszego Pana nieustannie nam towarzyszy i ciągle jest z nami. Wiedzie nas przez życie zarówno w dni słoneczne, jak i te najbardziej ponure. Ona utrzymuje ten świat w istnieniu, ona usprawiedliwia ludzkie nieprawości, ona rozlewa się obficie w otwartych sercach. Możemy jej doświadczac juz teraz i mocno ufamy, żenajmocniej doświadczymy jej mocy, na końcu ziemskiej pielgrzymki. Bóg wskutek potężnej miłości do człowieka razem z Chrystusem Jezusem przywraca nas do życia. To obietnica! Uczestniczysz w niej poprzez wiarę. Czy wierzysz? Czy ufasz, że łaską jesteś zbawiony? Czy ufasz, że to ona usprawiedliwia Twój grzech? Miłosierdzie Boże i Jego łaskawość nie zna granic…
EWANGELIA J 3, 14-21
„Jezus powiedział do Nikodema: Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu”.
Dzisiejsza Ewangelia daje nam okazję do zrewidowania naszych wyobrażeń na temat sądu Bożego. Decydujące znaczenie ma tu stwierdzenie, że ten, kto gardzi Bożą miłością sam siebie potępia. Bóg nie ma w tym żadnego interesu, by potępiać człowieka. On jest samą Miłością, która posuwa się tak daleko, że wydaje Syna na świat i za świat. Cały problem sprowadza się do tego czy przyjmiemy tę Miłość, tak by zaczęła w nas działać i przynosić owoce, czy też ukryjemy się przed jej światłem w ciemnościach własnej duszy. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. Krzyż jest nowym objawieniem Boga. Na drodze myśli ludzkiej do Boga, na drodze rozumienia Boga dokonuje się radykalny przewrót. On jest Bogiem miłości, Ojcem który nie cofa się przed ofiarą Syna, aby zbawić człowieka. Św. Paweł powtarza dzisiaj dwukrotnie w Liście do Efezjan: „Łaską jesteście zbawieni”. Bóg będąc bogaty w miłosierdzie przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował i dla nas umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Dar jest tam, gdzie jest miłość. A Miłość objawia się przez Krzyż. Tak powiedział Jezus do Nikodema. Miłością, która się objawia przez Krzyż jest właśnie Łaska. W niej odsłania się najgłębsze Oblicze Boga. On nie jest tylko Sędzią. Jest Bogiem nieskończonego majestatu i najwyższej sprawiedliwości. Jest Ojcem, który chce aby świat był zbawiony. Łaska jest darem zobowiązującym! Darem Boga Żywego, który zobowiązuje człowieka do nowego życia! „Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła”, tego zadziwiającego światła, które wypływa z Krzyża! „Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła”. Zbliża się do Krzyża. Podporządkowuje się wymaganiom Łaski. Krzyż jest wezwaniem do nadziei. Odnówmy się w duchu z wielkim pragnieniem Życia, Życia Łaski, które nieustannie podnosi człowieka i umacnia go 








