Wielbię Ciebie Mocy moja.

Wielbię Ciebie Mocy moja.

„Wszystko zaczyna się od modlitwy,która rodzi się w ciszy naszych serc””Wpatruj sie w Niego,rozmyślaj o Nim,uwielbiaj i staraj się Go naśladować”Jezus przenika nas,On wie-On wszystko wie,nie trzeba nic mówić,poprostu wpatrywać się w „Ukrytą Miłość”,a On napełni nas swoim pokojem i miłością.

„Nic Ci nie odbierze Twojej chwały, Panie…”
*
Nic Ci nie odbierze
Twojej chwały, Panie…
Żadna ludzka nędza
Żadna niemoc ducha
Wszechmoc Twa choć skryta
Nad kim chce powstanie
Nad iskrą się martwą
Pochyli, rozdmucha…
*
Nic Ci nie odbierze
Twojej chwały, Panie…
Ani grzesznik wprawny
Ani głos bluźniercy
Niejeden się jeszcze
Pawłem z Szawła stanie
Niejeden się święty
Znów zrodzi z mordercy…
*
Nic Ci nie odbierze
Twojej chwały, Panie…
Ni puste świątynie
Ni zepsucie ludzi
Ani pióro- Judasz
Co mu się pisanie
Na Twe uwielbienie
I na służbę nudzi…
*
A choćby się demon
Z demonem zmówili
I choćby w czyn wprawny
Wcielili działanie
I choćby umysły
Najświętsze zaćmili…
Nic Ci nie odbierze
Twojej chwały, Panie…
*
Anna Dawidowy

A Sincere Worship by Kids

A Sincere Worship by Kids

Gepostet von Shiny Philip am Mittwoch, 21. Oktober 2015

 

GODZINA ŚWIĘTA z Czwartku na Piątek

Jedną z najpiękniejszych praktyk wynagradzających Panu Jezusowi za nasze grzechy jest Godzina Święta. Chrystus wskazał to nocne czuwanie Małgorzacie Marii Alacoque podczas trzeciego objawienia w 1674r., kiedy powiedział:
„A we wszystkie noce z Czwartku na Piątek dam ci uczestnictwo w tym śmiertelnym smutku, który odczułem w Ogrodzie Oliwnym. I żeby Mi towarzyszyć w tej pokornej modlitwie, którą zanosiłem wówczas do Mego Ojca wśród wszystkich Moich udręczeń, będziesz wstawać między godziną jedenastą a północą, by w ciągu godziny klęczeć wraz ze Mną z twarzą pochyloną ku ziemi. A czynić to będziesz tak dla uśmierzenia gniewu Bożego, błagając o Miłosierdzie tak dla grzeszników, jak dla złagodzenia w pewien sposób goryczy, którą czułem z powodu opuszczenia Apostołów, tak iż musiałem czynić im wyrzuty, że nie mogli czuwać ze Mną jednej godziny.”


Godzina święta – rozmowa duszy z Jezusem – ks. Piotr Glas.

                                                                            Wizyta.

Codziennie w południe pewien młody człowiek zjawiał się przy drzwiach kościoła i po kilku minutach odchodził. Nosił kraciastą koszulę i podarte dżinsy, tak jak wszyscy chłopcy w jego wieku. Miał w ręku papierową torebkę z bułkami na obiad.
Proboszcz, trochę nieufny zapytał go kiedyś, po co tu przychodzi. Wiadomo, że w obecnych czasach istnieją ludzie, którzy okradają również kościoły.
Przychodzę pomodlić się – odpowiedział chłopak.
Pomodlić się… Jak możesz modlić się tak szybko?
Och… codziennie zjawiam się w tym kościele w południe i mówię tylko:
„Jezu, przyszedł Jim”, potem odchodzę.
To maleńka modlitwa, ale jestem pewien, że On słucha.

W kilka dni później, w wyniku wypadku przy pracy, chłopak został przewieziony do szpitala z bardzo bolesnymi złamaniami. Umieszczono go w pokoju razem z innymi chorymi. Jego przybycie zmieniło oddział.
Po kilku dniach, jego pokój stał się miejscem spotkań pacjentów z tego samego korytarza. Młodzi i starzy spotykali się przy jego łóżku, a on miał uśmiech i słowo otuchy dla każdego. Przyszedł odwiedzić go również proboszcz i w towarzystwie pielegniarki stanął przy łóżku chłopaka.
Powiedziano mi, że jesteś cały pokiereszowany, ale że pomimo to wszystkim dodajesz otuchy. Jak to robisz?.
To dzięki Komuś, Kto przychodzi odwiedzić mnie w południe. Pielęgniarka przerwała mu:
Tu nikt nie przychodzi w południe…
O, tak! Przychodzi tu codziennie i stając w drzwiach mówi:

„Jim, to Ja, Jezus” – i odchodzi.

 

Psalm Mojżeszowy

 

 

Tratwa

Gepostet von Zespół Uwielbienia OdNowa am Mittwoch, 1. Februar 2012

 

Wielbić można również poprzez właściwe używanie talentu, którym obdarował nas Bóg.

 

Coś pięknego

Gepostet von Bożena Wójcik Dębosz am Sonntag, 17. Februar 2019

 

Autentyczne dzieło sztuki wykonane z piasku

 

Đừng bao giờ nghĩ rằng đời sống tu trì là chỉ có đọc kinh sớm tối không thôi nha, sai lầm đấy. Ca múa hoặc hát thánh ca cũng là một cách để cầu nguyện đấy nhé! Dành cho những ai sống với ơn gọi tu trì nhé! Những nữ tì của Chúa

Gepostet von Lặng Thầm am Montag, 16. Oktober 2017

 

Chcę oddawać Bogu miłość której potrzebuje . Tylko dzięki niemu tak naprawdę ją znajduję .
Paweł Paul Szeliga

Jezu, ufam Tobie. Trzy słowa. Tylko trzy słowa a jaka moc w nich tkwi. Niewyobrażalna.

Jakiś czas temu, kiedy znowu miałam gorszy czas w swoim życiu, kiedy czułam, że nic nie ma sensu a Boga albo nie ma, albo o mnie zapomniał, usłyszałam od bliskiej mi osoby pewną radę. „Kiedy wydaje Ci się, że wszystko się wali, że będzie już tylko gorzej, uwielbiaj wtedy Pana tak, jak tylko dasz radę i mów na głos, szeptem, albo w myślach „Jezu, ufam Tobie”. Powtarzaj to non stop, a jeśli to dla ciebie za dużo to powtarzaj samo imię „Jezus”. Zaufaj mi i zrób tak, spróbuj.” Na początku podeszłam do tej rady z wielkim dystansem a nawet ironicznym uśmieszkiem. Jest mi przecież tak źle, nie widzę sensu żeby dalej żyć, modlić się, żeby trwać w moim „połamanym” małżeństwie, wszystko jest do bani a jakieś klepanie i powtarzanie jednego lub kilku słów ma mi pomóc się ogarnąć i stanąć na nogi? Żarty jakieś. Po tym moim buntowniczym myśleniu, takim bardzo anty przyszedł czas, że najzwyczajniej w świecie zmiękłam i stwierdziłam „A co mi zależy, przecież mogę spróbować, korona mi z głowy nie spadnie, przecież to żaden wysiłek a może faktycznie mi pomoże.” I wiecie co? Pomogło i to praktycznie od zaraz. Kiedy przymknęłam oczy i zaczęłam mówić „Jezu, ufam Tobie” najpierw nieśmiało w myślach, chwilę potem szeptem, aż w końcu półgłosem, stało się coś niesamowitego, coś czego nie potrafię racjonalnie wyjaśnić. Spłynął do mojego cierpiącego serca taki pokój, takie wyciszenie, taki ogromny spokój a jednocześnie jakby i siła, że aż zaczęłam płakać, bo zrozumiałam jak wielka łaska mnie wypełniła i że jest przy mnie Jezus. Zrozumiałam też jak cenną radę dostałam od kogoś kto bardzo chciał mi pomóc…

Od tamtego dnia upłynęło już parę miesięcy a ja nadal, najczęściej kiedy jest mi bardzo źle, kiedy dopada mnie jakiś strach i zwątpienie, szepczę „Jezu, ufam Tobie” i wierzcie mi to zawsze pomaga, ale jest jeden warunek – trzeba starać się wypowiadać te słowa z głęboką wiarą i ufnością i absolutnie nie można ich traktować jak jakieś „czary-mary”. Jezus wtedy wycisza nas, uspokaja, zdaje się nawet mówić, że jest i czuwa, że chroni i nigdy o nas nie zapomina.

Jezu, ufam Tobie. I nie przestanę. Amen.
Katarzyna

Gdy nam źle pomyślmy o tych , którzy mają gorzej , pójdźmy do nich, poświęćmy czas, przeprośmy … Nikt nie obiecał nam jutra ! Każda chwila to łaska.
Uwielbiajmy Boga w każdej sytuacji w naszym życiu ! Skupmy się na tym co mamy a nie na tym, czego nam brak . Kochajmy , bądźmy wdzięczni , dzielmy się tym co sami otrzymaliśmy z miłości Bożej !
Paweł Paul Szeliga

Grzegorz Kloc "PERŁY"

GRZEGORZ KLOC, muzyk i wokalista, kompozytor, który w przeszłości współpracował między innymi z takimi gwiazdami polskiej sceny jak Natalia Kukulska, De Mono, Maryla Rodowicz, Ryszard Rynkowski czy DAAB, dziś nagrywa chrześcijańskie płyty, koncertuje i świadczy o Jezusie.Kiedy miałem 22 lata i wracałem z koncertu z Natalią Kukulską (jako muzyk jej zespołu), uderzyliśmy w nieoświetloną ciężarówkę w środku nocy. Straciłem wzrok na prawe oko, moja czaszka pękła na pół, część oczodołu się osunęła, wycięli mi kawałek opony mózgowej. Operacja trwała wiele godzin, a ja przez dwa tygodnie powoli dochodziłem do "pełnej" świadomości.Trzy i pół tygodnia po wypadku na własną prośbę wyszedłem ze szpitala i od razu byłem na scenie z Kukulską. Oczywiście chodziłem "po ścianach" i musiałem występować na siedząco, ale jakoś grałem… Trepanacja czaszki od "ucha do ucha" czyli obustronna, bardzo skomplikowany uraz głowy, sprawiła mi ogromne problemy.Przez około rok nawet nie umiałem sam przelać wody z czajnika do szklanki. Grając próby z Natalią do płyty pt. "Światło", zacząłem częściej sięgać po Pismo Święte. Kiedyś po próbie otworzyłem Biblię i przeczytałem, idąc ulicą po Warszawie, że Bóg szuka!… prawdziwych czcicieli, którzy by Mu oddawali część w prawdzie i w duchu. Powiedziałem Bogu wtedy: "Boże, ja chcę właśnie takim być… prawdziwym czcicielem Jezusa". Nawet nie wiedziałem wtedy, ile to kosztuje… Ale o tym potem.Po roku od operacji na własną prośbę odstawiłem leki, które miały mnie chronić przed powikłaniami i zacząłem znów pić alkohol. Nałóg, w który wpadłem jako 16-latek, nie odpuścił. wracałem z pracy w agencji, która bookowała koncerty De Mono, Sixteen, Lady Pank, Urszuli. Wypijałem codziennie trzy "Warki Strong". Chodziłem też w nocy do alkoholowego sklepu, wołając do Boga, by zabrał mnie z tej ziemi. Rozwaliła się większość relacji, które miałem. Straciłem wielu przyjaciół. Nieraz wisiałem przez okno na 6. piętrze, chcąc skoczyć.Kiedy miałem 27 lat, spotkałem się z Duchem Świętym i oddałem swoje życie Bogu, doznałem nadprzyrodzonych rzeczy od Pana Jezusa. Jeśli nie masz wiary, nie możesz żyć jego nadnaturalnym życiem. Resztę historii dopowiem później lub wyśpiewam".

Gepostet von Uwierzwboga.pl am Samstag, 14. Juli 2018

 

Arcybiskup rapuje z młodzieżą – Należę do Ciebie – Arena Młodych

Uwielbiam Twoje Imię – PRAY SESSION II

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *